Dodaj do ulubionych

spotkalam ideała

22.02.06, 20:26
Tydzien temu poznalam faceta.Zaczepił mnie w pubie.Spotkalismy sie 2 dni
temu.Po pierwszej randce stwierdzam, ze to facet z gatunku, jakiego ciezko
znalezc.Jest niemaze idealny.Mam dwa pytania, moze glupie, ale ostatni raz
bylam na randce jakies 6 lat temu (bo bylam w stalym zwiazku)i juz nie wiem,
jak mam postepowac. Po randce sie jeszcze nie odezwal-czy to jest zly znak?
Wstepnie sie umowilismy na przyszla sobote, ale czy nie powinien sie mimo
wszystko odezwac na drugi dzien po randce? A jezeli sie nie odezwie do konca
tygonia, czy ja mam do niego zadzwonic?Czy to facet sie powinien pierwszy
odezwac? Wiem ze to dziecinne, ale nie chce tego spieprzyc.
Obserwuj wątek
    • fr-edza Re: spotkalam ideała 22.02.06, 20:29
      Ja bym nie dzwoniła,wole jak to faceci za mną wydzwaniają.
      • ana258 Re: spotkalam ideała 22.02.06, 20:44
        Chyba masz racje, nie bede dzwonila.Boze czuje sie jak uczennica z podstawówki,
        ktora nie wie jak postepowac z facetami.
        • fr-edza Re: spotkalam ideała 22.02.06, 20:52
          ana nie martw się,bedzie ok:)Jak mu zależy to sam zrobi pierwszy krok,a nachalną
          też nie dobrze być.Powodzenia:):):)
    • john_malkovitch A ja wciąż czekam na swoją ideałę.. 22.02.06, 20:30


      • cala_w_kwiatkach Re: A ja wciąż czekam na swoją ideałę.. 22.02.06, 21:15
        nie dzwon, jak koles zainteresowany to sam sie odezwie, faceci maja regułe, ze
        na drugi dzien nie dzwonia zeby se panienka nie pomyslała ze juz go ma w
        grasci:) hehehe
        • john_malkovitch Re: A ja wciąż czekam na swoją ideałę.. 23.02.06, 01:09
          No tak...
          Ale ja tym czasem do nikogo dzwonić nie zamierzam...
          ;-)
      • kropka.nad.zet oj, czepiasz się :D 23.02.06, 08:24
        na pewno z aniołem ten ideał się jej zmieszał i skojarzył
        chciała, bidula powiedzieć i to, i to
        skoro można powiedzieć: spotkałam anioła, to dlaczego nie można: ideała? :DDD
    • magdalena2lbn Re: spotkalam ideała 22.02.06, 20:50
      Nie dzwoń,niby nastała pora na nowoczesne kobiety,ale oni wolą sami zdobywać
      tradycyjnie.Jeśli zrobiłaś na nim takie samo duze wrażenie odezwie sie jak nic.
      A jeśli nieco mniejsze, zostanie Ci niesmak,gdyby chciał się migac.Z własnych
      doswiadczeń wiem,że najlepsze jest umawianie sie na konkretny termin,( nawet z
      koleżankami).Telefon gdy cos komus wypada.
      A takie wstępne jest zupełnie niezobowiazujące.
      W/g mnie nie wyglada to optymistycznie.
      • orgasmo Zrob tak: 22.02.06, 21:00
        Powinien zadzwonic nastepnego dnia i powiedziec, ze bylo super.
        Jezeli uwazasz, ze warty jest ciagle blizszego przyjrzenia sie to
        zadzwon w piatek z ustaleniem szczegolow na sobote. Rozmowa ustalajaca
        sporo wyjasni. Jezeli nie masz ochoty, nie dzwoni i zostaw to na chybil
        trafil. Na sobote umowiliscie sie juz ze szczegolami?

        Gdy kobieta mowi, ze zadzwoni - zadzwoni po dotarciu do domu.
        Gdy mezczyzna mowi, ze zadzwoni - zadzwoni zanim umrze :).
      • ana258 Re: spotkalam ideała 22.02.06, 21:01
        Nie wyglada to optymistycznie??no tez mi sie tak wydaje. Bo gdyby mu zalezalo to
        by sie odezwal juz na drugi dzien nie? No chyba ze przesadzam.
        • orgasmo Randkowy savoir-vivre :). 22.02.06, 21:06
          Nie przesadzasz. Ciagle telefon na drugi dzien obowiazuje.
          To sympatyczna norma odrozniajaca dobrze ulozonego faceta
          od buraka.
          Jezeli nie dzwoni to: nieobyty, ukradli mu komorke, nie zalezy mu.
          Facet ktoremu zalezy na kolejnej randce zadzwoni nawet bez telefonu :).
          • magdalena2lbn Re: Randkowy savoir-vivre :). 22.02.06, 21:10
            Podpisuję sie rękami i nogami pod madrościa życiową orgasmo.Myśłe tak samo ,ale
            on/ona ładnie umie to ując w słowa :-)
            • orgasmo Re: Randkowy savoir-vivre :). 22.02.06, 21:13
              Orgazm nalezy demokratycznie do obu plci :). Moj orgasmo jest
              rodzaju meskiego. Oczywiscie z udzialem kobiecym :).
          • vatazhka Re: Randkowy savoir-vivre :). 22.02.06, 21:14
            Chyba, że koledzy byli bardziej trzeźwi i uświadomili, że ta panna wczoraj to
            wcale taka ładna nie była... :]
          • cala_w_kwiatkach Re: Randkowy savoir-vivre :). 22.02.06, 21:16
            a jak sie dzwoni bez telefonu? puszka + sznurek? ;)
            bo ja bym nie chciała rachunkow płacic
            • orgasmo Re: Randkowy savoir-vivre :). 22.02.06, 21:21
              Dzwoni sie :). Nasza wyobraznia i przedsiebiorczosc gdy chcemy
              miec druga randke nie ma sobie rownej :). Brak telefonu na drugi
              dzien jest, niestety, w 80% wyjasniajacy.
            • bzz_bzz Re: Randkowy savoir-vivre :). 22.02.06, 21:25
              cala_w_kwiatkach napisała:

              > a jak sie dzwoni bez telefonu? puszka + sznurek? ;)
              > bo ja bym nie chciała rachunkow płacic

              Raz w parapet, dwa razy w rynne ;)
    • istna Re: spotkalam ideała 22.02.06, 21:47
      Jeśli jest polonistą, to już raczej nie zadzwoni..
      • orgasmo Facet polonista. 22.02.06, 22:06
        Po facecie poloniscie nie bedzie wielkiego zalu :).
        To sfeminizowany kierunek i cos kobiecego na nim zostaje :).
      • widokzmarsa Re: spotkalam ideała 23.02.06, 00:36
        a polonistki są oddzwaniają?
    • au.lait Re: spotkalam ideała 23.02.06, 00:11
      Zły znak: faceta znasz tydzień, a już tobą telepie, że się nie odezwał.
      Kobieto, przsystopuj, bo zwariujesz z lekka, kiedy ewentualnie w przyszłosci
      esemesika ci nie odeśle. I co wtedy będzie? Płacz i "...on mnie już niee
      kochaaa...".
    • mmagi ja tez,okazał sie alkoholikiem:> 23.02.06, 01:17

      • magnusg Re: ja tez,okazał sie alkoholikiem:> 23.02.06, 09:46
        A to jest teraz wasz nowy kobiecy ideal mezczyzny???
        Przystojny,bogaty,romantyczny,alkoholik??:)))
    • ana258 Re: spotkalam ideała 23.02.06, 21:54
      no i nadal nie zadzwonił:)ale co tam...jak nie ten to inny.Aha i nie jest chyba
      alkoholikiem.Przynajmniej jak mnie zaczepił to był w 100%-tach trzezwy.
      • orgasmo Rzuc monete :). 23.02.06, 22:07
        Orzel - dzwonisz do niego i pytasz co z sobota.
        Reszta - tez dzwonisz i pytasz co z sobota :). Moze on potrzebuje
        kobiecego szlifu. Zobaczysz moze warto go podszlifowac. Bedziesz miala
        przynajmniej jasnosc. I ewentualniwe w sobote zaczniesz obcinac innych
        facetow.
        Zrob tak.
        • ana258 Re: Rzuc monete :). 23.02.06, 22:11
          Jest za granicą, bedzie chyba jutro wieczorem.Moze wtedy zadzwoni?Gdyby
          zadzwonil i sie zapytal czy z sobota jeszcze aktualne ,to wtedy bym juz
          wiedziala co dalej robic.
          • orgasmo Re: Rzuc monete :). 23.02.06, 22:17
            Za granica inna sprawa. Moze wyslal golebia i golab nie trafil :).
            Nie majac pewnosci zawsze interpretuj sytuacje na korzysc mezczyzny.
            Na pewno wiec zadzwoni. Dlaczego nie mialby zadzwonic?
            Jak nie zadzwoni zadzwon Ty w sobote do poludnia i zapytaj co z planami.
            Tez bedzie jasnosc. Masz przeciez prawo ukladac sobie sobotni wieczor :).
            • magdalena2lbn Re: Rzuc monete :). 23.02.06, 22:46
              orgasmo(man :-)-napisał:
              "Jak nie zadzwoni zadzwon Ty w sobote do poludnia i zapytaj co z planami"
              Nie podpuszczaj jej z tym dzwonieniem,bo jeszcze naprawdę zadzwoni i ideał sie
              wścieknie jak bedzie musiał zapłacić za rozmowę od granicy ;-)
              • orgasmo Re: Rzuc monete :). 23.02.06, 23:08
                W sobote juz bedzie w kraju. To bedzie lokalna rozmowa.
                Duzo wyjasniajaca :). Telefonowanie ma przyszlosc.
                • ana258 Re: Rzuc monete :). 24.02.06, 16:30
                  Zdecydowalam ze nie bede dzwonic.To facet ma zdobywac, a jak olał sprawe to trudno.
                  • orgasmo Decyzja :). 24.02.06, 17:02
                    Podjecie decyzji jest wazne. Uzyskuje sie spokoj :). Wszystkie rozterki
                    prowadzace do podjecia decyzji nami "miotaja". Z Twoich poprzednich
                    entuzjastycznych postow wynikalo, ze jestes mocno oczarowana jednorazowym
                    spotkaniem. Stad moja sugestia, zeby zadzwonic i sie absolutnie upewnic.
                    Tez mialabys pewnosc. Generalnie potrzeba tygodnia lub trzech spotkan
                    aby miec jakies poczatkowe dane do oceny. Z jednym spotkaniem to tak jak
                    z lotem narciarskim. Wyjdzie albo nie wyjdzie. Na dwoje babka wrozyla :).

                    Papierkiem laktmusowym po pierwszej randce jest zawsze telefon lub jego brak.
                    Pisalem juz o tym wczesniej. Facet chcacy sie spotkac po raz drugi zadzwoni
                    nawet "spoza grobu" :). Nic go nie zatrzyma. Sila oczu kobiecych oczu i wlosa
                    lonowego przekracza 1000 KM :). Mezczyzni nie znaja silniejszego przyciagania.
                    Przyciaganie ziemskie to pikus :).

                    Uwazam, ze niedzwonienie to tez dobra opcja. Nie ma co krecic
                    kluczem w stacyjce gdy rozrusznik nie dziala :). Masz jasnosc rowniez.

                    W sobote wieczorem moze zdarzyc sie zupelnie cos nowego :).
                    Powinnas jednak wyjsc z domu.

                    Powodzenia,
                    orgasmo.


                  • magdalena2lbn Re: Rzuc monete :). 24.02.06, 17:03
                    No i bardzo dobrze .Gdyby miał ochote z Toba iśc juz dawno wiedziałabyś
                    wszystko dokładnie,co gdzie kiedy i w czym.Zbył Cie mglista obietnicą wiec
                    niech sie buja .
    • olek_creative ideał tzn n/t ?? 24.02.06, 17:14
    • ana258 Re: spotkalam ideała 24.02.06, 19:42
      Jutro nie mam zamiaru siedziec w domu-ide na impreze i pewnie i tak go
      spotkam:)I nie mam zamiaru go unikac.Uwiezcie mi,to jest na prawde ideał.Zrobił
      na mnie ogromne wrazenie i czuje sie sparalizowana.No ale moze jeszcze
      zadzwoni:)Ma czas do jutra
    • ygra Trudnosci ze zblizeniem sie do idealu . 24.02.06, 20:03
      ana258 napisała:

      " to facet z gatunku, jakiego ciezko znalezc."

      Wyglada na to ze masz racje :). Co do prosby o uwierzenie
      na slowo i opis to nie wierze. Mam prawo :).
      Tak jak sama piszesz uplynela duza przerwa w Twoich randkach
      wiec byc moze masz obnizona poprzeczke.
      Pozdrawiam.
    • ana258 Re: spotkalam ideała 24.02.06, 20:16
      Mysle ze mozesz mi uwierzyc-ja wiem, ze kazdy ma swoj gust, ale sa osoby, ktore
      moga sie podobac kazdemu, tak jak np. Brad Pitt lub Angelina Jolie.ten moj ideał
      którego poznałam nie jest ładny, tylko męski. Typ urody to mieszanka Pawła
      Małaszyńskiego z Zakościelnym, ma cos z Bruca Willisa a sylwetke Brada Pitta.To
      tyle na temat wyglądu. Reszta tez idealna:)
      • magdalena2lbn Re: spotkalam ideała 24.02.06, 20:25
        To jeśli TY nie jesteś krzyżówką - SALMY HAYEK,CINDY CROWFORD I KASI
        CICHOPEK....to głowe dam,ze nie jesteś w jego typie.
        I pewnie dlatego nie zadzwonił i nie napiera na spotkanie ;-)))
        • ana258 Re: spotkalam ideała 24.02.06, 20:30
          Nie jestem:)
    • nattashaa Re: spotkalam ideała 24.02.06, 20:19
      Skoro sie nie odezwal to znaczy ze ty nie jestes jego idealem:)
      • ana258 Re: spotkalam ideała 24.02.06, 20:22
        najwyrazniej masz racje.musialam powiedziec cos nie tak, bo gdybym mu sie nie
        podobala, to by mnie nie zaczepił.A wydawalo mi sie ze randka byla udana.
      • ygra Prawie ideal. 24.02.06, 20:26
        Cokolwiek bys napisala to ma on podstawowe luki w obyciu.
        Po randce sie dzwoni i wymysla sie daleka podroz jak sie
        nie chce spotkac ponownie. Obycie jest rownie wazne jak wyglad.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka