swietny_mikolaj
28.11.02, 13:30
....i w związku z tym, opowie Wam bajkę:
Dawno, dawno temu, podczas pewnego pięknego Bożego Narodzenia Święty
Mikołaj przygotowywał się właśnie do swojej corocznej podroży po
świecie. Jednak od samego poranka wszędzie piętrzyły się same
problemy... Czworo elfów zachorowało, a zastępcy nie produkowali zabawek
tak szybko, więc Mikołaj zaczął podejrzewać, ze może nie zdążyć...
Następnie żona Mikołaja oświadczyła mu, ze jej Mama ma zamiar wkrótce
ich odwiedzić, co bardzo zdenerwowało, a nawet wyprowadziło z równowagi
Świętego Mikołaja. Na domiar złego, kiedy poszedł zaprzęgać renifery,
okazało się, ze trzy z nich są w zaawansowanej ciąży, a dwa inne zwiały
- Bóg jeden wie dokąd. Święty Mikołaj zdenerwował się jeszcze bardziej ...
Kiedy zaczął pakować sanie, jedna z płóz złamała się. Worek runął na
ziemie, a zabawki rozsypały się dookoła. Wkurzony Mikołaj postanowił
wrócić do domu na kawę i szklaneczkę whisky. Kiedy jednak otworzył
barek, okazało się, ze elfy ukryły cały alkohol i nic nie było do
wypicia...
Roztrzęsiony Święty Mikołaj upuścił dzbanek do kawy, który roztrzaskał
się na kawałeczki na podłodze w kuchni. Poszedł więc po szczotkę, ale
okazało się, ze myszy zjadły włosie, z którego była zrobiona...
I właśnie wtedy zadzwonił dzwonek u drzwi... Mikołaj poszedł otworzyć.
Za drzwiami stal mały biały aniołek z piękną, wielką choinką. Aniołek
radośnie zawołał:
- Wesołych Świąt, Święty Mikołaju! Czyż nie piękny mamy dziś dzień?
Przyniosłem dla Ciebie choinkę. Prawda, ze jest wspaniała? Gdzie
chciałbyś, żebym ją wsadził?...
....stąd właśnie drogie dzieci wzięła się tradycja aniołka na czubku choinki.
Pozdrawiam