20.07.06, 01:30
cytat: 'Indywidualizacja jest naszym losem. Wszelkie myślenie na temat
codziennych sposobów radzenia sobie z jej wpływem musi wychodziż od uznania
tego faktu. Indywidualizacja zapewnia coraz wiekszej rzeszy ludzi nie znaną
wcześniej swobodę eksperymentowania, ale obarcza ich tak`żę nie znanym
wcześniej obowiązkiem radzenia sibie z konsekwencjami owych eksperymantów.
Ziejąca przepaść między prawem do stanowienia kontroli nad warunkami
spolecznymi, ktore umożliwiają lub przekreślają takie samostanowienie, wydaje
się główną sprzecznością płynnej nowoczesności, sprzecznością, ktorej-metodą
prób i błędów, poprzez refleksję krytyczną i śmiałe eskperymentowanie-
będziemy musieli nauczyć wspólnie stawiać czoło.'
Obserwuj wątek
    • wielo-kropek Re: Madre! :) 20.07.06, 01:47
      Nic nie musi. Moze tez rownie dobrze byc i tak, ze jeden podporzadkuje sie
      drugiemu i ten podporzadkowany nie musi wcale eksperymentowac czy decydowac
      za siebie, bo ten jego "zwierzchnik" za niego bedzie to robil. Zreszta, na
      wieksza skale w swiecie biznesu dokladnie to tak wlasnie wyglada. Jednak
      kiedy czlowiek decyduje sie na eksperymentacje, robi to z wyboru, dobrowolnie,
      odpowiedzialny jest za nia, za swoje czyny. Ponosi, a przynajmniej powinien
      ponosic, pelna odpowiedzialna konsekwencje swoich czynow czy swojego wyboru.
      • mahadeva Re: Madre! :) 20.07.06, 01:49
        Niestety czlowiek ma czasem przebłyski potrzeby samorealizacji...

        Kurcze straszna jest ta uniformizacja w naszym spoleczenstwie, same klony...
      • mahadeva Re: Madre! :) 20.07.06, 01:51
        a to nie jest tak, ze mamy, ze tak powiem, moralny obowiazek, rozwijac sie
        przez eksperymantownie?
        • wielo-kropek Re: Madre! :) 20.07.06, 02:26
          Czlowiek ma przeblyski oczywiscie.Eksperymentowac naszym moralnym obowiazkiem
          raczej nie jest lecz bym powiedzial potrzeba naszej natury by funkcjonowac w
          zdrowiu (fizycznym i psychicznym -jedno z drugim jest zwiazane i najlepiej jest
          kiedy jedno i drugie idzie w parze, noga w noge). Naszym obowiazkiem jest
          oczywiscie rozwijac nasze talenty, co rownie dobrze mozna nazywac tez
          eksperymentowaniem. Jednak nie eksperymentowanie z obowiazku lecz z natury. To
          tak jak milosc bym powiedzial. Nie kochac z obowiazku, zmuszajac siebie lecz z
          natury, z potrzeby prawidlowego egzystowania, rozwoju.........szukania czy
          bycia szczesliwym.
          • mahadeva Re: Madre! :) 20.07.06, 02:36
            Maly hedonista :))

            Mam do Ciebie pytanie, czy ja moge w takim razie robic to, co jest jak
            najbardziej spojne z moja natura, chocby bylo sprzecze z zasadami spolecznymi?
            Np. nieposiadanie meza? lenienie sie?
            • wielo-kropek Re: Madre! :) 20.07.06, 02:49
              Kazdy z nas nim po czesci jest. Ja rowniez, ale nie w pelnym tego slowa
              znaczeniu. Swoja rozkosz opieram na wspolpracy ze swoim rozsadkiem z
              potrzebami dnia codziennego. Moralnosc Boga mnie glownie oczala, a ona nie
              tylko cielesnej rozkoszy od nas wymaga. Czasem jakze poswiecen. Wroce
              jeszcze na moment do wczesnieszej rozmowy. Zapomnialem dodac ze jesli uznac
              zasade i koniecznosc eksperymentowania jako naszego obowiazku moralnego dla
              naszego rozwoju, to nasze zycie bedzie niczym innym jak wyscigiem szczurow.
              Tak naprawde to 99% z nas zyje na cudzych eksperymentach. To mala grupa
              naukowcow robi wynalazki a my jedynie z nich korzystamy. No, ale mozemy
              twierdzic ze robimy swoje eksperymenty.
        • kotbehemot6 Re: Madre! :) 20.07.06, 09:57
          Może wcale nie "eksperymentujemy"- tylko od wieków poełniamy te same błedy i na nich sę uczymy-a hasło "eksperyment" rozumiemy tylko indywidualnie w stosunku do samego siebie. Taj naprawde w sferze uczuciowej nic nowego od wieków nie wymyłśono- zmieniła sie otoczka społeczno-prawna- i każde wyjście poza schemat ustalony wielowiekową tradycją grozi ostracyzmem społecznym albo sankacjami prawnymi.
          • mahadeva Re: Madre! :) 20.07.06, 15:41
            szkoda, ze te normy w ogole czasem nie pasuja do poszczegolnych osob...


            kotbehemot6 napisała:

            > Może wcale nie "eksperymentujemy"- tylko od wieków poełniamy te same błedy i
            na
            > nich sę uczymy-a hasło "eksperyment" rozumiemy tylko indywidualnie w
            stosunku
            > do samego siebie. Taj naprawde w sferze uczuciowej nic nowego od wieków nie
            wy
            > myłśono- zmieniła sie otoczka społeczno-prawna- i każde wyjście poza schemat
            us
            > talony wielowiekową tradycją grozi ostracyzmem społecznym albo sankacjami
            prawn
            > ymi.
    • saskiaplus1 Re: Madre! :) 20.07.06, 09:35
      "Ziejąca przepaść między prawem do stanowienia kontroli nad warunkami
      spolecznymi, ktore umożliwiają lub przekreślają takie samostanowienie, wydaje
      się główną sprzecznością płynnej nowoczesności" - albo to nieskładne,
      pseudofilozoficzne pitu-pitu, albo źle przepisałąś. Przepaść między prawem a czym?
      • mahadeva Re: Madre! :) 20.07.06, 15:46
        kurcze pozno bylo, zle przepisalam, wieczorem poprawie...
      • mahadeva Poprawione, voila! :) 20.07.06, 22:15
        "Ziejąca przepaść między prawem do stanowienia o własnym losie a zdolnością
        sprawowania kontroli kontroli nad warunkamispolecznymi, ktore umożliwiają lub
        przekreślają takie samostanowienie, wydaje się główną sprzecznością płynnej
        nowoczesności"
        • szefu13 Re: Poprawione, voila! :) 20.07.06, 22:39
          Nadal chrzan mimo, że już zdanie ma gramatyczny sens :)))). Niech autor mówi za
          siebie! Jak swiat swiatem, to włąśnie prawo i warunki społeczne określały i
          określają wolność jednostki. I o czym tu gadać?
          • mahadeva Re: Poprawione, voila! :) 20.07.06, 22:40
            No gadam, bo czuje niezle zamieszanie w swoim zyciu! :)
            • szefu13 Re: Poprawione, voila! :) 20.07.06, 22:43
              Znaczy się chłop dorwał? :))))))))
              • mahadeva Re: Poprawione, voila! :) 20.07.06, 22:48
                jestes kochany :)

                wtedy byloby ok :) zaczalby sie seks i juz nie myslalabym o niczym :)

                ale wlasnie ni chlopa na horyzoncie i co ja mam o tym myslec? ;) jedyna
                przyjemnoscia osladzajaca mi zycie sa takie lektury :)
    • c.ynik Re: Madre! :) 20.07.06, 22:06
      nie madre, tylko antynomiczne
      do tego nieporadnie wtorne
      pseudofilozoficzny belkot

      pozdr.
      kb
      • mahadeva Re: Madre! :) 20.07.06, 22:13
        nic bardziej filozoficznego nie znam, co mogloby mi sie teraz przydac :)
        • c.ynik Re: Madre! :) 20.07.06, 22:34
          filozofie 'uprawia' sie dla czystej przyjemnosci (najczesciej intelektualnej), a nie z pobudek pragmatycznych - to sztuka, artyzm myśli
          a co by Ci sie teraz najbardziej przydalo?
          • mahadeva Re: Madre! :) 20.07.06, 22:42
            ja lubie duzo myslec, ale bodzce sa bardzo rzeczywiste, chocby to byla dosc
            abstrakcyjna rzeczywistosc
      • mahadeva Re: Madre! :) 20.07.06, 22:16
        wtorne :) ja ani nikt z moich znajomych nie znal wczesniej takich mysli :))))
        • c.ynik Re: Madre! :) 20.07.06, 22:41
          o ile udalo mi sie ogarnac watek przewodni, to autorowi akapitu blisko (skrajny eufemizm) do egzystencjalizmu, a tym tematem zajmowalo/zajmuje sie wielu wybitnych ludzi i powstalo wiele b. dobrych prac, niekiedy (arcy)dziel
          • mahadeva Re: Madre! :) 20.07.06, 22:45
            niestety nie znam :/ ale moi znajomi dziwia sie, ze czytam takie rzeczy, sama
            sie sobie dziwie, ze wole to niz Kod, Cień albo Wood
          • mahadeva Re: Madre! :) 20.07.06, 22:45
            Polec cos :)
            • c.ynik Re: Madre! :) 20.07.06, 22:51
              to byla bardzo nierozwazna prosba! :)
              a co czytasz?
              i z czego ten cytat?
              • mahadeva Re: Madre! :) 20.07.06, 22:54
                z Baumana
                • c.ynik Re: Madre! :) 20.07.06, 23:21
                  nie czytalem niczego baumana

                  a ten cytat to kiepska jego promocja, wiec chyba lepiej juz mi sie nie bedzie kojarzyl :)

                  a egzystencjalizm to ryzkowna sprawa, wiec moze jednak daj temu pokoj...
                  • mahadeva Re: Madre! :) 20.07.06, 23:37
                    Misiek nie gadaj, tylko dawaj :))))

                    Juz mi raczej nic nie zaszkodzi.... :)
                    • c.ynik Re: Madre! :) 20.07.06, 23:48
                      > Misiek nie gadaj, tylko dawaj :))))

                      :) rzadko zdarza mi się tak szczerze uśmiechać :) misiek?

                      niewinna istota na sumieniu to nie takie hop siup, a egzystencjalizm to egzystencjalilzm - powazna sprawa...
                      • mahadeva Re: Madre! :) 20.07.06, 23:53
                        :) to sama sobie znajde :)
                        • c.ynik Re: Madre! :) 21.07.06, 00:06
                          google, no tak
                          zacznij w takim razie metodycznie: poczatki to Kierkegaard, nastepnie Heidegger, Jaspers, Camus, genialne rzeczy napisal Beckett itd
                          • mahadeva Re: Madre! :) 21.07.06, 00:08
                            :) a i nie martw sie, czytalam nawet feministki :))
                            • c.ynik Re: Madre! :) 21.07.06, 00:16
                              misiek sie nie martwi
                              a feministki to pikus, przy jp sartre :)


                              to za to zgrabnie ujete: 'ja tam czulam sie bardziej wolna kiedys, gdy nie mialam jeszcze zadnej zdolonosci kredytowej'
      • mahadeva Antynomia 20.07.06, 22:21
        antynomia ż I, DCMs. ~mii; lm D. ~mii (~mij)
        1. «sprzeczność, zwłaszcza między dwoma wzajemnie wyłączającymi się
        twierdzeniami, z których każde wydaje się równie prawdziwe i uzasadnione»
        Antynomia idei, poglądów.

        2. log. «rozumowanie pozornie uzasadniające parę zdań sprzecznych»
        Antynomia semantyczna.

        gr.
        • c.ynik Re: Antynomia 20.07.06, 22:44
          the power of google :)

          i...
          • mahadeva Re: Antynomia 20.07.06, 22:46
            ja od miesiecy cierpie na niedospanie, wiec google moja trzecia reka i druga
            glowa :)
    • szefu13 Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 20.07.06, 22:35
      Po pierwsze, to niewiele w tym treści. Można to było powiedzieć tak: "ludzkość
      zmierza ku coraz większej wolności i większym swobodom obywatelskim i
      obyczajowym, a co za tym idzie musi sobie radzić z konsekwencjami wynikającymi
      z użycia tej wolności" i kropka. A zdanie:
      > Ziejąca przepaść między prawem do stanowienia kontroli nad warunkami
      > spolecznymi, ktore umożliwiają lub przekreślają takie samostanowienie, wydaje
      > się główną sprzecznością płynnej nowoczesności, sprzecznością, ktorej-metodą
      > prób i błędów, poprzez refleksję krytyczną i śmiałe eskperymentowanie-
      > będziemy musieli nauczyć wspólnie stawiać czoło.'
      to zdanie typu "czym się różni skowronek", bo mówi o różnicy między prawem do
      stanowienia kontroli. :))))))))))))))))))))))))))
      • wielo-kropek Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 20.07.06, 22:43
        Tak, wolnosc. Kiedy nie masz pieniedzy to mozesz jedynie o wolnosci marzyc.
        Kiedy nie stac np.na bilet, to nie mozesz wolnie oddychac na wczasach nad
        morzem bo to morze jest za daleko. Kiedy ludzie nie maja co do geby wlozyc
        to mysla o jedzeniu nie o wolnosci. Tylko dla mocno bogatych granice
        wolnosci nie istnieja a juz napewno sa mocno rozszerzone. Wolnosc sie
        dzisiaj kupuje, bo ta nadana nie zawsze jest wolnoscia, choc ja tez
        trzeba cenic.
        • szefu13 Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 20.07.06, 22:46
          Zgadza się: wolność wynika z prawa, mozliwości i polotu :))))))). A możliwości
          w dużej mierze z posiadanej kaski. dlatego najpierw trzeba zarobić, a potem
          można szaleć. Dlatego śmieszą mnie młodzi gołodupcy, którzy chcą zawojować
          świat. JAk ja byłem taki, to się wziąłem za robotę. A dzisiaj mogę sobie
          poszaleć :)))).
          • mahadeva Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 20.07.06, 22:52
            :) ja tam czulam sie bardziej wolna kiedys, gdy nie mialam jeszcze zadnej
            zdolonosci kredytowej :))
            • wielo-kropek Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 20.07.06, 23:18
              mahadeva napisała:

              > :) ja tam czulam sie bardziej wolna kiedys, gdy nie mialam jeszcze zadnej
              > zdolonosci kredytowej :))
              To co wczesniej pisalem o tej wolnosci nie zawsze ma racje bytu. Czasem jest
              tak, ze czlowiek sie staje niewolnikiem pieniedzy. Ciagle mu malo, nigdy
              dosc, chciallby caly swiat kupic itp. Moze ty wlasnie na tej sciezce
              jestes, stad tez i niewole poczulas.
          • wielo-kropek Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 20.07.06, 23:15
            No zgadza sie, jak szalec to z czyms, bo bez tego czegos to i ten ktos sie
            nie znajdze do rozrywki. Tylko kobiety gola dupa moga podwojowac swiat
            ale tez nie wszystkie.
            • mahadeva Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 20.07.06, 23:21
              to sprzeczne z Twoim postem pietro wyzej... :)
              • wielo-kropek Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 20.07.06, 23:33
                mahadeva napisała:

                > to sprzeczne z Twoim postem pietro wyzej... :)
                Nic nie sprzeczne. Pojasniam jescze raz. Pieniadze nadaja wolnosc ale tez i ja
                zabieraja. Jesli umiesz z nich korzystac to korzystasz z wolnosci
                przeroznych. Jesli stalas sie niewolnica pieniedzy, to zyjesz tylko i
                wylacznie dla nich. Zycie twoje mija w ciaglym mysleniu o pieniadzach, w
                ciaglym ich zarabianiu. Na nic nie wydasz bo kazdy wydatek to ubytek itd.
                Wtakim ukladzie to pieniedze toba rzadza, nie ty nimi.
                • mahadeva Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 20.07.06, 23:40
                  ja mam akurat debety na kilku kartach kredytowych i nie mysle prawie wcale o
                  podwyzce, jak moi znajmi robia, pod tym wzgledem tez czuje sie inna...
                  kazdy grosz od razu wydaje... jestem niedokonsumowana, jak nasze spoleczenstwo
                  i nie boje sie ryzyka
                  • wielo-kropek Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 20.07.06, 23:46
                    Niedokonsumowanie moze trwac wiecznie, az do konca dni twoich. To tez moze
                    byc niszczace ciagle uganiac sie za czyms by skonsumowac jak najwiecej.
                    Konsumpcja tez powinna byc wyznaczana przez ciebie i miec swoje granice.
                    Jesli widzisz i masz je za otwarte, wysliznie ci sie czesc zycia przez
                    nie.
                    • mahadeva Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 20.07.06, 23:54
                      prawda :)
            • mahadeva Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 20.07.06, 23:22
              ja naleze do tych nie-wszystkich :)
              • wielo-kropek Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 20.07.06, 23:28
                mahadeva napisała:

                > ja naleze do tych nie-wszystkich :)
                Ty nie chcesz czy ciebie nie chca?
                • mahadeva Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 20.07.06, 23:41
                  mnie nie chca

                  kiedys zdarzalo mi sie nie chciec, ale teraz juz nie ma tak...
                  • wielo-kropek Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 20.07.06, 23:49
                    A czemuz to nie chca. Ty chyba klamiesz mi tutaj.
                    • mahadeva Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 20.07.06, 23:55
                      a nie wiem czemu :) podobno jestem dziecinna :)
                      • wielo-kropek Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 20.07.06, 23:59
                        Dziecinna to zaden problem. Gorzej by bylo juz z dzieckiem cokolwiek
                        kombinowac.
                        • mahadeva Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 21.07.06, 00:01
                          nie do konca rozumiem, ale dziecka wole nie miec... :)
                          • wielo-kropek Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 21.07.06, 00:16
                            Chcialem sie upewnic czy ty dzieckiem przypadkiem nie jestes, nic wiecej. To
                            tak troche zartujaco oczywiscie. To ze do sauny chodzisz mi nie wystarcza,
                            to za malo potwierdza twoja przedojrzalosc. A dziecka miec nie bedziesz.
                            Twoje zyczenie bedzie spelnione, bo inaczej to bieda bylaby dla ciebie je
                            miec, a jeszcze wieksza dla tegoz dziecka.
                            • mahadeva Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 21.07.06, 00:22
                              Akurat odpowiedzialna jestem bardzo. I pracowita. Tylko strasznie
                              egozcentryczna. Ale mysle, ze matka moglabym byc, tylko nie chce.

                              A dlaczego myslisz, ze bieda dziecku?
                              • wielo-kropek Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 21.07.06, 00:29
                                mahadeva napisała:


                                > A dlaczego myslisz, ze bieda dziecku?
                                W tym przypadku dziecko byloby niechciane, bo ty przeciez mowisz ze dziecka
                                nie chcesz. Biedne jest takie niechciane dziecko, czyz nie? Niechciane znaczy
                                sie nie kochane lub kochane z obowiazku.
                                • mahadeva Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 21.07.06, 00:34
                                  no tak :))
                            • mahadeva Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 21.07.06, 00:24
                              Ale meza chce. Nie gryze.
                            • mahadeva Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 21.07.06, 00:26
                              Okazuje sie, ze lepsza matka bedzie moja kolezanka, ktorej po prostu nie bylo
                              stac na tabletki.
                              • wielo-kropek Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 21.07.06, 00:34
                                mahadeva napisała:

                                > Okazuje sie, ze lepsza matka bedzie moja kolezanka, ktorej po prostu nie bylo
                                > stac na tabletki.
                                Nie ironizuj. W zyciu roznie bywa. Raz na wozie raz pod wozem. Moze ma dziecko
                                z bogatszym facetem i bedzie ja stac na tabletki i dziecko. A jaka matka
                                bedzie to wiecej zalezy od niej samej niz od grosza ktory posiada. Dziwne
                                ze ty pojmujesz matczynosc tak mocno zmaterializowanie. W biednym
                                Afganistanie tez sa matki i wychowuja normalnie swoje dzieci. Co wiecej
                                maja ich wiecej i to duzo wiecej niz przecietna Polka.
                                • mahadeva Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 21.07.06, 00:38
                                  :) nie nie mowilam tylko o tym, ze staram sie byc bardzo odpowiedzialna i
                                  dlatego teoretycznie na pewno bylabym dobra matka :) ale w ogole tego nie
                                  widze...
                                  wsrod moich znajomych duzo dzieci pochodzi z wpadek...

                                  i to, ze mam malo kasy, wcale nie decyduje o tym, ze nie chce :)
                                  • wielo-kropek Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 21.07.06, 00:41
                                    Wyglada na to ze ty sama nie wiesz, chcesz czy nie. Skoro nie jestes pewna to
                                    dlaczego zalozylas na poczatku ze nie chces zmiec dzieci.
                                    • mahadeva Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 21.07.06, 07:38
                                      nie chce, ale to jest zle oceniane w naszym spoleczenstwie, i zwykle chlopcy
                                      chca i naciskaja...
        • mahadeva Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 20.07.06, 22:50
          a moze to zalezy gdzie sami sobie wyznaczymy granice, znajac swoje
          mozliwosci :) juz nie chce Wam mowic, jak to niefajnie uderzyc w taka granice :)
      • mahadeva Re: Jakie tam mądre! Pseudonaukowy bełkot! 20.07.06, 22:43
        moze w sensie rozumienia i mozliwosci wplywu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka