Dodaj do ulubionych

targanie bagiety

02.09.06, 15:32
o co chodzi w tym okresleniu? czasami targam bagietke z Alberta. ale nazwalam
bym to raczej "noszeniem bagiety".
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:32
      spytaj syna, on będzie wiedział, choć pewnie sam nie targa.
      • kobieta_na_pasach Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:34
        alpepe napisała:

        > spytaj syna, on będzie wiedział, choć pewnie sam nie targa.

        pytalam, o nie oceniona Alpepe. nie jest tak zepsuty, jak ty, bo nie wiedzial:)
        • alpepe Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:36
          ja jestem filolożką, więc nie muszę być zepsuta, by się domyślić, że 'walenie
          konia' ma następcę.
          • kobieta_na_pasach Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:37
            alpepe napisała:

            > ja jestem filolożką, więc nie muszę być zepsuta, by się domyślić, że 'walenie
            > konia' ma następcę.

            ? nie mozna bic koni, ani innych zwierzat. jako "filolozka" powinna to tez widziec:)
            • alpepe Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:40
              jako filolożka wiem, że, najwyraźniej nie odróżniasz desygnatu od konotatu, ale
              może przenieśmy się na inne forum, jeśli naprawdę masz ochotę porozmawiać ze mną
              na tematy wartw stylistycznych języka.
              • kobieta_na_pasach Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:41
                alpepe napisała:

                > jako filolożka wiem, że, najwyraźniej nie odróżniasz desygnatu od konotatu, a

                a na ch...j mi to wiedziec?:))
                • alpepe Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:42
                  najwidoczniej ci to potrzebne, skoro mi piszesz coś o biciu zwierząt.
                  • kobieta_na_pasach Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:45
                    alpepe napisała:

                    > najwidoczniej ci to potrzebne, skoro mi piszesz coś o biciu zwierząt.

                    pisze tak, zeby wszyscy mnie zrozumieli. uwazasz ,ze to nienormalne? bo ja nie.
                    nienormalne jest uzywanie w powszechnym jezyku slow, ktorych znaczenia wiekszosc
                    ludzi nie rozumie, badz uwazanych za powszechnie naganne.
                    • alpepe Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:51
                      kobieta_na_pasach napisał:

                      > pisze tak, zeby wszyscy mnie zrozumieli.

                      to, to chyba od b. niedawna tak masz, ale nieważne.

                      > nienormalne jest uzywanie w powszechnym jezyku slow, ktorych znaczenia
                      wiekszosc ludzi nie rozumie, badz uwazanych za powszechnie naganne.

                      Ciekawa definicja nie normalności, ale nie o tym chciałam. Nie trzeba być
                      filologiem, by wiedzieć, że ludzie mają różny zasób słownictwa w zależności, od
                      tego, z jakiego środowiska się wywodzą, jakie mają wykształcenie, ile mają lat,
                      czy należą do jakiejś subkultury, czy nie. Twój syn, jako nastolatek, b.
                      grzeczny, ale jednak nie żyjący na bezludnej wyspie zapewne miał okazję spotkać
                      się z określeniami tylu "marszczenie ptaka", "walenie konia" czy właśnie "
                      targania bagiety". Nie ma brzydkich słów, są tylko używane niestosownie do
                      sytuacji. Koniec i bomba kto czytał, ten trąba.
                      • kobieta_na_pasach Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:54
                        zasob slownictwa mozna miec, ale tez trzeba wiedziec, w jakich okolicznosciach i
                        z kim mozna sie tym slownictwem poslugiwac. a moj syn na pewno wiedzial (choc
                        jednak nie jestem do konca przekonana) o co pytam, tylko, jako dobrze wychowane
                        dziecko (a przynajmniej wiedzacy, jak sie zachowac wobec osoby doroslej) nie
                        zdradzil sie z tym.
                        • alpepe Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:56
                          kobieta_na_pasach napisał:

                          > zasob slownictwa mozna miec, ale tez trzeba wiedziec, w jakich okolicznosciach
                          i z kim mozna sie tym slownictwem poslugiwac.

                          cieszę się, że właśnie powtórzyłaś to, co napisałam.

                          a moj syn na pewno wiedzial (choc jednak nie jestem do konca przekonana) o co
                          pytam, tylko, jako dobrze wychowane dziecko (a przynajmniej wiedzacy, jak sie
                          zachowac wobec osoby doroslej) nie zdradzil sie z tym.

                          ja bym to nazwała kołtuństwem, słowo, to słowo, przecież nie prosiłaś go o
                          zademonstrowanie, co to znaczy.
                          • kobieta_na_pasach Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:58
                            alpepe napisała:

                            > kobieta_na_pasach napisał:
                            >
                            > > zasob slownictwa mozna miec, ale tez trzeba wiedziec, w jakich okolicznos
                            > ciach i z kim mozna sie tym slownictwem poslugiwac.
                            > cieszę się, że właśnie powtórzyłaś to, co napisałam.

                            a ja sie obawiam,ze nie zrozumilas mnie.ale u filologa to nie dziwi. wszak nie
                            mysla oni logicznie:)

                            > ja bym to nazwała kołtuństwem, słowo, to słowo, przecież nie prosiłaś go o
                            > zademonstrowanie, co to znaczy.
                            >
                            nazywaj sobie to, jak chcesz. natomiast twoja sygestia o zademonstrowaniu trąci
                            zboczonymi myslami.
                            • alpepe Re: targanie bagiety 02.09.06, 16:15
                              no, to porównajmy
                              > alpepe napisała:
                              > Nie ma brzydkich słów, są tylko używane niestosownie do
                              sytuacji.

                              > > kobieta_na_pasach napisał:
                              zasob slownictwa mozna miec, ale tez trzeba wiedziec, w jakich okolicznosciach
                              i z kim mozna sie tym slownictwem poslugiwac.

                              ale u filologa to nie dziwi. wszak nie mysla oni logicznie:)

                              Nie uciekaj się do obelg, w liceum z matmy, fizyki i chemii miałam 6, przez
                              przypadek poszłam na filologię, z wyjątkiem ASP dostałabym się na wszystkie
                              kierunki, gdybym była chciała, więc braku umiejętności logicznego myślenia nie
                              mozesz mi zarzucić.

                              > nazywaj sobie to, jak chcesz. natomiast twoja sygestia o zademonstrowaniu
                              trąci zboczonymi myslami.
                              Nie, moja sugestia polegała na tym, że nie ma brzydkich słów i nic nie stoi na
                              przeszkodzie, by choćby i własnej matce wytłumaczyć co znaczy wyrażenie, którego
                              znaczenia ona nie zna, używając przy tym odpowiednio dobranych słów.
                              Przemilczenie odpowiedzi jest niewłaściwą odpowiedzią.
                              Co do mojej rzekomej sugestii, to twoje zdanie, że targasz swoim chłopcom brzmi
                              jeszcze bardziej nieprzyzwoicie, niż, to co ja napisałam o różnicy między
                              objaśnianiem a demonstracją własną.
                              • kobieta_na_pasach Re: targanie bagiety 02.09.06, 18:50
                                alpepe napisała:

                                >
                                > Nie uciekaj się do obelg, w liceum z matmy, fizyki i chemii miałam 6,

                                no i popatrz jak skonczylas:)

                                > twoje zdanie, że targasz swoim chłopcom brzmi> jeszcze bardziej nieprzyzwoicie,

                                no, targam tez im kartofelki. to tez jest nieprzyzwoite? i kto tu jest koltunem?
    • khaki3 Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:33
      Nie wiem:/

      Ale targasz bagiety z Alberta?mam kolege,zwie sie Albert.bedzie mu milo jak mu
      powiem.Ale,ze tez swinia nic mi nie powiedzial!!!
      • kobieta_na_pasach Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:35
        khaki3 napisała:

        > Nie wiem:/
        >
        > Ale targasz bagiety z Alberta?mam kolege,zwie sie Albert.bedzie mu milo jak mu
        > powiem.Ale,ze tez swinia nic mi nie powiedzial!!!

        z Alberta, nie Albertowi, malutka:) nie targam siatek za facetow.
        • khaki3 Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:36
          No no no!Tylko nie malutka:)mlodziutka to z checia:)Ale nie malutka:) No dobra
          nie targasz Albertowi tylko z Alberta.Tymbardziej swinia z niego bo nie
          wiedzialam,ze ma bagietki a kiedy go nie widze to ciagle piwsko zlopie:/ a tu
          prosze bagietki nawet ma!
          • kobieta_na_pasach Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:38
            khaki3 napisała:

            > No no no!Tylko nie malutka:)mlodziutka to z checia:)Ale nie malutka:) No dobra
            > nie targasz Albertowi tylko z Alberta.Tymbardziej swinia z niego bo nie
            > wiedzialam,ze ma bagietki a kiedy go nie widze to ciagle piwsko zlopie:/ a tu
            > prosze bagietki nawet ma!

            mamusia bym twoja mogla byc.
            • khaki3 Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:39
              Eee nie wiesz co to targanie bagiety wiec sie nie nadajesz;) Za to Alpepe gdyby
              byla ciut starsza to juz by mogla sie nadawac:D Chociaz nie wiem czy az tak
              sprosna matke bym chcialamiec :]

              Ale zaraz mi sie od niej oberwie ho hoooo!
              • alpepe Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:42
                na mój widok, to w szkole chłopcy sami targali bagietę ;-).
                • khaki3 Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:43
                  Booozie co Twoje dzieciatko musi przezywac jak idziesz z nia( bo to corka
                  prawda?dobrze pamietam?) po miescie!!idzie z matka a tu jakis lapsik targa
                  bagiete:D:D

                  Ale skad taki teskt?
                  • alpepe Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:45
                    jaki tekst?
                    • khaki3 Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:46
                      No targanie bagiety
                      • alpepe Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:52
                        to pasiasta zaczęła, nie ja. Ostatnio gdzieś się z tym określeniem spotkałam,
                        więc wiem, co to znaczy i tyle.
              • kobieta_na_pasach Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:42
                khaki3 napisała:

                > Eee nie wiesz co to targanie bagiety wiec sie nie nadajesz;) Za to Alpepe gdyby
                > byla ciut starsza to juz by mogla sie nadawac:D Chociaz nie wiem czy az tak
                > sprosna matke bym chcialamiec :]
                >
                > Ale zaraz mi sie od niej oberwie ho hoooo!

                nie boj sie, ja cie obronie. ona cierpi na syndrom przeintelektualizowania:))))
                • khaki3 Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:43
                  No ja nie wiem czy chce Ciebie miec na sumieniu:)
                  • kobieta_na_pasach Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:46
                    khaki3 napisała:

                    > No ja nie wiem czy chce Ciebie miec na sumieniu:)

                    ja sie nie boje.
                    • khaki3 Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:47
                      Boisz,nie boisz nie wazne!Moje sumienie tego nie wytrzyma!
                • alpepe Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:44
                  kobieta_na_pasach napisał:

                  ona cierpi na syndrom przeintelektualizowania:))))

                  czy na to się dostaje rentę?
                  • khaki3 Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:45
                    Tak:) A co na rente chcesz sie przepisac?Jak tak to mozna jeszcze stopien
                    niepelnosprawnosci zalatwic;) 10 minut roboty jak dla mnie:)
                    • alpepe Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:52
                      wątpię, bez tonfy nie poradziłabyś sobie ze mną, bo ja jestem samorodek w stylu
                      krav maga.
                      • khaki3 Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:53
                        AHA! Tonfe posiadam:)Obslugiwac sie potrafie:) No to do dziela:)Czekaj zaraz
                        wpadne:)Mozesz zrobic kawke?Z mleczkiem jesli mozna.Nie slodze:)Ciasteczka ze
                        soba wezme.No chyba,ze nie chcesz.
                        • alpepe Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:58
                          a, idę do kuchni a potem zobaczymy, ciastek nie mam, więc weź.
          • mahadeva Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:40
            a ja dawno w ustach bagietki nie mialam
            staram sie nie jesc pieczywa, bo tuczy
            • khaki3 Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:40
              Mahadevko Kochana gdyby to polaczyc z teoria Alpepe to okropnie zabawnie to brzmi :D
              • mahadeva Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:42
                bo to dobra zabawa :) dla wszystkich :)
            • kobieta_na_pasach Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:43
              mahadeva napisała:

              > a ja dawno w ustach bagietki nie mialam
              > staram sie nie jesc pieczywa, bo tuczy

              ja tez nie jem. kupuje dla moich chlopcow:)
              • khaki3 Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:44
                Boooze prosze was Baby przetancie!Smieje sie na pol biura!Zaraz mnie z pracy wywala!
                • kobieta_na_pasach Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:46
                  khaki3 napisała:

                  > Boooze prosze was Baby przetancie!Smieje sie na pol biura!Zaraz mnie z pracy wy
                  > wala!

                  w sobote jeszcze pracujesz o tej porze?!
                  • khaki3 Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:47
                    Aha!Pracuje:( Od 10 do 18:( Fundacja dzisiaj tez czynna.
              • mahadeva Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:44
                kazda bagietka wyglada inaczej :)
                • khaki3 Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:48
                  Tzn wiesz ja to nie wiem.Nie znam sie:)mloda jeszcze jestem:)
              • kobieta_na_pasach Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:47
                kobieta_na_pasach napisał:

                > mahadeva napisała:
                >
                > > a ja dawno w ustach bagietki nie mialam
                > > staram sie nie jesc pieczywa, bo tuczy
                >
                > ja tez nie jem. kupuje dla moich chlopcow:)

                albo jak woli Alpepe "targam moim chlopcom:)))
                • alpepe Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:54
                  wiesz, targanie synowi, to już podpada pod kazirodztwo, więc może nie pisz tak
                  otwarcie o tym.
                  • kobieta_na_pasach Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:55
                    alpepe napisała:

                    > wiesz, targanie synowi, to już podpada pod kazirodztwo, więc może nie pisz tak
                    > otwarcie o tym.

                    czy wierzysz we wszystko, co ludzie w necie pisza? jesli tak to to mi podpada
                    pod naiwnosc:)
                    • khaki3 Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:56
                      Hmmm ja tam wole byc naiwna niz kazirodczynia:)czy jakby to tam sie pisalo :D
                      Ehhh odbija mi :( Za duzo kawy:(
                      • mahadeva Re: targanie bagiety 02.09.06, 16:06
                        po co robic to synom, jesli mozna ich kolegom :)
                        • kobieta_na_pasach Re: targanie bagiety 02.09.06, 18:51
                          mahadeva napisała:

                          > po co robic to synom, jesli mozna ich kolegom :)

                          aaa, to juz jest pedofilia.
                    • alpepe Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:57
                      kobieta_na_pasach napisał:

                      > czy wierzysz we wszystko, co ludzie w necie pisza? jesli tak to to mi podpada
                      > pod naiwnosc:)

                      A jak sądzisz? Czyż nie jestem łowczynią podpuch? spadam, pa.
                      • kobieta_na_pasach Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:59
                        alpepe napisała:

                        > kobieta_na_pasach napisał:
                        >
                        > > czy wierzysz we wszystko, co ludzie w necie pisza? jesli tak to to mi pod
                        > pada
                        > > pod naiwnosc:)
                        >
                        > A jak sądzisz? Czyż nie jestem łowczynią podpuch? spadam, pa.
                        >
                        nie jestes. tez spadam, bo mi ciasto na pizze sie przeleje:)
                    • khaki3 Re: targanie bagiety 02.09.06, 15:58
                      O jezuuuuuuuu!przapraszam KNP moglo to zabrzmiec tak jakbym Ciebie o to
                      posadzala!O booozie!Nie no nie chcialam.Tzn nie tak to mialo zabrzmiec:/ Ehh ide
                      sobie.Tylko glupoty wypisuje:/
                      • kobieta_na_pasach Re: targanie bagiety 02.09.06, 16:00
                        khaki3 napisała:

                        > O jezuuuuuuuu!przapraszam KNP moglo to zabrzmiec tak jakbym Ciebie o to
                        > posadzala!O booozie!Nie no nie chcialam.Tzn nie tak to mialo zabrzmiec:/ Ehh id
                        > e
                        > sobie.Tylko glupoty wypisuje:/

                        no co ty! jestem ostatnia osoba, ktora mozna by posadzac o kazirodczosc! :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka