Dodaj do ulubionych

poczucie humoru lekarzy...

22.09.06, 12:34
mężczyzna. Żona, dwoje dzieci i pies. Parę lat temu miał operację bo wykryto u
niego raka jelita. Operacja poszła OK, od tamtej pory regularnie chodzi na
kontrole. Był przed wakacjami, jakieś wyniki wyszły mu średnio dobrze i lekarz
powiedział żeby teraz (we wrześniu) zgłosił się ponownie. Mężczyzna się
zgłosił. Okazało się że już po tamtych wynikach było wyraźnie widać że ma
przerzuty. Teraz wyniki ma dużo gorsze. Najbliższe terminy na operację za 4
miesiące. A lekarz który go badał mówi: "niech pan się spieszy z tą operacją
bo niedługo to nie będzie już czego operować".
Obserwuj wątek
    • popka5 Re: poczucie humoru lekarzy... 22.09.06, 12:38
      Zal dupe sciska.
      Ja tez sie natknelam na pania kardiolog ktora podczas robienia mi echa serca,
      powiedziala do mnie "chyba ma pani w lewej komorze tetniaka ( i pokazala
      palcem) ,ale to niech stwierdzi jeszcze inny lekarz. Fajnie?!
      • dolce_bacio Re: poczucie humoru lekarzy... 22.09.06, 13:45
        powiedziala Ci ze podejrzewa tetniaka,ale jeszcze pewnie chciala konsultacje z
        innym lekarzem,co w tym dziwnego?
        • popka5 Re: poczucie humoru lekarzy... 22.09.06, 15:14
          to dziwnego jakim tonem to powiedziala. Uwazam ze powinna powiedziec to
          inaczej, a nie lekcewzaca "chyba ma pani" i wyprosila mnie z gabinetu.
          Chodzilam po roznych lekarzach i nigdy z czyms takim sie nie spotkalam. Tetniak
          to nie pryszcz na tylku.
      • nutopia Re: poczucie humoru lekarzy... 22.09.06, 14:10
        popka5 napisała:

        > Zal dupe sciska.
        > Ja tez sie natknelam na pania kardiolog ktora podczas robienia mi echa serca,
        > powiedziala do mnie "chyba ma pani w lewej komorze tetniaka ( i pokazala
        > palcem) ,ale to niech stwierdzi jeszcze inny lekarz. Fajnie?!

        miałam podobną sytuację dwa razy
        używałam kropli dicortineff które kiedyś miały kolor atramentu i one zrobiły mi
        na białku oka małą plamkę.
        pani doktor: pani ma raka
        ja: słucham
        ona: no raka tu plamka taka jest
        ja: jezu to od kropli mi się zroibło
        ona: jakich>
        ja: dicortineff
        ona: aaa to trzeba było mówić bo tak się zdziwiłam bo rak to taki zielonkawy
        (!!!) a to granatowe
        ja: PRZECIEŻ TO PANI MI JE PRZEPISAŁA
        sytuacja wydarzyła się 9 lat temu....
        • saskiaplus1 Re: poczucie humoru lekarzy... 22.09.06, 14:19
          :DDD Smutne, ale jak tu się nie śmiać mimo wszystko...?
    • agata781 Re: poczucie humoru lekarzy... 22.09.06, 14:17
      Ginekolog mojej mamy zawsze ja pocieszał"dziecinko ty sie nie stresuj tu
      wszystko jes w najlepszym porządeczku"nawet ja miala spore krwotoki(64
      lata)Zmienila lekarza i ....wylądowała na onkologi!Na szczęście wszystko jes już
      dobrze:)Ginekologa odradza wszystkim.
      • olivv_ka Najwieksze pieniadze na szczycie choroby... 22.09.06, 15:23

        "ile cial czeka na mnie pod gabinetem?"
    • salsa.loca Re: poczucie humoru lekarzy... 22.09.06, 20:27
      lekarze w tym kraju to dranie i sz...
    • waleria3 Re: poczucie humoru lekarzy... 22.09.06, 22:07
      to ponura nasza rzeczywistość, tyle się czeka, jak ma się pieniądze,to takiego
      problemu nie ma
      • polla4 Re: poczucie humoru lekarzy... 22.09.06, 22:15
        Mam to szczęście, że zawsze trafiam na dobrych lekarzy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka