Dodaj do ulubionych

przerwa w zwiazku

23.10.06, 19:43
ostatnio moj chlopak (moze juz ex) stwierdzil ze nie wie czy to jest jeszcze
milosc czy tylko przywiazanie. powiedzial ze cieszy sie jak mnie widzi, ze
jest mu ze mna dobrze, ale cos mu przeszkadza, nie pasuje.
i wlasnie nie wie co, dlatego potrzebuje przerwy.
nie widujemy sie, ale piszemy do siebie na gg i smsy. strasznie dziwna
sytuacja. nie wiem jak sie mam w niej odnalezc. co robic.
macie jakies rady czy tez moze wlasne podobne doswiadczenia ????
pozdrawiam
s.
Obserwuj wątek
    • maretina Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 19:45
      nie pisz na gg i nie meiluj.
      • qw994 Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 19:47
        Popieram :) A najlepiej rozejrzyj się za kimś, kto będzie pewien, że chce z
        tobą być :) Kombinator się znalazł. Wrrr...
    • stokrotka44441 Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 19:50
      to on zwykle zaczyna do mnie pisac.
      mam go tak poprostu ignorowac ??
      czy to w czyms pomoze ??
      i jak mam rozumiec taka przerwe - czy potem bedziemy jeszcze razem ??
      wiem ze on to tez bardzo przezywa i probuje odkryc jakie sa jego prawdziwe
      uczucia.
      co robic ??
      • qw994 Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 19:55
        Trzymaj go na dystans. Nie chodzi o kompletne ignorowanie go, ale może...
        trochę zwlekaj z odpowiadaniem mu? Myślę, że dobrze mu to zrobi, jak poczuje z
        twojej strony lekki chłodek. Nie ma gorszej rzeczy, jak być na pstryknięcie,
        będzie cię zwodził, ile będzie chciał.
      • maretina Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 20:00
        napisz, ze pogadasz jak juz sie okresli w uczuciach.
    • stokrotka44441 Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 20:01
      a myslicie ze po takiej przerwie sa szanse zeby sie na nowo zejsc ?? i jak
      dlugo takie okres przejsciowy moze trwac ??
      • qw994 Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 20:02
        Ja osobiście nie widzę sensu, odgrzewane kotlety zawsze są niesmaczne.
      • maretina Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 20:05
        stokrotka44441 napisała:

        > a myslicie ze po takiej przerwie sa szanse zeby sie na nowo zejsc ?? i jak
        > dlugo takie okres przejsciowy moze trwac ??
        pytania sa bez sensu, tylko sie dreczysz.
        chce czasu? niech go sobie wezmie, ale Tobie niech da spokoj. niech sobie
        kontempluje w ciszy. skubaniec jest sprytny stworzyl sobie komfortowa sytuacje,
        jak mu zle to pisze, wycisza swoje mysli, podly nastroj. Tobie tylko zament
        sieje w glowie i budzi niepotrzebne nadzieje. niech zachowa sie jak facet.
        powiedzial "a" to pora na "b".
    • stokrotka44441 Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 20:03
      sek w tym ze ja bym chyba nadal chciala zeby on sie okreslim w uczyciach na
      tak, czyli zebysmy dalej byli razem. wiem ze to glupie :(
      • qw994 Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 20:07
        Dlaczego głupie? Zależy ci przecież na nim. Ale mówię ci - najgorsze, co teraz
        możesz zrobić, to zachowywać się przy nim jak piesek merdający ogonkiem. Wyjdź
        gdzieś z przyjaciółmi, powiedz mu potem jak się świetnie bawiłaś w jakimś
        klubie (w domyśle - bez niego). Jeśli taki kubeł zimnej wody mu nie pomoże, to
        już nic nie pomoże. To on powinien poczuć, że coś mu się wymyka z rąk, a nie ty!
        • maretina Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 20:09
          kiepski tenn pomysl, nawet glupi. teraz ona ma swoim zyciem udowadniac mu
          cokolwiek? to chore. ona musi zaczac zyc. dla siebie a nie na tani pokaz liczac,
          ze on cos poczuje. to upokarzjace zagrywki.
          • qw994 Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 20:11
            Upokarzające czy nie, ale skoro dziewczynie zależy, to niech próbuje. Nie jest
            łatwo tak po prostu zapomnieć o kimś. A czasami takie "upokarzające" zagrywki
            bywają skuteczne. Można tej drugiej stronie troszkę oczy otworzyć.
            • maretina Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 20:13
              czasami trzeb po prostu odpuscic. po pierwsze to moze zadzialac lepiej niz klub
              go-go a po drugie: jesli nic z tego nie bedzie ona w swoich oczach zachowa twarz
              i dume.
              • qw994 Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 20:15
                Ale i tak zachowa :) Gorzej, gdyby za nim biegała, prawda? :) A tak to wyjdzie,
                zabawi się i może pozna innego, fantastycznego faceta? Same plusy :)
                • maretina Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 20:16
                  zabawa? tak! ale nie informowac o tym bylego faceta. jesli sie bawic to dla
                  siebie a nie opisu na gg.
                  • qw994 Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 20:20
                    A czy ja napisałam, że ma się bawic dla opisu na gg??
                    • maretina Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 20:21
                      qw994 napisał:

                      > A czy ja napisałam, że ma się bawic dla opisu na gg??

                      "Wyjdź
                      gdzieś z przyjaciółmi, powiedz mu potem jak się świetnie bawiłaś w jakimś
                      klubie (w domyśle - bez niego). Jeśli taki kubeł zimnej wody mu nie pomoże, to
                      już nic nie pomoże. To on powinien poczuć, że coś mu się wymyka z rąk, a nie ty!"
                      moze zle zrozumialam.
                      • qw994 Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 20:25
                        Chyba troszkę :) Głównie chodziło mi o to, żeby autorka wątku gdzieś wyszła dla
                        własnej przyjemności, a PRZY OKAZJI wspomniała na temat wyjścia :)
    • stokrotka44441 Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 20:14
      ale to jest strasznie trudne. bylismy dlugo razem , mnostwo wspomnien. to takie
      zalosne jak dziewczyna na sile chce oddzyskac chlopaka. zawsze tak myslalam, a
      teraz sama chce tak robic. jaka jest najlepsza taktyka - wlasnie taka zeby byc
      chlodna i niedostepna? czy wogole jest jakis sposob zeby on jednak pomyslal ze
      to ja jestem ta jedyna ?
      • maretina Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 20:15
        nie ma jedynie slusznej taktyki. najlepsze co mozesz zrobic dla siebie, to
        zachowac klase.
      • qw994 Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 20:19
        Nikt ci takiej gwarancji nie da, niestety. A facet stworzył sobie w tym
        momencie komfortową sytuację - jest wolny, do ciebie w razie czego zawsze może
        wrócić... Obawiam się, że większość takich "przerw" w związku to tchórzliwe
        zrywanie na raty z poduszką ratunkową dla strony zrywającej. Lepiej się nie
        łudź, tylko żyj swoim życiem.
        • maretina Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 20:20
          qw994 napisał:

          > Nikt ci takiej gwarancji nie da, niestety. A facet stworzył sobie w tym
          > momencie komfortową sytuację - jest wolny, do ciebie w razie czego zawsze może
          > wrócić... Obawiam się, że większość takich "przerw" w związku to tchórzliwe
          > zrywanie na raty z poduszką ratunkową dla strony zrywającej. Lepiej się nie
          > łudź, tylko żyj swoim życiem.
          dokladnie.
    • stokrotka44441 Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 20:20
      czasem zapominam ze to wszystko sie stalo. ze juz nie moge normalnie do niego
      zadzwonic. a to na poczatku, przez dlugi czas, on byl pewny swoich uczuc, to on
      sie o mnie staral. on pierwszy powiedzial ze kocha. a jednak cos sie mu
      zmienilo.........
      • qw994 Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 20:26
        Tak bywa... Bardzo mi przykro. Zrób cos w końcu dla siebie, nie ślęcz przy
        komputerze w nadziei, że on się odezwie.
        • stokrotka44441 Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 20:31
          wlasnie dzisiaj zrobilam ;) zapisalam sie na kurs hiszpanskiego i na taniec
          brzucha z kolezanka. mam nadzieje ze to cos pomoze. wmawiam sobie ze juz i tak
          nie moglabym z nim byc, ze skoro nie jest pewien swoich uczuc to nie ma
          kompletnie sensu sie nim przejmowac. ale w glebi duszy wiem ze chcialabym zeby
          do mnie wrocil. a moze boje sie tez samotnosci, ze juz nikogo nigdy nie bede
          miala. teraz tyle osob jest samotnych, a ja pewnie bede jedna z nich. ale to
          wszystko glupie ;(
          • maretina Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 20:32
            bedziesz kochc i ktos pokocha Ciebie. to jest pewne! pomysl, ze kazdy dzien
            przybliza Cie do tego stanu.
          • qw994 Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 20:35
            Nie będziesz samotna :)
            Bardzo fajnie, że zapisałaś się na ten hiszpański i taniec brzucha :)
    • stokrotka44441 Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 20:34
      ale tak ciezko w to uwierzyc. tyle ludzi przez lata nie moze znalezc milosci,
      dlazego ja nie mialabym byc jedna z nich ???? przy moim szczesciu .....
      • qw994 Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 20:36
        Może to zabrzmi lapidarnie, ale skoro jeden cię chciał, to pewnie i następny
        się trafi? :)
      • maretina Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 20:39
        stokrotka44441 napisała:

        > ale tak ciezko w to uwierzyc. tyle ludzi przez lata nie moze znalezc milosci,
        > dlazego ja nie mialabym byc jedna z nich ???? przy moim szczesciu .....
        kilka lat temu tak mysllam. i wiesz co? po tamtym facecie poznalam kilku innych,
        kazdy byl lepszy. a moj maz jest najlepszy:))))))))))
        • qw994 Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 20:41
          A ja z kolei jednego poznałam na kursie językowym :) Miłej nauki
          hiszpańskiego ;)
          I uśmiechnij się :)
    • stokrotka44441 Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 20:53
      ja tego tez poznalam na kursie jezykowym ;)
      jakos tak mi sie lepiej zrobilo dzieki wam. dzieki
      pomimo tego ze nie przeczytalam tego co przeczytac bym chciala - tzn ze na
      pewno wroci, ze zrozumie ze mnie kocha - to mi troche lepiej.
      boje sie tylko ze teraz na kazdym kroku bede szukala milosci i im dluzej jej
      nie bede mogla znalezc tym gorzej sie bede czula.
      tak bym chciala zeby to milosc mnie znalazla.........
      • qw994 Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 21:03
        Cierpliwości :) Niestety po rozstaniu musi być kwarantanna, nie da rady. Ja też
        po rozstaniu próbowałam zakochać się na siłę, nawet parę miesięcy spotykałam
        się z kimś bez żadnych uczuć z mojej strony, chociaż bardzo sobie te uczucia
        wmawiałam. To nie ma sensu. Fajnie jest pobyć samemu, nacieszyć się wolnością,
        której tak bardzo się na początku nie chce. Ale to mija z czasem, człowiek
        zauważa wokół siebie innych ludzi, robi coś tylko dla siebie, nie oglądając się
        na żadną "drugą połówkę" :) Taki okres nieskrępowanego egoizmu dobrze robi :)
    • stokrotka44441 Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 21:26
      ale ja chce miec sie na kogo ogladac. pytac o zdanie. jak cos robie to myslec o
      tym co ta druga polowka by o tym pomyslala. wiem ze teraz bedzie bardzo ciezko.
      wszystko mi sie kojarzy z nim. ciagle mi sie cos przypomina ze mielismy zrobic,
      albo ze chcialam sie go o cos zapytac a teraz jest juz na to za pozno.........
      • qw994 Re: przerwa w zwiazku 23.10.06, 21:28
        Musisz przez to przejść... Zobaczysz, że z czasem będzie coraz lepiej i lepiej.
    • stokrotka44441 Re: przerwa w zwiazku 24.10.06, 08:29
      moze ktos jeszcze ma jakies pomysly co zrobic w takiej sytuacji ????
    • popka5 Re: przerwa w zwiazku 24.10.06, 08:40
      Ja ci moge doradzic to co reszta. Trzymac go na dystans, nie odpisywac, albo
      odpisac, ale bez zadnych emocji. Jak bedzie sie dopytywal dlaczego tak sie
      zachowujesz, to mu powiedz, ze sam chcial przerwy. Ten facet nie moze dyktowac
      ci kiedy mozecie pogadac na gg, a kiedy wyslac sms. Zayzczyl sobie przerwy na
      przemysleniewsysktiego?! Oki, ale teraz to ty dyktuj warunki, niech nie czuje
      sie takpenwie. Zacznij wychodzic z kumpelami, zajmij sie soba.
    • stokrotka44441 Re: przerwa w zwiazku 24.10.06, 10:09
      jak ja bym chcialam zeby to sie wogole nie wydarzylo , zeby bylo tak jak
      przedtem ;-(((((((((
    • stokrotka44441 Re: przerwa w zwiazku 24.10.06, 10:11
      a i posluchalam sie troszke waszych rad i wczoraj wieczorem nie odpisalam na
      Jego smsa. jak na razie nie odezwal sie ;(
      • popka5 Re: przerwa w zwiazku 24.10.06, 10:13
        i bardzo dobrze, niech ma nad czym myslec ;))
        • 83kimi Re: przerwa w zwiazku 24.10.06, 10:32
          Z przerwami różnie bywa. Moi rodzice mieli 3miesięczną przerwę, wkrótce potem
          mój tata oświadczył się mojej mamie, są małżneśtwem już 30 lat. Mam kumpla,
          który miał ze swoją dziewczyną przerwę około miesiąca, teraz mieszkają razem,
          planują ślub. Ale znam też osoby, które zrobiły sobie tylko przerwę i już nie
          są razem - jedna ze stron znalazła sobie kogoś innego. Tak więc teguł nie ma.
          Nie ma sensu błagać o miłość. Badź miła, ale pokaż, że nie jesteś na każde jego
          skinienie, że masz swoich znajomych, swoje życie. Jeżeli kocha - wróci.
    • stokrotka44441 Re: przerwa w zwiazku 24.10.06, 11:18
      a z jakich powodow inne zwiazki maja przerwe ????
    • cioccolato_bianco Re: przerwa w zwiazku 24.10.06, 11:36
      moim zdaniem chlopak z toba zerwal w taki sposob. najgorszy mozliwy.
    • stokrotka44441 Re: przerwa w zwiazku 24.10.06, 11:39
      to dlaczego pisze zebym nie myslala ze to juz koniec, bo on sam nie wie co ma
      myslec ???? ;(
      • popka5 Re: przerwa w zwiazku 24.10.06, 11:57
        a moze poznal jakas inna kobietke??

        ja takich "pzrerw" nie uznaje, albojetsemy razem i pokonujemy wszelkie
        trudnosci, albo sie rozstajemy! A jak po 10 letnim stazu malzenskim tez ci
        pwopie "zrobmy sobie przerwe"?!?!??!

        tak wogole, to rzeczywiscie moze on w ten sposob odszedl od ciebie?1 nie mila
        odwagi ci tego wprost powiedziec?!
      • qw994 Re: przerwa w zwiazku 24.10.06, 21:50
        Bo cię trzyma w odwodzie, woli mieć komfort, ze jeśli będzie chciał, to wróci
        do ciebie! Jeśli ON będzie chciał, rzecz jasna. Stokrotko, nie dawaj sobą
        manipulować.
    • stokrotka44441 Re: przerwa w zwiazku 24.10.06, 22:31
      od wczorajszego wieczoru nie odpisuje na smsy od niego - czyli w sumie na 2 ;)
      z jednej strony czuje sie z tym dobrze, ze jestm na tyle silna ze nie musze do
      niego pisac za kazdym razem jak On cos do mnie napisze. a z drugiej strony
      ciagle sie zastanawiam czy na pewno dobrze robie.;(
      • qw994 Re: przerwa w zwiazku 24.10.06, 22:34
        Jeśli on cię zostawi, to ostatecznie też będzie to oznaczało, że zrobiłaś
        dobrze. Przecież nie chciałabyś być z kimś, kto cię nie kocha, prawda?
    • stokrotka44441 Re: przerwa w zwiazku 24.10.06, 22:40
      a jesli przez takie moje nie odpisywanie on poczuje ze mnie juz nie zalezy ??
      • qw994 Re: przerwa w zwiazku 24.10.06, 22:44
        No to odpisz mu na jeden z tych smsów :)
    • stokrotka44441 Re: przerwa w zwiazku 26.10.06, 19:17
      dzisiaj jak z Nim rozmawialam na gg to poczulam jakbym rozmawialam z obcym
      czlowiekiem ;(
      • yo_anna4 Re: przerwa w zwiazku 07.11.06, 12:48
        też mam bardzo podobny p[roblem. Jestem juz z naim 2 lata. W ostatnim czasie
        coraz badziej oddalaliśmy sie od siebie. Praca, zmęczenie, brak czasu.Stawał mi
        się coraz bardziej obcy. Brak wspólnych tematów, irytacja na każde jego
        słowo... Czułam że to już koniec, proponowałam rozstanie, on nie. On wolał
        przerwę. Nie wiem ile ona jeszcze potrwa. Smutno mi, trochę nieswojo się czuję
        z myślą, że nie przyjedzie do mnie dziś, czy jutro. Ale nie jest tragicznie.
        Trochę popłakuję, ale jakoś żyję. Nie wiem. Sama sobie się dziwię. Chyba to już
        nie jest miłość, a przywzyczajenie. Nie wiem jak on to znosi. Postanowiliśmy
        narazie nie pisać do siebie. Nie wiem co bedzie potem.I to jest najgorsze. Nie
        chcę sobie szukać kogoś innego, jakoś nie ciągnie mnie do znajomych. Chyba chcę
        być trochę sama.
        • andzia353 Re: przerwa w zwiazku 07.11.06, 13:18
          mi też rok temu mój były chlopak zaproponował przerwę w związku, po tygodniu
          okazalo się że ma inną ! tchórz nie umiał mi powiedziec prosto w twarz że
          powinniśmy się rozstać, a dodam że byliśmy fajną parą i wszyscy byli w szoku
          jak się o tym dowiedzieli.
          Nie twierdzę że tak też jest w Twoim przypadku (tzn. że jest inna kobieta) ale
          tak jak Ci wszyscy radzą - ja również- zacznij żyć swoim życiem, nie czekaj na
          niego - wiem, że ciężko, ale tak trzeba, może jeszcze zechce wrócić, a może już
          nie
          Mój ex od tamtej pory nigdy się do mnie nie odezwał, ani tym bardziej ja,
          rzeczy oddawaliśmy sobie przez "posrednikow"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka