pudelek123
24.10.06, 23:38
Jestem osobą dosć
młodą i naprawdę mam dużo problemów związanych z moim zawodem.
Czasami pracuję jako tłumacz w pewnej instytucji państwowej. Pracują tam sami
męźczyżni o kilkadziesiąt lat ode mnie starsi. Srednni wieku 50 lat. Nie wiem
czy dobrze robię.
1. Przychodzę do biura, pierwsza mówię dzień dobry i podaję rękę (po męsku -
absolutnie nie do całowania). Wychodząć np. po 5 minutach też podaję rękę -
czy to nie zbyt wiele w tak krótkim czasie ???
2. Wszyscy sie zwracaja do mnie na Pani. Jeden z pracujących tam męźczyzn, w
wieku mojego ojca też mówi tak do mnie, ale problem jest w tym, że znamy sie
też z działalności poza pracą i ja czasami robię mu tłumaczenia jakieś
prywatnie itp.
Czy mogę mu zaproponowac, żeby mówił do mnie na ty - po prostu w sytuacjach
niezawodowych po imieniu? Czy lepiej sie nie wychylać. I jak to jest z tym
podawaniem ręki. Zawsze mi ją całuję a ja podaję mu ją tak normalnie. DLa mnie
to nie jest problem. Swiadczy to chyba o jego szacunku? Nie wiem :-~`