Problem z zachowaniem się - 21 latka

24.10.06, 23:38
Jestem osobą dosć
młodą i naprawdę mam dużo problemów związanych z moim zawodem.
Czasami pracuję jako tłumacz w pewnej instytucji państwowej. Pracują tam sami
męźczyżni o kilkadziesiąt lat ode mnie starsi. Srednni wieku 50 lat. Nie wiem
czy dobrze robię.
1. Przychodzę do biura, pierwsza mówię dzień dobry i podaję rękę (po męsku -
absolutnie nie do całowania). Wychodząć np. po 5 minutach też podaję rękę -
czy to nie zbyt wiele w tak krótkim czasie ???
2. Wszyscy sie zwracaja do mnie na Pani. Jeden z pracujących tam męźczyzn, w
wieku mojego ojca też mówi tak do mnie, ale problem jest w tym, że znamy sie
też z działalności poza pracą i ja czasami robię mu tłumaczenia jakieś
prywatnie itp.
Czy mogę mu zaproponowac, żeby mówił do mnie na ty - po prostu w sytuacjach
niezawodowych po imieniu? Czy lepiej sie nie wychylać. I jak to jest z tym
podawaniem ręki. Zawsze mi ją całuję a ja podaję mu ją tak normalnie. DLa mnie
to nie jest problem. Swiadczy to chyba o jego szacunku? Nie wiem :-~`
    • cioccolato_bianco Re: Problem z zachowaniem się - 21 latka 24.10.06, 23:55
      pudelek123 napisała:

      > 1. Przychodzę do biura, pierwsza mówię dzień dobry i podaję rękę (po męsku -
      > absolutnie nie do całowania). Wychodząć np. po 5 minutach też podaję rękę -
      > czy to nie zbyt wiele w tak krótkim czasie ???

      moim zdaniem wystarczy werbalne pozegnanie ze wszystkim, a nie kolejne
      osciskiwanie dloni po 5 min od przywitania


      > 2. Wszyscy sie zwracaja do mnie na Pani. Jeden z pracujących tam męźczyzn, w
      > wieku mojego ojca też mówi tak do mnie, ale problem jest w tym, że znamy sie
      > też z działalności poza pracą i ja czasami robię mu tłumaczenia jakieś
      > prywatnie itp.

      no i chwala im za to, ze zwracaja sie do ciebie na Pani

      > Czy mogę mu zaproponowac, żeby mówił do mnie na ty - po prostu w sytuacjach
      > niezawodowych po imieniu? Czy lepiej sie nie wychylać.

      IMHO lepiej sie nie wychylac, chyba ze ty do niego tez bedziesz mowic na ty.

      > I jak to jest z tym
      > podawaniem ręki. Zawsze mi ją całuję a ja podaję mu ją tak normalnie. DLa mnie
      > to nie jest problem. Swiadczy to chyba o jego szacunku?

      tak, swiadczy to o jego dobrym wychowaniu. aczkolwiek jak wiadomo nie kazda
      kobieta lubi byc calowana w reke, niektore preferuja zwyczjany uscisk dloni.
      nie mniej jednak do mezczyzny nalezy wybor... a jesli ci to bardzo przeszkadza
      przytrzymaj swoja dlon odpowiednio nisko, kiedy bedzie chcial cie cmoknac -
      powinien zrozumiec gest.
      • wielo-kropek Re: Problem z zachowaniem się - 21 latka 25.10.06, 01:24
        A w czym tu widzisz problem? Zachowujecie sie tak jak wam pasuje a przynajmniej
        moge myslec -pasowalo. Chyba nie powiesz ze ktos cie naklonil wczesniej do
        takiego a nie innego zachowania. Jesli chcesz cos zmienic to zmien sobie sama
        na wespol z tymi z ktorymi tam jestes.
      • dzioucha_z_lasu Re: Problem z zachowaniem się - 21 latka 25.10.06, 09:57
        cioccolato_bianco napisała:

        > tak, swiadczy to o jego dobrym wychowaniu. aczkolwiek jak wiadomo nie kazda
        > kobieta lubi byc calowana w reke, niektore preferuja zwyczjany uscisk dloni.
        > nie mniej jednak do mezczyzny nalezy wybor... a jesli ci to bardzo
        przeszkadza
        > przytrzymaj swoja dlon odpowiednio nisko, kiedy bedzie chcial cie cmoknac -
        > powinien zrozumiec gest.
        >

        Nie, to nie świadczy o jego dobrym wychowaniu, tylko o tym, że słyszy, że
        gdzieś dzwonią tylko nie wie gdzie. To nie do mężczyzny należy wybór powitania.
        Kobieta pierwsza wyciąga rękę do powitania, o ile nie ogranicza się do " dzień
        dobry". Jeśli kobieta podaje rękę do uścisku - to kulturalny mężczyzna nie
        cmoka jej. Co do reszty - zgadzam się z Tobą - uściskiwanie wszystkich przy
        wejściu i wyjściu jest bez sensu - jeśli jest kilka osób w pomieszczeniu w
        zupełności wystarczy słowne, ogólne przywitanie. I lepiej nie przechodzić
        na "ty", to ułatwia utrzymanie dystansu, co jest cenne gdy jest się młodą
        dziewczyną pracującą w otoczeniu starszych facetów.
        • cioccolato_bianco Re: Problem z zachowaniem się - 21 latka 25.10.06, 10:16
          owszem, kobieta pierwsza wyciaga reke.
          szef do podwladnego oraz osoba starsza do mlodszej.

          mialam na mysli jednak to, ze kobieta wyciaga reke w gescie powitana, a
          mezczyzna albo tylko dlon sciska, albo caluje.
          trudno zeby babka celowala reka od razu pod nos do calowania, nawet jesli lubi
          ten zwyczaj. natomiast jesli nie lubi, to tym bardziej powinna reke podawac na
          nizszej wysokosci oraz przytrzymac ja tam zdecydowanym gestem, kiedy mezczyzna
          chce ja uniesc i pocalowac.
          • dzioucha_z_lasu Re: Problem z zachowaniem się - 21 latka 25.10.06, 10:29
            Nic podobmego - mężczyzna ma się dostosować do tego, jak kobieta podaje rękę.
            Podawanie do pocałunku to nie podtykanie pod nos tylko podanie dłoni "na
            płask". Mężczyzna nie łapie i nie podciąga sobie do ust, tylko ma delikatnie
            przytrzymać i pochylić się nad dłonią kobiety. Tak na prawdę o żadnym cmokaniu
            nie powinno być mowy. Tylko pochylenie. Do uścisku podaje się na tej samej
            wysokości co do pocałunku, a wykręcanie i podrywanie ręki żeby złożyć na niej
            mokre cmoknięcie jest niekulturalne i niesmaczne.
            • cioccolato_bianco Re: Problem z zachowaniem się - 21 latka 25.10.06, 10:40
              > Tak na prawdę o żadnym cmokaniu
              > nie powinno być mowy. Tylko pochylenie.

              zwyczaj w polsce jest taki, ze kobiete sie caluje w reke.

              > Do uścisku podaje się na tej samej
              > wysokości co do pocałunku, a wykręcanie i podrywanie ręki żeby złożyć na niej
              > mokre cmoknięcie jest niekulturalne i niesmaczne.

              tak samo jak podawanie reki na plas, co by wymuszalo albo pocalunek albo
              wykrecenie dloni do uscisku :)
              • sir.vimes Re: Problem z zachowaniem się - 21 latka 25.10.06, 10:46
                Może i był kiedyś taki zwyczaj, ja , gdyby mnie ktoś w pracy cmokał, uznałabym
                to za wstęp do flirciku :)
                • dziewica_intelektualna Re: Problem z zachowaniem się - 21 latka 25.10.06, 10:50
                  hehe, znam gościa (po 50 tce), który zawsze ciągnie w górę dłoń kobiety, żeby
                  ją pocałowac, bo schylać mu się nie chce i cmoka pieszczotliwie...


                  siebie w kciuk :D
              • dzioucha_z_lasu Re: Problem z zachowaniem się - 21 latka 25.10.06, 11:28
                Niestety - nie masz racji. Cmokanie w rękę to nie jest tylko polski zwyczaj, a
                cmokają osoby, którym się wydaje, że to kulturalne, podobnie, jak... hmmm.....
                powiedzmy - "eleganckie" odchylanie palca przy piciu lub dziabanie ryby dwoma
                widelcami. Całują osoby, które nie wiedzą, jak powinno wyglądać takie
                powitanie. Poza tym - jeśli ręka jest podawana na płask - to wyłącznie do
                pocałunku i nie ma mowy o wykręcaniu jej do pomajtania. Takie są zasady..
    • olusia19 Re: Problem z zachowaniem się - 21 latka 25.10.06, 10:10
      Zawsze pracowałam ze starszymi mężczyznami i nigdy nie przechodziłam na "Ty". W
      ogóle tykanie w pracy zawsze się źle kończy. Jeszcze jak złośliwe baby się
      dołączą, to trzeba czasem pracę zmienić. Szczególnie z paniami nie należy się
      zbytnio zbliżać. Przyjaciółki naprawdę można znaleźć poza murami pracy. [Jakby
      co - to "ty cholero" łatwiej się mówi niż np. pani cholero, albo niech pani
      idzie do cholery. - oczywiście to hipoteza, ale lepiej nie dopuszczać do
      poufałości].
      Dystans częściej przynosi podwyżki.

      Służbowo - po prostu mówi się dzień dobry, załatwia sprawę i ogólnie żegna.

      Praca to nie towarzystwo, wielokrotnie pracować trzeba z kanaliami i nie widzę
      powodu, żeby się łasić, a pracę wykonać trzeba, nawet przy pomocy kanalii.
      Wówczas ów dystans jest zbawienny: moja opinia zostaje w ukryciu, pracuje się
      jak najkrócej, zdawkowa wymiana zdań, bo kanalii się nie zmieni, a nie wiadomo
      z kim taki, czy taka jest zbratana, kto ją zatrudnił itd.

      "Tykanie" jakoś tam zobowiązuje, a w każdym razie rzadko gdzie z tego powodu
      panują sympatyczne stosunki, zazwyczaj jest to niepotrzebne przekroczenie
      pewnej bariery.
    • miang Re: Problem z zachowaniem się - 21 latka 25.10.06, 10:14
      > Czy mogę mu zaproponowac, żeby mówił do mnie na ty - po prostu w sytuacjach
      > niezawodowych po imieniu? Czy lepiej sie nie wychylać. I jak to jest z tym

      chcesz go poderwać?
    • dziewica_intelektualna Re: Problem z zachowaniem się - 21 latka 25.10.06, 10:51
      myślę, że jak raz podasz każdemu rękę (na powitanie) to będzie ok ;)
Pełna wersja