Dodaj do ulubionych

Niższy chłopak

03.12.06, 10:10
co myslice o tym zeby mieć chłopaka nizszego od siebie? ja poznalam super
kolesia ale jest odemnie nizszy o jakieś 4 cm (ja mam 178cm a on 174cm), jemu
moj wzrost nie przeszkadza ale mnie to troche krępuje i nie weim co dalej
zrobiś z naszą zanjomoącią:(
Obserwuj wątek
    • doma791 Re: Niższy chłopak 03.12.06, 15:56
      Ten watek juz był na naszym forum wałkowany kilka razy,poszperaj w archiwum
      trolesko to powinnas znaleść.W kazdym bądz razie jeśli ten chłopak jest
      sympatyczny i dobrze się dogadujecie i rokuje to jakkolwiek na przyszłość to
      nie masz się co zastanawiac-nie liczy się wzrost tylko wnętrze faceta.Zresztą
      te 4 cm....:)
      • rasgeea Re: Niższy chłopak 04.12.06, 07:44
        Troleska moim zdaniem nie powinnaś w ogóle się tym pzrejmować i zwracać na to
        uwagi (haha i kto to mówi ). Ja mam niższego faceta, też jakieś 4 cm, moze 5...
        na początku miałam takie same dylematy jak Ty. Nawet chyba zakładałam tutaj
        wątek taki jak Ty. Ale że bardzo dobzre sie dogadywaliśmy, i w ogóle to
        postanowiłam sproóbowac. Nie powiem, na początku trochę się krępowałam, że jest
        niższy jak szliśmy ulica za rączke i te pe. Ale bardzo szybko mi to mineło.
        Pzrecież to nie jest najważniejsze. Poza tym, z tego co zaobserwowałam dużo
        jest takich par:) Moim okiem widzenia, powinnaś spróbować, ale to już Twoja
        decyzja i Twój wybór. Ja nie żałuję :))))) Nie oddałabym go za żqdnego
        innego "king-knga" ;)
    • rasgeea link do podobnego wątku :) 04.12.06, 08:18
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37522&w=47591124&v=2&s=0
    • b.kobieca21 Re: Niższy chłopak 13.12.06, 00:48
      no co ty??mój jest nizszy o 10 cm i teraz jedyne co mamy z tego, to polewkę.
      nie przejmuj sie tym, zaden wysoki nie kochał mnie jak ten " mały" :D:Dhihihihi
    • azazela Re: Niższy chłopak 20.12.06, 13:28
      i jak sie potoczyla historia?
      • dziewczyna_adonisa Re: Niższy chłopak 17.01.07, 11:20
        a ja musze Wam powiedziec, ze z moich spostrzezen wynika rzecz bezdyskusyjna:
        nizsi faceci moze nie sa az tak pocigajacy dla wysokich kobiet jak wysocy, ale
        maja swietne charaktery...byc moze czuja, ze swoje jakies tam braki w urodzie
        (chociaz ja nie uwazam to za jakas ujme)musza nadrabiac osobowoscia:D i
        naprawde swietnie im to wychodzi, a wysocy....roznie, to jest, nie wiem jak wy
        dziewczyny, ale ja czasami mam takie wrazenie, ze troszke ego im skacze do
        rozmiarow niewyobrazalnych...no ale zycie kolorowe jest, wiec roznie to bywa...
        • kawa_mielona Re: Niższy chłopak 17.01.07, 12:49
          Równie dobrze możnaby wysnuć hipotezę, że niscy chłopacy dbają o swoje fizis
          żeby nadrobić niedostatki wzrostowe i przez to kompletnie zapominają o rozwoju
          wewnętrznym a wysocy chłopacy mając od natury fajną budowę ciała mogą skupić
          się na pielęgnowaniu swego charakteru i rozwoju intelektu - niezła bzdura, no
          nie ?
          Na szczęście ja nie uznaję takich podziałów i nie przyjmuję wzrostu jak
          kryterium oceny człowieka. Owszem wysocy chłopacy są dla mnie atrakcyjniejsi
          ale to tylko jedna z cech - a moją opinię o człowieku kształtuje wiele różnych
          cech jakie w nim zauważam.
          • misioczat Re: Niższy chłopak 17.01.07, 13:36
            Kawka, popieram to, co napisalas.
            • rasgeea Re: Niższy chłopak 17.01.07, 14:14
              i ja i ja i ja:) i ja się pod tym podpisuję rękoma, nogami i czym się da:)))))
          • dziewczyna_adonisa Re: Niższy chłopak 17.01.07, 14:40
            kawo,hmmm nie wiem dlaczego posadzasz mnie o wysnuwanie bzdurnych hipotez,
            skoro to tylko spostrzezenie, to tak jakby pojechac na zamknieta wyspe, gdzie
            mieszkaja tylko blondyni, a w dodatku przystojni i powiedziec, ze napewno jakby
            byli brutetami to tacy cudowni, by nie byli...glupie prawda...

            Ja rowniez nie uznaje podzialow i owych nie dokonuje, ale czasami zeby sie
            wogole wypowiedziec na jakis temat, to trzeba miec jakies doswiadczenie z
            zycia, a moje dotychczasowe(chociaz nie zawsze tak bylo) sklania mnie do
            wczesniejszej opini, ktora mimo wszystko weryfikuje, to tak jakby wyciagnac
            srednia z ocen, np. masz 4,5-ale i tak nie dlatego, ze mialas same 4+, tylko
            dlatego, ze Twoje oceny wahaly sie w przedziale od 6-3

            takie to moje spostrzezenie...a juz poczulam sie skrytykowana:D
            jakbym byla jakims naukowcem, a moje takei nawet lekko zabawne wnioski byly
            niepodwarzale i stanowily jedyny autorytret:)

            wiadomo, ze wzrost to nie wszystko, ale ludzkie preferencje nawet w morzu wad
            dostrzega te jedna zalete i beda ja gloryfikowac i ubostwiac, wiec jak ktos ma
            150 a kto inny 200cm to i tak bez znaczeniaw momencie kiedy znajdzie sie osoba,
            ktorej wystarczyc bedzie jedynie obecnosc ukochanej/ego.

            mam nadzieje, ze nieco sprostowalam moja wypowiedz, bo poczulam sie jakbym
            wyciagala pochopne i powierzchowne wnioski, a ja chcialam tylko najprosciej w
            swioecie dodac otuchy dziewczynie, ktora sie zastanawia czy zwiazeka z nizszym
            ma sens, tak czy owak jak kolwiek by to nie zabrzmialo jednostronnie i
            subiektywnie, chcialam zeby z tak prozaicznego powodu nie rezygnowala z
            niczego, tylko poczula sie wyjatkowa!

            pozdrawiam!
            • kawa_mielona Re: Niższy chłopak 17.01.07, 14:50
              Niezłą bzdurą nazwałam przytoczony przeze mnie przykład hipotezy zakładającej,
              że lepsi są wysocy od niskich bo niscy...
              Bynajmniej nie miałam zamiaru posądzać Ciebie o wysnuwanie bzdurnych hipotez -
              jeśli tak to odebrałaś to przepraszam. Napisałaś, że Twoje spostrzezenia są
              bezdyskusyjne a ja jednak tą dyskusję nad nimi podjęłam przedstawiając swój
              pogląd. Doprawdy nie zamierzałam Cię krytykować, jeszcze raz przepraszam może
              jeśli ponownie przeczytasz mój post to zrozumiesz że nie był skierowany
              przeciwko Tobie ani zresztą przeciwko żadnej z nas. Był poprostu moją
              wypowiedzią na temat:)
              No już- buziaki i nie gniewaj się. Na tym forum doprawdy nie muszisz obawiac
              się ataków czy wyśmiewania Twoich wypowiedzi. Różnica poglądów i spostrzeżeń
              jest mile widziana, wręcz konieczna bo bez niej nie było dyskusji a bez
              dyskusji nie byłoby forum:)
              • dziewczyna_adonisa Re: Niższy chłopak 17.01.07, 15:08
                oj dziewczyny, kochane jestescie...

                nie gniewam sie, tylko jezeli dalas Kawciu przyklad jednej bzdurnej hipotezy w
                stosunku do mojej hipotezy, to tak jaby pokazac nielogicznosc mojej(ah ta
                filozofia, czlowiek za duzo mysli:P)i dlatego chcialm to sprostowac, bo nie
                lubie narobic szumu i uciec:)

                A tak swoja droga to teraz sama sie smieje z tego"bezdyskusyjne"-tak sobie
                napisalam, mialo byc nieco ironicznie, a jak dyskusja...ze ho ho...- to tak jak
                zakazane jablko:D

                Widze dziewczyny, ze moge w dyskusji na was liczyc i powtarzam nie gniewam
                sie:):):)
            • misioczat Re: Niższy chłopak 17.01.07, 14:53
              Dziewczyno Adonisa, nie czuje sie zle, bo po pierwsze masz prawo do wlasnej
              opinii, ktora wyrazilas grzecznie i kulturalnie, wiec wszystko jest w porzadku,
              a po drugie.. Kawka - jakkolwiek nie zgodzila sie z Twoja opinia (i rowniez ma
              do tego prawo) - wcale nie posadzila Cie o "wysnuwanie bzdurnych hipotez".
              Przeczytaj jeszcze raz spokojnie Jej wypowiedz. Za bzdurna uznala SWOJA
              hipoteze, od ktorej zaczela. Nie chce byc Kawki adwokatem, ale mozliwe, ze jest
              zajeta i nie odpowie Ci dzisiaj, a ja nie chcialabym, bys pozostala dzis w
              przekonaniu, ze na dzien dobry ktos Cie tu niemile potraktowal, dlatego
              pozwalam sobie sprobowac troszke naprostowac sytuacje;)
              Buziaki
              • misioczat Re: Niższy chłopak 17.01.07, 14:55
                Na poczatku mojej poprzedniej wypowiedzi mialo byc "nie czuj sie zle" a
                nie "nie czuje sie zle" :)
                Poza tym widze, ze Kawka sie odezwala, zanim wyslalam odpowiedz ;)
                • kawa_mielona Re: Niższy chłopak 17.01.07, 14:58
                  Misio, dzięki że pospieszyłaś z wytłumaczeniem mnie:) Miło wiedziec, że w
                  razie 'niemocy' odpisania można liczyć na Ciebie - zresztą zapewne nie tylko na
                  Ciebie:) Buziaki - śmigam do domu - moja dniówka się kończy:)
                  • misioczat Re: Niższy chłopak 17.01.07, 15:32
                    :D
                    Ciesze sie, ze juz wszystko zostalo wyjasnione.
                    • doma791 Re: Niższy chłopak 17.01.07, 17:26
                      Jezu dziewczyny ale namieszałyscie tutaj,az się sama zakręciłam tym co czytam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka