Dodaj do ulubionych

Juz tak dłużej nie mogę ( samotna )....

01.02.07, 19:50
Wiecie co....mam dosc! Mam dosc bycia singlem....ile mozna? ok...niby jestem
pol roku sama, ale jestem cholernie spragniona milosci! tej prawdziwej
milosci! mam dosc przygod, zwiazkow na kilka miesiecy....minal u mnie czas
zabaw, szalenstw...chce w koncu stabilizacji! Patrze na swoich znajomych,
znajome kolezanki, kolegow....prawie wszyscy kogos maja! to w takim razie co
ze mna jest nie tak? Nie bede tutaj pisac jaka to ja jestem, a jaka nie
jestem, bo chyba to nie jest wazne! W koncu kazdy zasługuje na
milosc....Powiedzcie mi, jak to bylo/jest u Was? czy czujecie to samo co ja?
Czy duzo jest takich kobiet jak ja?
Pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • cioccolato_bianco Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 01.02.07, 19:52
      mnie tez nie interesuja przygody na chwile. ;) ale nie czuje sie samotna, moze
      dlatego, ze wiekszosc moich przyjaciol to single... nie mowie, ze kogos szukam
      czy nie szukam. to samo musi przyjsc, spac jak grom z jasnego nieba ;) na sile
      nic robic nie bede.
      • ostryga81 Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 01.02.07, 22:58
        ja tez :)

        piona!
    • wentylatorka Doskonale Cię rozumiem..... 01.02.07, 20:00
      Witaj.

      Wiesz, muszę Ci powiedzieć, że poniekąd znam Twój problem.
      Odkąd zerwałam z chłopakiem po 2,5 roku bycia razem, to czułam się fatalnie.
      Oczywiście nie żałowałam, że od niego odeszłam (ale to inna historia)

      Jednak z jednej strony się cieszyłam, bo wreszcie mogłam zasmakować życia na
      wolności, szaleństwa, imprezy, przebieranie w chłopakach, krótkie randki,
      poznawanie życia i tak dalej.
      Kiedy czas szaleństw minął, właśnie poczułam to co Ty. Strasznie brakowało mi
      miłości, pewności, że kogoś mam, bezpieczeństwa, ciepła i zrozumienia.
      Chwilami byłam tak zdesperowana, że szukałam faceta na siłę: na czatach, na
      portalach randkowych. To było trochę szalone, ale w sumie nic nie traciłam.
      Umawiałam się na randki, za każdym razem łudząc się, że to ten jedyny.
      Innym razem jak facet mi nie pasował, ale widziałam, że on leci na mnie, to
      wmawiałam sobie, że mi się podoba, że jest fajny, że to już miłość !!
      Ale to właśnie świadczy o tym, że desperacja z braku miłości może prowadzić do
      naprawdę dziwnych zachowań.

      Moje poszukiwania "pół żartem pół serio" na portalach randkowych jednak okazały
      się owocne. Mianowicie, znalazłam swojego faceta prawie na drugim końcu Polski.
      Właśnie poprzez jeden z takich portali. a dokładnie przez www.ilove.pl
      Właściwie to on mnie znalazł i tak jakoś zaczęła się nasza znajomość, potem
      związek.

      Wyprowadziłam się z rodzinnej miejscowości i zamieszkałam 360 km dalej, a
      mianowicie w Krakowie. Tu mieszkam ze swoim facetem i tu studiuję.
      Jestem szczęśliwa, ale doskonale Ciebie rozumiem.
      Wiem co to znaczy, kiedy kobieta sobie myśli "Mam dość być singlem, ileż można?"

      Jednak cóż Ci mogę poradzić? Może to, że nie warto szukać na siłę, ale może
      czasami warto wziąć sprawy w swoje ręce ? :)
      Na każdego przyjdzie czas. Mówi się, że to miłość sama nas znajdzie, ale
      czasami trzeba jej pomóc, lub samemu jej poszukać.

      Życzę szczęścia, powodzenia i oczywiście DUUUUUŻO MIŁOŚCI :)

      POZDRAWIAM :)
      • miracle26 Re: Doskonale Cię rozumiem..... 01.02.07, 20:15
        Dziękuję za cieple slowa....
        Czytajac to co napisałas, to tak jakbym widziala siebie,Tez szukalam milosci na
        portalach internetowych, bylam w 3 powazniejszych zwiazkach ( z mezczyznami
        poznanymi przez internet) ale co z tego? podobnie myslalam ze to milosci mojego
        zycia, ze moze to akurat TEN.No niestety, po roku - pol roku juz "byl" tylko
        wspomnieniem.Kolejne moje przygody z facetami poznanymi przez net, konczyly sie
        po jednym dniu, jak tylko dowiadywałam sie czego tak naprawde oni chca, czego
        pragna i na czym im zalezy ( chyba nie musze tlumaczyc ze chodzilo o
        sex).Wybaczcie....to nie dla mnie!
        skonczylam z tymi wszystkimi potralami....to chyba nie miejsce dla mnie.
        Przyznam ze na portal ilove sie nie logowalam, hmm zastanowie sie jeszcze ;)
        Ciesze sie szczesciem innych.Fajnie jest czytac/sluchac o tym, ze jest ktos
        szczesliwy i odnalazl ta druga polowke....mam nadzieje, ze i ja niebawem ja
        spotkam...a wtedy rozpoczne nowy watek na forum, o tym jaka jestem szczesliwa:)
        Pozdrawiam i wszystkiego dobrego zycze:)
    • mahadeva Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 01.02.07, 20:10
      ja jestem sama 1,5 roku
      tzn nie do konca - zawsze wiedzialam, ze na wyciagniecie reki jest przyjaciel,
      ktorego dziewczyna rzucila dla innego tego dnia, kiedy ja sie rozstalam z bylym

      takze nie czulam sie samotna czy opuszczona

      ale pierwszy rok byl ciezki - wydawalo mi sie, ze ludzie mnie traktuja jako
      gorsza, bo nie mam meza i bylam troche na siebie zla, ze stracilam szanse na
      idealnego meza, ale z czasem bylo lepiej :)

      zaczelam poznawac fajnych chlopcow :) i niedawno poznalam kogos, z kim jest
      szansa na cos wiecej :)

      niech sie dzieje wola nieba :)

      i tak chyba mam szczescie :)

      przez ten czas wiele sie nauczylam :)

      i relacje ktore mialam sa bardzo cenne :)
      • zygmunt_wiadro Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 01.02.07, 20:16
        I tak jesteś za stara.
        • mahadeva Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 01.02.07, 20:25
          zazdroscisz mi szczescia :)
          • mahadeva Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 01.02.07, 20:32
            wreszcie moge robic co chce :)
            nie wiezi mnie juz przymus wyjscia za maz :)
            jestem mega szczesliwa :)
      • gres81 Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 01.02.07, 20:32
        mahadeva napisała:
        > przez ten czas wiele sie nauczylam :)

        zanczy kiedys nie byłas tak nachalna i wylewna?:)
        • miracle26 Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 01.02.07, 20:39
          A ja juz chce miec meza dzieci i wogole :)
          Ileż mozna miec przygod i przelotnych znajomosci.....mnie to juz nudzi :)
          • gres81 Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 01.02.07, 20:43
            to fajnie:)

            wiec szukaj meza.
          • mahadeva Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 01.02.07, 21:01
            to tylko presja spoleczna :)
            ja sie jej juz wyzbylam :)

            przygod tez nie stosuje ;) robie to tylko z bardzo dobrymi przyjaciolmi - wtedy
            to ma wartosc :)
        • kasia_ruchasia Jesusicku 01.02.07, 20:51
          Dziewczyny no co zwami jest nie tak? Nie naduzywajcie słowa singiel!! Ono nie
          ma nic wspólnego z desperacją! Uwielbiam być singlem po zbyt długim zwiąku, to
          najlepsz rzecz jaka mogła mnie spotkać. Nawet lubię jak ci nieciekawi wyrzucają
          mnie z gg po kilku miesiącach czekania na sex. Najpierw czekają... czekają,
          dzwonią, czekają a potem w końcu sa w stanie zrozumieć że... wiadomo co: "nie"-
          znaczy NIE
          Bycie singlem jest lepsze niż "bycie" z kimś kto nawet nie zasługuje na miłość.
          Mówi się że każdy na nią zasługuje. Ok. ale to nie musi być akurat "nasza-moja
          miłość"
          Pozdrawiam.
          • mahadeva Re: Jesusicku 01.02.07, 20:59
            ja w ogole cenie glebokie relacje z podobnymi ludzmi, zaufanie
            a zwiazki wydaja mi sie sztuczne :)

            ale teraz poznalam kogos tak idealnie dopasowanego, ze nie moge sie oprzec i
            sprobuje cos powaznego

            dzis jest pelnia! :)
          • asia_asia Re: Jesusicku 04.02.07, 02:27
            Nick masz wybitnie durnowaty;-), a piszesz wybitnie rozsądnie! :-)
        • mahadeva Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 01.02.07, 21:07
          nie :) to wynik depresji :)
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 01.02.07, 21:02
      Witam!
      Mam podobnie, ale w zasadzie zupelnie inaczej :-)
      Nigdy nie byłam w zwiazku. Ale nie dlatego ze unikalam, nie chcialam. Chyba nikt
      mnie nigdy nie chcial, albo moze bal sie chciec? Sama nie wiem...
      Do niedawna myslalam, ze przeciez jestem jeszcze bardzo mloda, ze cale zycie
      przede mna. No i jestem, dopiero koncze studia, trudno ten wiek nazwac inczej
      niz mlodoscia. Ale czegos brakuje, mam wrazenie, ze w srodku mnie pojawila sie
      jakas dziura, otchlan, okropna pustka. I ona zasysa mnie do srodka. Nie chodzi o
      to, ze nie umiem sie obyc bez faceta, daje sobie rade zarowno w sytuacjach
      codzienmych jak i tych bardziej egzotycznych. Nie chodzi tez o seks, jakos
      dziwnie umiem sie bez niego obyc. Tu chodzi o brak uczucia, jakiejs wiezi. Kogos
      bez kogo nie bede mogla sobie zycia wyobrazic. A teraz, moge jechac gdzie mnie
      wiatr powieje (co wlasnie robie), robic co chce i czuc sie taka jakas niczyja...
      Nigdy nie szukalam na serwisach randkowych, brrr... Balabym sie, i chyba nie
      umiem tak. Ale trzymam kciuki i za tych ktorzy szukaja tam szczescia i loguja
      sie w dobrej wierze!
      No i pozdrawiam wszystkich zyczac duzo milosci!
      • mahadeva Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 01.02.07, 21:06
        Sprobuj z kims ze studiow.
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 01.02.07, 21:59
          absolutnie nikt ze studiow mnie nie interesuje...
          • mahadeva Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 01.02.07, 22:26
            a ja nie widze poza studiami :)
            przynajmniej bedzie dopasowanie intelektualne i o to chodzi :)
            • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 02.02.07, 00:41
              heh, przyszlabys, zobaczyla, posluchala i od razu wiedzialabys o czym mowie.
              Durnota, plycizna i wszechobecny smrod niemetaforyczny! brrr....
              • mahadeva Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 02.02.07, 18:39
                to jakie studia wybralas? :)
                ja nie narzekam... :)
      • agata305 Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 05.02.07, 00:39
        Witaj,
        ja również zawsze byłam sama, a, jak sądzę troszkę starsza jestem od Ciebie.
        Nigdy nie szukałam księcia z bajki, chciałam tylko, żeby ktoś się mną
        zainteresował. Tak się nigdy nie stało, a ja zaczęłam po prostu bać się, że
        nigdy się nie stanie. Tłumaczyłam sobie zawsze, że jak jest mi ktos
        przeznaczony, to prędzej czy później go spotkam. Ostatnio jednak coraz częsciej
        myslę, że chyba zostanę sama... na zawsze ... Boję się samotności, nie chcę
        jej...
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 05.02.07, 01:22
          Ja tez na ksiecia nie czekam. Wlasciwie wogole nie czekam tylko zyje sobie w
          takim uspieniu. Tylko czasem jak przychodzi noc i nie moge zasnac robi mi sie
          tak strasznie zle... I tez mam wrazenie ze tak juz bedzie zawsze :-(
          • agata305 Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 05.02.07, 07:14
            Witaj,
            dokładnie o to chodzi. Poza tym ostatnio nie mogę z niczym sobie poradzić, bo
            ta świadomość pochłonęłą mnie bez reszty (troche mnie to zresztą wkurza, bo
            przecież nie powinno byc to celem w naszym życiu, a przynajmniej nigdy dla mnie
            nie było;zawsze twarda byłam; czyżby to syndrom ... dziestu lat?). Oczywiście
            nie daję po sobie poznać otoczeniu, że coś u mnie nie tak, choć ostatnio coraz
            trudniej... Kurcze, nie sądziłam, że będe o tym pisac na forum, ale cóż, zawsze
            łatwiej, jak się jest anonimowym:) Zresztą, chyba nigdy nie miałam szczęścia do
            facetów, jak któryś mnie zainteresował, to prędzej, czy później zaczynał być z
            kims innym (zresztą zwykle z kimś mi bliskim:(. Po pewnym czasie zwiątpiłam i
            uznałam, że widocznie jest mi pisana samotność. Tylko kiedyś za bardzo mi to
            nie przeszkadzało, tylko coś teraz. Może wtedy podświadomie myślałam, że jakoś
            to sie wszystko ułoży? A teraz? Najgorsze te noce bezsenne... i świadomość, że
            tak będzie zawsze.
            Trzymaj się "siostro", dzięki ,że mogłam się wygadać tego mi trzeba było.
            Daj znac jak cos sie zmieni:)
            pozdrawiam:)
            • mahadeva Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 05.02.07, 10:22
              dziewczyny, a moze wezmiecie sprawy w swoje rece???? przeciez to Wy musicie
              wybrac faceta, jakiego chcecie, a nie czekac, az jakis sam sie Wam oswiadczy -
              skad pewnosc, ze akurat to w nim sie zakochacie??

              ja tez jestem sama, ale mam mase facetow na wyciagniecie reki i gdyby mi sie
              tylko chcialo poswiecic, moglabym sie zwiazac, ale wiem, ze zwiazek wymaga
              troche wysilku
              • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 05.02.07, 10:36
                A czy ktos tu mowi o czekaniu w fotlu w kapciach na nozkach i robotka w lapce?
                We mnie przelotne romansiki wywoluja jeszcze wieksze poczucie samotnosci, wiec
                mnie nie interesuja. Dlatego nie zamierzam startowac do nikogo "na probe, a nuz
                to ten". A jak juz wczesniej napisalam bez seksu zycy potrafie. Chodzi mi o
                bliskosc drugiego czlowieka, a tego nie da sie osiagnac "biorac sprawy w swoje
                rece", bo do milosci nikogo nie zmusimy...
                Ale nie rozpaczamy (pisze troche w imieniu agaty305, bo mam wrazenie, ze troche
                ja rozumiem, jesli sie myle prosze o interwencje :-D), nie maltretujemy
                znajomych swoim problemem, bo w koncu jestesmy szczesliwymi singlami no nie? Ale
                czasem trzeba sie gdzies wyplakac! No bo w konczu od czego jest forum :-)
                • mahadeva Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 05.02.07, 10:46
                  rozumiem, co mowisz

                  ale to wyglada raczej tak, ze niektorzy faceci chca romansow, a niektorzy
                  nadaja sie na powazny zwiazek

                  ja uwazam, ze cos jednak jest na rzeczy z tym zmuszaniem: trzeba takiego faceta
                  osmielic i przekonac, ze chce zwiazku i nic mu sie nei stanie, jesli sie
                  zwiaze :) faceci, ktorzy oswiadczja sie sami z siebie, to szalency i desperaci,
                  ale jest cala masa fajnych spokojnych facetow, ktorym dobrze samemu i ktorzy sa
                  najlpszymi kandydatami na mezow :)

                  takie jest moje doswiadczenie, staram sie pisac szczerze i bez obludy :)
                • agata305 Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 05.02.07, 22:31
                  Hej,
                  trafiłaś w samo sedno:)
                  Dokładnie o to mi chodzi, o tę bliskość, której potrzebuje chyba każdy.
                  Niektórym jest łatwiej - spotykają na swej drodze kogoś wyjątkowego, inni pod
                  tym względem mają mniej szczęścia (tylko szkoda, że przez całe dotychczasowe
                  życie). I tak bywa. Ja nie rozpaczam, tylko czasami, jak juz pisałam chyba,
                  nachodzą takie głupie myśli, z którymi niekoniecznie chce się dzielić choćby z
                  przyjaciółmi (syty głodnego nie zrozumie).
                  Nigdy nie zmuszę nikogo do miłości (nawet nie wiem, czy rozumiem znaczenie tego
                  słowa), bo sama też nie chciałabym byc do niej zmuszona. Tylko czasami pojawia
                  się w zyciu ktoś, kto wbrew rozumowi i zdrowemu rozsądkowi zaczyna zajmowac
                  coraz więcej miejsca w naszych serca, a "nie ma nic bardziej niesprawiedliwego
                  niż nieodwzajemniona tęsknota".
                  Pozdrawiam i dobrej nocy.
    • e1982 Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 01.02.07, 21:15
      ee...też mi się marzy stały, poważny związek.. :-)
      ale chyba nie moja "pora"..? :-/
      pozdrawiam
    • hholy Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 01.02.07, 21:56
      pol roku...? wyluzuj
      to nie jest duzo
      milosc przyjdzie sama,nie czekaj i nie szukaj...
      wiem co czujesz,bo ja tez jestem sama(no czasem mnie ktos na chwile otoczy
      opieka;) po dlugim byciu z kims i teskni mi sie czasem do tych miekkich ust na
      moim brzuchu ale nic na sile:)
      najlepsze jeszcze przed Toba -relax,take it easy:)
    • sibeliuss Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 01.02.07, 22:33
      Jest problem, bo panowie boją się stabilizacji :)
      • ab03 Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 02.02.07, 01:32
        skonczcie powtarzac te kretynizmy "panowie boja sie stabilizacji", "nie dorosl
        do powaznego zwiazku" itd

        czy tak trudno zrozumiec ze w przeciwienstwie do was to NIE JEST glowny i jedyny
        cel zyciowy ?

        panowie sie nie boja - panowie nie potrzebuja.
        • miracle26 Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 02.02.07, 07:50
          Staram sie nie szukac milosc bo wiem ze sama do mnie przyjdzie i pewnego dnia
          zapuka do mych drzwi! Moze to glupie ale czasami pocieszam sie tym, ze moje
          niektore kolezanki tez sa same ( moja kolezanka jest sama 3 lata ), jak rowniez
          tym, ze druga moja kolezanka wyszla za maz w wieku 29 lat :) tak wiec mam
          jeszcze czas.
          Ale wiecie co mnie denerwuje? to ze spotkajac sie w gronie rodzinnym, czy to
          babcia czy to ciocia, wypytuja w kolko czy kogos mam, no i ze juz czas, zebym
          sie rozgladala! w takich momentach zmieniam poprostu temat! kurde troszke to
          denerwujace:( na kazdego przyjdzie czas, odpowiednia pora...:)
          Czekam....:)
          • mahadeva Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 02.02.07, 11:07
            ciotki to pol biedy :)
            u mnie zycie zawodowe, jak mi sie wydawlo, zawislo na wlosku z braku meza :)
            ale potem sie okazalo, ze za bardzo sie przejmuje schematami :)
            wymyslilam sobie wlasna droge :)
    • leni6 Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 02.02.07, 08:00
      Ja chcialabym sie poczuc wolna :( Dopiero 2 miesiace sama i wciaz o nim mysle :(
      W tym czasie zdazylam zrobic setki planow co to ja jako niezalezna z duza
      iloscia czasu moge zrobic, ale co z tego jak poki co nic mnie nie cieszy.
      Wydaje mi sie ze pol roku o jednak nie duzo, ja sobie powtarzam ze jak za 3 lata
      nikogo nie znajde to zaczne sie martwic :P Ciesz sie zyciem ;)
    • corobic3 Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 02.02.07, 10:06
      Ja już etap "dołowania" się samotnością mam za sobą.
      Teraz jestem na etapie obawy przed kolejną porażką.
      Czasem zastanawiam się co lepsze: znana samotność, z którą chyba się już nawet
      trochę zaprzyjaźniłam, czy kolejna nowa porażka.

      Tak bardzo sie jej boję, że zapomniałam gdzie sie u mnie włącza wabiki.
      • mahadeva Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 02.02.07, 11:22
        jak trafisz na odpowiednego to samo wyjdzie ;)
    • ewik_75 Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 02.02.07, 11:21
      miracle26 napisała:


      > W koncu kazdy zasługuje na
      > milosc....

      Nie, miracle26, nieprawda....
      Przynajmniej nie każdy zasługuje na prawdziwą milość.

      nie twierdzę, że Ty nie zasługujesz, nie zrozum mnie źle!

      A poza tym, miłość pewnie kiedyś przyjdzie, choć niekoniecznie wtedy, kiedy
      najbardziej byśmy tego chcieli...
      • 83kimi Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 02.02.07, 13:43
        No ja miałam podobnie jak Ty - mnóstwo przelotnych znajomości, ale 2 lata temu
        poznałam mojego obecnego chłopaka... całkiem niespodziewanie... także nie
        możesz znać ani dnia ani godziny! :-)
        • miracle26 Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 02.02.07, 18:16
          Kilka miesiecy temu poznałam fajnego faceta ( wyksztalcony, mily, kulturalny ,
          dzentelmen, no poprostu super...).Spotykalismy sie kilka razy w tygodniu, raz
          ja do niego on do mnie.Obiadki...kolacyjki, romantyczne wieczory bla bla bla
          itd...Kurde dawno facet nie otoczyl mnie taka opieka, bylo swietnie, nawet
          zaczelam myslec ze to moze wlasnie to, ze to jest to na co czekalam.
          Haha dobrze by bylo gdyby on myslal tak samo.....po 2 miesiacach znajomosci (
          lubie wiedziec na czym stoje ) zapytalam sie co tak naprawde nas laczy, czy
          jest to kolezenstwo , przyjazn, a moze jestesmy para.No to on stwierdzil , ze
          jemu trudno jest w tej chwili cokolwiek powiedziec, jak on to zaznaczyl "
          dopiero mnie poznaje" no kurde sorry, albo ja jestem jakas dziwna, albo on! Ja
          absolutnie nie chciaalm zadnych deklaracji, ani tego zeby wyznal mi milosc po
          grob, no ale na milosc boska, chyba fajnie jest wiedziec, czy jest to moj "
          chlopak" czy kumpel....z kumplem raczej nie chodzi sie do lozka, ani za raczke,
          ani nic innego ( aha zaznacze jeszcze ze nie spalam z nim)
          co moge powiedziec na koniec.....zakonczylam z nim znajomosc inaczej nie
          potrafilam i przyznam ze chyba znacznie lepiej sie czuje:)
          nie chce byc jakas maskotka w rekach faceta....
          • mahadeva Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 02.02.07, 18:19
            to wez sprawy w swoje rece

            ps. moze nie pasowaliscie do siebie, a moze on woli przyjazn z seksem :P
            • miracle26 Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 02.02.07, 18:37
              Przyjazn z seksem....to nie dla mnie, dziekuje bardzo...:) niech szuka innej
              glupiej ;) ( nie obrazajac nikogo ).

    • narzeczona12 Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 02.02.07, 18:35
      wszystkie moje przyjacioly sa singlami
      sa atrakcyjne, zadbane, inteligentne, uwielbiaja sex....
      idealne kobiety...na parwde ciezko sie do nich przyczepic...
      ale jednak bez drugiej polowki....

      tak na prawde to lezy po stronie mezczyzn...
      nie ma z kim byc...w czym wybierac
      ten nie wielki procent fajnych jest zajeta lub zaobraczkowana
      a reszta...nie chce sie angazowac...chce sie wyszalec lub wybzykac...
      bo albo teskni za inna albo jakas jemu serce zlamala itd. itp.

      ja bardzo wszybko zdecydowalam sie na jednego z ktorym jestem 9 rok ale gdybym
      miala byc z kims innym to tez nie wiedzialabym z kim....
      i pewnie bym byla singlem

      fakt jest tez taki ze smutna kobieta odciaga mezczyzn
      tylko radosna, usmiechnieta kobieta jest atrakcyjna,
      a wiec piers do przodu, usmiech i do przodu!
      uda sie!
      alternatywa na singlowe zycie to internet!
      znam juz 4 pary -poznaly sie przez czady
      a href= "http://www.skrypty.bizneswesele.pl/Pamietniki/pamietniki.php?mod=show&id=160" target="_blank" rel="nofollow"> przygotowania do slubu
      • mahadeva Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 02.02.07, 18:39
        nie zgodze sie, ze nie ma w czym wybierac, ze niewielki % tych fajnych jest juz
        zajety
        zawsze byl taki sam wybor, moze na studiachh bylo latwiej, bo na tacy, ale
        teraz tez nie narzekam
        tylko trzeba wyjsc do ludzi
        • miracle26 Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 02.02.07, 19:06
          A no wlasnie....gdzie poznac tego jedynego? wiem ze nie ma na reguly...mozna Go
          poznac wszedzie, czy to na czacie, czy na portalu randkowym, czy w
          pociagu...itp.....Ja szukalam na potralach randkowych, bylam w 3 powazniejszych
          zwiazkach z facetami poznanymi przez net.Skonczylo sie...coz!
          W pracy....hmm... wlasnie w pracy, pracuje w duzej firmie....ale jak tak sie
          rozgladam, to nikogo ciekawego nie widze:)
          W tej chwili nie zalezy mi na tym , zeby ten przyszly byl niesamowicie
          przystojny! wystarczy ze ma to "cos" co przyciaga.Ale przeciez najwazniejsze
          jjest to , co ten ktos nosi wewnatrz...uroda przemija, starzejemy sie, ale to
          co mamy wewnatrz jest niezniszczalne i nikt nam tego nie zabierze...:)
          • mahadeva Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 02.02.07, 21:28
            wiem ze nie ma sensu wybrzydzac, ale tez facet musi byc dla nas atrakcyjny

            ja uwazam, ze mozna troche poszukac, porozgladac (najlepiej wsrod znajomych
            znajmych) i wybrac najlepszego

            kazdy w koncu kogos znajdzie odpowiedniego, wiec sie nie martw

            ja preferuje ludzi podobnych - wybieram wrod absolwentow mojej uczelni, ludzi z
            pracy

            zobaczysz, samo sie ulozy :)

            tylko poznawaj ludzi :)
      • behhemot31 Nie zgadzam się 06.02.07, 10:58
        narzeczona12 napisała:

        > a reszta...nie chce sie angazowac...chce sie wyszalec lub wybzykac...
        > bo albo teskni za inna albo jakas jemu serce zlamala itd. itp.

        Nieprawda. Są tez tacy, którzy chcą się powaznie zaangażować, nie są
        niedojrzali emocjonalnie, swoje w życiu przeszli, wiedzą o co im chodzi, mają
        łeb na karku, w lustrze nie widzą Quasimodo, mają pasje i nie są prostaccy.
        Mają zalety, oczywiście wady, są normalnymi ludźmi, pozytywnie podchodzącymi do
        życia.

        Tylko nie mogą trafić na swoją połówkę, która by ich porwała...

        A może ja zbyt wymagający jestem? Bo ja szukam nie tylko pociągu fizycznego i
        troski, ale wyzwania intelektualnego i mądrości życiowej, a o to nie tak łatwo
        wbrew pozorom :(

        Behhemot31
    • eliza_dm Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 02.02.07, 21:23
      ja bylam sama 6 lat a teraz mam mojego kochanego Miska. Nic na sile, milosc
      przychodzi sama
      • miracle26 Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 03.02.07, 23:27
        Musiało byc ci troszke ciezko....6 lat sama :( bez zadnego "Miska" :)
        Ale w koncu przyszedl, pojawil sie.....na kazdego przyjdzie odpowiedni czas:)
        mam nadzieje ze na mnie tez :) tylko tak czasami smutno :(
        • menk.a Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 03.02.07, 23:29
          znamy te ... dołki "kiedy wreszcie ja... kiedy wreszcie mnie..."
          miałam to kilka dni temu, gdy obejrzałam Słodki listopad ;)
          • mahadeva Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 04.02.07, 01:39
            a ja bym chetnie miala przyjaciela z seksem, bez zadnych tanich romantycznych
            chwytow... ale ostatnio, po raz pierwszy, az dwoch na raz mnie olalo, nagle
            zupelnie urywajac kontakt, takze musze to zaakceptowac, ze zero seksu :/
            • menk.a Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 04.02.07, 01:40
              bywa, że po jakimś czasie sam seks nie wystarcza;) i wtedy zaczynają się schody
              • sudione stereotypy:| 04.02.07, 03:50
                narzeczona12 napisał(a):
                "wszystkie moje przyjacioly sa singlami, sa atrakcyjne, zadbane, inteligentne, uwielbiaja sex.... idealne kobiety...na prawde ciezko sie do nich przyczepic...ale jednak bez drugiej polowki...."
                To nie Tobie jest oceniać. Wierz mi, że faceci inaczej by je ocenili niż Ty.

                "tak na prawde to lezy po stronie mezczyzn...nie ma z kim byc...w czym wybierac ten nie wielki procent fajnych jest zajeta lub zaobraczkowana a reszta...nie chce sie angazowac...chce sie wyszalec lub wybzykac... bo albo teskni za inna albo jakas jemu serce zlamala itd. itp."
                ....., ale "zajechałaś" stereotypami. Ja uważam, że to właśnie wina stoi po stronie kobiet. Chciały się usamodzielnić, chciały karier, pokazują jakie to są niezależne, jak samodzielne to teraz mają efekty. Faceci się nie zmienili od lat, jacy byli tacy są, kobiety, a i owszem. Jest takie powiedzenie, że prędziej samotną 35-cio letnią kobietę potrąci samochód niż wyjdzie za mąż. Niestety bardzo prawdziwe. Dodatkowo w zaściankowej Polsce szanse są równe moim zdaniem zeru. Pozstanie tylko Twoim koleżankom siąść i płakać w kąciku.
                • mahadeva Re: stereotypy:| 04.02.07, 18:57
                  gdyby im tak bardzo zalezalo na slubie to dawno by to zrobily
                  nie widziecie oczywistej prawdy
                  • normalna.kobieta głowa do góry !!! 04.02.07, 19:44
                    Też jestem dość długo sama, jakiś czas temu też z tego powodu cierpiałam, ale
                    już mi przeszło, cieszę się życiem takim jakie jest, a i na horyzoncie pojawił
                    się pewien pan, którego mam zamiar zdobyć:) Będzie dobrze, nie martw się:)
                    • mahadeva Re: głowa do góry !!! 04.02.07, 19:58
                      najlepiej gdy jest takich kilku fajnych panow :)
    • moninia2000 Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 04.02.07, 20:07
      Hej!
      Wiesz, tak z glebo serca, badz cierpliwa i spokojna, bo milosc nadejdzie, kiedy
      pewnie najmniej sie jej bedziesz spodziewala, a potem....byc moze dobije ja i
      tak rutyna, bo zwiazki takie bywaja...na poczatku boskie, a potem trzeba
      pracooowac i w ogole jesli dzieci dojda, to trud na maksa:-)
      Akurat moze mam doline, ale czasem i ja mam dosc. JA bylam sama z wyboru dosc
      dlugo i bylo mi dobrze, choc i tak zle i tak niedobrze.. ZAwsze nam
      czegos/kogos brakuje, prawda?
      W koncu bylam z kims, potem z innym kims, innym i tak az do mej milosci...meza.
      Prawdziwej milosci, ktora jest ode mnie ZUPELNIE INNA, trudny ten nasz zwiazek
      wlasnie widze:-)
      Kochamy sie jednak, ale kazdy dzien trzeba wypracowac, trzeba sie starac. A
      teraz?
      Mozesz se pierdziec ile chcesz, latac na imprezki i zarywac w nadziei, iz
      spotkasz tego "jedynego" wlasnie dzis i w ogole ciesz sie wolnoscia!
      Moni
      • miracle26 Re: Juz tak dłużej nie mogę ( samotna ).... 07.02.07, 08:05
        Pewnie, ciesze sie wolnoscia, latam na imprezki, ale tak szczerze
        powiedziawszy, w klubach jest chyba mała szansa spotkania tego jedynego ( tzn
        moze niektorym sie to zdarza - nie watpie ).
        Kilka miesiecy temu poznałam przez net pewnego pana....gadamy i gadamy tak juz
        od miesiecy no i spotykamy sie za 2 tyg bo wczesniej niestety nie dam rady,
        troszke zarobiona jestem ;)no i powiem wam ze mnie zaskoczyl....obmyslalismy
        plan co tu robic, no i on wyskoczył z jakas wystawa np fotografii! milo jestem
        zaskoczona!nie zadne kino, czy pojscie na piwo ( tzn piwo jak juz to po
        wystawie ).Kurcze, faaajnie wystawa! hmmm...moze wiecie czy planowana jest
        jakas wystawa w W-wie dnia 17.02?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka