Dodaj do ulubionych

Hildegarda z Bingen

19.02.07, 17:58
Trochę o tej Pani, jest ciekawa:)
Lubię jej pieśni.

Ciekawe jest też to, ze pomimo wizji ani nie wyleciała z KK, ani jej nie
kanonizowano - w latach 1223-1237 proces kanonizacyjny został wstrzymany w
niewyjaśnionych okolicznościach i tak jets do dziś.
pl.wikipedia.org/wiki/Hildegarda_z_Bingen
Jak na moje oko, to była urodzona, rasowa czarownica, która na swoje szczęście
urodziłą się w bogatej rodzinie i była wystarczajaco inteligentna, żeby to co
miała do przekazania, "sprzedać" w ramach istniejącego systemu.
Chapeau bas! Udało jej się, mimo upływu wielu stuleci nadal jets pamiętana, a
jej wiedza rozpowszechniana.

Popatrzcie na jej rysynki - czy np. to nie wygląda jak wagina?
:)
gnosis.art.pl/iluminatornia/mysterion/hildegarda_scivas_kodeks01.htm
I kolejne:
gnosis.art.pl/iluminatornia/mysterion/hildegarda_scivas_kodeks02.htm
gnosis.art.pl/iluminatornia/mysterion/hildegarda_scivas_kodeks03.htm
gnosis.art.pl/iluminatornia/mysterion/hildegarda_liber_divinorum_operum02.htm

gnosis.art.pl/iluminatornia/mysterion/hildegarda01.htm
gnosis.art.pl/iluminatornia/mysterion/hildegarda02.htm
gnosis.art.pl/iluminatornia/mysterion/hildegarda03.htm
Obserwuj wątek
    • illiterate Re: Hildegarda z Bingen 22.02.07, 01:02
      He.
      Czytalam gdzies opracowanie, analizujace te jej rysunki. Charakterystyczne dla
      ludzi, ktorzy cierpia na specyficzna, bardzo silna migrene. Nie byla rasowa
      czarownica, byla zupelnie nie rasowo chora. Co oczywiscie nie zmniejsza jej
      zaslug i dokonan.
      • iokepine Re: Hildegarda z Bingen 22.02.07, 12:31
        Czy jedno wyklucza drugie?
        Jej kompozycje też są tylko dziełem kobiety cierpiącej na migrenę?

        Zastanawiam się też, dlaczego to napisałaś właśnie w takim kontekście.
        Wedle takiego stylu myślenia, zaprezentowaego już w średniowieczu, jeśli chodzi
        o Hildegardę, to np. imresjoniści byli chorzy - jak jeden mąż króktowzroczni, co
        też wpłynęło na kolorystykę obrazów, Beethoven był głuchy, van Gogh nawet obciął
        sobie ucho, zaś sufrażystkiki cierpiały na wściekliznę macicy. Co oczywiście nie
        ujmuje im nic z ich osiągnięć, ale jak miło oceniać ich przez ten pryzmat,
        nieprawdaź?
        • illiterate Re: Hildegarda z Bingen 22.02.07, 18:55
          El Greco cierpial na specyficzna forme astygmatyzmu - malowal _dokladnie_ to,
          co widzial. Slowackiego karmiono wspolczesna mu forma LSD - czyli sproszkowanym
          sporyszem, o ktorym wierzono, ze leczy suchoty. 'Beniowski' jest dzielem
          napisanym na ewidetnym kwasowym haju (tak mi tlumaczyl jeden polonista). Itd,
          itd

          Zastanawia, skad ten Twoj lekko poirytowany ton i przypisywanie mi niskich -
          nieprawzaź - intencji.

          To jakas nowa swiecka tradycja tego forum? :). Zastanawia, bo to Ty przeciez
          jestes osoba, postulujaca istnienie 'dobrej energii' na tym forum i w ogole
          atmosfery 'kochajmysie'.

          Napisalam - 'to w niczym nie zmniejsza jej zaslug i dokonan', zeby moj poglad
          uczynic jasnym. Tak samo zreszta - znowu, chce jasno - nie probuje podwazac, ze
          Slowacki wielkim poeta byl, ze El Greco - geniuszem, ze na dziela cierpiacego
          na depresje, a potem na suchoty, leczonego sporyszem Aubrey'a Beardsley'a mozna
          sie gapic godzinami i ze sa fascynujace.

          Mi, samej cierpiacej na chorobe, ktora mnie w jakis sposob uksztaltowala (nie
          jako artystke, ale jako osobe), wydaje sie wazne zaznaczenie, ze chorzy - nie
          tylko 'mimo' choroby, ale i dzieki niej moga dokonac wielkich rzeczy. To taki
          krzepiacy poglad, ktorego odkrycie kiedys bylo dla mnie zbawieniem, i ktory
          staram sie propagowac.
          • lolyta Re: Hildegarda z Bingen 24.02.07, 23:19
            > El Greco cierpial na specyficzna forme astygmatyzmu - malowal _dokladnie_ to,
            > co widzial.

            IMO ta teoria sie kupy nie trzyma, bo taka na przyklad perspektywa w
            architekturze mu w miare wychodzila, chociaz nie jest to jego fetysz ni
            specialite de la maison. Znam malarke z astygatyzmem i ona nie jest w stanie
            rownoleglych linii prosto narysowac.
            • illiterate Re: Hildegarda z Bingen 25.02.07, 00:45
              Nie wiem - nie jestem okulistka. To oczywiscie tylko hipoteza, ale wiele zrodel
              biograficznych o tym pisze.
              en.wikipedia.org/wiki/El_Greco
              • iokepine Re: Hildegarda z Bingen 25.02.07, 22:41
                illiterate napisała:

                > Nie wiem - nie jestem okulistka. To oczywiscie tylko hipoteza, ale wiele
                zrodel biograficznych o tym pisze.

                Hmm, z czegoś trzeba pisac prace magisterkie i doktoraty;)
        • queenmaya Re: Hildegarda z Bingen 22.02.07, 23:40
          Chyba każdy człowiek wybitny jest w jakiś sposób zaburzony. "Normalni" są
          przeciętniakami. Wszyscy wiedzą, że geniusz i szaleństwo stoją bardzo blisko siebie.
          Matejko był prawie ślepy, Einstein bardzo długo nie mówił, Edisona wyrzucili ze
          szkoły, wybitni twórcy, np. Robert Schumann, często ciepią na ciężką depresję
          lub nawet gorsze rzeczy, gdzieś w moim blogu umieściłam listę sławnych ludzi
          cierpiących na ADHD itp. Przykłady można mnożyć w nieskończoność. A jakie obrazy
          malują schizofrenicy!
          Niech żyją chorzy i porąbani :)
    • lezbobimbo Re: Hildegarda z Bingen 24.02.07, 22:54
      Jakie wyborne iluminacje!
      Wagina bardzo mila, wlochata i pelna gwiazdek :*
      A reszta to przeciez mandale, jak w dziób strzelil! Nie?

      Wielce nadobne to i sympatyczne rysunki. Zapalalam entuzjazmem!
      A nawet mamy date jej urodzin! Ale czy to bylo wg. kalendarza julianskiego?
      Panna byla, pewnie stad takie dokladosc i dbalosc o szczegól.
      Zmarla dzien po swoich 81.ych urodzinkach..
      • iokepine Re: Hildegarda z Bingen 25.02.07, 22:39
        lezbobimbo napisała:

        > Jakie wyborne iluminacje!
        > Wagina bardzo mila, wlochata i pelna gwiazdek :*

        Ten rysunke jets zatytułowany "Wszechświat".
        Bardzo interesująca mandrola:)

        > A reszta to przeciez mandale, jak w dziób strzelil! Nie?
        >

        Prawda?

        > Wielce nadobne to i sympatyczne rysunki. Zapalalam entuzjazmem!
        > A nawet mamy date jej urodzin! Ale czy to bylo wg. kalendarza julianskiego?
        > Panna byla, pewnie stad takie dokladosc i dbalosc o szczegól.
        > Zmarla dzien po swoich 81.ych urodzinkach..


        A tego nie wiem, niestety.
    • jayanti Re: Hildegarda z Bingen 02.04.07, 22:05
      Powiadają, że jej wizje miały zwiącek z padaczką.
      • illiterate Re: Hildegarda z Bingen 03.04.07, 04:35
        Tu ciekawa biografia i slowko o zwiazku choroby i wizji:
        www.fordham.edu/halsall/med/hildegarde.html
      • iokepine Re: Hildegarda z Bingen 03.04.07, 09:27
        Ciekawe, ze o wizjach Tomasza a Kempis np. jakoś nic takiego nie powiadają.
        • illiterate Re: Hildegarda z Bingen 03.04.07, 16:30
          Hm, to na pewno patriarchalny spisek.

          Nic takiego jakos nie powiadaja np tez o rzeszach innych mistyczek. Kobiet.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka