at0mic
26.02.07, 16:52
Jest takie powiedzonko: "Kiedy sa jakies watpliwosci, to nie ma watpliwosci".
Jestem ciekaw jak to sie przeklada na zycie w zwiazku ? Moze jakies
doswiadczenia ?:) Mysl mnie takowa naszla, bo stalem sie ofiara takich
"watpliwosci" co skonczylo sie saddy-endem ;) Rozumiem, ze ludzie rozstaja sie
z jakichs waznych powodow, typu ktos kogos zdradza czy bije, ale zeby jakies
"watpliwosci" niezbyt argumentowane... Dla mnie to zalatuje jakims X-files czy
innym science-fiction. Mozna sobie tak prostu po X latach pomyslec: "Ech,
fajny jest ten facet/babka, ale w sumie to chyba nie to, mam pewne watpliwosci
co do naszego zwiazku ".Smierdzi to zupelnym brakiem dojrzalosci. No chyba, ze
to ja jestem infantylnym naiwniakiem, ktory wierzy w wyidelizowany swiat.No
coz, jak sie ma miekkie serce ,to trzeba miec twarda dupe ;) Troche to
chaotyczne, ale mam nadzieje, ze w miare jasno sie wyrazilem :)
Pozdrawiam