15.03.07, 20:39
Moj zwiazek jest w rozsypce, ja kocham a facet zastanawia sie czy chce byc
jeszcze ze mna. po 7 latach :[ swoje wyplakalam. nie dawno bylam na imprezie,
staram sie jakos nie myslec, i spotykam sie ile moge ze znajomymi, zeby nie
myslec o tej calej sytuacji. No i przypadkiem poznalam fchlopaka - cudowny,
mily, opiekunczy i o malo nie wyladowalam w lozku z nim. mam skrupuly, nie
wiem czy powinnam ratowac zwiazek czy moze "korzystac" z zycia. nie wiem co
robic :(
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka