matyldan
21.06.07, 16:23
Otóż mam wadę -8, co sprawia, że nie funkcjonuję bez okularów. Właśnie idę
sobie kupic nowe okulary i nowe szkła. Widziałam takie coś jak oprawki bez
ooprawek, że są tylko przewiercone szkła i widać tylko ten mostek łączący oba
szkła i to coś przy uszach. Czy któraś z was ma takie okualry i mogłaby
rozwiać moje wątpliwości, bo ja mam wrażenie, że takie okulary za chwilę się
złamią...
I drugie pytanie z ciekawości: czy wy też macie taką dziwną myśl po kupnie
nowych okularów, że zaraz się wam połamią albo zniszczą?:] Bo ja na swoje
muszę wydać 900zł (oprawki, szkła z tworzywa, pocieniane, antyrefleks) i mam
wrażenie, że dzień później je zniszczę i 900zł przepadnie:)
W ogóle co sądzicie o "oprawkach bez oprawek", czy to ładnie wygląda? Nigdy
takich nie miałam, zawsze kupowałam takie, gdzie górna częśc szkła ma
oprawkę, a u optyka nie widzę się w listrze, bo po prostu mam za dużą wadę:)