Dodaj do ulubionych

przemoc wobec dzieci

18.06.03, 12:01
Widzialam kobiete znecajaca sie nad synkiem. Obwiazala chlopcu szyje zylka.
Zaplatal sie, a ona zaczela krzyczec i ciagnac niemilosiernie. Chlopiec nie
mogl zlapac tchu, plakal... A ona dalej i dalej...

Spotkalam ich na ulicy, przypadkiem, nie znam ludzi. Bylam ze swoim
podopiecznym, scisnelam go mocno za reke i oddalilismy sie szybkim krokiem.
Czy powinnam zareagowac inaczej? I w jaki sposob? Co Wy robicie w takich
sytuacjach?
Obserwuj wątek
    • olinka_z_olinkowa Re: przemoc wobec dzieci 18.06.03, 12:03
      Ty to powaznie mówisz? I naprawdę nic nie zrobiłaś? A jeśli ona udusiła tego
      chłoca? Dlaczego nie zareagowałaś na krzywdę dziecka?????? I jeszcze pytasz
      czy powinnaś zareagowac??? Mam nadzieję, ze żartujesz. Gdybym to ja była
      świadkiem tej sceny (która mam nadzieję nie zaistniała naprawde) to sprawa
      skończyłaby się przypuszczam na policji.
      • Gość: wybredna Re: przemoc wobec dzieci IP: *.krapkowice.sdi.tpnet.pl 18.06.03, 12:35
        Zareagowałam kiedyś na podobną,choć nie tak drastyczną,scenę.Zostałam za to
        uderzona pięścia w twarz przez "tatuśka" i jeszcze usłyszałam od przechodnia,że
        jak się zadaję z takimi zbirami to sama jestem sobie winna!
        Teraz zastanowiłabym się 3x zanim ruszyłabym do akcji.
      • anulex Re: przemoc wobec dzieci 18.06.03, 12:35
        A jak sprowadzilabys ta kobiete na policje? Szczegolnie bedac z chorym
        (okoloautystycznym) dzieckiem, ktore mogloby bardzo zle zareagowac na sytuacje
        stresowa i nie majac w okolicy nikogo, kto moglby Ci pomoc?

        I jak w takich sytuacjach reaguje policja? Pytam, bo nie wiem.
        • olinka_z_olinkowa Re: przemoc wobec dzieci 18.06.03, 12:44
          anulex napisała:

          > A jak sprowadzilabys ta kobiete na policje? Szczegolnie bedac z chorym
          > (okoloautystycznym) dzieckiem, ktore mogloby bardzo zle zareagowac na
          sytuacje
          > stresowa i nie majac w okolicy nikogo, kto moglby Ci pomoc?
          >
          > I jak w takich sytuacjach reaguje policja? Pytam, bo nie wiem.


          Przede wszystkim wyobrazam sobie, że wyrwałabym tej kobiecie z ręki tą żyłkę,
          i uwolniłabym z niej dziecko. Policję można wezwać za pomocą telefonu
          komórkowego swojego lub jakiegoś przechodnia. Babę przytrzymałabym za fraki do
          momentu nadejscia odsieczy. Gdyby trzeba było to bym ją uderzyła w twarz dla
          grzecznosci. Dziecko okoloautystyczne to przyznaję, jest jakiś problem, ale
          chyba lepiej, żeby ono żle zareagowało na stresową sytuację, niż żeby jakieś
          inne dziecko zostało uduszone przez jakas idiotke w imię niesteresowania
          dziecka okołoautystycznego. Nie mówię, że należy wtrącać sie w każdą awanturę
          rodziców z dziećmi. Ale opisana sytuacja to do jasnej cholery duszenie dziecka
          zyłką bez opamietania!!! Przynajmniej tak to opisałaś. Wiec chyba trzeba
          zareagować a nie uciekać w pośpiechu, byle stracić z oczu widok duszącego sie
          i cierpiącego dziecka.
          • anulex Re: przemoc wobec dzieci 18.06.03, 12:55
            Ja nie potrafilabym sobie poradzic z wielka, wsciekla baba. Moglabym sie na
            nia rzucic, ale chyba nalezy mierzyc sily na zamiary... Szczegolnie, ze wielce
            prawdopodobne by bylo, ze potem musialabym sila utrzymac jednoczesnie ja i
            mojego podopiecznego, ktory ma 11 lat i niezla krzepe.

            Nie mowie, ze dobrze zrobilam. Nie wiem.

            I jeszcze jedno pytanie - nie zwiazane z ta konkretna sytuacja. Kiedy nalezy
            zainterweniowac? Czasem widzi sie rodzicow nieslusznie wymierzajacych swoim
            dzieciom porzadne klapsy... Ale oni napewno nie beda chcieli mnie sluchac,
            wzywanie policji w takiej sytuacji mialoby watpliwy skutek (bo prawo o tym, ze
            nie mozna bic dzieci jest martwe) i nie wiem czy ewentualne konsekwencje nie
            bylyby dla tych dzieci duzo gorsze niz niesluszne klapsy...
    • Gość: Lena Re: przemoc wobec dzieci IP: 80.48.96.* 18.06.03, 13:33
      Na pewno ta mamuśka przeczytała "artykuł" na temat szkodliwości bezstresowego
      wychowania i dała dziecku sygnał "kto tu rządzi". Podobno dzieci tego
      potrzebują. Ona na pewno wie, że gówniarz jak dorośnie to będzie niewdzięczny,
      pewnie odda do domu starców ... trzeba wychowywać zgadnie z zasadą "dziecko kto
      kocha ten rózgi nie żałuje"...
    • Gość: Y. Re: przemoc wobec dzieci IP: *.ruda-slaska.sdi.tpnet.pl 18.06.03, 18:20
      Kiedyś jadąc tramwajem byłam świadkiem złego traktowania dziecka. Chyba do tej
      pory trochę żałuję, że nie czegoś nie zrobiłam, chociaz nie wiem czy
      do "mamuśki" by coś dotarło.
      Dziecko było małe siedziało w wózyku i rwało się do mamy a ta mama za każdym
      razem jak się tak rwało...dawała mu po buzi, żeby cicho siedział...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka