izabellaz1
14.09.07, 12:24
"Według dyrektorki i wychowawczyni, to, co się stało, jest jedną z
największych zagadek pedagogicznych, z jaką przyszło im się zmierzyć.
Nic nie wskazywało, że akurat oni byliby w stanie popełnić zbrodnię, i to
zbrodnię ze szczególnym okrucieństwem. Zaplanowaną z detalami.
Dobrzy uczniowie, mili, czyści, zadbani. Żadnych dredów, kolczyków czy innych
słabostek. Z dobrych rodzin."
To są słowa PEDAGOGA!!!
Tak wygląda stan wiedzy wielu pedagogów, nauczycieli, policjantów i całej masy
innych osóbo o subkulturach młodzieżowych. Te "kolczyki i inne słabostki" po
prostu mnie rozwaliły! Znaczy, że młody człowiek w oczach polskiego
nauczyciela z kolczykiem, tatuażem artystycznym i/lub słuchający ostrzejszej
muzyki to potencjalny morderca. Oj jadą na stereotypach aż miło...przydałyby
im się wykłady obowiązkowe z psychologii kryminalistycznej.
Cały artykuł: portalwiedzy.onet.pl/,1471,1436895,czasopisma.html