Dodaj do ulubionych

wiedza pedagoga

14.09.07, 12:24
"Według dyrektorki i wychowawczyni, to, co się stało, jest jedną z
największych zagadek pedagogicznych, z jaką przyszło im się zmierzyć.

Nic nie wskazywało, że akurat oni byliby w stanie popełnić zbrodnię, i to
zbrodnię ze szczególnym okrucieństwem. Zaplanowaną z detalami.

Dobrzy uczniowie, mili, czyści, zadbani. Żadnych dredów, kolczyków czy innych
słabostek. Z dobrych rodzin."

To są słowa PEDAGOGA!!!
Tak wygląda stan wiedzy wielu pedagogów, nauczycieli, policjantów i całej masy
innych osóbo o subkulturach młodzieżowych. Te "kolczyki i inne słabostki" po
prostu mnie rozwaliły! Znaczy, że młody człowiek w oczach polskiego
nauczyciela z kolczykiem, tatuażem artystycznym i/lub słuchający ostrzejszej
muzyki to potencjalny morderca. Oj jadą na stereotypach aż miło...przydałyby
im się wykłady obowiązkowe z psychologii kryminalistycznej.



Cały artykuł: portalwiedzy.onet.pl/,1471,1436895,czasopisma.html
Obserwuj wątek
    • justysialek Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 13:29
      Wiesz co, ciebie nie podejrzewałam o takie uogólnianie bezpodstawne.
      To powiedział jakiś JEDEN pedagog a nie wielu: "pedagogów,
      nauczycieli, policjantów i całej masy
      > innych osób".

      Jako pedagog sobie wypraszam i następnym razem się zastanów co
      piszesz na forum! ZANIM to napiszesz, dobra?!

      • izabellaz1 Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 13:33
        Gdybym napisała WSZYSCY to byłoby uogólnienie. Napisałam WIELU. I zetknęłam się
        z takimi stereotypami nie raz.
        • rasgeea Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 13:35
          niestety to prawda. Iza ma rację, sama tez sie z taki opiniami
          zetknełam. Fakt, ze wszystcy tacy nie są, ale jednak chyba
          pzreważają..
          oby to się zmieniło
          • justysialek Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 13:43
            Nie wiem dziewczyny jakie wy macie kontakty i z jakimi pedagogami.
            Ja jakoś od dawna się nie spotkałam z takim tekstem ze strony ludzi
            z branży. Ostatnio w podstawówce - jak wiązano lakier na paznokciach
            z nieuctwem ale to dawno było.
            Przez takie wypowiedzi same tworzycie stereotypy, na temat
            niedouczonych pedagogów. Swoją drogą ciekawa jestem gdzie jeszcze
            byś wcisnęła te zajęcia z psychologii kryminalistycznej Izabellaz.
            Pedagog już teraz musi mieć tyle kursów, warsztatów itp, że mu nie
            starcza czasu na pracę. A na studiach jest już psychologia (nawet
            kilka róznych przedmiotów) i resocjalizacja.
            • rasgeea Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 13:47
              to jakie mam kontakty to juz nie moja wina. pzreciez ja na to wpływu
              nie mam. nie wybieralam sobie zajec w podstawówce, w LO czy na
              studiach z takim a nie innym pedagogiem. co smiedszne, choc wszedzie
              pedagog byl inny, to kazdy byl uprzedzony do takich wlasnie
              subkultur tak samo. A to ciekawe, nieprawdaż?!
              I jeszcze raz mówię: nie wsyzscy tacy są!!! Jednak większośc
              ciagle...
            • anulex Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 13:55
              > Przez takie wypowiedzi same tworzycie stereotypy, na temat
              > niedouczonych pedagogów.

              Zgadzam się. I to są bardzo szkodliwe stereotypy. Utrudniają pracę
              pedagogom (przede wszystkim bardzo ważną współpracę z rodziną),
              powodują, że ambitni młodzi ludzie nie chcą pracować w szkole, w
              znacznym stopniu przyczyniają się do wypalenia zawodowego
              nauczycieli.

              > Pedagog już teraz musi mieć tyle kursów, warsztatów itp, że mu nie
              > starcza czasu na pracę. A na studiach jest już psychologia (nawet
              > kilka róznych przedmiotów) i resocjalizacja.

              Większość tych kursów i warsztatów jest bezwartościowa (słyszałam o
              badaniach na ten temat). Zastąpienie któregoś psychologią
              kryminalistyczną mogłoby mieć świetne rezultaty. Na studiach, tam
              gdzie to potrzebne, miejsce dla niej też pewnie by się znalazło - to
              tylko dodatkowe 30h - wystarczy zrezygnować z jednego fakultetu albo
              po prostu dodać jeden przedmiot - z perspektywy studenta to nie jest
              jakaś wielka krzywda, a może przyczynić się do tego, że w
              przyszłości będzie lepszym pracownikiem.
              • rasgeea Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 13:58
                idealne podsumowanie!
                a co tych kursów to sie zgadzam!
                u nas w pracy tez czasem takie organizowali i co?
                poza tym, ze dostawałam zeszyt i dlugiopis, zarcie, zcasem nocleg za
                free i zaswiadczonka ze bylam nie wyniosłam nic. nie umiem wiecej
                niz umiałam. to ejst taka pro-forma.
                • justysialek Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 16:27

                  rasgeea napisała:
                  > a co tych kursów to sie zgadzam!
                  > u nas w pracy tez czasem takie organizowali i co?
                  > poza tym, ze dostawałam zeszyt i dlugiopis, zarcie, zcasem nocleg
                  za
                  > free i zaswiadczonka ze bylam nie wyniosłam nic. nie umiem wiecej
                  > niz umiałam. to ejst taka pro-forma.

                  No i teraz widac, że nie wiesz o czym piszesz!
                  Nauczycielowi nikt takich kursów nie organizuje za darmo. Zwykle
                  dyrektor "zaleca" i już. Kursy oczywiście kosztują różnie: od
                  kilkuset do kilku tysięcy zł, a zwroty kosztów to rzadka
                  przyjemność - czasem może dofinansowanie. Jednak to się tyczy
                  głównie nauczycieli mianowanych. Dyrektorzy nie inwestują w ludzi,
                  którzy dopiero zaczęli pracować. Ci sami płacą za swoje kursy.
                  Natomiast o tym, jakie przedmioty są na studiach, to nie student
                  decyduje. Więc nie wiem, czego chcecie od pedagogów.
                  Jesli ktoś zorganizuje dla nauczycieli kursy za darmo i w godzinach
                  pracy (bo zapomniałam wspomnieć, że nauczyciel dokształca się w
                  wolnym czasie) to mogą być nawet o rodzajach tynku w murarstwie a i
                  tak chętnie pójdę.
                  • rasgeea Re: wiedza pedagoga 17.09.07, 13:14
                    i to ja nie wiem o czym piszę? Wszędzie jest tak naprawdę tak samo.
                    To jakim kto będzie pedagogiem w dużym stopniu zalezy od neigo
                    samego a nie od kursów jakie sobie skończył. Fakt, niektóre kursy sa
                    faktycznie przydatne i coś mozna z nich wyciagnąć, ale nie oszukujmy
                    sie, ze tak jest zawsze. Miło jest słyszeć, ze TY masz właśnei
                    pozytywne doświoadczenia, ale nie miej klapek na opczach, ze tylko
                    tak jest. Gwarantuję Ci, ze nie.
                    • justysialek Re: wiedza pedagoga 17.09.07, 13:38
                      Nie wiem, czy chodzi ci o moje doświadczenia co do kursów, czy
                      podejścia nauczycieli do uczniów.
                      Efektywność kursów to temat rzeka i zależy to od wielu czynników, w
                      tym motywacji danej osoby.

                      rasgeea napisała:
                      > To jakim kto będzie pedagogiem w dużym stopniu zalezy od neigo
                      > samego a nie od kursów jakie sobie skończył.
                      Przypominam, że Izabellaz zalecała dokształcanie dla nauczycieli, w
                      celu zmiany stereotypów o uczniach, a ty, (o ile pamiątam) się z nią
                      zgodziłaś.

                      Co do przedmiotu na studiach - już pisałam, że jest kilka
                      psychologii i resocjalizacja. Nie jest w stanie powiedzieć co i z
                      jakim skutkiem, na jakim uniwersytecie wykładaja na tych kierunkach.

              • izabellaz1 Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 14:01
                anulex napisała:

                > Większość tych kursów i warsztatów jest bezwartościowa (słyszałam o
                > badaniach na ten temat). Zastąpienie któregoś psychologią
                > kryminalistyczną mogłoby mieć świetne rezultaty. Na studiach, tam
                > gdzie to potrzebne, miejsce dla niej też pewnie by się znalazło - to
                > tylko dodatkowe 30h - wystarczy zrezygnować z jednego fakultetu albo
                > po prostu dodać jeden przedmiot - z perspektywy studenta to nie jest
                > jakaś wielka krzywda, a może przyczynić się do tego, że w
                > przyszłości będzie lepszym pracownikiem.

                Popieram zdecydowanie.
          • justysialek Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 13:48
            Nie użyłaś słowa wszyscy, ale za to użyłaś wielu - co wg mnie też
            nie jest prawdą. Zdarzają sie tacy, ale nie ma takich badan, które
            by mówiły ilu.
            Poza tym zaleciłaś im dokształcanie - co jest już chamstwem. (A jak
            byś dokształciła tylko tych niektórych, co?!)
            W ostatnim klimacie : "wszyscy kochamy Jezusa", kiedy to proponuje
            sie modlitwy w szkołach itp słyszy sie głosy, że nauczyiele sie z
            tym zgadzają. Czy to znaczy, że od razu Wielu nauczycieli? I czy to
            znaczy, że wszystkich mamy wysłać na dokształcanie na temat wolności
            wyznań w placówkach użyteczności publicznej?
            • kadfael Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 16:42
              Wiesz nie wystawiasz sobie tutaj pozytywnej opinii jako pedagogowi.
              Z jakichś powodow jesteś bardzo agresywna w stosunku do osób, które
              maja inne zdanie niż Ty.
              Ja będę kolejną osobą, która przyzna rację Izie. Wielu jest takich
              pedagogów. Skąd wiem? Sama skończylam studia pedagogiczne, tylko rok
              pracowałam w tym kierunku. Te studia pedagogicznie nie przygotowały
              mnie do niczego. A w tej chwili mam wielu znajomych pedagogów.
              Nieliczni, naprawdę nieliczni dokształcają się sensownie i starają
              się bliżej poznać młodzież, z którą pracują.
              Uważam, że to bardzo odpowiedzialny zawód. Z racji tej
              odpowiedzialności powinni do niego trafiać najlepsi. Niestety z
              powodu niedoceniania go, niskich zarobków, warunków pracy trafiają
              często nie ci, co powinni.
              • izabellaz1 Do Kadfael 14.09.07, 17:10
                kadfael napisała:

                > Wiesz nie wystawiasz sobie tutaj pozytywnej opinii jako pedagogowi.
                > Z jakichś powodow jesteś bardzo agresywna w stosunku do osób, które
                > maja inne zdanie niż Ty.
                > Ja będę kolejną osobą, która przyzna rację Izie. Wielu jest takich
                > pedagogów. Skąd wiem? Sama skończylam studia pedagogiczne, tylko rok
                > pracowałam w tym kierunku. Te studia pedagogicznie nie przygotowały
                > mnie do niczego. A w tej chwili mam wielu znajomych pedagogów.
                > Nieliczni, naprawdę nieliczni dokształcają się sensownie i starają
                > się bliżej poznać młodzież, z którą pracują.
                > Uważam, że to bardzo odpowiedzialny zawód. Z racji tej
                > odpowiedzialności powinni do niego trafiać najlepsi. Niestety z
                > powodu niedoceniania go, niskich zarobków, warunków pracy trafiają
                > często nie ci, co powinni.

                Przyznaję Ci całkowitą rację. Ja również skończyłam pedagogikę z wyróżnieniem i
                co mi z tego. Też widziałam jak to wszystko zaczyna wyglądać i nie pracuję w
                zawodzie. Mam serce do tego ale absurdalna rzeczywistość odepchnęła mnie
                skutecznie od wykonywania tego zawodu.
                • justysialek Re: Do Kadfael 17.09.07, 12:52
                  izabellaz1 napisała:
                  Ja również skończyłam pedagogikę z wyróżnieniem i
                  > co mi z tego. Też widziałam jak to wszystko zaczyna wyglądać i nie
                  pracuję w
                  > zawodzie. Mam serce do tego ale absurdalna rzeczywistość
                  odepchnęła mnie
                  > skutecznie od wykonywania tego zawodu.
                  >
                  Ale z krytykowaniem innych nie masz problemów. I to tych, którzy na
                  codzień zmagają się z tą absurdalną rzeczywistością.
                  Krytyka jest ok, ale tylko ta konstruktywna. Wg mnie pisanie, że
                  wielu pedagogów, nauczycieli i policjantów jest takich a takich i
                  powinni się dokształcić nie jest w porządku wobec całej grupy, a
                  szczególnie, że ty nie znasz osobiście tych środowisk. Opierasz się
                  tylko na tym, co słyszałaś i na tym artykule, który przeczytałaś. No
                  i w porządku - to jest twoje zdanie. Jednak uważam, że jest
                  krzywdzące dla ludzi, o których piszesz i zbyt uogólnione. Choć
                  przyznaję, że w tej grupie zawodowej jest wiele różnych problemów
                  (jak w każdej zresztą). Ja staram się nie krytykować grup
                  zawodowych, o których niewiele wiem, a praiwe każdej z tych grup
                  możnaby przypiąć łatkę.


                  Kadfael
                  Zarzucasz mi agresję i uważasz, że z tego powodu jestem złym
                  pedagogiem. (zachowania jako takiego nie skomentuję)
                  A ja osobiście uważam, że pedagogowi też wolno bronić swoich
                  poglądów. Natomiast moje ostre odpowiedzi (może nawet agresywne,
                  jeśli tak je odbieracie) wynikają z tego, że jestem uczuciową osobą
                  i reaguję bardzo emocjonalnie. Nie mam jednak złych zamiarów i
                  zwykle krytykuję zachowanie, a nie osobę.
                  • izabellaz1 Re: Do Kadfael 17.09.07, 12:57
                    justysialek napisała:

                    > Wg mnie pisanie, że
                    > wielu pedagogów, nauczycieli i policjantów jest takich a takich i
                    > powinni się dokształcić nie jest w porządku wobec całej grupy, a
                    > szczególnie, że ty nie znasz osobiście tych środowisk.

                    Znam bardzo dobrze. Zdecydowana większość - tak z około 80% - koleżanek ze
                    studiów pracuje w zawodzie.
                    • justysialek Re: Do Kadfael 17.09.07, 13:01
                      ;-))
                      Rozbrajasz mnie.

                      A ile koleżanek pracuje w policji?!
                      • izabellaz1 Re: Do Kadfael 17.09.07, 13:11
                        justysialek napisała:

                        > ;-))
                        > Rozbrajasz mnie.

                        Wyczuwam sarkazm choć nie wiem dlaczego.

                        > A ile koleżanek pracuje w policji?!

                        Nie koleżanek. Ale z pewnych względów nie będę Ci sie spowiadać kogo i gdzie
                        znam. Zresztą jak widzę nie ma to sensu bo nad całą Twoją wypowiedzią jak widzę
                        unosi sie zapach ironii.
                        • justysialek Re: Do Kadfael 17.09.07, 13:23
                          Nie wkurzaj się. Po prostu zupełnie inaczej to widzimy.
                          Mówiąc o znajomości środowiska mówiłam raczej o znajomości "od
                          środka", dlatego mnie rozbawił ten argument, o koleżankach ze
                          studiów. Wg mnie (co oczywiście nie musi byc prawdą w twoim
                          przypadku) - znać ludzi prywatnie, którzy gdzieś tam pracują, to nie
                          to samo, co obracać sie w tym środowisku na codzień, jako jedna z
                          tych osób. Ale nie jestem ci tego w stanie udowodnić, więc nie ma
                          się co spierać.
                          Ja też mam dużo kolezanek ze studiów, które pracują w zawodzie, sama
                          pracuję, jest wielu nauczycieli w mojej rodzienie i nie spotkałam
                          sie osobiście z tym, co opisałaś na początku. Dlatego tak bronię
                          swojego zdania. Ale może mamy inne doświadczenia. Tylko jak to
                          możliwe?

                          A co do policji, to znam zaledwie paru policjantów, ale o pracy z
                          nimi raczej nie gadam, więc trudno mi coś powiedzieć, o ich
                          podejściu do młodzieży. Więc ich nie bronię.
                  • izabellaz1 Re: Do Kadfael 17.09.07, 13:00
                    justysialek napisała:

                    > Natomiast moje ostre odpowiedzi (może nawet agresywne,
                    > jeśli tak je odbieracie) wynikają z tego, że jestem uczuciową osobą
                    > i reaguję bardzo emocjonalnie. Nie mam jednak złych zamiarów i
                    > zwykle krytykuję zachowanie, a nie osobę.

                    Zrobiłam dokładnie to samo. Nie odniosłam się do wszystkich to raz. A dwa
                    skrytykowałam stan wiedzy i stereotypy a nie ludzi.
                    • justysialek Re: Do Kadfael 17.09.07, 13:10
                      Tak... i dodałaś, że mają luki w wykształceniu, które trzeba
                      uzupełnić.
                      A na moje pytanie: jak to zrobić, żeby dokształcić, tylko
                      tych "potrzebujących" nie odpowiedziałaś już.

                      Zreszta zastanawiam się, czy to kwestia doboru przedmiotów na
                      studiach, czy raczej jakiegoś głęboko zakorzenionego światopoglądu.
                      Są osoby, które uważają, że niewierząca osoba jest z gruntu zła i
                      nie ma zasad moralnych, albo homoseksualistów należy leczyć - pewnie
                      też nie powinna wychowywać dzieci zawodowo (albo być ministrem
                      edukacji), a niestety takich poglądów się nie wypleni kilkoma
                      kursami.
                      Ale to takie tam dywagacje.
    • ja_kfiatuszek Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 13:36
      a jaką widzisz alternatywę?
      nauczyciel ma na poznanie ucznia bardzo mało czasu. zwłaszcza, jeśli ta osoba
      nie chce da się poznać. ergo naucz. wyciąga wnioski z wyglądu. cóż tak to jest -
      wszyscy oceniamy po wyglądzie.
      • rasgeea Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 13:38
        a właśnei ze nie wszyscy!!!

        ja widząc osobnika ktróry ma przekułte uszy i tatuaz i ejstw
        glanach nie mysle sobie ze jest od arzu mordercą!
        litości!
        • ja_kfiatuszek Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 13:42
          tak? to wyobraź sobie idziesz ciemną, pustą ulicą o 23.00, słyszysz za sobą
          kroki. odwracasz się i widzisz

          > osobnika ktróry ma przekułte uszy i tatuaz i ejstw
          > glanach

          boisz się? bo ja tak. nie przestraszylabym się gdybym zobaczyła tą samą osobę
          ubraną elegancko i bez ozdobników..
          • rasgeea Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 13:45
            ja_kfiatuszek napisała:

            > tak? to wyobraź sobie idziesz ciemną, pustą ulicą o 23.00,
            słyszysz za sobą
            > kroki. odwracasz się i widzisz
            >
            > > osobnika ktróry ma przekułte uszy i tatuaz i ejstw
            > > glanach
            >
            > boisz się? bo ja tak. nie przestraszylabym się gdybym zobaczyła tą
            samą osobę
            > ubraną elegancko i bez ozdobników..

            może i bez strachu by sie nie obeszło, ale bez pzresady!!! Ubrani
            elegancko ludzie wcale nie wzbudzają we mnie wiecej zaufaia niz tacy
            własnie osobnicy dlaczego? a moze wlasnie dlatego,ze pzrez takeigo
            elegancjkiego gogusia io mało nie zginela moja sąsiadka, a uratowała
            ją własnie osobnik w glanach z tatuazem i z przełkutymi uszami i nie
            tylko!!!
          • izabellaz1 Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 13:47
            ja_kfiatuszek napisała:

            > tak? to wyobraź sobie idziesz ciemną, pustą ulicą o 23.00, słyszysz za sobą
            > kroki. odwracasz się i widzisz
            >
            > > osobnika ktróry ma przekułte uszy i tatuaz i ejstw
            > > glanach
            >
            > boisz się? bo ja tak. nie przestraszylabym się gdybym zobaczyła tą samą osobę
            > ubraną elegancko i bez ozdobników..

            No otóż nie. Ale może z racji zainteresowań i doświadczenia w pewnej dziedzinie;)
            • rasgeea Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 13:50
              masz takie jak ja?:O
              :D
    • nauczycielka77 Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 13:40
      powiem wam ze nic sie nie zmiani dokad w szkolach nie beda wiecej
      placic. teraz nauczyciel/pedagog/pani z biblioteki to idzie po to do
      szkoly aby odwalic swoje i pojsc do domu.
      u mnie w szkole jest pani germanistka ktora ostanio stwierdzila ze
      po co ma isc uczyc w lepszej szkole, jak tam to uczniowie sa
      bardziej wymagajacy i musialby zaczac przygotowywac sie do
      lekcji:)))) smiech na sali. poniewaz malo osob zdaje mature z
      niemieckiego a jakies 90 procent z angielskiego to ta pani poprstu
      sie obija na maksa, a dodatek motywacyjny ma jeden z wiekszych w
      szkole bo jest kolezanka dyretkora:)))
    • rasgeea Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 13:41
      i wszystko na temat
    • anulex Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 13:46
      > Tak wygląda stan wiedzy wielu pedagogów, nauczycieli, policjantów
      i całej masy
      > innych osóbo o subkulturach młodzieżowych.

      Słówko "wielu" znaczy wszystko i nic :) Ilu to jest wielu? I czy nie
      jest tak, że przykłady negatywne bardziej rzucają się w oczy?

      przydałyby
      > im się wykłady obowiązkowe z psychologii kryminalistycznej.

      To zależy od specjalizacji danego pedagoga, ale ogólnie rzecz biorąc
      zgadzam się - przydałyby się.

      ---
      Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
      • nauczycielka77 Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 13:48
        z psychologii kryminalistecznej przylaoby sie nie tylko pedagogom
        ale nuczycielom takze:)))do szkol przychodzi teraz taka mlodziez ze
        fiu fiu...czasami to mysle ze rodzice takich dzieci to boja sie z
        nimi w jenym domu przebywac.
        • rasgeea Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 13:50
          to prawda. ale nalezy pamietac tez stara zasade z epozory mylą. znam
          chłopaka, który wygląda jak aniołek, sąsiadki i wszyscy nei znający
          go zbyt dobzre są nim zachwyceni. a w rzeczywistosci niezły hahar z
          niego i diabeł.
          • izabellaz1 Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 13:52
            rasgeea napisała:

            > to prawda. ale nalezy pamietac tez stara zasade z epozory mylą. znam
            > chłopaka, który wygląda jak aniołek, sąsiadki i wszyscy nei znający
            > go zbyt dobzre są nim zachwyceni. a w rzeczywistosci niezły hahar z
            > niego i diabeł.

            Damian z filmu "Omen"? ;)
            • rasgeea Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 13:53
              ooooooo doskonały przykład!!
              coś właśnie w tym stylu!
        • anulex Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 13:56
          Pisząc o pedagogach miałam na myśli również nauczycieli :)

          ---
          Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427
    • nauczycielka77 Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 13:56
      Ale ja nie mowie o tym jak wygladaja tylko jak sie zachowuja,
      kur..., pier..., i takie inne slowka to normalka. W szczegolnosci do
      mnie na lekcje przychodzi syn policjanta i moglabym o jego
      zachowaniu ksiazke napisac....goscia od czasu do czasu przymkna,
      pobije sie a tatus go wyciagnie. i oto Polska
      • rasgeea Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 13:59
        a czyja to ejst wina ze tak sie odzywają?
        • rasgeea Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 13:59
          i to ze mają tatuaz i kolczyki nie zbaczy ze klną:p
          • nauczycielka77 Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 14:02
            Klna bo pewnie ich rodzicie w taki sposob sie zachowuja. Ja nie klne
            na lekcjach i mysle ze wiekszosc moich kolezanek z pracy takze tego
            nie robi.
            A synek policjanta wyglada na ladnego grzecznego chlopczyka, jego
            ojciec wydaje sie byc porzadnym czlowiekiem ale czy tak jest to nie
            wiem.
            • rasgeea Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 14:03
              dziękuję
    • zwroclawianka Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 14:01
      > "Według dyrektorki i wychowawczyni, to, co się stało, jest jedną z
      > największych zagadek pedagogicznych, z jaką przyszło im się
      zmierzyć.
      >
      > Nic nie wskazywało, że akurat oni byliby w stanie popełnić
      zbrodnię, i to
      > zbrodnię ze szczególnym okrucieństwem. Zaplanowaną z detalami.
      >
      > Dobrzy uczniowie, mili, czyści, zadbani. Żadnych dredów, kolczyków
      czy innych
      > słabostek. Z dobrych rodzin."

      Ba! i daję sobie palca uciąć , że pewnie wszyscy katolicy :-)

      a to ci zagadka pedagogiczna..
      • izabellaz1 Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 14:03
        zwroclawianka napisała:

        > > "Według dyrektorki i wychowawczyni, to, co się stało, jest jedną z
        > > największych zagadek pedagogicznych, z jaką przyszło im się
        > zmierzyć.
        > >
        > > Nic nie wskazywało, że akurat oni byliby w stanie popełnić
        > zbrodnię, i to
        > > zbrodnię ze szczególnym okrucieństwem. Zaplanowaną z detalami.
        > >
        > > Dobrzy uczniowie, mili, czyści, zadbani. Żadnych dredów, kolczyków
        > czy innych
        > > słabostek. Z dobrych rodzin."
        >
        > Ba! i daję sobie palca uciąć , że pewnie wszyscy katolicy :-)

        Było również zdanie, że "do kościoła chodzili".
        • rasgeea Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 14:04
          ło ludzie ...
          • zwroclawianka Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 14:31
            jestem przekonana, że to dobre chłopaki byli ( i mało pili) a to to
            spisek platformy i układu oligarchicznego mającego na celu
            zniszczenie dobrych patriotów. i zagadka rozwiązana :)
    • sandrunia87 Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 15:17
      Studiuje pedagogikę specjalną i absolutnie nie mam nic do tatuaży i
      kolczyków, wręcz przeciwnie. Mój chłopak ma ich wiele i często
      pokazuję się z nim na uczelni. Nie zauważyłam, żeby wszyscy moi
      wykladowcy krzywili się na ten widok. I chcę zauważyć, że w
      momencie, kiedy przyporządkowałaś ten brak tolerancji
      nauczycielom/pedagogom/policjantom sama wykazałaś się stereotypowym
      mysleniem. To nie zalezy od grupy zawodowej. Już prędzej
      podpisałabym się pod tym, że starsze pokolenia mają tendencję do
      takiego oceniania. Z drugiej jednak strony kolczyki/ tatuaże są
      symbolem wyrażania pewnych emocji i mogą się w ten sposób kojarzyć.
      Ja fascynowałam się tego typu muzyką i tą kulturą przez jakieś 10
      lat, więc rozumiem czym są i co na prawdę wyrażają, ale wiem też, że
      niezawsze znaczą to samo. A wygląd człowieka mówi o nim bardzo dużo.
      Mimo to wszystko, muszę przyznać, że masz odrobinę racji. Człowiek,
      który zajmuje się zawodowo wychowaniem młodzieży powinien być
      bardziej oświecony:/ I nie mylmy przedmiotowców/dyrektorów z
      pedagogami. Bo oni nie posiadają zbytnio wykształcenia
      pedagogicznego, ani nie interesują się psychologią,jak pedagogowie
      tylko np. matematyką. Niestety.
      • izabellaz1 Re: wiedza pedagoga 14.09.07, 15:37
        Nie tworzę stereotypów ponieważ nie użyłam słowa WSZYSCY co raz jeszcze zaznaczę.
        Poza tym sama słusznie zauwazyłaś w drugiej części swojej wypowiedzi, że to
        właśnie grupy "odpowiedzialne" zawodowo za edukację, wychowanie dzieci i
        młodzieży powinni wykazać się szerszą wiedzą z tego zakresu i spojrzeniem na
        zagadnienie niż przeciętny człowiek, którego wykształcenie i zainteresowania nie
        predestynują do takiej funkcji:)
    • yagiennka Taa 14.09.07, 16:32
      i potem taki czysty i zadbany z kołnierzykiem pod szyję wyciągnie kałacha i
      zrobi dramat. Nie z przypadku mówi się o tym , że często mordercy i złoczyńcy to
      tzw. mili i nie wyróżniający się niczym sąsiedzi. Uczniowie też jak sobie
      przypominam różne medialne wydarzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka