Dodaj do ulubionych

Najbardziej skąpy facet - ranking :)

    • kk-666 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 27.07.09, 09:49
      mój eks mąż:(byliśmy za granicą)
      -kupował sobie papierosy wartości 10 funtów, kilka piw ok 6 funtów a na jedzenie
      we dwoje wydawaliśmy jednego funta dziennie!!!

      -całej rodzinie poprzywoził drogie prezenty a mi dał branzoletkę i powiedział,
      że znalazł ją pod śmietnikiem!!!!

      -on zarobił za granicą a ja musiałam prosić swoją matkę na podpaski!!!

      -dał mi 10 zł na drogę po czym na drugi dzień wrzeszczał głośno w swojej
      miejscowości bym mu oddała 10 zł.

      - chciałam wyjść do kina i mówiłam że zapłacę za nas oboje, a on że na
      komputerze można za darmo obejrzeć!!

      - sprzedałam telefon, bo chciałam go gdzieś zabrać a on jeszcze awanturę mi
      zrobił i stwierdził, że sama chciałam go zaprosić:/

      -kupił mi bilet do londynu, i codziennie mi wypominał że mi go kupił, musiałam
      mu oddać pieniądze.
    • Gość: heniahenkowska Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.09, 10:27
      Mój! Moj wygra ten ranking. Wszystko to,co napisała autorka wątku
      (jakbym czytała o moim mężu) plus:
      1.z ciuszkami dla dziecka mam problem na każdym kroku. Właściwie
      gdybym się nie stawiał, to moje dziecko nie miałoby w czym
      chodzić,bo wszystko jest za drogie, a to przecież na góra 2-3
      miesiące. W chwili obecnej np. ma jedną parę butków,bo inne są za
      małe no i nie ma sensu kupować,bo to na 3 miesiące. Dodam, że jest
      lato, a te butki to trampki. Na deszcz odpadają, na upał też.
      2.Bardzo dawno nie jadłam nic lepszego ponad tanią wędlinę z marketu
      i mielone na obiad z pomidorem lub mizerią. Wszelkie inne ciekawsze
      warzywa są za drogie, owoce wyącznie sezonowe. Jak pojawiły się
      pierwsze truskawki to czekalismy jeszcze misiąc na ich jedzenie,
      żeby...staniały :-))))
      3.Nie pamiętam kiedy byłam w knajpce na kawie czy piwku,bo kawkę
      można w domu za free,a piwko na ławce kupione w sklepie,bo taniej.
      4. Byliśmy w łykend gdzieś tam na wyjeździe. Pomyślałam, że miło
      byłoby uwieńczyć wyjazd przycupni w kawiarence na lodach. Skończyło
      się na lodach z automatu jedzonych na ulicy - taniej.
      5. Ktoś przychodzi do nas i przynosi nam upominek - mąż prześwietla
      go na wylot pod kątem tego, ile mógł kosztować, zwłaszcza jeśli
      goście są bogaci. Kiedy my idziemy do gości,to musi się skończyć
      awanturą, żeby kupić upominek za więcej niż 30 zł (nie muszę
      dodawać, że za 30 złotych trudno kupić upominek zwłaszcza np. komuś
      do nowego mieszkania).
      Przy okazji dodam, że pensja 6 tys netto to chyba nie jest mało, by
      uważać ją za powód takich oszczędności. Zresztą pozornych
      oszczędności: auto wciąż na zimówkach,bo mężowi szkoda kasy na
      wymianę (wiecznie mu jej brakuje). nie myśli jednak o tym, że za
      chwilę będzie musiał kupić nowe zimówki za dużo więcej niż wymiana,
      bo te się spartolą.
      Ufff, aż mi się nie chce więcej pisać,bo i tak nie starczyłoby mi na
      to czasu. Mogę wymieniać w nieskończoność. A czy da się wytrzymać?
      Nie wiem, wątpię. Mi jest coraz trudniej.
      • baba67 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 27.07.09, 16:17
        Nie myslalas o poslaniu go do psychologa? Skapiec skapcowi nierowny najgorsi sa
        tacy ktorzy sobie nie szczedza a zaluja innym.
      • pretensjaa Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 27.07.09, 18:08
        Jak to mozliwe, ze napisalas posta na tym forum jako GOSC?
      • li_lah Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 04.10.09, 23:19
        lepiej przyjrzyj się uwaznie jego wydatkom 6 tys i ciagle na cos brakuje. albo
        przepier... ta kase na dziwki, albo ma nierowno pod sufitem, zeby przy takiej
        kasie robić taki obciach.,
      • alienka20 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 16.04.10, 01:30
        >piwko na ławce kupione w sklepie,bo taniej.
        jak by mu straż miejska mandat wlepiła, to okazałoby się najdroższe w całym jego życiu.
    • Gość: gosc Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) IP: *.tbcn.telia.com 28.07.09, 21:38
      To ja wam opowiem historie mojego sasiada: Wiele lat temu (dokladnie
      25)jak byl mlody mial zone i dziecko, postanowil wyjechac "na
      zachod" za chlebem. Po kilku latach rozlaki udalo sie zalatwic
      paszporty i pobyt staly dla zony i corki. Jeszcze tego samego dnia
      po przyjezdzie Maz zaprosil Zone do restauracji na romantyczna
      kolacje. Zona zachwycona pomyslem, ubrala sie stosownie w elegancka
      sukienke, szpilki, makijaz dopracowany. Kolacja byla wystawna w
      jednym z lepszych hoteli, jedli i pili ile dusza zapragnie... do
      momentu w ktorym Maz wyjasnil, ze teraz, zeby zaplacic rachunek
      musza tylko posprzatac cala restauracje :) I ona biedna w tych
      szpilkach i sukni (prawie balowej) czerwona jak piwonia sprzatala
      300 m kwadratowych... :) Niestety na tym konczy sie to co wesole,
      facet rozwinal w sobie taka ceche oszczedzania ktora przerodzila sie
      w skrajne skapstwo. Nie jest w stanie wydac (nawet na siebie samego)
      ani grosza, pracuje jak wol ale nie dojada, mieszka w niedogrzanym
      domu, przez 25 lat nie wyrzucil ani jednego przedmiotu - wszystko
      sie przyda. Rodzina dawno odeszla, kolejne partnerki, zrazone jego
      pomyslami na oszczednosc tez (np. zbieranie przy autostradzie
      rozjechanych krolikow - z mieska zrobi sie pasztet, a skorki beda na
      pieeekne futro) Facet jest autentycznym MILJONEREM - i jedyne co go
      kreci to ogladanie wyciagow bankowych... Poza tym to mily, grzeczny
      starszy pan.
      • baba67 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 28.07.09, 21:44
        To sie nazywa nerwica natrectw-regularna jednostka chorobowa.Gdyby urodzil sie
        pozniej moze ktos postaralby sie mu pomoc.
        • Gość: gosc Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) IP: *.tbcn.telia.com 28.07.09, 22:09
          pewnie masz racje, problem w tym ze facet nikomu (poza soba samym)
          nie szkodzi, nie ma innych wad i pomimo wielu ingerencji i
          tlumaczenia z zewnatrz nie widzi problemu. On sam czuje sie z tym
          szczesliwy i dopuki tak jest to nikt nie moze go do niczego zmusic.
          • amaia_v Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 29.07.09, 00:48
            a moj były( tonacy w dlugach, pozyczajacy pienaidze ode mnie notorycznie)- do
            dzis w klotniach- wyrzuca mi czego to ja sobie nie kupowalam bedac z nim

            ma na mysli kilka par butow.z ktorych zadne nie kosztowaly wiecej niz 100zl ;)

            do dzis slysze co ja nie robilam z pieniadzmi( wlasnymi!) choc nie jestesmy ze
            soba prawie do roku i w zyciu grosza mi nei dal. za to chetnie pozyczal.
            ale porusza ten temat w kazdej wymianie..jako argument na moja lekkomyslnosc

            dodam, ze jednoczesnie dostawal kilkusetzlotowy mandat za niewlasciwe parkowanie
            z odholowaniem samochodu- pieniadze wtedy pozyczalam mu ja.

            • baba67 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 29.07.09, 12:36
              Do dzis w klotniach ? Po co sie z nim spotykasz ? A jesli juz musisz. to po co
              dajesz sie wciagnac w klotnie? Masz nadzieje ze go zmienisz i znow bedziecie
              razem ?Facet jest beznadziejnym looserem, czujesz misje naprawcza?
    • Gość: insomnia Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) IP: *.onlinesc.net 29.07.09, 20:00
      A ja pozwolę sobie przytoczyć dwa przykłady dotyczące mojej siostry...
      1. Kilka lat temu została zaproszona przez zakochanego (!) w niej chłopaka na studniówkę. Wiadomo, że za taki bal trzeba zapłacić i każdy maturzysta płaci - za siebie i za osobę towarzyszącą. Tymczasem chłopak oznajmił jej, że każdy płaci za siebie :/
      2. Z kolei inny chłopak, z którym była w związku, stwierdził po pewnym czasie, że muszą zakończyć swoją znajomość, bo za dużo pieniędzy wydaje na paliwo, żeby do niej dojechać :/ (jego brat natomiast wybierając się z dziewczyną na dyskoteki nigdy nie kupował jej biletu, tylko uznawał, że każdy powinien płacić za siebie; to samo dotyczyło każdego innego wydatku)
      • silic Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 30.07.09, 09:25
        >(jego brat natomiast wybierając się z dziewczyną na dyskoteki nigdy nie kupował
        jej biletu,
        >tylko uznawał, że każdy powinien płacić za siebie; to samo dotyczyło każdego
        innego wydatku)

        To chyba zupełnie naturalne , że każdy płaci za siebie, zwłaszcza jesli chodzi o
        każdy inny wydatek. Nie chcesz płacić to nie bierzesz udziału - proste.
        • insomnia-1 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 30.07.09, 14:40
          Heh. . .
          Nie wiem jaka magia tkwi w tych forach, ale klawiaturka wyzwala chyba w ludziach
          nieodkryte w relacjach f2f pokłady "odwagi" i "mądrości", a frustracja
          codziennym tchórzostwem w kontaktach z innymi każe, mówiąc kolokwialnie,
          "jechać" po wszystkich bez względu na treść ich wypowiedzi... Smutne. Także
          pragnę zauważyć, mój przedmówco, że z pewnością doskonale wiesz co miałam na
          uwadze w mojej poprzedniej wypowiedzi, więc tłumaczyć Ci z polskiego na nasze
          nie zamierzam. A forum służy raczej do zdrowej wymiany poglądów niż
          neutralizowania wiecznego potakiwania ludziom w (trudnym) realu wiecznym
          zaprzeczaniem w (łatwej) sieci. . .
          • silic Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 30.07.09, 15:47
            Ja natomiast pragnę zauważyć, że zapewne wiesz co miałaś na myśli jednak warto
            było przelać to na słowo bo tylko w ten sposób można tutaj coś przedstawić. Po
            polsku napisałaś zaś, że pewien pan nie chciał płacić za wydatki pewnej pani -
            co to oznacza po "naszemu" (czy "waszemu") nie mam pojęcia. Wiem jedynie , że to
            normalna sprawa, każdy swe wydatki powinien pokrywać sam. Treść twego postu stoi
            moim zdaniem w opozycji do tematu i tym wrażeniem się podzieliłem.
            Zaś co do początku twojej wypowiedzi to nikt tu po nikim nie jedzie i racz
            zastosować się do swoje rady - wymieniaj poglądy bo nie o "odwadze" i "mądrości"
            czy wyimaginowanym tchórzostwie jest ten wątek.
            • equiprimordiality Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 04.10.09, 23:39
              A ja się zgadzam z insomnią.
              Zarówno w kwestii płacenia za studniówkę, na którą się zaprasza (!)
              koleżankę, jak i w kwestii tchórzostwa czepiających się forumowiczów.
              • silic Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 07.11.09, 01:17
                Z racji tego, że to pod moim postem to się spytam : o jakie tchórzostwo chodzi ?
      • alienka20 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 16.04.10, 01:35
        > 1. Kilka lat temu została zaproszona przez zakochanego (!) w niej chłopaka na s
        > tudniówkę. Wiadomo, że za taki bal trzeba zapłacić i każdy maturzysta płaci - z
        > a siebie i za osobę towarzyszącą. Tymczasem chłopak oznajmił jej, że każdy płac
        > i za siebie :/
        Może nie facet, ale kolega siostry został zaproszonyprzez swoją dziewczynę na studniówkę i zapłacił za oboje, + buty sukienka itd, a ona mu po tym wszystkim rogi przyprawiła.
        • a1ma Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 16.07.10, 13:38
          A to zdzira, on jej zapłacił, a ona z innym poszła?
          Trzeba było ją z KC ścignąć za niedopełnienie warunków umowy.
    • anucha.pl Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 05.08.09, 19:37
      chlopak - zyla
      1. spotykamy sie prawie 6 lat a on tylko raz kupil mi bilet do kina (zawsze
      kazdy placi za siebie)
      2. nigdy przy sobie nie ma pienidzy wiec jak chce sobie cos kupic lody picie to
      kupuje tez jemu (niestety tak zostalam wychowana)
      3. bedac na kolacji w walentynki (razem z inna para) rowniez kazdy placil za
      siebie, pomimo ze u tej drugiej pray bylo odwrotnie
      4. szczytem bylo to kiedy bylismy w kinie i stalam w kolejce po picie. przede
      mna chlopak nakupowal pol baru dla swojej dziewczyny. mi az bylo glupio potem
      pwiedziec tylko 'cola' i jeszcze sama za nia zaplacilam
      5. raz powiedzialam zeby zostal u mnie w domu to zjemy chinszczyzne. on
      zrozumial ze ja go na nia zaparszam, ja niestety tego tak nie zrozumialam ale on
      nie mial problemu z tym zeby to kilkakrotnie zaznaczyc. efekt postawilam mu
      chinszczyzne
      najgorsze jest w to ze on i jego rodzina uwielbia sie chwalic kasa (najlepsza
      dzielnica najlepsze auto lista ta jest on najlkepszego papieru toal. az do
      najlepszych (czytaj najdrozszych) butow). wiec sasiedzi widzac mnie tam mysla ze
      polecialam na kasa hehe dobre sobie to ja wiecej wydalam na ten zwiazek niz on.
      • baba67 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 05.08.09, 20:28
        Musisz byc strasznie zakompleksiona skoro uwazasz ze nie stac Cie na kogos
        lepszego. Takie typy nie powinny sie mnozyc. Dla normalnych dziewczyn o zdrowej
        samoocenie powinni byc niewidzialni.
        • annoushkapl Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 05.08.09, 22:06
          Spedzilam dobrych kilka godzin dzisiaj na tym forum. Przeczytalam wszystkie
          posty. Usmialam sie do lez, naprawde, DO LEZ. Zasiadlam przed komputerem
          przybita i w kiepskim nastroju, zas po "przestudiowaniu" forum jest w doskonalym
          nastroju:))

          Kochane, jak mozecie pozwalac tak soba pomiatac??? Bo to nic innego jak brak
          szacunku ze strony tych typkow. To sa najzwyczajniejsze w swiecie buraki. Az nie
          moge uwierzyc, ze dziewczyny/kobiety daja sie tak wykorzystywac i sa tego
          swiadome, a i tak wychodza za maz za takich kretynow, zakladaja z nimi rodziny a
          pozniej sie skarza, ze maz zaluje pieniedzy na soczek dla dziecka.... Bez
          komentarza.
          Widzialy galy co braly.

          Na pierwszy sygnal o braku wychowaniu u delikwenta, reakcja powinna byc
          naturalna: koniec znajomosci. Uciekac od takich pacanow z daleka!!!
          Dziewczyny, troche szacunku do siebie to beda Was szanowac.

          Mieszkam poza granicami kraju i tutaj tez sie zdarzaja palanty, ktore na koniec
          kolacji - na ktora sami zaprosili - informuja o podziale rachunku 50:50. Totalne
          dno. Zdarzylo mi sie to dwa razy.Na szczescie tylko dwa razy, ale i tak czulam
          sie okropnie po takim spotkaniu. Wracajac do domu az sie otrzasalam z
          obrzydzenia na mysl o nich. Nigdy nie zaplacilam, bo wychodze z zalozenia, ze to
          ON ma sie starac o moje wzgledy a nie na odwrot. Na szczescie, to zawsze byly
          raczej pytania a nie rozkaz :)) Ale co ja przezylam, jaka zenada, gdy facet w
          lokalu pelnym ludzi pyta sie, czy placimy na pol, bo nie chce mnie urazic i wie,
          ze kobiety same chca za siebie placic. Myslalam, ze padne!! Gdybym chciala to od
          razu siegnelabym po torebke, a on moglby sie zapytac, czy chce placic za siebie
          czy on placi. Gdy moja mina mowila za siebie, to kolec zaczal sie gesto-czesto
          tlumaczyc, ze on jest gentelmen i tradycjonalista i on tez uwaza, ze mezczyzna
          zawsze powinien za wszystko placic. Jakal sie przy tym straszliwie :))) Jak sie
          latwo domyslec, nastepnej randki nie bylo i jaki byl zaszokowany! Bo bylo
          przeciez tak swietnie, bo tyle czasu z nim spedzilam, to bylo jak trzy randki w
          jednym! Nastepnym razem proponowal kino, ale nie mialam ochoty go wiecej
          ogladac. I nie chodzi tylko o jego postawe w kwestiach finansowych. JA czesto
          slucham swojej intuicji i jesli ta podpowiada mi, ze to burak, to nawet jakby
          probowal oczarowac mnie kolia diamentowa, to tez by nic nie wskoral.

          Owszem, z przyjemnoscia proponuje lunch, kolacje, wypad na drinka, do kina, ale
          przyjacielowi plci meskiej, nigdy adoratorowi. Czasem sie spotykamy i przewaznie
          to oni placa, wiec ja rewanzuje czasem i nie widze w tym nic zlego. Sprawia mi
          przyjemnosc w sprawieniu im przyjemnosci :))

          Inny typ, tez okazal sie sknera bez krzty dobrego wychowania. A na dodatek
          totalnym przegrancem zyciowym. Jesli ja imigrantka potrafilam kupic mieszkanie w
          Londynie a on "native" i dzieli mieszkanie z kolega no to sorry, ale z czym do
          ludzi.

          A tak po za tym, to sa normalni faceci, ktorzy chca nieba kobiecie przychylic:))
          Tylko, gdy chemii brak, to i ich gruby portfel nie oslodzi zycia.

          Dziewczyny, na burakow szkoda czasu!!! Jestescie warte szacunku i staran o Wasze
          wzgledy.
          Angielki to mistrzynie w manipulowaniu mezczyznami, ja sie przy nich chowam :)))
          Ich motto brzmi: " Treat them mean, keep them keen". To juz naprawde wyzsza
          szkola randkowania :)) Zdecydowanie nie dla mnie, bo to juz skrajnosc!!
          Pozdrawiam.
          • Gość: heniahenkowska Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) IP: *.218.151.59.static.telsat.wroc.pl 19.08.09, 23:05
            A widzis zKochana, nie do końca masz rację. Gały jednak nie widziały,bo mój mąż
            był tak bardzo hojny,jak i we mnie zakochany. Tak więc płacił za wszystko,a tuż
            przed ślubem gderał, że jak dla niego mogłabym wcale nie pracować - on da sobie
            radę. Potem mu się odmieniło, a raczej-jak śmiem obecnie przypuszczać, nie
            odmieniło, tylko wtedy strasznie się napocił. Tak, teraz wiem, jak bardzo musiał
            się biedaczysko wysilać na te wszystkie łykendowe wyjazdy, kawki randkowe nasze
            i inne takie. I pewnie marzył o rychłym ślubie,coby to fundowanie się skończyło.
            No i się skończy - coś czuję, że niebawem na dobre.
          • jamesonwhiskey Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 20.08.09, 17:02
            >Nigdy nie zaplacilam, bo wychodze z zalozenia, ze to
            >ON ma sie starac o moje wzgledy a nie na odwrot.

            no to jestes mega wiesniara
      • silic Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 06.08.09, 02:19
        > 1. spotykamy sie prawie 6 lat a on tylko raz kupil mi bilet do kina (zawsze
        > kazdy placi za siebie)

        Skoro zawsze każdy płaci za siebie to znaczy, że ty też mu nigdy nie kupiłaś a
        więc jesteś taką samą "żyłą".

        > 2. nigdy przy sobie nie ma pienidzy wiec jak chce sobie cos kupic lody picie to
        > kupuje tez jemu (niestety tak zostalam wychowana)

        To ewidentnie jego wina. Powinien ponieść konsekwencje twojego wychowania.

        > 3. bedac na kolacji w walentynki (razem z inna para) rowniez kazdy placil za
        > siebie, pomimo ze u tej drugiej pray bylo odwrotnie

        Jeśli każdy płacił za siebie a u tamtych było odwrotnie to czy to nie oznacza,
        że oni też płacili każdy za siebie ? Tak czy owak - zdanie jako całość nadaje
        się do "humoru z zeszytów szkolnych".

        > 4. szczytem bylo to kiedy bylismy w kinie i stalam w kolejce po picie. przede
        > mna chlopak nakupowal pol baru dla swojej dziewczyny. mi az bylo glupio potem
        > pwiedziec tylko 'cola' i jeszcze sama za nia zaplacilam

        To faktycznie szczyt. Tylko czego ? Nie wstydzisz się kupować innych rzeczy w
        sklepie ? Mogłaś kupić sobie wszystko w tym barze...chyba że cię nie stać i
        szukałaś frajera.

        Mam wrażenie, że wychodzisz z założenia , że chłopak jest ok jeśli finansuje
        dziewczynę. Cóż, księżniczki jak widać mają się dobrze.
        • baba67 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 06.08.09, 08:41
          Co Ty opowiadasz? Toz to przypadek mlodego sknerusa z ktorego wyrosnie pacan
          patrzacy spokojnie jak dziecko w dziurawych butach chodzi bo mu jeszcze nie spadaja.
          Kino to kino, ale facet zapraszajacy na kolacje walentynkowa albo sam za nia
          oplaci albo wymysla tansza niespodzianke.
          Secundo-ktos niezaleznie od plci kto korzysta z fundowanych lodow coli lub
          czegokolwiek i nie pomysli o rewanzu to zwyczajny sep.
          Jesli nie stac go czy ja na rewanz to zwyczajnie za fundowana rzecz dziekuje.
          Ktos kto jest z takim sepoburakiem od 6 lat musi miec naprawde niska samoocene.
          • silic Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 06.08.09, 10:19
            > Kino to kino, ale facet zapraszajacy na kolacje walentynkowa albo sam za nia
            > oplaci albo wymysla tansza niespodzianke.

            A czemu uważasz, że on na tę kolację zaprosił ? W tekście nie ma niczego na ten
            temat. Zrobiłaś takie założenie z sufitu ?
            Natomiast jeśli ktoś chce coś fundnąć to nie robi tego w oczekiwaniu na rewanż
            bo to zwykła interesowność, żadne fundowanie. Płacę za kogoś, kupuję coś komuś
            bo chcę, a nie patrzę czy ktoś też mi coś kupi.
            • baba67 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 06.08.09, 15:54
              Taaak? To jestes bardzo sympatyczna istota, bardzo chcialabym Cie znac
              osobiscie...Fundujesz niczego latami w zamian nie oczekujesz. Myslalam ze takie
              osoby nie istnieja a tu jaka mila niespodzianka.
              Mnie to sie zawsze zdawalo ze to facet zaprasza na kolacje walentynkowa, nie
              odwrotnie, ale teraz dziewczyny takie wyemancypowane sa.
              Mnie jakos dziwacznie chyba wychowano-jesli ktos mi cos funduje to po prostu
              nie zyskam spokoju az sie jakos nie zrewanzuje, niekoniecznie nastepnego dnia i
              niekoniecznie tym samym. I wyobrazam sobie ze inni tez tak maja.I bardzo niemilo
              mnie dziwi ze nie maja.Tu nie chodzi o te pare zloty tylko podejscie do innych
              czyli do mnie.
              • chica_con_ojos_azules Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 17.08.09, 03:56
                i nie chodzi o drogie prezenty czy gadzety ,ale jak kupilby mi kwiatka raz na
                tydzien za cale 5 zl od tak bez okazji , poprostu w ramach chociazby
                podziekowania za te obiady to nic by mu sie stalo, a prezent urodzinowy jest dla
                mnie tez czyms naturalnym , no ale jak widac nie dla wszystkich....on oczywiscie
                zarabia i to calkiem niezle, i chyba nie chce sie wiazac z kims taki na stale...
        • stasi1 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 20.12.11, 20:28
          3. bedac na kolacji w walentynki (razem z inna para) rowniez kazdy placil za
          > siebie, pomimo ze u tej drugiej pray bylo odwrotnie

          Jeśli każdy płacił za siebie a u tamtych było odwrotnie to czy to nie oznacza,
          że oni też płacili każdy za siebie ? Tak czy owak - zdanie jako całość nadaje
          się do "humoru z zeszytów szkolnych".
          Nie do końca to oznacza to samo. Jeśli facet zjadł za 20 zł a kobieta za 100, to on zapłacił więcej 5 razy niz skorzystał(oczywiście w tej knajpie)
    • gone2chile Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 06.08.09, 14:14
      Wyszlismy kiedys z kolega mojego obecnie juz exa na impreze i ow kolega kupil nam obojgu drinki. Po jakims czasie moj ex zrewanzowal mu sie tym samym, po czym nastepnego dnia poprosil mnie o zwrot pieniedzy, bo "gdybym nie przyjela tego pierwszego drinka (ktorego on swoja droga tez przyjal) to on nie musialby niczego kupowac wzamian."

      Swojego czasu tez pomieszkiwalismy razem i zakupy spozywcze dzielilismy na pol. Chlopiec jednak stwierdzil, ze mu sie to nie oplaca i powinien placic tylko za to, co zje. Po jakims czasie oswiadczyl mi, ze gotuje zbyt burzujsko jak dla niego (sama wtedy bylam bez kasy, wiec nie wydaje mi sie, ze makaron to byla zbytnia rozpusta), po czym przyniosl z domu torbe platkow kukurydzianych oraz mleko, ktore (uwaga!) wyniosl z pracy i od tamtej pory jadl tylko to - niezbyt dlugo, poniewaz chlopca sie pozbylam, a torba platkow zostala prawie pelna.

      I na zakonczenie: ukradziono mi klucze do mieszkania i moja wspolokatorka w akcie wspolczucia, bo ukradziono mi jednoczesnie portfel, postanowila zaplacic za nowe. Poszlismy we trojke dorobic caly komplet, po czym okazalo sie, ze pan w zakladzie nie ma jak wydac, wiec chlopiec zaoferowal, ze zaplaci, chociaz nalegalam, ze moge to zrobic sama. Upieral sie, wiec sie zgodzilam, a nastepnego dnia oczywiscie sie o te pieniadze upomnial.
      • baba67 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 06.08.09, 15:59
        To jest przyklad na to ze sknerstwo ma sie we krwi.Tego faceta wychowano
        prawidlowo-wie jak byc powinno.
        Oduczyc udawanie mozna w prosty sposob -odrzec wszem i wobec'
        Wiesz, ama zaplace po co tyle zamieszania, bede musiala pamietac zeby Ci jutro
        oddac...
        • chica_con_ojos_azules Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 17.08.09, 03:55
          moj facet po raz kolejny powiedzial ze musi isc do pracy w niedziele ktora
          mielismy spedzic razem wiec ja w zartem rzucilam ze ok nie gniewam sie ale w
          ramach zadoscuczynienia musi mnie zabrac na jakis dobry obiad do restauracji ( i
          nie chodzilo mi wcale o hotel
          plaza) na co on z rozbrajajaca szczeroscia powiedzial ze mu sie to nie oplaca,
          bo nie wyda 400 zl na jakis tam obiad choc mnie marzy sie glupia knajpa na
          miescie!!! ale oplaca sie przychodzic do mnie codziennie na obiady za ktore
          oczywiscie , nie dostalama ani grosza, na urodziny oczywisice nic nie dostalam
          bo on (i tu najlepsze) nie wie co mi kupic ;/ no tak ,jak sie nie wie co kupic
          to najlepiej nie kupowac nic. prezenty ode mnie sa oczywsicie mile widziane
          • chica_con_ojos_azules Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 17.08.09, 03:58
            nie chodzi o drogie prezenty czy gadzety ,ale jak kupilby mi kwiatka raz na
            tydzien za cale 5 zl od tak bez okazji , poprostu w ramach chociazby
            podziekowanai za te obiady to nic by mu sie stalo, a prezent urodzinowy jest dla
            mnie tez czyms naturalnym , no ale jak widac nie dla wszystkich....on oczywiscie
            zarabia i to calkiem niezle, i chyba nie chce sie wiazac z kims taki na stale...
          • baba67 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 17.08.09, 15:48
            Uczysz faceta zerowania na Tobie. Powiedz mu nastepnym razem ze Tobie nie oplaca
            sie gotowac dla dwoch osob. Oraz kupowac prezentow komus dla kogo nie jest sie
            dostatecznie wazna osoba. Bozesz jakie te panny sa naiwne..
    • gad.forumowy Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 17.08.09, 04:15
      To mój ulubiony wątek na tym forum, jak widać wiecznie żywy.
      Ulubiony, bo w opisywanych osobach odnajduję wiele cech własnych.
      Dawniej potrafiłem krzyczeć na swoją kobietę, że kupiła za drogie kwiaty. No ale czerwona lampka w porę się zapaliła i skąpstwo w stosunku do kobiet wykreśliłem z repertuaru.
      Natomiast skąpstwo moje ujawnia się jak kupuję choćby ubrania. Majtki w Tesco kosztują niewiele, co z tego że do bawełny dodano jakieś tworzywo. Koszule - wiele powinno już pójść na ścierki, ale szkoda - bo nowe drogie. Ostatnio rozglądałem się za ciucholandem w mojej okolicy ;-) (nie znalazłem - nie ta dzielnica).
      Natomiast skąpstwo moje zanika jak przyjdzie kupować telefon czy sprzęt komputerowy ;-) .
      Jak widać na przytoczonym powyżej przykładzie skąpstwo absolutnie nie bierze się z potrzeby oszczędzania.
      Buziaki dla wszystkich :-)
      • baba67 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 17.08.09, 15:44
        na elekroniceTy jestes przyjemny fcet i ja bym nawet za takiego wyszla gdybym
        juz nie byla zajeta:-)Uwazam ze nnie ma co oszczedzac na elektronice.
    • Gość: Jurtal Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) IP: *.072.c87.petrotel.pl 17.08.09, 11:29
      Zapraszam do dyskusji o męskiej hojności:
      alimenty.pl/alimenty/rozliczenie-otrzymywanych-alimentow/2/25870
      • amuga Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 17.08.09, 17:00
        Gość portalu: Jurtal napisał(a):

        > Zapraszam do dyskusji o męskiej hojności:
        > alimenty.pl/alimenty/rozliczenie-otrzymywanych-alimentow/2/25870

        Tu nie jest problem hojnosci czy skapstwa. Tu jest problem ze ex
        malzonek nadal chce kontrolowac. A nie po to sie rozwodzimy zeby
        nadal byc kontrolowanym i zebrac na buciki dla dziecka.
        Wiec jest to sposob na danie nauczki skapcowi. Laske robil ze
        utrzymywal dziecko to teraz sad wyegzekwuje to od niego.
    • elishkah Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 17.08.09, 11:47
      uff, co ja w nim widziałam ?????? ;)
      to się z nim rozwiedź i po problemie;)
      Po ślubie nie ma moje i twoje zarobione pieniadze, więc płąciłaś nie
      jego ani swoimi tylko WASZYMI
    • morszczukowa Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 17.08.09, 20:33
      mój facet jak nakłada lody z Tesco za 2,50 litr na talerz to dosypuje połowę
      cukru żeby nadrobić jak to mówi.Kupił mi buty za 20 zł-10 razy i rozleciały
      się-jeszcze mam takich 2 pary po 15 zł oczywiscie tez jednorazówki.Żywi się
      pasztecikami za 0,60 gr i konserwą z tesco za 2 zł-troche zje a reszte wyrzuca
      bo mu nie smakuje.Dziecku soczek rozcieńcza podwójnie w efekcie mały wogóle nie
      chce pić go bo jest bez smaku.Zszył pęknięte spodnie i chodzi w
      nich.Najważniejsze-kupił mi dużo za mały naszyjniki-wyglądam jak w obroży i każe
      w nim chodzić.Z oszczędności za mały.
      • wytrwala Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 19.08.09, 23:13
        e, nie chce mi sie w to wierzyc morszczukowa, zmyslasz. A ten
        naszyjnik.... cena naszyjnika nie jest podyktowana rozmiarem, to tak
        jak bluzki - za L nie placisz wiecej niz S, wiec...
        • petshopgirl Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 20.08.09, 15:23
          może chociaż z ametystów jakich był - to większy mógłby być droższy
          • ardiss1 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 20.08.09, 16:02
            a ja nie wiem, czy mój obecny skapy.. czy nie.. czy moze ja skąpa
            bardziej:(
            facet ma 32 lata,ja 30. Jestesmy razem od pól roku.
            w restauracji byliśmy raz. w kinie kilka razy: ale w większości
            przypadków płaciłam ja. Przestałam proponowac, bo wiem, ze ON nie ma
            kasy..

            Dośc dobrze zarabiam, ale tez urządzam nowe mieszkanie, wieć raczej
            liczę kazdy grosz. On - ma kiepską pracę, wiecznie jest zły, ze mało
            zarabia..

            pomieszkuje u mnie, czy raczej mieszka cały czas właściwie. czasmi
            jedzie do swojej Matki- bo tam wlaściwie jest jego dom. Nie dokładna
            się u mnie finansowo własciwie do niczego. czasami coś od matki
            przywiezie, czasami kupi jakies biedne pomidory...
            czasami ja się lituje i daje mu przysłowiową "dychę", zeby miał na
            przysłowiową " bułkę", ale też nie chce, zeby czuł, ze to jakaś
            jałmużna! ale dwa dni później przychodz z pracy z piwem:(
            wszystkie ubrani, które teraz ma ja mu kupiłam..
            i w sumie to się na to zgodziłam, ze ja płace, bo w końcu zarabiam
            wiecej i moge i tez nie był to jakiś wielki problem dla mnie do tej
            pory...bo przeciez każdemu może się gorzej wieść. Że teraz jemu, a
            kiedy może mi. nie chce mysleć, ze go utrzymuję. I kilka razy
            próbowałam rozmawiac na ten temat.. ale jakoś nie bardzo wiem jak,
            by go nie urazić i nie wyjśc na sknerę własnie..
            Ale zaczęlo mnie to gryźć wszystko od jakiegoś czasu.. że dlaczego
            nie daje pieniędzy na rachunki: przeciez korzysta ze wszystkiego.
            Dlaczego nie dokłada się do jedzenia- przeciez je i to duzo wiecej
            niz ja...
            Owszem pomaga mi sprzatac, pomógł mi wykończyć ściany, podłogi itd..
            wiec ta pomoc była wspaniała i nie wziął za to złotówki- choć
            pozyczał ode mnie pieniądzę i ten dług w związku z tym został
            umorzony.
            Sama stałam się dośc oszczędna, zwracam uwagę na zapalone światło,
            na ilośc wody, która się leje z kranu.. bo nic tak nie uczy
            oszczędności jak własne mieszkanie i konieczność płacenia rachunków.

            a z drugiej strony, to on mówi o zmianie pracy, jest zły na to, ze
            tak finansowo się dzieje w jego portfelu itd... i mówi o tym, ze po
            Nowym roku bedzie musiał czegoś szukac...

            sama nie wiem co myslec o tym wszystkim...
            • baba67 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 20.08.09, 17:08
              Jesli on ma u Ciebie wszystko za darmo, to na co on wlasciwie wydaje swoja kase?
              Nawet jak zarabia sie 1000zl miesiecznie to po odliczeniu biletu miesiecznego
              bulki w pracy cos tam zostaje.
              To co opisalas jest chore.I nie dlatego ze facet malo zarabia bo tak sie moze
              zdarzyc, ze mniej zarabia i doklada ile moze.
              Dziene jest to, ze kobieta samodzielna wyksztalcona i inteligentna stawia sie
              na pozycji sponsorki totalnej.Utrzymujesz faceta za seks i troche czulosci.To
              nazywa sie sponsoring.
              • wytrwala Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 20.08.09, 17:21
                baba, nie przesadzaj, jesli oboje sie kochaja to jest to po prostu
                taki zwiazek i milosc a nie tam sponsoring od razu ;)
                • baba67 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 20.08.09, 20:10
                  Nie rozumiem jak mozna kochac pasozyta.Facet ma wszystko za friko a swoja pensje
                  albo przepaskudza, albo pokatnie sobie odklada.
                  Co innego jakby byl bezrobotny szukal roboty a ona by go wspierala-ta sytuacja
                  bylaby normalna.
              • ardiss1 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 21.08.09, 09:35
                HM.. przeczytałam. Zastanowiłam się.
                I nie chce bronic, bo gdybym chciała, to bym nie pisała na forum.
                Ale.
                Niestety wiem na co i ile wydaje dokłądnie. Płaci dług po swojej
                byłej. po drugie płaci swojej matce sporo za to, ze tam mieszka, czy
                raczej przechowuje swoje rzeczy, bo mieszka u mnie.. I to uwazam
                jest chore. Bo ona rozlicza go z każdego zjedzonego plasterka sera..
                gdyby nie płacił jej, nie byłoby problemu. niestety taka sytuacja
                poki co istnieje.. nie odkłada nic. to wiem na pewno, bo jeśli
                policzyc wszystkie wydatki z owym biletem miesięcznym włącznie, to
                nie bardzo zostaje na cokolwiek.. Próbuję go tłumaczyć sama przed
                sobą czasami, że jesli by miał, to by dał przecież, bo nie raz w ten
                sposób się zachowuje. No ale nie ma. I w tym problem. z pustego nie
                naleje.
                Rozmawialiśmy o zmianie jego pracy.. ale jakieś roszady i nich i
                awans może jakiś wpadnie a co za tym idzie lepsza pensja i kolejny
                punkt w CV... wiec Sam daje sobie czas do końca roku w tej firmie.
                piszesz, ze gdyby był bezrobotny i szukał pracy, to byłaby inna
                sytuacja.. a to trochgę tak jest: ma kiepsko płatną pracę, dług,
                który spłacić musi i wieczny nerw na te pieniądze. Myślisz, ze go
                sponsoruję? że tak nalezałoby to nazwać?

                pisze, bo oczekuję chyba, ze ktoś mi powie chyba weź się babo
                opanuj, przecież chłop robi co może, a Ty sknera i materialistka
                jesteś..a usłuszałam coś o czym też pomyślałam.

                Kurcze, jakby wykluczały się te oba moje wpisy trochge, bo najpierw
                się poskarzyłam, a póxniej tłumaczę. Ale mam nadzieje, ze
                zrozumiecie co chcę przekazać.
                A komuś z boku zawsze łatwiej ocenić na trzeźwo.

                Noszzz... i co robić się pytam, ha?:)
                • baba67 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 21.08.09, 16:03
                  No nie, w swietle tego co napisalas to on jest po prostu niezaradny sam z siebie
                  a dodatkowo w trudnej sytuacji zawodowo.
                  Co nie znaczy ze to ma tak trwac w nieskonczonosc.
                  Sa ludzie (nie wiem czy Twoj taki jest- moze nie) ktorym takie zawieszenie w
                  pozycji wyzyskiwanej ofiary po prostu odpowiada. Robote ma taki (czy taka)malo
                  platna, ale niezbyt ciezka i niespecjalnie stresujaca, jest ktos kto pomaga
                  zaspakajajac najbardziej podstawowe potrzeby,i jeszce sie uzali nad biedactwem.

                  A tak to trzeba sie starac, stresowac, w nowej lepszej robocie wykazywac
                  -roboty wiecej kasy znowu nie tak duzo wiecej bo przeciez juz nie jestesmy
                  ofiara trzeba sie dokladac nikt juz po glowce nie chce glaskac i za nas placic.
                  To nie jest dobry pomysl zeby sie do Ciebie wprowadzal jesli nie jestes
                  absolutnie pewna ze to nie taki przypadek. Zalezy ile to szukanie juz trwa i z
                  jaka intensywnoscia jest prowadzone.
                  Bo moze sie okazac, ze mloda energiczna i ambitna kobitka jak Ty zwyczajnie nie
                  pasuje do takiej (hipotetycznej, podkreslam) wiecznej ofiary szefow, matek i
                  bylych panienek.
                  Ale nie znam Twojego mena, moze nie jest taki tylko ma chwilowo pecha.
                  • baba67 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 21.08.09, 16:24
                    A jeszcze -to dobrze ze wyznaczyl sobie termin w tej obecnej firmie. Niemniej
                    uwazam, ze powinien interesowac sie swoja sytuacja juz teraz-pytac, zorientowac
                    sie gdzie moze aplikowac i czym sie trzeba wykazac zeby zostac przyjetym. Moze
                    sprobowac pouczyc sie angielskiego chocby samemu. Jesli wykazuje sie taka
                    aktywnoscia to dobry znak. jesli czeka do grudnia a potem moze powoli zacznie
                    sie za czyms ogladac to coz...ja bym sie dobrze zastanowila nad perwspektywa
                    spedzenia zycia razem.
                • equiprimordiality Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 04.10.09, 23:56
                  Nie chcę obrażać Twojego faceta, ale jak płaci własnej matce za
                  przechowywanie jego rzeczy i za plasterki sera, to chyba ma (on)
                  nierówno pod sufitem.
            • jane-bond007 do ardiss1 30.10.09, 19:10
              ????? jestem w ciezkim szoku
            • disa ardiss1 ....................................... 30.10.09, 19:21
              naprawdę nie stać Cię na lepszego mężczyznę?
              na takiego który będzie o Ciebie dbał?
              Musisz mieć UTRZYMANKA?

              czy Ty NAPRAWDĘ widzisz z nim przyszłość?
              dzieci? wspólny dom? samochód-a może 2samochody, wakacje itd... czy dasz radę
              zapracować na to S A M A ?
    • lesna_mandarynka Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 26.08.09, 18:54
      Odnawiam wątek, bo jest genialny :)

      I rzecz jasna dorzucam swoją historyjkę :D

      Mam znajomą, która się związała z takim jednym lekkim skąpcem.
      Przykład: postanowili, że pojadą na jednodniową wycieczkę zwiedzić
      jakiś tam zamek. Jechali samochodem, prowadził ów ciekawy pan. Byli
      już w połowie drogi, gdy przed nimi pojawił się znak z info o
      objeździe. I nie ma bata. Musieliby dołożyć sobie drogi o około
      20km. W momencie kiedy się jedzie około 100km te 20 to już mały
      pikuś. Ów zacny i przeoszczedny pan stwierdził, ze musza zawrócić,
      bo to strata benzyny a co za tym idzie i kasy i nie będą jechali
      dalej. Wrócili do domu. Reszte dnia spedzili przed TV

      A jak tam u Was ze skąpcami???
    • mario_189 Arbuz wymiata :D 26.08.09, 23:43
      Hahaha :D Tekst z arbuzem mnie rozwalił :)
    • bakejfii Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 02.09.09, 01:39
      NIE CIERPIE SKAPIRADEL I ZBOKOW.
    • Gość: Korina Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) IP: *.multimo.pl 18.09.09, 15:37
      Moje spotkanie ze skąpcem miało miejsce juz kilkanascie lat temu.
      Jak mialam 18 lat wybralam sie z kolezanka na wczasy nad morze. Tam
      byla taka budka gdzie kupowałyśmy zapiekanki. I chłopak który tę
      budke prowadził zaczal mnie podrywac, usmieszki, maslane oczy itp :)
      A ze my czesto na zapiekanki tam chodzilysmy to gosc mial okazje sie
      wykazac, ale sie nie wykazal. To znaczy widzialam, ze wybieral dla
      mnie najladniejsza zapiekanke, ale ZAWSZE musialam za nia zaplacic.
      Kiedys wieczorem wybralismy sie w trojke do kawiarenki. Taki
      pierwszy wspolny wypad. I... zapytal co my bedziemy pily/jadly. My
      na to ze tylko colę. No to on sie wypytal ile ta cola kosztuje,
      okazalo sie ze 5000zl (to jeszcze na stare pieniadze), wiec po
      namysle powiedzial, ze on tez wypije po czym odliczyl dokladna sume
      i podal mojej kolezance, ktore poszla do baru zamowic. I w ogole
      nieprzyjemne wrazenie, chlopak niby podrywa dziewczyne a zal mu
      kilku zlotych.
      Ale to chyba jedyny skapiec na ktorego trafilam, reszta facetow pod
      tym wzgledem byla/jest ok :)
      • stasi1 ale to nie kilku złotych! 08.12.11, 16:28
        Tylko kilku tysięcy, może nastu
      • baba67 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 08.12.11, 16:34
        No a zeby obiad postawic to milionerem trzeba bylo byc.
    • Gość: Korina Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) IP: *.multimo.pl 18.09.09, 15:42
      Aha, no jest jeszcze jeden - moj ojciec. Zawsze byl skapy, choc jemu
      wydaje sie ze to oszczednosc.
      Jak mieszkalismy jeszcze w kamienicy gdzie trzeba bylo palic w piecu
      to zawsze bylo zimno, on chodzil w swetrze, ja marzlam i tez grubo
      sie ubieralam, a on twierdzil, ze to niezdrowo jak jest za cieplo :)
      Oczywiscie teraz jak mieszka w bloku to tez kaloryfery przykreca ile
      sie da zeby zachowac ten "zdrowy" chłód...
      Jak myje rece pod kranem to puszcza strumien wody grubosci
      spaghetti, nie wiem jak on jest w stanie zmoczyc tym rece.
      Przyklady mozna by mnozyc. Przykre to bo to moj stary i wstyd mi za
      niego i zal mi go... :(
      • izabella1991 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 18.09.09, 18:28
        Do Koriny!
        Jak nienawidze skapcow i innych dusigroszy,tak musze przyznac racje
        Twojemu tacie!Juz wyjasniam,czemu:
        -akurat tzw.zimny wychow jest 100 razy zdrowszy od przegrzewania,ja
        bedac od malenkosci przyzwyczajana do zimna,nie mam problemow ze
        zdrowiem,nie znam gryp,angin.Chyba,ze Twoj tata nie kaze palic w
        piecach przy 10 st.mrozie,no to juz przegiecie...
        -co do struzki wody,ja rece ochlapuje,a mydla przy juz
        zakreconejwodzie,potem oczywiascie splukuje,bompo kiego grzyba ma
        sie woda lac bezczynnie.To samo przy prysznicu:namoczyc sie a potem
        juz mydlic,szorowac sie gabka,a kran niech bedzie
        zakrecony,oczywiscie potem splukiwac sie mega-zimna woda-tak lubie i
        juz!Acha ,mam 39 lat i jedrna skore,cellulitu zero(choc to nie to
        samo ,co 18 lat niestety:-((((
        Pozdrawiam-Iza
      • agus-ka Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 20.09.09, 22:45
        mój ojcec to też sknerus:) Ma to chyba po swoim ojcu. jednym z
        najzabawniejszych akcji jakie odwalil dziedek bylo kupienie pod
        choinkę swojemu synowi czteropaku piwa. W drugi dzień świąt
        przyszedł i powiedział, zeby mu oddać butelki:))
        • Gość: ujj Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) IP: 61.17.77.* 30.10.09, 10:37
          Ja kiedys dalam chlopakowi na dyskotece numer telefonu (swoja droga nie wiem co
          mi odbilo bo nigdy tego nie robie), po czym on zaczal do mnie wydzwaniac w nocy
          i wyslal smsa, zebym odebrala telefon. Nastepnie przyslal 2 smsa, w ktorym
          napisal, ze przeze mnie na smsy wydal AZ 40 gr:)
    • green_basik Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 30.10.09, 10:53
      Jakiś taki żydowski wątek.
      • Gość: brownskin Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) IP: *.chello.pl 31.10.09, 18:40
        Mój Tata też jest skąpcem, ale właściwie bardziej się z tego śmiejemy między
        sobą. Mimo wszystko:
        -mojej Babci kupił na urodziny żarówki energooszczędne
        -kiedy byłyśmy z siostrą małe na Dzień Dziadka kupił Dziadkowi w naszym imieniu
        kilogram parówek (ta historia już jest legendą wśród moich znajomych :)
        -kiedyś robił porządki u siebie w szafie, przychodzi do mojego pokoju i mówi:
        Justyś, spodnie bym miał dla ciebie! Zresztą często przychodzi z jakimiś
        pudełeczkami w rękach, których szkoda wyrzucić, a może mi się przydadzą
        -sama często robię biżuterię z półfabrykantów, kiedyś Tatuś przyszedł ucieszony
        z dwiema śrubkami, które mogę zastosować jako kolczyki :)

        Ogólnie mój Tata to złoty człowiek i np. kiedy pracowałam w knajpie przyjeżdzał
        po mnie o 4 albo 5 rano, ale bardzo dużo oszczędza na rzeczach konsumpcyjnych :)
        Ostatnio oglądaliśmy Dzień Dobry tvn, w którym jakaś kobieta opowiadała o tym
        jak wpada w szał zakupów i wydaje pieniądze na stosy ubrań. Więc zapytałam:
        Tatku, a ty kiedyś wpadłeś w taki szał zakupów? na co mój Tata bez wahania: TAK!
        i co kupiłeś? Noooo wodę, chleb.

        Drugim takim przykładem jest moich 2 kolegów.
        -kiedy byli w pracy za granicą, chcieli zaoszczędzić. Chodzili po polach
        szukając ślimaków, które później gotowali. Polowali też na ryby.
        -byliśmy w schronisku w górach i każdy z nas niósł dla siebie piwa. Kiedy
        chciałam wyrzucić moje dwie puste butelki przed drogą powrotną, zapytali czy
        oszalałam, bo one są warte 40 groszy. Więc nieśli je 7 godzin na plecach.
        • stasi1 jak kupił żarówki energooszczędne 08.12.11, 16:32
          to taki skąpiec nie jest.Gorszym byłby gdyby kupił normalne
    • lalamakota Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 04.11.09, 11:01
      Sytuacja z Sylwestra kilka lat temu. Robiliśmy imprezę składkową,
      każdy przynosi coś do jedzenia i picia. Kolega przyszedł z czterema
      butelkami piwa. Podczas imprezy oczywiście bez krępacji częstował
      się "dobrem wspólnym" i między innymi wypił dwa ze swoich czterech
      piw. Pozostałe dwa oczywiście zabrał ze sobą jak wychodził...
      • paniena Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 06.11.09, 02:37
        UK, Polacy pracujacy w jednej fabryce, kolega ma samochod, wiec zaprasza zeby
        jezdzic razem, dzielic koszty, taniej i wygodniej.Dodam, ze kolega-kierowca w UK
        kolejny rok, auto zarejestrowane i ubezpieczone w PL, z kierownica po lewej,
        'kontynentalnej' stronie, marki BMW, import z Niemiec, z napedem na gaz. Pewnego
        ranka, zapakowalismy sie do auta , wlaczyla sie kontrolka paliwa (gazu, benzyna
        wciaz byla w baku). Coz, trzeba zatankowac, tzn. zboczyc z trasy do pracy, zeby
        zatankowac najtanszy w miescie gaz, czyli spoznic sie do pracy. Jeden z kolegow,
        zdesperowany, poprosil kolege, zeby moze troche przyspieszyl, wtedy nie
        spoznimy sie wszyscy, na to kolega-kierowca odparl, ze 'za pospiech' musimy
        doplacic po funcie... Kolega-kierowca, mgr SGH, finanse, mysle, ze doskonale
        wybral uczelnie.

        znow UK - para ustalila sobie budzet zywieniowy/rozrywkowy/szampon,mydlo itd na
        2 funty dziennie, kiedy przekraczali budzet, 'pozyczali' z kolejnego tygodnia,
        wiec budzet na kolejne 7 dni byl mniejszy. Minimalna stawka placy za godzine
        wynosila wtedy ponad 5 funtow.

      • silic Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 07.11.09, 01:15
        Nie do końca rozumiem - czy tym przyniesionym piwem mógł się częstować każdy ?
        Jeśli tak to przyznam, że nie widzę problemu. Piwa zostały więc je zabrał - bo
        co, miały gdzieś stać ?. Chyba, że trzymał je schowane tylko dla siebie - to
        wtedy nie powinien częstować się wspólnymi rzeczami.
        • anielka5 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 07.11.09, 11:49
          No jak to nie rozumiesz? 4 piwa (w tym 2 wypite samemu+ 2 zabrane z powrotem ) na składkowego Sylwestra to chyba troche mało, nie sądzisz?
          • silic Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 07.11.09, 12:33
            Nie wiem czy mało, imprezy bywają różne. Może nawet dużo skoro połowa z tego
            piwa nie została skonsumowana.
            • aneta-skarpeta Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 07.11.09, 18:31
              nie wiem jak jest u innych- jak robimy impreze skaldkową to dzielimy
              sie zadaniami- kazdy flaszke, jedni salatke, drudzy chipsy, inny
              sok, ktos tam jeszcze coś przyniesie. Wszystko idzie jako "wspólne
              dobro" i pijemy i jemy razem i wszystko

              jesli przynioslam 0.5l wódki a wypilam 3 kieliszki swojej i lamke
              wina, ktorego nie przynioslam to wychodząc nie zabieram tej resztki
              mojej wódki

              jesli imreza konczy sie, ze wszysycy wychodza razem to sie dzielimy
              tym co zostalo nietkniete co by nie wyrzucac, albo ustalamy ze ta
              flaszke jest " na nastepny raz".

              problem z kolegą od 4 piw jest taki ( z tego co zrozumialam), ze
              przyniosl 4 piwa, 2 wypil, czestował sie czym chata bogata, a
              wychodzac zabral co swoje

              jakby wypil tylko swoje piwa to by nikt nic nie powiedzial, a tak to
              taki wkręt na krzywy ryj troche.

              inna sprawa jak np znajomy mówi mi np przed impreza " sluchaj my
              teraz cienko z kasa stoimy wiec my to tak oszczednie" wtedy rozumiem
              i częstuję czym moge, bo wiem ze kiedys ja moge nie miec kasy, a on
              tak

    • simona1974 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 06.11.09, 17:33
      Mój facet jest koszmarnym skapcem. Do tego że gdy mamy gdzieś
      jechać pod pretekstem bólu głowy wymysla że mam ja prowadzić a
      więc jedziemy moim samochodem itp - próbuje zaoszczędzic na paliwie
      no i licznik mu nie bije - na początku dałam się tak robic w konia
      ale teraz już nie i nie zabieram swojeo auta - chcesz to ja
      poprowadzę Twoje - działa - woli sam prowadzić. Dwa - potrafi
      zadzwonic do mnie jak jestem w pracy i poprosić abym oddzwoniła ze
      słuzbowego. Ciągle tylko słyszę : włączam system oszczędnościowy i
      rzeczywiście sknerzy na wszystkim a poniewaz mam tego wszystkiego
      juz dość juz nie milcze tylko głosno protestuję bo nie mam wiele do
      stracenia. Kurcze - Ci współczesni faceci nie maja honoru - cholerne
      pasozyty!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
      • catsi Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 06.11.09, 20:08
        Mój eks, pierwsza randka, poszliśmy na pizzę. Zamawiał jakieś kosmiczne dodatki
        każąc mi się nie martwić o pieniądze. Na koniec powiedział, że uciekniemy i nie
        zapłacimy... Uciekliśmy :/
      • pochodnia_nerona Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 07.11.09, 16:06
        simona1974 napisała:

        ................

        Dziewczyno, uciekaj od niego, póki jeszcze czas! Taka cecha tylko pogłębia się z
        wiekiem, jako stary dziad będzie zakręcał wodę i gaz, mycie raz na miesiąc,
        spłukiwanie kibla wodą z miesięcznego mycia i inne przyjemności masz zagwarantowane!
        To jest chyba jedna z najgorszych cech człowieka.
    • kobieta_na_pasach do autorki watku 06.11.09, 20:11
      widocznie jeszcze biedy nie zazanalas i nie zycze ci/
    • allybb Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 07.11.09, 23:51
      Gdy z moim ex-em mieliśmy iść do znajomych na urodziny czy imieniny (nie pamiętam już dokładnie,dawno to było) to zerwał kwiaty z klombu "żeby tak z pustymi rękami nie przychodzić" :D
    • katja Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 08.11.09, 00:14
      Mysle ze "mój" zajmie niechlubne pierwsze miejsce a wiec:
      Dzielil gume do zucia na polowki
      Zaprosil mnie na obiad w swoim domu i podal na malych talerzykach aby wygladalo
      ze duzo jedzenia, byl tam przekrojony kartofel i minimalny kotlecik
      Nie zapalal swiatla w domu do chwili az mozna bylo w ciemnosciach wpasc na meble.
      Chodzil w starych ubraniach a nowe wisialy w szafie na pokaz.
      Raz poszlismy na kawe to gdy przyszlo do zamawiania on nagle sie wycofal i ja
      sama siedzialam z ta kawa za ktora musialam zaplacic
      bo to niby ja tylko pilam
      Kupowal mi kwiaty w doniczce bo dluzej stoja i najtansze herbatniki mimo ze
      krzyczalam ze tego nie biore do ust.
      Mial chyba tylko jedna zmiane poscieli i do tego pocerowana
      Samochod stal przed domem i tylko pare razy w tygodniu on go uruchamial aby
      baterie nie wysiadly
      Nie podnosil do gory rolet aby sie sznurki nie przetarly
      Sam sobie reperowal buty siedzac z igla i szewcka dratwa w zyciu czegos takiego
      nie widzialam
      No i chyba zrozumiecie ze jak to wszystko zobaczylam i doszlo do mnie ze to nie
      zart to ucieklam jak najadalej moglam z tej znajomosci ktora na szczescie nie
      zdazyla przerodzic sie w jakis tam zwiazek
      • varia1 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 08.11.09, 00:31
        > Nie podnosil do gory rolet aby sie sznurki nie przetarly

        :D
        umarłam ze śmiechu, a przedtem oplułam monitor
        • smutas13 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 13.11.09, 13:38
          Świetny wątek. (Jeszcze nie przeczytałam całego - jutro dokończę)
          • smutas13 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 14.11.09, 11:48
            Przeczytalam "od deski do deski" ;)

            W mojej pamięci nie zachował się żaden przypadek skąpstwa
            u mężczyzn. Za to pamiętam szok, kiedy dowiedziałam się
            o zachowaniu koleżanki odwiedzającej swoją siostrę, która miała
            gromadkę małych dzieci i jedno z nich było jej chrześniakiem.
            Jako prezent dla swojego chrześniaka wzięła jedną mandarynkę!

            Drugi przypadek skąpstwa i chamstwa w jednym, też dotyczy kobiety.
            Koleżanka mojej córki pożyczyła od innej koleżanki bluzkę.
            Chciała ładnie wyglądać na weselu. A, że bluzka była na nią nieco za
            duża, zaniosła ją do krawcowej, dopasowała do swojej figury.
            Oddając bluzkę, zażądała od koleżanki zapłaty za usługę krawiecką!
            • sonic84 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 15.11.09, 12:28
              Mój chłopak z bardzo wczesnej młodości,cudzoziemiec.Tylko mój młody wiek mógł
              tłumaczyć zainteresowanie tym indywiduum.
              -ładował laptopa i komórkę ZAWSZE w uczelnianej bibliotece,żeby zaoszczędzić na
              prądzie
              -wieczorami wykorzystywał światło latarni stojącej bardzo blisko okna jego
              pokoju aby zaoszczędzić na prądzie (nie,nie wymyśliłam tego początkowo
              sądziłam,że żartuje ale kiedy zobaczyłam to na własne oczy..)
              -potrafił jeść spaghetti z oliwą na obiad przez ok 2-3 tygodnie-również w celach
              oszczędnościowych
              -sypiał na lotniskach (w toaletach!!) i na dworcach aby zaoszczędzić na
              hotelu.Raz musiał niespodziewanie wrócić do swojego domu,oczywiście bilet
              samolotowy kupiony w ostatniej chwili kosztuje dosyć sporo tak więc zdecydował
              się na pociąg (2 przesiadki).Ponieważ pierwszy pociąg znacznie się spóznił,był
              zmuszony czekać na następny ok 10h.Oczywiście noc spędził na dworcu.Cała podróż
              zajęła mu ok 2,5 dnia.Szczycił się potem,że spał z bezdomnymi i jadł tylko dwa
              razy..bo po co więcej skoro po powrocie czekała go wyżerka za cały ten okres
              postu.:D
              - kiedy spędzaliśmy razem wakacje prawie nic nie jadł,żeby chociaż na sobie
              oszczędzić.
              - raz pojechaliśmy nad rzekę,położoną w miejscowej dolinie-jedna z nielicznych
              ,''zielonych oaz"w okolicy.Upał ok 40 C.Myślałam ,że się
              rozpłynę.Zaparkowaliśmy,szukamy zejścia.Droga zajęła nam ok 20 min w tym
              strasznym upale.Zapomniałam drugiej butelki z wodą,było mi słabo.W końcu
              dotarliśmy.Okazało się, że przy parkingu była winda!!(o której istnieniu on
              wiedział-ja nie), która zabrałaby nas w ciągu 2 min na miejsce i to w
              chłodzie.No ale trzeba było za nią zapłacić..parę centów.
      • Gość: wredność Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) IP: 212.244.241.* 16.11.09, 10:48
        Gumę do żucia na pół to i ja dzielę, żeby nie ulec pokusie robienia
        balonów ;)))
        Przy sznurku od rolet przypomnieli mi się rodzice mojego eks -
        nawiewy w samochodzie miały dwa ustawnienia - letnie i zimowe - nie
        można było nic zmienić w trakcie sezonu, bo od kręcenia się psują.
        Mieszkali w jednorodzinnym domu, którego zimą nie ogrzewali w ramach
        oszczędności. Spali w czapkach i kurtkach. Syn dogrzewał swój pokój
        elektrycznymi grzejnikami, więc nie wiem jak wychodziły te
        oszczędności.
    • artystka123 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 15.11.09, 16:53
      Ja mam historię o znajomym moich rodziców - facet około lat 50, samotny - bez
      dzieci, bez żony (żadnych większych wydatków), dochód około 5000 / miesiąc. Nie
      pamiętam wszystkich szczegółów dotyczących jego dziwactw, ale teraz przychodzą
      mi do głowy dwie sytuacje, które opowiedzieli mi rodzice;).

      Kiedyś byli u niego w mieszkaniu (broń Boże na zaproszenie - to było przez
      przypadek - wybierali się gdzieś razem i oni po niego wyszli), mama chciała
      skorzystać w toalety a tam okazało się, że nie ma papieru toaletowego. Gospodarz
      stwierdził, że on papieru nie kupuje, bo mu szkoda pieniędzy - zawsze wynosi z
      publicznych toalet itp., po czym wyjął w kieszeni chusteczki, które wyniósł z
      McDonalda.
      Okazało się też, że jest problem z mydłem. Pan ten w imię oszczędności nie
      wyrzuca kończącego się mydła tylko zbiera takie resztki do specjalnej siateczki
      i używa do oporu. Siatka była nieestetyczna, pełna jakiś brudnych, jakby
      zjełczałych ogryzków. Mama brzydziła się umyć rąk po skorzystaniu z toalety.
    • dupsztalka Matka EX 15.11.09, 21:45
      Wprawdzie nie facet, ale matka mojego EX była okropnie skąpa.
      A robiła tak:

      - nigdy nie pozwalała chodzić do różnych knajp i pubów. W ogóle nie pozwalała
      jeść na mieście. Na argument podawała: "Przecież jest chleb w chlebaku i
      kiełbasa w lodówce"

      - nigdy nie pozwalała chodzić do kina. Nawet jak bilety były po 2 zł za DKF.
      Mówiła, że przecież w domu jest TV i tyle ładnych zwierzątek pokazują.

      - kiedy ex zaczął pracować i zarabiać pieniądze, ona wszystkie mu te pieniądze
      zabierała, a on sam musiał wręcz dopraszać się o każdą złotówkę. A ona mu nie
      chciała dawać nawet 0.50 groszy na paczkę słonecznika.

      - wszystkie wyciągi z banków, które przychodziły pocztą do ex - ona odbierała,
      otwierała, czytała, a potem kazała się rozliczać z każdej wydanej złotówki.

      - w domu nigdy nie można było zjeść świeżego pieczywa. Chleb jadło się do tej
      pory, póki nie pojawiła się na nim pleśń.

      - nigdy nie wyrzucała zepsutego jedzenia. Byłemu kazała jeść nawet skisłą zupę,
      bo grzech wyrzucać.

      - gdy Ex zachorował, lub bolał go ząb zawsze wszczynała awanturę za to, że go
      coś bolało i miała mu za złe, za to, że np. bolał go ząb. Ponieważ to wiązało
      się z tym, że trzeba było wydać pieniądze na lekarstwa.

      - w pierwszej kolejności proponowała naturalne metody. Mimo że miała tabletki
      przeciwbólowe to zamiast komuś ulżyć w bólu, to ona kazała na przykład leczyć
      się poprzez okłady z surowych ziemniaków. A potem awanturowała się, jeśli to nie
      pomogło.

      - nikt z rodziny nigdy nie chodził to fryzjera. Ona nawet sama siebie obcinała
      przed lustrem. To nic, że była krzywo ścięta. Ważne, że zaoszczędziła.

      - ona sama chodziła w ciuchach, które miały po 15-20 lat. Takie jeszcze z czasów
      PRL. Wyglądała, jakby zatrzymała się w tamtym okresie.

      - nosiła czasami męskie spodnie po mężu, żeby nie musieć kupować nowych.

      - najlepsze było to, że kupili sobie nowy samochód z salonu, żeby być lepszym od
      sąsiadów, a potem stwierdzili, że za dużo pieniędzy idzie na benzynę i samochód
      stoi do dziś na parkingu, a oni jeżdżą tylko na rowerach.


      i jeszcze wiele, wiele więcej... Ale to było naprawdę sajensfikszyn !!
    • Gość: Monika Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 14:08
      Tak troche śniesznie to wszystko było czytac;-) Zboczenie ten twój
      ex miał. Mi osobiscie nie zdarzyło sie popaść na takiego kolesia..
      na szczescie, nie dała bym rady z takim byc szczególnie że mnie sie
      pieniadze nie trzymają:P
      • darlenka51 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 20.11.09, 17:36
        Czereśnia sąsiada przechodziła na nasz ogród i często rwaliśmy owoce z Jego
        drzewa,widocznie bardzo mu to przeszkadzało bo w tym roku przyciął gałęzie.A
        kiedyś poprosił,żeby kupić mu coś w mieście(rzecz kosztowała 1,99),dał 2 złote,a
        ja zawsze zostawiam takie grosze w sklepie i nie miałam już żadnych.Zaniosłam
        sąsiadowi to co chciał,nie oddając grosza,po dwóch tygodniach zapytał czy
        pamiętam o tym groszu.Szok!
    • katiko Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 20.11.09, 23:26
      Moj byly, krotkoterminowy. Pracowal i dobrze zarabial. W ramach oszczednosci
      mieszkal z innymi studentami. Jedzenia nie kupowal tylko jezdzil do rodzinnego
      domu i przywozil produkty mleczne z zakladu gdzie pracowala jego Mama (darmowe,
      albo z przydzialu albo wynoszone).
      Spotkalismy sie krotko przed jego wyjazdem na narty, na ktore mnie mocno
      namawial. Strasznie chcialam jechac ale utrzymywalam sie z kredytu studenckiego
      i dorabialam popoludniami w sklepie czyli nie bylo mnie stac. On wiec
      stwierdzil, ze jak zdam sesje (cala) to za mnie zaplaci).
      Wyjechalismy (podroz z polnocy polski, noclegi, wynajem sprzetu, ski-pass,
      jedzenie, etc).
      heh, nie dosc, ze za mnie nie zaplacil-sesje zdalam- to jeszcze, polowe jedzenia
      mi wyjadal ale nigdy nie wpadl na pomysl by sie podzielic kosztami...


      Innym razem, postanowil nauczyc mnie prowadzic samochod. Zabral mnie na parking,
      tlumaczy co gdzie i kiedy. Ja, jako ze rozbilam kiedys motor, pytam delikatnie
      czy On sie nie martwi, ze cos zepsuje. A On na to, ze nie bo najwyzej mu jakas
      czesc wymienie... I podal jakas usterke, ktora 2000zl kosztowala. Nie musze
      mowic, ze cala radosc z lekcji mi wyparowala i zestresowalam sie na maxa.

      na szczescie mniej niz miesiac trwala ta relacja
      • Gość: wi3 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) IP: 212.244.241.* 25.11.09, 14:29
        Przypomniał mi się taki jeden z zamierzchłej przeszłości. Byłam
        wtedy totalnie bez kasy, nie rzucałam się z prezentami, więc nie
        dziwiło mnie, że on też mi nic nie kupuje. Nadeszła rocznica naszej
        znajomości - chciałam to jakoś uczcić, zaakcentować itd. Żeby
        zaoszczędzić na bilecie poszłam pieszo przez pół miasta 7-8 km do
        Ikei po świecznik w kształcie serca. Malutki upominek, na taki tylko
        w tamtym momencie było mnie stać. Do dziś pamiętam jak obtarłam
        sobie stopy. Nadszedł ten dzień, przygotowałam kolację, wręczam mu
        to serduszko z płonącą świecą- romantyzm. A ten spojrzał i rzekł w
        te słowa - i co mam ci teraz prezent kupić?
        Inna jego akacja - zaszliśmy do perfumerii , wąchamy, komentujamy a
        ten do mnie - no mogłabyś mi jakieś porządne perfumy kupić.
        Mieliśmy urodziny tego samego dnia - opowiadał jaką to dla mnie
        niespodziankę szykuje, więc ja wydałam pół pensji na prezent dla
        niego. Dostałam skopiowaną płytę Bregovica
        Inne jego kwiatki:
        - nie zaproszę cię na święta, bo musiałbym prezent ci kupić
        - zadzwonił, że do mnie przyjedzie z produktami, z których mam
        zrobić super kolację - przywiózł dwa małe spody do pizzy.
        - wyznał, że lubi przyjeżdżać do moich rodziców, bo są bardzo
        gościnni, tak mu się ta gościna spodobała, że kiedyś przywiózł
        swojego kolegę na kilka dni.
        - w prezencie dał mi kiedyś arkusz papieru ściernego, bo mi się
        przyda
        - miał darmowe bilety na pks, ja zniżkę studencką na pkp -
        jeździliśmy autobusami, pkp, tylko pod warunkiem, że zwrócę mu
        pieniądze za bilet
        - już po naszym rozstaniu przyjechał do mnie dzień przed Sylwestrem,
        z nadzieją że się wkręci. Gdy powiedziałam, że jadę do znajomych i
        nie ma możliwości żeby pojechał ze mną, w mojej obecności obdzwonił
        wszystkie swoje koleżanki, wpraszając się do nich.
        - przez krótki czas pracował jako organista- jak zobaczył nekrolog
        kogoś ze swojej parafi, to szalał ze szczęścia, że zarobi stówkę.
        • smutas13 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 25.11.09, 17:40

          - przez krótki czas pracował jako organista- jak zobaczył
          nekrolog
          kogoś ze swojej parafi, to szalał ze szczęścia, że zarobi stówkę.


          Przypomnina mi to aferę z Łodzi.
          • dzieciol_25 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 04.02.10, 08:42
            ten wątek jest obłędny :) więc UP UP UP
        • baba67 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 04.02.10, 11:53
          Moge prosic o przepis na eliksir, ktory uleczyl Cie z glupoty :-)?Mnie by sie na
          inne sprawy przydal...
          • toffi26 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 04.02.10, 18:59
            świetny wątek!!!!!!:-))
          • martinez027 Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 04.02.10, 19:05
            Znalem troche skapcow-ale zdecydowana wiekszosc to kobiety--
            najbardziej zenujace przypadki jakie sobie przypominam:
            STUDENTKA lat 23,wyjechala na rok do UK "na zmywak"---wszedzie
            chodzila pieszo,zakupy tylko i wylacznie w lidlu---a ze mieszkala w
            centrum(w slumsach z somalijczykami i pakistanami)a lidle sa na
            obrzezach wiec szla pieszo te 7-8km--poszla i kupila puszke
            za0,50penny(niby nasze ok2zl,ale tam to ma wartosc jak nasze
            30groszy)---po zrobieniu tych 15km w ulewie i huraganie dotarla do
            domu,otworzyla puszke i wtedy zlala sie cala zimym potem i
            przerazeniem--serce walilo jak oszalale,lzy lecialy strumieniem--
            okazalo sie ze kupila zarcie dla kota--niemyslac wiele(jak to
            studentki)wziela puszke i pobiegla w ulewie do lidla--
            blagajac,placzac kasjerow zeby oddali jej 50-penny-----widowisko
            bylo niesamowite--kolejka sie zrobila duza,ta robi scene jakby jej
            zabili rodzine i starcila caly dom i dobytek wielomilionowy---
            ludziom oczy z orbit wychodza,w koncy jakis koles z kolejki wyjal
            50penny i rzucil w jej kierunku---ta zaczela dziekowac jakby zycie
            jej uratowal---to bylo w 2008r a historie opowiadaja do dzis---
            przylgnela kolejna lata na polakow w uK...

            kolejne emigranty:malzenstwo z 3 dzieci---zupa byla gotowana przez
            nia tak:10l wody,+darmowa kosc od jakiegos rzeznika---te dzieciaki
            nigdy na oczy niewidzialy cukierka czy jakiegos owoca--po prostu
            NIEMA KASY!!!Oczywiscie na 4 paczki papierosow CODZIENNIE MUSIALY
            byc pieniadzie(palili po 40papierosow dziennie-oboje)---potem
            zaczeli robic papierosy z tytoniu bo taniej...

            kumpel-jak kupowalismy w czasach szkolnych wino "na pol"i byla
            nieparzysta reszta(ktos tracil 1grosza)potrafil zabic za tego grosza-
            --obrazal sie jakby ktos mu zone zerznal,spalil dom i pozabjal
            rodzine---jak wzialem kiedys grosza(poprzednio przez dziesiatki razy
            on bral)to chcial mnie zabic -jakos udalo mi sie uciec,ale nie
            odzywa sie juz od 15lat....ten sam koles jezdzil na rowerze lub na
            pieszo caly rok--w zawieje /zamiecie tez bo szkoda kasy na bilet
            autobusowy--on nigdy w zyciu nie jechal autobusem od kiedy musial
            sam sobie bilety kupowac...
            • awdotia.romanowna Re: Najbardziej skąpy facet - ranking :) 12.03.10, 23:35
              martinez027 napisał:

              > Znalem troche skapcow-ale zdecydowana wiekszosc to kobiety--
              > najbardziej zenujace przypadki jakie sobie przypominam:
              > STUDENTKA lat 23,wyjechala na rok do UK "na zmywak"---wszedzie
              > chodzila pieszo,zakupy tylko i wylacznie w lidlu---a ze mieszkala
              w
              > centrum(w slumsach z somalijczykami i pakistanami)a lidle sa na
              > obrzezach wiec szla pieszo te 7-8km--poszla i kupila puszke
              > za0,50penny(niby nasze ok2zl,ale tam to ma wartosc jak nasze
              > 30groszy)---po zrobieniu tych 15km w ulewie i huraganie dotarla do
              > domu,otworzyla puszke i wtedy zlala sie cala zimym potem i
              > przerazeniem--serce walilo jak oszalale,lzy lecialy strumieniem--
              > okazalo sie ze kupila zarcie dla kota--niemyslac wiele(jak to
              > studentki)wziela puszke i pobiegla w ulewie do lidla--
              > blagajac,placzac kasjerow zeby oddali jej 50-penny-----widowisko
              > bylo niesamowite--kolejka sie zrobila duza,ta robi scene jakby jej
              > zabili rodzine i starcila caly dom i dobytek wielomilionowy---
              > ludziom oczy z orbit wychodza,w koncy jakis koles z kolejki wyjal
              > 50penny i rzucil w jej kierunku---ta zaczela dziekowac jakby zycie
              > jej uratowal---to bylo w 2008r a historie opowiadaja do dzis---
              > przylgnela kolejna lata na polakow w uK...


              Ale bajka..
              Narrator wszechwiedzący wszędzie chodził za bohaterką (7km - 2
              razy), aby móc opisać jej perypetie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka