mathias_sammer Re: facet bez samochodu... 11.01.08, 14:50 Ojej, zalezy gdzie mieszkacie. Jesli macie dobre polaczenia innymi srodkami komunikacji publicznej to samochod jest Wam niepotrzebny. Wazne przeciez, ze "facet fajny", a nie ze ma samochod, no chyba, ze samochod stanowi dla Ciebie wielka wartosc to wtedy musisz sprawe jeszcze raz przemyslec. m.s. Odpowiedz Link Zgłoś
m.nikla wycofuje pytanie 11.01.08, 15:03 WYCOFUJE PYTANIE:D samochód jest nieważny:P Odpowiedz Link Zgłoś
zwroclawianka Re: wycofuje pytanie 11.01.08, 15:18 m.nikla napisała: > WYCOFUJE PYTANIE:D > samochód jest nieważny:P no to przyznaj sie co odpowiedział, jak spytałaś go o samochód :) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: wycofuje pytanie? 11.01.08, 20:14 m.nikla napisała: > WYCOFUJE PYTANIE:D > samochód jest nieważny:P qrde teraz nam to mowisz po ponad 190 postach??? :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
fleshless myslimy, że kobita bez mózgu, jest jak kobieta 11.01.08, 16:50 bez... mózgu ;-] Odpowiedz Link Zgłoś
burza4 Re: facet bez samochodu... 11.01.08, 20:11 nie wyobrażam sobie życia bez samochodu i też miałabym odczucie, że facet jest jakiś... dziwny? nie przemawiają do mnie kompletnie argumenty o korkach. Osobiście wolę stać w korku niż marznąć na przystanku. Co więcej - samochodem korek można ominąć, autobusem nie bardzo. Nawet jak się pracuje 2 kroki od domu - to duże zakupy trzeba robić. Nie mam ochoty targać 8 siat z supermarketu na piechotę, a tym bardziej tłuc się z nabojem bagaży z 3 przesiadkami na działkę do znajomych, tracąc połowę weekendu na dojazd. pominę już drobiazg - przy wyjeździe rodzinnym korzystanie z masowej komunikacji jest po prostu nieekonomiczne. Cenię sobie komfort życia a mobilność daje poczucie swobody, facet, który na takie rzeczy nie zwraca uwagi niespecjalnie by mi pasował. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: facet bez samochodu... 12.01.08, 01:30 burza4 napisała: > Osobiście wolę stać w korku niż marznąć na przystanku. Osobiście wolę sobie w autobusie poczytać, niż ziewać za kółkiem. Jest też jeszcze jedna ważna sprawa - to nie autobusy tworzą te korki, ale auta właśnie. Jakby aut było mniej to nie byłoby ani korków, ani marznięcia na przystankach. Jak będą wszędzie wydzielone pasy dla autobusów to sobie stójcie w tych korkach, wasza sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: facet bez samochodu... 12.01.08, 00:42 stuknij sie w glowke. glupoty wypisujesz i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
wesmar Re: facet bez samochodu... 12.01.08, 01:35 Nie mam prawa jazdy, nie zdalem raz i nie zamierzam poki co wiecej zdawac. Samochodow moglbym kupic kilka do kolekcji, ale od czego sa taksowki w duzym miescie? urlopy samolot. Znajmi sie jedynie dziwia, dla nich to takie oczywiste jak dowod, a ja jestem uparty jak ten wół Odpowiedz Link Zgłoś
gaucho.1 Re: facet bez samochodu... 10.05.08, 11:13 nie mam willi otoczonej posiadłością, domu w Hiszpanii, jachtu... wygląda, że nie mam jaj:(( pie..e sbie w łeb! Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: facet bez samochodu... 10.05.08, 11:16 a ja już myślałam, że autorka napisała że w koncu sobie samochód kupił :D Odpowiedz Link Zgłoś
gaucho.1 Re: facet bez samochodu... 10.05.08, 11:20 a.part napisała: > a ja już myślałam, że autorka napisała że w koncu sobie samochód kupił :D Autorka wycofała pytanie :)) Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: facet bez samochodu... 10.05.08, 11:24 wycofała? szczerze mówiąc nie czytałam całego wątku I tak na zdrowy rozum to samochód niekoniecznie jest potrzebny gdy łatwiej jest dojechać do pracy komunikacją miejską :))) Odpowiedz Link Zgłoś
gaucho.1 Re: facet bez samochodu... 10.05.08, 11:32 a.part napisała: > wycofała? > szczerze mówiąc nie czytałam całego wątku > I tak na zdrowy rozum to samochód niekoniecznie jest potrzebny gdy łatwiej jest > dojechać do pracy komunikacją miejską :))) mieszkam i pracuję k/M. natomiast w pracy muszę jeździć:(( Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: facet bez samochodu... 10.05.08, 11:55 nie wiem co oznacza k/M :))) chyba widać ze ja nie jeżdżę zauwazyłam zę w większych miastach własny saochód sprawdza się wtedy jak sie ma małe dziecko bo jest często potrzeba jeżdzenia np w nocy do szpitala, apteki itp i nie trzeba czekać na taksówkę. JA pracuje poza miastem i jeżdzę z kolegami z pracy i jakoś sobie daję radę :))) inna sprawa zę nie mam prawa ajzdy :D Odpowiedz Link Zgłoś