Dodaj do ulubionych

odporny na kulture

IP: *.edipresse.pl 19.08.03, 17:50
moj luby chetnie spotyka sie ze mna na kawie, na piwie, na winie, ale do
teatru isc nie chce i juz
albo jest bardzo zajety, ale twierdzi, ze nie lubi
juz kiedys wczesniej byl w teatrze, to nie strach przed nowym doswiadczeniem
:-)
gdyby sie mnie wstydzil, to chyba wolalby isc wlasnie do teatru, tam jest
ciemno i nie widac, z kim przyszedl ;-)
Obserwuj wątek
    • Gość: a spik Re: odporny na kulture IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 19.08.03, 18:04
      zabierz go do teatru gdzie podaja piwo....
      • Gość: Jezabel Re: odporny na kulture IP: *.acn.waw.pl 20.08.03, 07:14
        Kup bilety i zaciągnij na siłę,spodoba mu się,będziecie chodzili nie to trudno.
        • Gość: cecotto Re: odporny na kulture IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.08.03, 07:41
          a co ma kultura do teatru????, ja lubie kino, muzyke itp., a teatru nie trawię
          i już, straszny ze mnie troglodyta.....
          • Gość: Anton Re: odporny na kulture IP: *.acn.waw.pl 20.08.03, 09:44
            Dość straszny, co fakt to fakt... Ale szacuneczek dla introspekcji.
    • Gość: nana Re: odporny na kulture IP: 195.94.203.* 20.08.03, 09:56
      może poprostu nie lubi teatru. Mój narzeczony nie lubi chodzić do kina i za nic
      nie uda mi się go tam zaciągnąć.
      • anulex Re: odporny na kulture 20.08.03, 10:01
        Wielu ludzi nie lubi teatru i to jeszcze wcale nie znaczy, ze cos jest z nimi
        nie tak.
    • dorotka1970 A musisz z nim? 20.08.03, 10:06
      Idz z kims innym. A moze bedzie zazdrosny i nastepnym razem sam zglosi chec?
      :-)
      Poza tym nie wszyscy musza lubic teatr i o niczym to nie swiadczy. Tak samo
      jak chodzenie do teatru nie wyklucza braku kultury.

      Pozdrawiam,
      Dorotka
      --------
      Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
    • Gość: grogreg Z kulturta ja z seksem IP: 212.160.165.* 20.08.03, 10:18
      Jesli cos sie robi to obie strony powinny miec z tego radoche. Jesli ktorejs
      cos nie pasuje to nie powinno sie tego robic.

      Posluze sie przykladem wlasnym.

      Ma luba kocha zagle i wszystko co a nimi zwiazane. Owszem samo plywanie mnie
      bawi, zwlaszcza nawigacja (uwielbiam namiary na punkty nawigacyjne i locje),
      ale jakos nie trawie szant. Na ostatnim koncercie ryczacych 40 sobie zasnalem.
      I ma luba ze zrozumieniem zwolnila mnie z powinnosci towarzyszenia sobie na
      takich imprezach.

      Ja z kolei jestem dlugodystansowcem amatorem. Probowalem wciagna do tego ma
      Luba ale po pierwszychg 500m stwierdzila ze to nie dla niej. W porzo teraz
      biegaM sam.
      • Gość: Sol Re: IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.03, 10:31
        rozumiem, ze chcialabys zeby Luby dzielil z Toba teatralne doznania kulturalne,
        ze chcesz z nim dyskutowac o obejrzanej sztuce? Czy moze brak Ci rzeczy, ktore
        mozecie robic wspolnie? Moj Luby lubi inne kino niz ja, do teatru i na wystawy
        ze mna nie chodzi. Ale czasem w ramach kompromisu i procesu poznawczego obejrzy
        ze mna film, ktory mnie interesuje a ja obejrze w zamian jakis koszmarnie nudny
        mecz :) Ale ani ja nie nalegam ani on. To dobrze jesli ma sie odmienne
        zainteresowania - zwiazek nie dusi sie byciem ze soba 24h/na dobe.
        Jesli zapiera sie zadnimi lapami przed pojsciem do teatru - nie zmuszaj go.
        Mala jest szansa, ze mu sie spodoba jesli pojdzie pod przymusem.
        I jak wszyscy moi przedmowcy powtorze - nie bywanie w teatrze nie oznacza braku
        kultury.
    • Gość: czapski Re: odporny na kulture IP: utp.:* / 10.10.9.* 20.08.03, 11:42
      nie stawija znaku rownosci miedzy kultura a teatrem , mnie teatr nuzy, jest
      zbyt pompatyczny, i wyjscie do teatru to dla mnie stracony czas i pieniadze.
      Zdecydowanie bardziej wole literature
    • Gość: drak Re: odporny na kulture IP: *.pg.com 20.08.03, 11:53
      Może powinnaś zacząc od teatru lalek- polecam "Porwanie w Tiu Tiurlistanie"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka