Dodaj do ulubionych

obsesja gwałtu ...

19.02.08, 15:33
Nie wiem jak powiedzieć o tym co mam w głowie...
Chyba odkąd zaczęłam dojrzewać mam taką obsesję, że ktoś mnie
napadnie i zgwałci ... czasami ten lęk mijał, a czasami powracał na
przestrzeni lat. Nigdy nic takiego mi się nie przydarzyło, nigdy
nawet nie było blisko. Czasem mam nawet takie wizje, że idę ulicą
i ... Ale czesem mam wrażenie, że temat przemocy seksualnej wobec
kobiet jakoś mnie fascynuje :(
Skąd to się bierze?!

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • nome-ol-vides Re: obsesja gwałtu ... 19.02.08, 16:01
      mnie się wydaje, że to jest jakiś sposób wyrażania Twoich emocji, jakiś innych
      lęków, jakiś sygnał, że nie potrafisz się komunikować ze sobą

      ja mam masę różnych lęków, i żaden nie jest związany z realną sytuacją
      zagrożenia... tych realnych się nie boję :(
    • meps2 Re: obsesja gwałtu ... 19.02.08, 20:12
      Pytanie - ile masz lat? Jeśli jesteś dorosła, to może warto
      skorzystać z pomocy psychologa. Jeśli masz konkretnych rodziców, to
      może warto z nimi pogadać. No a poza tym, to zadbać - w umiarkowany
      sposób - o swoje bezpieczeństo! Może zapisz się na jakiś kurs
      samoobrony, no i... nie kusić losu poprzez jakieś szalone imprezy
      zakrapiane mocno alkoholem, dyskoteki, itp. A poza tym - optymizmu i
      więcej pewności siebie!
      • nome-ol-vides Re: obsesja gwałtu ... 19.02.08, 20:32
        tak, optymizm jest bardzo ważny w tej sytuacji, optymizm to podstawa... no i ten
        kurs to też jest dobry pomysł, jakby nie było jakiegoś w okolicy, to może
        chociaż korespondencyjny
        • olja.b Re: obsesja gwałtu ... 20.02.08, 10:15
          4 lata ćwiczyłam karate, potem 2 judo ... to chyba rzeczywiście ma
          więcej wspólnego z poczuciem bezpieczeństwa ...
          • nome-ol-vides Re: obsesja gwałtu ... 20.02.08, 18:22
            bardzo długo ćwiczyłaś, zastanawia mnie czy ćwiczyłaś z kobietami czy z mężczyznami

            choć to może nie mieć nic do rzeczy

            ja mam na przykład jakieś dziwne reakcje, często boję się kobiet, naprawdę
            panicznie, chociaż moimi oprawcami byli mężczyźni... i zdaję sobie sprawę, jak
            mogą być niebezpieczni, potrafię rozpoznać facetów skłonnych do przemocy
            właściwie na pierwszy rzut oka, po zamienieniu kilku słów na przykład na forum i
            to dziwne, ale się ich nie boję...
            • olja.b Re: obsesja gwałtu ... 21.02.08, 11:16
              W takich sportach nie ma znaczenia z kim ćwiczysz, wręcz lepiej
              jeśli ćwiczysz z facetem, bo możesz się wtedy lepiej przygotować do
              realnej sytuacji. Tak a propos, lubię mężczyzn, bez nich świat byłby
              trochę nudny. Tylko te myśli ... wczoraj np. zrezygnowałam z
              przejścia małego ciemnego odcinka w środku miasta, bo znów miałam
              jakąś chorą wizję. Czasami mam nawet takie sny ... to męczące, no i
              nie wiem czym spowodowane :(
              • pawel.drozdziak Re: obsesja gwałtu ... 21.02.08, 15:29
                Witam,

                Okreslenie przez internet, jaka jest przyczyna pojawiania sie Pani
                obaw nie jest mozliwe. Jest prawdopodobne, ze jest to element
                zaburzenia obsesyjno kompulsywnego. Informacje o tym zaburzeniu
                znajdzie Pani na przyklad tutaj:
                pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenia_obsesyjno-kompulsywne
                Moze tez byc tak, ze odtwarza sie Pani jakies zapomniane realne
                przezycie urazowe. Moze tez byc tak, ze we wlasnym zyciu doswiadcza
                Pani czegos niedobrego, ale uwage kieruje Pani na obawy mniej
                realne, bo to jest latwiejsze. Mozliwe jest tez wiele innych opcji.
                Niemniej sa to tylko domysly i fantazje, a nie ocena czy diagnoza.
                Jesli te obawy o ktorych Pani pisze sa dokuczliwe i dezorganizuja
                Pani zycie, byc moze warto skonsultowac sie z psychologiem.
              • nome-ol-vides Re: obsesja gwałtu ... 21.02.08, 23:33
                olja.b napisała:

                wczoraj np. zrezygnowałam z
                > przejścia małego ciemnego odcinka w środku miasta, bo znów miałam
                > jakąś chorą wizję.


                Wiesz, ja myślę, że postąpiłaś całkiem rozsądnie. Jeśli obawiałaś się iść
                tamtędy, to słusznie zrobiłaś omijając to miejsce. Nie masz obowiązku chodzić po
                wszystkich miejscach wzbudzających w Tobie strach, bardzo rozsądnie jest je omijać.

                Ja mam trochę odwrotny problem, to znaczy ja nie zauważam niebezpieczeństwa.
                Rodzina i znajomi zwracają mi uwagę, że ja wystawiam się na niebezpieczeństwo, a
                mnie się wydaje, że ja postępuję rozsądnie. Bardzo staram się, żeby zauważać,
                kiedy moje zachowanie naraża mnie na zagrożenie, ale jest mi bardzo trudno to
                ocenić, ja po prostu nie widzę zagrożenia. To trochę jak kalectwo.

                Rozumiem, że strach cię męczy, ale z drugiej strony, to przecież pomaga, to jest
                dobrze, że potrafisz dostrzec zagrożenie.
                • nome-ol-vides Re: obsesja gwałtu ... 22.02.08, 14:07
                  Pomyślałam sobie o czymś jeszcze, ja kiedyś jak byłam mała, to byłam przekonana,
                  że każde dziecko(cytuję moją mamusię):"musi sobie rozbić głowę". Było tak
                  dlatego, że moje starsze rodzeństwo rozbilo sobie głowy, moja matka powtarzała
                  to ciągle, a ja byłam mała i wierzyłam w to święcie.

                  No i w końcu stało się, w wieku pięciu lat goniąc się z siostrą po kuchni u
                  babci, wylądowałam ze starym ozdobnym kluczem od kredensu w głowie, wszyscy
                  wpadli w histerię, usiłowali mnie ratować, no cyrk na całego, a ja sobie
                  siedziałam absolutnie szczęśliwa, bo wreszcie miałam to za sobą i już nie
                  musiałam się bać.

                  Nie twierdzę, w żadnym razie, że wytłumaczenie twojego lęku musi być takie same,
                  ale w jakimś stopniu może właśnie jest. Straszenie dziewcząt gwałtem jest bardzo
                  popularnym zajęciem. Każda mądra osoba, która "ostrzega dziewczęta przed
                  gwałtem" jest głęboko przekonana, że robi dobrze.

                  I chyba miarę sukcesu takich działań jest głębokość lęku ofiary takich zabiegów.
                  • dark_man_x Re: obsesja gwałtu ... 22.02.08, 20:20
                    Myślę, że obie skrajności są niebezpiecznie. Ciągłe wyczekiwanie
                    niebezpieczeństwa musi być bardzo stresująca i, jak sądzę, może prowadzić do
                    pewnych problemów psychicznych. Natomiast lekceważenie zagrożenia jest po prostu
                    niebezpieczne. Miałem kiedyś taką sytuację, że wracałem grupie ok. 10 pijanych
                    i nieco agresywnych osób w nocy przez odludnione alejki parkowe, a tu nagle
                    jakaś parka sobie idzie. Ludzie, trzeba mieć trochę rozumu!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka