niedzwiedziczka
01.09.03, 15:49
W czasie odwiedzin u mojej teściowej, ktorą nawiasem
mówiąc lubię, ale nie poruszam przy niej drażliwych
tematów, usłyszałam, że gdyby mój mąż zajął się opieką
nad dzieckiem, a ja pracowałabym, to ona by się go
wyrzekła jako syna!
Zdumiałam się, bo kilka miesięcy po moim urlopie
macierzyńskim mój mąż stracił pracę i opiekował się
naszą córeczką przez prawie rok.
Odpowiedź teściowej - "To wyjątek bo nie miał pracy!".
Na moją odpowiedź: "Ale on się świetnie zajmował
dzieckiem!" usłyszałam właśnie, że teściowa by się go
wyrzekła.
Zdziwiłam się, bo teściowa całe życie pracowała
zawodowo, a jej dwóch synów umie sobie doskonale radzić
zarówno z gotowniem, praniem prasowaniem itp.
Jeszcze jedna sprawa - ja zarabiam zdecydowanie więcej
od męża (dwukrotnie).
Jak sądzicie, czy jej postawa to kwestia wieku, czy
osobowości?