ja2210
02.05.08, 16:35
wyobrazcie sobie taka sytuacje: mloda, ladna, niewinnie wygladajaca dziewczyna
i facet - pod piecdziesiatke, brzydki jak noc (zaznaczam ze rozwodnik, zeby
nie bylo:P). wplatuja sie w romans, ona tego nie traktuje w ogole
przyszlosciowo. facet sie zakochuje. z czasem okazuje sie ze on jest
delikatnie mowiac rozchwiany emocjonalnie, robi koszmarne sceny zazdrosci o
nic, zaczyna emocjonalne szantaze itp. dziewczyna stara sie zerwac znajomosc,
nie odbiera telefonow, mimo ze on dzwoni kilkanascie razy dziennie itp. ona
wyjezdza daleko i on moze ja dreczyc tylko w mailach. w pewnym momencie ona
dowiaduje sie ze on przeslal jej na konto bardzo duza sume pieniedzy, ze to
dla niej i ze moze z nimi zrobic co tylko jej sie podoba. ona ogolnie juz
goscia nienawidzi i zaluje bardzo ze cokolwiek ja z nim laczylo. i teraz
pytanie: wzielybyscie te pieniadze czy nie?