Dodaj do ulubionych

No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!!

04.05.08, 00:23
Ej, co on sobie wyobraża. Dzwoni o północy, pyta, co to w sumie za
film ma być ten, co będziemy w piątek oglądać, ja go pytam, czy mnie
po filmie odwiezie do domu, a on, że mnie odwiezie wtedy, kiedy uzna
za stosowne i bezczelnie ryje ze mnie w słuchawkę. I jeszcze, że to
włoskie siodło moje jest naprawdę rewelacyjne i że myśli, że skoro
mam siodło do skoków przez przeszkody, to może bym te skoki przez
przeszkody poćwiczyła w piątek pod jego okiem, ma nawet konia
idealnego: na tyle rozbrykany, żeby było fajnie, ale zupełnie
bezpieczny.
Albo ja jestem przez niego ogłuszona i zboczona i czytam między
wierszami coś, czego tam nie ma, albo on jest bezczelny i nigdzie
nie idę w piątek, bo mnie przestraszył.
Obserwuj wątek
    • avital84 Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:24
      A jak długo się znacie i jakie są zazwyczaj Wasze relacje?
      • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:26
        Avi, no to jest pseudoAhonen... Dwa miesiące go chyba znam i mnie
        molestuje, cały czas mnie smyra, maca, mizia i tuli i w ogóle... Tak
        mi się przynajmniej wydaje, że on mi to robi celowo, żeby mnie
        nakręcić. Może mnie się coś źle wydaje...
        • avital84 Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:27
          Masz jedyna i niepowtarzalną szansę stracić dziewictwo. ;)
          Trochę bezczel, ale może ma taki styl. :/
          • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:29
            No, ma taki styl. W ogóle strasznie mnie kręci i niestety o tym wie.
            I niestety naprawdę jest taki super, jak mu się wydaje ;)
          • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 06:19
            Czemu JEDYNĄ? Sugerujesz, że jak teraz nie, to już potem umrę
            dziewicą?
    • gapuchna Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:26
      Elucha, ty nie narzekaj, ty Bogu dziękuj!
      • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:27
        Jeśli myśli, że mnie podjara takimi tekstami.... no, to ma rację...
        • gapuchna Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:37
          No sama widzisz, a jak chcesz relkamować, to najpierw zapodaj to tu, na tym
          forum. Insze skorzystają.....:)
          • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:40
            Ale to nawet nie chodzi o to, co on mówi, tylko jak się zachowuje...
            • gapuchna Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:12
              A to już mniejsza. Tylko pamiętaj - nie oddawaj w obce ręce!!! Po znajomości, po
              znajomości....
              • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:15
                Problem w tym, że to facet, który chyba sam sobie wybiera ofiarę :)
                • gapuchna Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:19
                  To urobić go! Nie ma wyjścia. To siodło mnie intryguje.... I jeszcze
                  italiańskie... a jak sobie Włochów przypomnę, to mniam mniam.....
                  • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:25
                    Siodło jest akurat moje. Kupiłam sobie dwa tygodnie temu :)
    • bertrada Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:27
      No wreszcie się wziął do rzeczy. Pewnie sobie FK poczytał. ;P
      • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:31
        Berta, czy ty jesteś Ahonenem?
        On już dawno się wziął do roboty, tylko, że mnie się wydawało, że on
        to robi niechcący. I dopiero dokładna analiza zachowań
        przeprowadzona przy pomocy profanatora, kitka, cheeky i kilku innych
        osób wykazała, że to były elementy zaplanowanego działania.
        • bertrada Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:36
          Nie jestem Ahonenem, przecież widziałaś zdjęcia. A w ogóle to skąd
          te przypuszczenia, przecież nie jesteś w moim typie. ;P

          Podobno przypadki i zachowania typu niechcący nie istnieją.
          Najwyraźniej stwierdził, że jesteś mało domyślna i skończył z
          subtelnościami. ;D
          • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:39
            Jak to nie jestem w twoim typie??? <szok>

            Ja mało domyślna... Dobrze, że on taki domyślny. Tylko, że ja się
            taka czuję przez niego osaczona i ogłuszona...
    • lampka_nocna5 Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:28
      zazdroszczę, początki są zawsze takie piękne i emocjami
      obrośnięte... a potem życie (sorry jestem załamana o czym napisałam
      w innym wątku - ale życzę szczęscia)
    • nekomimimode Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:28
      jest bezczelny. jak tak lubisz to idz jak nie to nie idz
    • pawel1940 Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:28
      Hmm, to z samochodem to nieeleganckie.
      Ale co do ciagu dalszego - jestem zdania, ze nigdy nie ma za bardzo zboczonych
      tekstow ;-)
      • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:35
        Paweł, ty jesteś facetem, to mi powiesz :)
        Ale jak on się zachowuje jak zachowuje od prawie 2 miesięcy, a robi
        to, bo widzi, że działa, i załóżmy że ja do niego teraz pójdę w ten
        piątek i cuś tam się wydarzy, to on nie uzna, że ja się nie
        szanuję???
        • pawel1940 Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:41
          Ja jestem facet, ale kobiet to ni huhu nie rozumiem :D Facet pewnej bylej juz
          mej kobiety mial ostatnio w opisie tekst wysoce szowinistyczny (zeby nie
          powiedziec, ze prostacki), on w ogole typem chama i prostaka, a ona wokol niego
          skacze i jest szczesliwa.

          Nie mowie tego, bo mnie to jakos rusza, ale to taka ciekawostka. Dowod na to, ze
          niektorzy taki styl reprezentuja i co do jednego maja racje - sa dziewczeta
          (takze bardzo ladne i nawet calkiem nieglupie), ktore - ze tak kolokwialnie
          powiem - "na to leca".
          • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:44
            Ty nie masz mi tu kobiety rozumieć, ale faceta. On nie jest chamem,
            prostakiem i szowinistą, co to, to nie. Miły, kulturalny, przyczepić
            się nie można. Tylko on jest w najogólniejsztm sensie DWUZNACZNY. Ja
            w ogóle nie wiem, co on ode mnie chce... Czy się niewinnie wygłupia,
            czy mnie zarywa? Czy jak mnie mizia i chucha na kark to to są
            niewinne durnoty, czy widzi, że mnie to kręci?
            • pawel1940 Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:46
              Dwuznacznosc, gierki, flirty i swintuszenie slowne to jedno. Tu wazna jest
              kwestia dopasowania partnerow ;-).

              Ale tekst o odwozeniu po kinie to drugie.
              • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:49
                Nie po kinie, to ma być film u niego w domu na DVD :)
                • pawel1940 Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:51
                  Hmm. No nie wiem. Ocen w takim razie sama kontekst. Czy mowil to w sposob
                  zaczepny ;-) to ok. I czy uwazasz, ze znacie sie juz na tyle - to tez ok. Jesli
                  nie to naruszyl moim zdaniem sfere, z ktorej sie nie zartuje.

                  Co ja Ci mam powiedziec, nic nie piszesz o kontakscie ;-).
                  • pawel1940 Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:52
                    Dodam, ze ja sie udaje na spoczynek wlasnie, bo juz lunatykuje ze zmeczenia i
                    byc moze dlatemu nie do konca wylapuje znaczenia :D
                  • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:59
                    Dobra, to ci napiszę dokładnie, jesteś gotowy :)
                    Dwa miechy temu do stadniny koni w której spędzam weekendy przybył
                    nowy facet, który zawodowo układa konie pod skoki przez przeszkody i
                    pracuje w ośrodku hipoterapii niedaleko i w gospodarstwie
                    agroturystycznym sobie dorabia. Lazł sobie przez stajnię i ja się
                    oczywiście przywitałam. I sobie gadaliśmy jakoś tak fajnie, za
                    tydzień się umówiliśmy na kawkę. I było w sumie jakoś tak niemrawo,
                    a ja nawet miałam pretensje, ze się nie zabiera do roboty, tylko tak
                    mizia jakoś po dłoni i nic więcej. No, a z miesiąc temu jakby jakiś
                    piorun w niego dupnął, czy szatan opętał. Gada ze mną, w tak zwanym
                    międzyczasie okręca mnie lonżą, potem wyplątuje, macając tu i
                    ówdzie. Włosami się bawi. Rozmawia stojąc za mną i mi dmucha po
                    karku. Mnie się tam to osobiście podobało, to się nie wzbraniałam.
                    Apogeum to było przy otwieraniu szopy. Nie mogłam otworzyć
                    pieprzonej kłódki, a że on idzie, to go wołam. I podchodzi, obejmuje
                    jedną ręką z jednej, jedną z drugiej strony i otwiera tę kłódkę
                    baaaaardzo powoli, jednocześnie chuchając mi w kark i przyciskając
                    mnie między sobą, a tą szopą. Ja tam nogi z waty, we łbie huczy, a
                    on "proszę bardzo" i sobie idzie gdzieś. I tak cały czas coś. Jakieś
                    skubanko, mizianko, jakiś dwuznaczny tekścik, włazi w tych swoich
                    rękawicach i z ogłowiem w ręku i że idzie układać konia i inne
                    takie... Ja już mam wszystko miękkie jak go widzę na horyzoncie...
                    • pawel1940 Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:02
                      No to przepraszam, w czym problem? ;-)
                      • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:05
                        W tym, że ja już nie wytrzymam i tam eksploduję kiedyś. I nie wiem,
                        czy iść i przejść wreszcie do konkretów, czy wydrzeć się na niego,
                        żeby przestał mi tak robić...
                        Nie, ja jakaś głupia jestem... Bo problem w tym, że ja nie wiem, czy
                        on mnie zarywa, czy on tak już ma i to są niewinne wygłupy?
                        • pawel1940 Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:07
                          Po pierwsze - rozwiazania kompromisowe zawsze najlepsze, wiec najlepiej sie na
                          niego wydrzyj, zeby przeszedl do konkretow ;-).

                          Po drugie - Moze byc tak, ze "on tak ma". Ale to "tak ma" raczej nie konczy sie
                          na samym zarywaniu, a na czyms dalej.

                          Po trzecie - To czy tak ma, czy tez dotyczy wylacznie Ciebie pozostanie
                          niewiadoma. Ktora kiedys znajdzie rozwiazanie.

                          Any more questions? ;-).
                          • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:11
                            Czego mam się spodziewać w drewnianej chatce na skraju lasu, hehehe?
                            Właściwe pytanie jest takie, czy jakby się coś tam wydarzyło, to on
                            nie uzna, że jestem łatwa? Oto jest pytanie.
                            Ale on nie jest jakiś nienormalny, nie? Sprawia normalne wrażenie, a
                            jakby mnie chciał zgwałcić, to by to dawno zrobił. Zresztą w sumie
                            nie można zgwałcić kogoś, kto się nie wzbrania...
                            • pawel1940 Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:20
                              W ostatnim zdaniu nareszcie napisalas cos do rzeczy ;P

                              Raczej nie mam watpliwosci do czego bedzie zmierzal ;-). A Ty zamiast mnozyc
                              wlasne watpliwosci lepiej po prostu sie z tego faktu ciesz :-). Nie boj sie, ze
                              uzna, ze jestes latwa. Bo jak juz tutaj pisano, pewne fakty swiadcza za siebie.

                              Czy jest nienormalny... Nie no, to jest calkiem normalne. Ale proponuje zachowac
                              ostroznosc w wyobrazaniu sobie z nim zycia.

                              Czy mogem jeszcze dzis w czyms pomoc? :-).
                              • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:23
                                Dziękuję za ów wyczerpujący wykład. :)
                                Co do wyobrażania wspólnego życia to akurat po raz pierwszy mnie nie
                                interesuje bogate życie wewnętrzne i pasje owego człowieka, tylko
                                seksowne dłonie i zgrabny tyłek w dżinsach, także to jest jasna
                                sprawa.
                                • pawel1940 Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:27
                                  Tym bardziej sie ciesze :-).
                                  Dobranoc :-).
                            • bucky.katt Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 05.05.08, 08:24
                              Przecież jesteś łatwa. Przynajmniej tak wynika z historii, którą
                              opisujesz. Facet cię zabujał, po tyłku klepnął, a ty nie możesz spać
                              po nocach. On w ogóle, to z toba gada, czy tylko cię przyciska do
                              boxu w stajni jak idziesz konie czyścić? :)
                              • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 05.05.08, 08:35
                                Hmm, interesujące. Muszę ci powiedzieć, że doszłam do wniosku, że
                                nie jestem łatwa, albowiem na bezkarność w klepaniu mnie po tyłku to
                                sobie trzeba zasłużyć, a już wcześniej zdarzało się, że jeden z
                                drugim najzwyczajniej w świecie dostał w pysk. A zresztą, on nie
                                klepie po tyłku, jest mimo wszystko bardziej dwuznaczny. Po nocach
                                nie śpię w zasadzie z innego powodu, o którym mówić nie mam zamiaru,
                                ale nawet gdyby zresztą, moje niespanie po nocach byłby tylko
                                dowodem na to, że w niepamięć moją nie odeszły młodzieńcze chucie.
                                Owszem, facet gada ze mną, sporo nawet i interesująco, ale nie będę
                                streszczać dialogów, bo i po co. Czemuś sobie założył, że nie gada?
                                • bucky.katt Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 05.05.08, 08:40
                                  Założyła, bucky - to imię mojego kota :).

                                  Tak sobie pomyslałam, skoro tak dużo się dzieje w warstwie
                                  pozawerbalnej :)! Dotknięcia, gesty, uśmiechy...widać, ze jesteś
                                  zauroczona, tylko pytam czy wy dyskutujecie, czy miewasz inne zdanie
                                  i dochodzi do małych kontrowersji, czy na razie tylko bajka w wersji
                                  full ?
                                  • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 05.05.08, 08:51
                                    A przepraszam :) Po prostu jak odpisuję na posta, na dole wyświetla
                                    mi się "bucky.katt NAPISAŁ", stąd takie załozenie.
                                    W warstwie pozawerbalnej dzieje się dużo, a i owszem, ale wierzaj
                                    mi, iż nie jest to chamskie i bezczelne, bo inaczej dostałby w ryj
                                    po prostu. Dyskutujemy, dyskutujemy... On na przykład się bardzo
                                    kinem interesuje i zazwyczaj na ten temat prowadzone są dyskusje.
                                    Również luźne tematy "o niczym", na pewno również o muzyce... Jest
                                    kilka takich kwestii, chociaż jak napisałam wyżej, czy niżej, czy
                                    już nie wiem gdzie, jego umysł naprawdę mało mnie interesuje. Wiem,
                                    że to okropne i straszne, ale na pewno się w nim nie zakochałam i
                                    nie mam najmniejszego zamiaru budować z nim związku. Ani trwałego,
                                    ani żadnego. "Książę z bajki" to to nie jest.
                                    • bucky.katt Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 05.05.08, 09:04
                                      > nie mam najmniejszego zamiaru budować z nim związku. Ani trwałego,
                                      > ani żadnego. "Książę z bajki" to to nie jest.

                                      :) Zobaczymy, co będziesz pisac za pół roku ;P
                                      • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 05.05.08, 09:10
                                        Aż sama jestem ciekawa :)
    • maja100maja Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:29
      zajrzy na pocztę:)A co do faceta to też po takiej gadce nabrałabym dystansu do niego.
      • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:33
        Zaglądam :)
        Ale on jest fajny. I widzi, że na niego lecę jak kotka w marcu...
        • maja100maja Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:35
          heheh no tak:) Kwestia tego czego po tym "związku" oczekujesz:)
      • 8n Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:35
        a ja bym anulowała wszelkie dystanse
        • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:41
          Powie, że się nie szanuję i jestem łatwa.
          • nekomimimode Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:43
            to ty o nim też tak powiesz wtedy
            • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:45
              Nie wiem o co w ogóle chodzi... Przecież to jest jakiś surrealizm...
              On na pewno się wygłupia tak tylko i ja niepotrzebnie panikuję.
              • nekomimimode Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:46
                ale czemu ty panikujesz?przecież też masz na niego ochotę? jakieś
                postanowienie cie powstrzymuje czy jak? masz ochotę to bierz ;P
                • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:52
                  Nie postanowienie. Nie wiem co... Jakieś superego... Kurcze, ja się
                  jeszcze nie całowałam z nim ani nic. I wszelkie naruszenie
                  przestrzeni osobistej jakie nastapiło to było niby "przy
                  okazji", "niechcący", "bo ciasno", "bo tak miźnął tylko". A poza tym
                  wiesz co się o dziewicach mówi: chciałyby i się boją...
                  • nekomimimode Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:55
                    idealnie te słowa do ciebie pasują ;D
                    wiesz dziewicom trudniej jest się z kimś przespać niż niedziwicom ;)
                    jakoś to tak wychodzi, wiem po sobie
                    więc może poprostu będziecie się całować na leżąco ;)
          • simply_z Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:45
            skoro jestes dziewicą to czemu ma pomyslec ,ze jestes łatwa? ale ja
            bym uwazala..mozesz sie jeszcze w nim zakochac i co wtedy?
            • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:47
              O hormonie przywiązania mówisz, hehe :) Nie, ja się zakochuję dość
              szybko, jak przez 2 miesiące się nie zakochałam przy spotkaniach w
              zasadzie co tydzień, to już się nie zakocham.
              • simply_z Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:49
                hmm ale wiesz bliskość fizyczna zmienia relacje ,no nie wiem ja sie
                boje takich ukladow troche;)
                • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:07
                  Ja też jak widać... Ale ja się nie boję tego, że się zakocham. Nie
                  wiem czego w sumie. Jakiś Freud by się przydał :(
    • kitek_maly Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 00:49

      > Albo ja jestem przez niego ogłuszona i zboczona i czytam między
      > wierszami coś, czego tam nie ma, albo on jest bezczelny i nigdzie
      > nie idę w piątek, bo mnie przestraszył.

      Dobrze czytasz!
      Elucha, nie tak się umawiałyśmy... :->
      • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:03
        Kitek, ale ja się boję. Zaproponowałam, że mam fajny film na DVD, że
        obie obejrzymy, ale może u niego, bo u mnie to nie ma warunków. On,
        że OK, nie ma sprawy i super. A teraz coś takiego... Tam, gdzie on
        mieszka, to same łąki i lasy i znikąd ratunku, a on mnie wystraszył
        teraz tym telefonem. W sumie jakby mnie chciał napaść i zgwałcić, to
        okazji nie brakowało, więc może nie jest nienormalny...
        • kitek_maly Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:06

          > Kitek, ale ja się boję. Zaproponowałam, że mam fajny film na DVD,
          że
          > obie obejrzymy, ale może u niego, bo u mnie to nie ma warunków.

          Oj, Elucha, jednak udało się coś wymyślić. ;-)))
          Ehh, nic nie powiem jak Ci zazdroszczę perspektywy piątku spędzonego
          na mizianiu. :-)
          • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:14
            Tak, tylko skąd ja teraz jakiś fajny film wezmę... To była ino
            ściema regularna. "Zaklinacz koni" się nie nadaje, hehe...
            Dobra, boję się z nim zostać nie w miejscu publicznym. Jeszcze jak
            coś wypiję, to mi w ogóle hamulce puszczą. A potem też ja jakoś
            muszę tam chodzić do tej stadniny i się w tym towarzystwie obracać.
            • kitek_maly Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:16

              Dziewczyno, nie załamuj mnie! :-)
              Ja już Ci coś obiecałam a uwierz, że jestem u kresu desperacji. :-)
              Fajnie jest jak hamulce piszczają... <rozmarzyła_się> ;-)

              Może jakąś komedię? Najlepiej mało ambitny film, coby nie było potem
              szkoda, że nie dotrwaliście do końca. ;-)
              • wesoly.profanator Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:23
                kitek_maly napisała:

                > Fajnie jest jak hamulce piszczają... <rozmarzyła_się> ;-)

                hmmm :]


                > Może jakąś komedię? Najlepiej mało ambitny film, coby nie było potem
                > szkoda, że nie dotrwaliście do końca. ;-)

                ale na pewno coś, przez co telewizor nie będzie emitował dziwnych dźwięków,
                które mogą przeszkodzić w brykaniu :P
                • kitek_maly Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:25

                  > hmmm :]

                  :-]

                  > ale na pewno coś, przez co telewizor nie będzie emitował dziwnych
                  dźwięków,
                  > które mogą przeszkodzić w brykaniu :P

                  Tv można wyciszyć. ;-)
                  Lub przenieść akcję np na kuchenny stół. :-P
              • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:27
                Kitek, bo mnie się wydaje, że ja mu się wcale nie podobam, a on
                sobie regularny polew urządza. Bo on jest prawie idealny (o fizysie
                mówię), a ja co... taki Mumin...To może lepiej od razu niech która
                inna go sobie weźmie.
                • kitek_maly Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:31

                  Ja juz nie mam do Ciebie cierpliwości.
                  Zalecam mniej myślenia na ten temat.
                  Co ma być, to będzie.
                  Czasem nie warto zawracać sobie głowy facetami.
                  Przekonuję się o tym 'codziennie'. ;-)
                  • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:36
                    Już nikt nie ma. Bartosz ostatnio zabrał mnie na Stary Rynek i kazał
                    liczyć wszystkie ładne dziewczyny jakie spotkam. Przez godzinę
                    naliczyłam 5, a on 3, ale mnie średnio przekonał... Bo ja mam taką
                    brzydką twaaaaaaaaaaarz.....
                    • wesoly.profanator Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:38
                      eluch_a napisała:

                      > Bo ja mam taką brzydką twaaaaaaaaaaarz.....

                      Pewnie ostro przesadzasz
                      • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:47
                        Na pewno nie przesadzam. Ciało jest OK< bo mam na nie wpływ, a na
                        twarz nie mam. Kiedyś mi tak M. powiedział, ja go co prawda
                        zdenerwowałam, ale to chodziło o wygląd, że u mnie jest OK, a on
                        powiedział: "patrz w lustro i powtarzaj to sobie". To to juz jest
                        chyba jasne wszystko...
                        • wesoly.profanator Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:53
                          aaa tam, wcale nie takie jasne
                          • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:59
                            Już mi tu nie "atamuj", bo M. to może i świnia zawszona jest, ale
                            prawdomówna świnia.
                            • wesoly.profanator Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 02:00
                              Albo Ty źle go odebrałaś...
                    • kitek_maly Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:38

                      To było w odpowiedzi na mojego posta? ;-)
                      • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:45
                        Tak :)
                        • kitek_maly Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:51

                          To ja trochę nie zrozumiałam. :-)
                          • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 01:57
                            Ja tak jak teraz czytam, to też nie rozumiem :) Aha, chodziło o to,
                            że już nikt nie ma do mnie siły i faktycznie mam iść Izabeli chyba,
                            żeby mnie słoniną natarła.
    • andreas3233 konna jazda.... 04.05.08, 01:38
      Jesli juz go sobie wybralas; no to, koniecznie sie zgodz na konna
      jazde...:)) Nic nie ryzykujesz....
      • bertrada Re: konna jazda.... 04.05.08, 01:40
        To też potwierdzone jakimiś badaniami? Bo ty to raczej nie
        wygłaszasz innych opinii. ;D
        • andreas3233 Re: konna jazda.... 04.05.08, 01:52
          bertrada napisała:

          > To też potwierdzone jakimiś badaniami? Bo ty to raczej nie
          > wygłaszasz innych opinii. ;D

          Oczywiscie:)) To kobiety..wybieraja swych jezdzcow...
          Juz samemu Darwinowi - o zgrozo - owczesnego spoleczenstwa - taka
          mysl chodzila po glowie..
          Staram sie wyglaszac udokumentowane opinie.
          • bertrada Re: konna jazda.... 04.05.08, 01:55
            A mój wykładowca twierdził, że niekoniecznie. Bo jeżeli ludzie
            dobierają się w pary na okres około dwóch lat, to mężczyźnie wtedy
            też zależy, żeby tego okresu nie zmarnować z byle kim. ;P
            • andreas3233 Re: konna jazda.... 04.05.08, 11:45
              bertrada napisała:

              > A mój wykładowca twierdził, że niekoniecznie. Bo jeżeli ludzie
              > dobierają się w pary na okres około dwóch lat, to mężczyźnie wtedy
              > też zależy, żeby tego okresu nie zmarnować z byle kim. ;P

              U podstaw mechanizmu selekcji seksualnej lezy zasada kobiecego
              wyboru. Zaklada ona, ze poprzez wybor mezczyzny i okolicznosci
              seksu; kobieta moze maksymalizowac szanse, ze jej potomstwo bedzie
              mialo dobre geny i ze mezczyzna bedzie mial zyczenie i zdolnosc
              udzialu w wychowaniu potomstwa.
    • koci_problem Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 07:42
      Ile masz lat, ile on?
      Jesli jestes b.mloda, on starszy i do tego wyczuwa, zes dziwica, to
      facet jest cham. Chcesz takiego jako Twojego pierwszego?
      Moze Ci sie teraz podoba, a co bedzie jak po skonsumowaniu "zwiazku"
      sie strasznie zakochasz, a on Cie rzuci?
      Ostroznie. Dziewictwo to nie cos czego trzeba sie jak najszybciej
      pozbyc. Raczej sie zaluje, ze zrobilo sie to za szybko czy z
      niewlasciwym facetem.
    • trocineczka Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 13:51
      ??? Zalezy czego oczekujesz. Jesli po prostu masz ochote, to widac wasze
      oczekiwania sa mocno kompatybilne ;) W sumie niewiele masz do stracenia, bo
      szacunku to ten facet, jak na moj gust, juz do Ciebie nie ma. Za to doskonale
      wie, ze na niego lecisz. Pytanie czy taki uklad Ci odpowiada.
      • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 17:23
        Tak. Stwierdziłam, że odpowiada.
        • trocineczka Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 18:01
          No to skoro jemu pasuje, Tobie pasuje, to ja problemu nie widze :)
          • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 18:04
            Bo jeszcze wczoraj nie było to tak oczywiste, dlatego widziałam
            problem :) Teraz w zasadzie problema niet :)
    • rhodeisland Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 20:12
      Jesli jestes pewna, to nos ze soba prezerwatywe, nie polegaj na nim,
      tzn. ze bedzie mial albo co bedzie mowil ("niczym cie nie zaraze"
      itp). Ludzie klamia, a czasem po prostu nie wiedza, ze moga czyms
      zarazic. Potrenuj na bananie jak sie ja zaklada.
      Nikt o tym nie napisal, wiec ja to robie.
      Uwazaj na siebie!
      • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 20:15
        :) To już umiem. Prezerwatywa na choróbsko, a dodatkowo łykam
        jeszcze pigułki długo już, więc jest dobrze :)
        • rhodeisland Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 20:35
          Nie rezygnuj z prezerwatywy. Uwazaj na siebie i pamietaj, ze gdy
          mowi sie o bezpiecznym seksie, to ludzie mysla tylko o czesci
          fizycznej. A co z bezpieczenstwem emocjonalnym?
          Tu nie ma zabezpieczenia.
          • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 20:39
            Jestem bezpieczna emocjonalnie. Nie mam zamiaru się w nim
            zakochiwać, nie grozi, spokojnie, nie będę się przywiązywać, nie
            snuję planów na przyszłość. Sytuacja jasna, czysta, klarowna.
        • freemanek Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 20:38
          A ja tak zupełnie z innej beczki - bo widzę, że i Poznań i że koniaszki :))
          Znasz może jakaś fajną ciekawą stajnie, co by to pojeździć można było?? Kiedyś
          duuużo jeździłem, ale miałem sporo przerwy..... i brakuje mi tego....
          • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 20:41
            Wiesz, ja w Poznaniu w zasadzie nie jeżdżę, jeżdżę u siebie w
            rodzinnej miejscowości w zaprzyjaźnionej stadninie. Natomiast z tego
            co rozmawiam ze znajomymi koniarzami to jest bardzo fajna stajnia w
            Gutowie pod Poznaniem, to jest kawałek dojazdu, ale komunikacja
            miejska dociera, a podobno jest sympatycznie, względnie niedrogo.
            • freemanek Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 21:01
              Nie z Poznania?? To gdzie jeździsz, jeżeli mogę się zapytać??
              • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 21:07
                Jestem z Poznania, ale na konie jeżdżę do domu.
                Taka miejscowość na Kaszubach, zbyt mała, żeby jej nazwa coś ci
                powiedziała.
              • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 21:08
                Znaczy "do domu" tzn. do domu rodzinnego, do rodziców.
                A jeśli chcesz konie w okolicach Poznania, to Gutowo polecam.
                • freemanek Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 04.05.08, 21:16
                  myślałem, że trochę bliżej :)) te gutowo to to
                  www.techagra.com/shwdet_tur.php?off=334&p=1 ??
    • rezurekcja a bezczelny, bezczelny 04.05.08, 21:30
      eluch_a napisała:

      > Ej, co on sobie wyobraża. (...)> a on, że mnie odwiezie wtedy,
      kiedy uzna
      > za stosowne i bezczelnie ryje ze mnie w słuchawkę.

      No sama go ocenilas, ze bezczelny.
      Ja Ci radze, rob co uwazasz. Ale uwazaj, co robisz.
      FK nie na wszystko pomoze.
      A gach chce Cie dopisac do rejestru "zaliczonych".

      Zyczymy sukcesow i rozwagi.
      To, czego dzis pożądamy, jutro żałujemy.
      • eluch_a Re: a bezczelny, bezczelny 04.05.08, 21:47
        Doszłam do wniosku, że lubię bezczelnych. Ja też z przyjemnością
        zapiszę go w kajeciku jako zaliczonego. A jeśli będę żałować... nie
        pierwszej i nie ostatniej rzeczy w życiu. Lepiej żałować, że się
        zrobiło niż że się nie zrobiło.
        • rezurekcja Re: a bezczelny, bezczelny 06.05.08, 17:48
          eluch_a napisała:

          > Ja też z przyjemnością zapiszę go w kajeciku jako zaliczonego.

          Pożiwiom,uwidim jak mawiaja Rosjanie.

          > Lepiej żałować, że się
          > zrobiło niż że się nie zrobiło.

          I tu sie mylisz. Bolesnie sie mylisz.
    • kedrok1 Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 05.05.08, 09:13
      gostek ma nadzieje ;)
      • eluch_a Re: No, jaaaaa. Jaki bezczelnyc facet!!!! 05.05.08, 09:14
        Już mi tu nie komentuj :) Muszę napisać do opiekunki forum, co by
        wątek usunęła, bo mi mętlik we łbie robicie :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka