Dodaj do ulubionych

Dostawca pizzy

31.07.08, 22:26
Czy to dobry 'zawod' dla 30letniego mezczyzny?
Obserwuj wątek
    • cledomro Re: Dostawca pizzy 31.07.08, 22:37
      co tzn. dobry?
    • cala_w_kwiatkach Re: Dostawca pizzy 31.07.08, 22:53
      chodzi mi o to, czy nie wydaje sie Wam, ze dosatwca pizzy to dobre
      zajecie dla np studenta jako praca dorywcza, albo kogos kto chce
      sobie dorobic w wakacje a innej mozliwosci nie ma?
      a nie dla doroslego 30letniego mezczyzny, ktory ma dobry zawod, ale
      nie szuka pracy w swojej dziedzinie, bo woli odbebnic swoje przez
      10godzin i koniec?
      z tym sie chyba wiaze brak ambicji, checi rozwoju, bo ilez mozna
      pracowac w pizzerii? da sie z tego utrzymac rodzine? czy to moze
      wygodnictwo? ale czy to nie jest dobry sposob na zarobek dla mlodego
      kawalera a nie kogos kto ma wielkie plany na przyszlosc a niewiele
      robi, aby one doszly do skutku

      po prostu nie bardzo potrafie zrozumiec kogos ktos jest zdrowy, w
      sile wieku, z predyspozycjami i doswiadczeniem, ktory jedzie po
      najmniejszej linii oporu
      lenistwo?
      (nie chce w zadnym wypadku obrazic dostawcow pizzy;))
      • jan-w Re: Dostawca pizzy 31.07.08, 22:54
        Też tak uważam.
      • menk.a Re: Dostawca pizzy 31.07.08, 22:55
        A może to ktoś, kto znalazł swoje miejsce (że się tak wyrażę), jest mu dobrze i
        nie zamierza być białym kołnierzykiem??;)
        • cala_w_kwiatkach Re: Dostawca pizzy 31.07.08, 22:59
          raczej to osobnik nastawiony na zarobienie duzej kasy malym kosztem,
          chociaz nie wyobrazam sobie jak to moze byc mozliwe w przypadku
          rozwozenia pizzy


          wedlug mnie to strata czasu
          • menk.a Re: Dostawca pizzy 31.07.08, 23:27
            cala_w_kwiatkach napisała:

            > raczej to osobnik nastawiony na zarobienie duzej kasy malym kosztem,
            > chociaz nie wyobrazam sobie jak to moze byc mozliwe w przypadku
            > rozwozenia pizzy
            >
            >
            > wedlug mnie to strata czasu
            >

            A to jest ktoś kto wierzy, że dostawca pizzy to w milionera się zmieni? No chyba
            że jest się właścicielem jakiejś sieci (więc może o czymś nie wiemy)? Ale z tego
            co wiem McDonald's bis jeszcze nie ma.:P
            • avital84 Re: Dostawca pizzy 31.07.08, 23:29
              Kariera od pucybuta do milionera nie jest wcale jakimś rzadkim przypadkiem.
              Trzeba mieć tylko łeb na karku. Poza tym ten dostawca pizzy to nie jest wcale
              stały zawód a przejściowy. A może w ten sposób zapoznaje się z rynkiem. ;)
              • cala_w_kwiatkach Re: Dostawca pizzy 31.07.08, 23:32
                avital jakas ty wyrozumiala
                wszedzie znajdziesz okolicznosci lagodzace;)
                • avital84 Re: Dostawca pizzy 31.07.08, 23:46
                  No bo z różnymi typami się spotykałam. Bardzo różnymi i zazwyczaj byli właśnie
                  pokręceni i mieli takie przerwy na to by zasiąść na górze Mount Blanc. :) A i
                  znajomych też mam takich, a i uwielbiam Fight Club i tę całą teorię o Generacji
                  X i o Generacji Nic też. :) No i siebie też jakoś tłumaczę, bo sama taka jestem. :)

                  Czasem warto na kogoś łagodnym okiem spojrzeć.
                  A i jeszcze dodam, że zależy kogo oceniasz.
                  Jak oceniasz brata to jasne, że jesteś surowa i może masz rację, bo znasz go od
                  maleńkości od podszewki. A jak oceniasz Twojego faceta to powiem Ci tylko tyle,
                  że najlepiej licz przede wszystkim na siebie co do przyszłego majątku i tak
                  dalej, planów na przyszłość, domku z ogródkiem. :)
              • cloclo80 Re: Dostawca pizzy 01.08.08, 01:06
                Taka metamorfoza jest możliwa tylko w bogatych społeczeństwach do których Polska
                się nie zalicza.
              • dziwny_gosc Re: Dostawca pizzy 01.08.08, 22:46
                avital84 napisała:

                > Kariera od pucybuta do milionera nie jest wcale jakimś rzadkim przypadkiem.

                Możesz podać choć jeden przykład takiej kariery?
      • gweeny Re: Dostawca pizzy 31.07.08, 22:59
        cala_w_kwiatkach napisała:

        > ktory jedzie po
        > najmniejszej linii oporu

        raczej => po linii najmniejszego oporu


        nie każdy może i chce być dyrektorem...
        • cala_w_kwiatkach Re: Dostawca pizzy 31.07.08, 23:02
          gweeny napisała:

          > cala_w_kwiatkach napisała:
          >
          > > ktory jedzie po
          > > najmniejszej linii oporu
          >
          > raczej => po linii najmniejszego oporu

          a mozliwe:)

          rozumiem, ze nie kazdy chce byc dyrektorem, profesorem itd., ale
          jesli ktos ma wiele zainteresowan, pomyslow na interesy, dobry jest
          w swoim fachu (ale zrezygnowal z pracy w kilku firmach, bo 'szef
          meczyl'), planow na przyszlosc...i zatrudnia sie w pizzerii to
          dziwne sie to wydaje
          • avital84 Re: Dostawca pizzy 31.07.08, 23:13
            Czasem niektórzy potrzebują przerwy by złapać oddech. Znam ludzi, którzy nagle
            zdecydowali się rzucić wszystko i wyjechać na koniec świata w celu szukania
            własnego ja. Są i tacy, którzy jadą na wieś, ale taką prawdziwą i żyją życiem
            okolicznych chłopów by poznać sens egzystencji;). Różne są sposoby na radzenie
            sobie ze stresem, presją społeczną, oczekiwaniami, ambicjami. Ten pęd za
            pieniądzem i karierą, wyścig szczurów wcale nie są naturalne dla ludzi, a na
            pewno nie są dobre i dlatego młodzi ludzie szybko się wypalają, szukają własnej
            tożsamości. Może on zrobił sobie przerwę by odpocząć i sobie wszystko w głowie
            ułożyć.
      • avital84 Re: Dostawca pizzy 31.07.08, 23:08
        Znam przypadki, w których ludzie z super wykształceniem i doświadczeniem
        świadomie zrezygnowali z pewnych możliwości, które to im dawało. Nie chcieli być
        jakimiś trybikami w korporacjach na przykład lub mieli dość wyścigu szczurów,
        pędu za pieniądzem, niesamowitego tempa, stresu. Czasem to są mądre decyzje,
        gdyż nie tylko na tym polega sens życia. Jeśli to jest świadomy wybór to często
        oznacza to, że wcześniej taka osoba rozważyła wszystkie za i przeciw i doszła do
        wniosku, że czas zakończyć pewien etap i zacząć nowy. Niektórych ludzi
        zwyczajnie nie kręci pogoń za pieniądzem, stanowiskami. W zamian za to wolą
        spokój, dobrą atmosferę, przyjazny kontakt z ludźmi. Pozostaje jeszcze kwestia
        tego jakie podejście ma ten człowiek do innych spraw. Czy się rozwija, czyta,
        śledzi prasę, ma zainteresowania, hobby czy tylko leży na kanapie i uprawia
        biernie sport zmieniając kanały przed telewizorem.
        • cala_w_kwiatkach Re: Dostawca pizzy 31.07.08, 23:12
          on chce duzo zarabiac, ma plany zeby wybudowac dom, zmienic samochod
          na lepszy, zalozyc rodzine, utrzymac dzieci.... takie sa jego plany
          na przyszlosc, ambitny facet, ale chyba potrzeba bedzie cudu
        • cala_w_kwiatkach Re: Dostawca pizzy 31.07.08, 23:14
          rozumiem ludzi, ktorzy zrezygnowali z pracy w zawodzie, ktorzy
          swiadomie wybrali inne zajecia, ktore przynosza im wiecej
          satysfakcji niz pieniedzy, daja im wiecej szczescia, nie chca sie
          meczyc w czyms co im nie odpowiada badz do czego sie nie nadaja;
          zyja sobie w spokoju, wystarcza im to co maja; ale dziwie sie
          postawie tego faceta, ktora mowi co innego a robi cos zupelnie
          innego; ma plany a szans na ich realizacje zdaje sie nawet nie szukac

          a moze ja nie wiem czegos i dostawcy pizzy zarabiaja krocie?
    • avital84 Re: Dostawca pizzy 31.07.08, 23:02
      To zależy. Od jego wykształcenia, ambicji, zainteresowań, aspiracji.
      A co on o tym sądzi? :)
      • cala_w_kwiatkach Re: Dostawca pizzy 31.07.08, 23:07
        on uwaza to jest 'tylko tak na razie', ale ja sie pytam 'jakie na
        razie'? na najblisze pare lat? chyba czas najwyzszy w wieku 30lat
        pomyslec o czyms stalym, o stabilnym zajeciu
        wyksztalcenie ma mysle dobre, bo ze znalezieniem pracy w zawodzie
        nie mial problemow, ale zrazil sie bo w kilku firmach musial uzerac
        sie z szefem:/ a on nikogo sie sluchac nie bedzie!;)
        pomysly na wlasny interes ma, ale potrzebuje na jego rozkrecenie
        funduszy - wiadomo, nic nie robi w kierunku ich pozyskania
        skoro jest nastawiony na kase, to mysle ze powinien w swoim
        zawodzie, ktory daje mu perspektywy wyzszych zarobkow, popracowac,
        odłozyc, wziac kredyt, zlozyc spolke z kims, otworzyc
        chociazby...swoja pizzerie, skoto tak lubi jesc;)
        • avital84 Re: Dostawca pizzy 31.07.08, 23:09
          W międzyczasie odpisałam powyżej chyba adekwatnie do tego co napisałaś. :)
      • milanaa Re: Dostawca pizzy 31.07.08, 23:11
        A on chce tak pracować juz na stałe? Jakoś nie mogę sobie wyobrazić faceta 40, 50 lat jako dostawcę pizzy :/ Sama nie wiem.
        • milanaa Re: Dostawca pizzy 31.07.08, 23:13
          Aha, uwaza, ze to tylko tak na razie. To niech pamięta, ze w naszym kraju, im jest się starszym, tym trudniej znalezć dobrą pracę.
          • avital84 Re: Dostawca pizzy 31.07.08, 23:15
            Jak byłam w Anglii i pracowałam w weekendy w chińskim take away to tam dostawcą
            był 40 letni facet. :) Radził sobie w życiu całkiem dobrze i wcale mu to w żaden
            sposób nie ubliżało. ;)
        • silic Re: Dostawca pizzy 01.08.08, 00:59
          Pewnie młoda jesteś i dla ciebie 40 czy 50 letni ludzie to jakaś odległa
          przyszłość. Otóż oni żyją, wykonują najróżniejsze prace, od prezesa Orlenu do
          piekarza. Każda z nich jest zazwyczaj potrzebna i każda z nich zasługuje na
          szacunek.
    • dziewice Re: Dostawca pizzy 31.07.08, 23:21
      ja chce sie zatrudnic w barze z zapiekankami :)

      powaznie o tym myslalem :)
    • charlie_x Re: Dostawca pizzy 31.07.08, 23:23
      cala_w_kwiatkach napisała:

      > Czy to dobry 'zawod' dla 30letniego mezczyzny?
      >
      ..czy wiek owego dostawcy ma tu jakies znaczenie? ..a co
      gosc robil onegdaj zanim zostal nosicielem bomb termo-
      kalorycznych?..a powaznie jest to praca tak samo dobra /!?/ jak
      kazda inna, o ile spelnia oczekiwania w/w trzydziestolatka.
      • cala_w_kwiatkach Re: Dostawca pizzy 31.07.08, 23:25
        no wlasnie nie spelnia jego oczekiwan, bo z niej domu nie wybuduje ;)
        • charlie_x Re: Dostawca pizzy 31.07.08, 23:33
          cala_w_kwiatkach napisała:

          > no wlasnie nie spelnia jego oczekiwan, bo z niej domu nie
          wybuduje ;)
          >
          >
          ___
          ..no to jest jednym z tych co im sie wlasne marzenia z
          ich mozliwosciami lekko rozjechaly ;)
    • silic Re: Dostawca pizzy 01.08.08, 00:57
      Praca jak praca. Wiek nie ma tu specjalnego znaczenia.
    • bertrada Re: Dostawca pizzy 01.08.08, 01:18
      Nie gorszy niż rockman, czy jakikolwiek inny artysta. Dokładnie taki sam tylko
      mniej "medialny".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka