atmen
03.10.03, 00:01
z watku o przystojnym narkomanie dowiedzialam sie, ze jako nauczycielka nie
moge moich uczniow postrzegac jako 'przystojnych', 'sympatycznych', z
ktorymi 'lubie rozmawiac', itd. a ja wlasnie postrzegam. nie maja oni
wprawdzie ze mna ani troche latwiejszego zycia, oceniani sa dokladnie wg tych
samych zasad, ale wiem, ze jednak lubie ich bardziej. a juz takiego jednego
to szczegolnie (on - 16, ja - 25, beznadziejna sprawa, co?), do tego ze
wzajemnoscia;)))