soni-a23
10.09.08, 18:59
Witam,
Na początku byłam szczęśliwa, bo było to coś fajnego – chyba każda dziewczyna
ma obawy, że jej chłopak może napić się z kolegami i strzeli mu coś głupiego
do głowy. Ja takich zmartwień nie miałam i nie mam. Jesteśmy młodzi, mamy po
23 lata, a mój chłopak nie pije ani nie pali od kilku lat. To drugie jest
dosyć czestym zjawiskiem, natomiast to pierwsze już nie bardzo, szczególnie
wśród studentów. W pewnym sensie imponuje mi jego postawa, bo ma do tego
zdrowe podejście – nie przechwala się tym, można powiedzieć, że ten temat dla
niego nie istnieje, nie namawia nikogo do takich rzeczy, to jego prywatna
sprawa. Nawet stwierdził kiedyś, ze smak niektórych alkoholi jest w porządku i
jedynie wpływ samych trunkow na świadomość człowieka nie podoba mu się. Pewne,
hm, problemy rozpoczęły się, gdy zaczęliśmy spotykać z moimi znajomymi.
Polubili go, jednakże podczas każdego spotkania jest alkohol i gdy oni
zamawiają np. piwo, a on sok, zaczynają patrzeć na niego krzywo. Na początku
traktowali to jako ciekawostkę, później zaczęło ich to nawet irytować i
przypadkiem kiedyś usłyszałam tekst: „po co przychodzi, skoro nawet nie chce
się z nami napić”. Sytuacja zrobiła się na tyle nie komfortowa, że takowe
spotkania przestały się między nami odbywać. Jest to dla mnie pewien cios, bo
nie ma nic przyjemnego w traceniu znajomych; szczególnie, że nie są to jacyś
prostacy, ale inteligentni młodzi ludzie, którzy w tak naprawde pierwszy raz
aż tak negatywnie mnie zaskoczyli... Boję się, że przy następnych znajomych
sytuacja się powtórzy, a wierzcie mi – każdy chce się przyjaźnić z innymi
osobami. Jeszcze inną kwestią jest to, że od czasu do czasu robię z
psiapsiółkami typowe żeńskie wieczory, gdzie plotkujemy, pijemy, ogólnie się
bawimy. Mój chłopak nie ma temu nic przeciwko, wręcz sam mnie namawia na takie
coś, lecz w podświadomości czuje, że gdy zobaczy mnie nawet lekko wstawioną,
to czar pryśnie i zacznie mnie gorzej traktować. Nie wiem czy dalej ciągnąc
taki związek, mimo że jestem bardzo zakochana i prawdopodobnie rozwinie się to
w miłość. Dziękuję z góry za konstruktywne rady.