Żona nie chce uprawiać seksu

IP: *.*.*.* 03.07.01, 12:23
mam trzy letni staż małżeński, nasze dziecko ma ponad 2 lata, i od tego czasu
cała uwaga mojej żonki skupiła się nad naszym nowym członkiem rodziny. Od tego
czasu praktycznie nie kochamy się, próbowałem wiele razy ale ma jakiś uraz
psychiczny, do lekarza nie chce pójść. Nie wiem co mam zrobić, ale pozostało mi
chyba szukanie czagoś na boku, tak żeby się nie dowiedziała. Ile facet może
przecież wytrzymać bez seksu...
    • Gość: Joanna Re: Żon tez nie chce uprawiać seksu IP: *.nuph.us.edu.pl 03.07.01, 13:09
      Nie wiem co ci odpowiedziec - jestem mezatka od trzech
      lat, (dziecka nie mam) a od dwoch sytuacja wyglada
      podobnie jak u ciebie, tyle, ze uwaga mojego meza
      skupia sie na telewizorze - on dziecka nie rodzil, wiec
      urazu na pewno nie ma na tym tle. Moze twoja zona boi
      sie kolejnej ciazy a wtedy warto by pomyslec o
      odpowiedniej i pewnej metodzie antykoncepcji...
      Jesli to nie pomoze i nie rozwiaze problemu to po
      prostu... witaj w klubie nieszczesliwych w malzenstwie!
      • Gość: Husbend Re: Żon tez nie chce uprawiać seksu IP: *.*.*.* 03.07.01, 13:59
        problem w tym ze nie chce sie poddac, przyznam ze latwiej mi jest myslec o
        wyskoku na bok i takim czystym seksie bez zobowiazan, ale ciezko jakos teraz
        poderwac dziewczyne, czlowiek troche wyszedl z wprawy, po za tym jednak
        chcialbym pozostac w rodzinie, dac szczescie dziecku; jedyny problem to ten seks
        juz mowilem zonie, ze ja bede raz w tygodni wyskakiwal, ale myslala ze zartuje;
        ciekaw jestem czy zgodzisz sie ze zycie przed slubem roznie sie zasadniczo od
        tego po, choc u mnie dziecko jeszcze bardziej wprowadza zmiany,
        a moze jako kobieta wiesz co zrobic zeby pobudzic kobiete,
        • Gość: Joanna Re: Żon tez nie chce uprawiać seksu IP: *.nuph.us.edu.pl 03.07.01, 15:18
          Jak pobudzic kobiete? O, Boze - we mnie hormony az
          szaleja same z siebie, wiec na eksperta w tej
          dziedzinie moge sie zupelnie nie nadawac.
          Przede wszystkim - nie licz na to, ze stawianie sprawy
          badz co badz otwarcie i mowienie, ze gdzies wyskoczysz
          raz na tydzien usposobi ja do ciebie przychylnie.
          Nie tedy droga - czy ciebie podniecilaby kobieta ktora
          powiedzialaby ci 'wiesz, kochanie - zyc sie z toba nie
          da, wyskocze sobie gdzies od czasu do czasu z facetem'
          - watpie czy by cie to wprawilo w zachwyt.
          Proponuje maly podstep - pomoz jej troche w pracach
          domowych i gdy skonczycie spytaj czy jest zmeczona
          i czy rozmasowac jej plecy (caly czas udajesz, ze seks
          nic a nic cie nie obchodzi - po prostu wspolczujesz
          zmeczonej zonie). Jesli sie zgodzi to najpierw masujesz
          tak troche bezplciowo, pozniej troche bardziej
          namietnie - cos pomiedzy masazem a glaskaniem, niby
          przypadkiem dotykasz jej posladkow - jesli bedzie
          zadowolona mozesz dotykac tych miejsc odwazniej.
          Gdyby byla zadowolona, ale nie chciala posunac sie
          dalej - nie przymuszaj jej, ale tez nie idz szukac
          kochanki - sprawa jest do wygrania, potrzeba tylko
          troche czasu, cierpliwosci i znacznie wiecej ciepla
          i delikatnosci. Daj jej odczuc, ze masaz to dobra
          zabawa dla dwojga.
          Gdyby w ogole nic a nic jej sie nawet w samym masazu
          nie podobalo - sprawa jest beznadziejna.
          No, ale tego nie wiemy i zalozmy, ze nie jest.
          Powiedzmy, ze masaz zonie odpowiada - pamietaj, ze
          twoim zadaniem nie jest przymuszenie zony do stosunku
          lecz rozbudzenie w niej pozadania, wiec przynajmniej
          przy tym pierwszym razie odpusc sobie i nie oczekuj
          cudow - to czego chcesz naprawde, to twoja tajemnica
          i element intrygi.
          Jesli wiec zona nie dala ci po buzi za to, ze ja
          masujesz sprobuj byc milszy - praw jej komplementy,
          przytulaj sie do niej, pytaj czy nie rozmasowac jej
          teraz np. raczek, albo nozek - po prostu staraj sie
          w sposob nienatarczywy jak najdluzej byc fizycznie
          blisko niej - obejmuj ja ramionami, caluj w szyje.
          Jesli bedzie dla ciebie mila to nawet gdyby w tej
          wlasnie chwili wymigala sie od dalszych pieszczot
          mowiac, ze musi popilnowac dziecka - nie bron jej tego,
          niech idzie, ale pamietaj, ze nie o dziecko jej chodzi
          - moze przestraszyla sie tego, ze ja do czegos chcesz
          przymusic, albo przestraszyla sie wlasnych odczuc
          i reakcji - zadnych zlosliwych komentarzy, mozesz razem
          z nia zajac sie dzieckiem, bawic sie z nimi i najlepiej
          jesli od samego poczatku zaczniesz robic i mowic cos
          co twoja zone bawi - wazne, zeby sie duzo smiala, wtedy
          kobieta zazwyczej traci nad soba kontrole, moze sie
          wyluzowac. Jesli uda ci sie sprawic zeby atmosfera byla
          ogolnie mila i sympatyczna - punkt dla ciebie i
          nastepnego dnia znowu troche pomocnej dloni, masazu
          i przytulanek dla zony - ciagle bez presji na seks, tak
          tylko dla dobrej zabawy.
          Jesli to poskutkuje to krok nastepny (i wcale
          niekoniecznie tego samego dnia, najlepiej dopiero przy
          drugim, trzecim czy nawet czwartym masazu)- sprobuj
          zrobic tak, zebyscie nawzajem dotykali sie tez po
          innych czesciach ciala, ale ciagle nie dotykaj jej w
          miejscach intymnych - jesli ma jakis uraz to ja
          wystraszysz i cala robote trzeba zaczynac od poczatku.
          I znowu po kilku takich bardziej rozbudowanych masazach
          sprobuj dotykac ja po calym ciele z wyjatkiem wyzej
          wymienionych stref kiedy jestescie rozebrani lub macie
          na sobie jak najmniej ubran - i ciagle jeszcze zadnej
          presji na seks.
          Jesli ci sie uda dobrnac z zona chociaz do polowy tego
          co napisalam to powiem ci co dalej. Jesli nic a nic nie
          zaskoczy to niestety nie potrafie ci pomoc.
          I jeszcze jedno - jesli to jakis uraz to potrwa kilka
          czy kilkanascie tygodni zanim zona zacznie miec ochote
          na seks, ale nie wiem czy zdolasz znalezc kochanke
          w ciagu tego czasu. Biorac pod uwage fakt, ze kobiety
          bywaja rozne i moga narobic facetowi naprawde niezlych
          klopotow to z szukaniem kochanki wstrzymaj sie dopoki
          nie wyprubujesz wszystkiego co mogloby pobudzic twa
          zone.
          Ze wskazowek ogolnych - jest dobrze odbierane przez
          kobiety jesli facet sam po sobie sprzatnie to i owo,
          pomoze w domu, nie siedzi godzinami przed telewizorem
          czy przy gazecie, przyniesie kwiaty, dotknie, przytuli
          i pocaluje, nie zrzedzi, nie marudzi i nie narzeka
          jaki to on biedny i zmeczony, jesli daje kobiecie
          poczucie bezpieczenstwa, potakuje glowa i pociesza
          nawet jesli ona wlasnie uzala sie nad soba.
          Po prostu sprobuj stworzyc jej poczucie ciepla,
          bezpieczenstwa, zrozumienia - dobre sa zwykle swieczki
          zapalane wieczorem zamiast swiatla elektrycznego,
          nastrojowa muzyka i rozmowa o czyms milym, np.
          planowanie wspolnego urlopu, wspominanie najlepszych
          chwil. A z tymi swieczkami to kobietom chodzi tylko
          o to, ze tak fajnie swieca i pokoj wyglada inaczej
          wiec radze wlaczyc ten element romantyzmu.
          Jesli jestes z tych ktorzy uwazaja, ze kolacje przy
          swiecach, dawanie kwiatow, mycie po sobie talerza
          i bycie milym to glupota, ja ci powiem wprost: tak, to
          moze i jest glupota, ale kobietom bardzo potrzebna...
          Wlasciwie to mam klopot, bo tym co tu wypisuje sama
          sobie narobilam ochoty na seks.
          Moze ty sie zrewanzujesz i napiszesz jak pobudzic
          faceta, bedzie uczciwie...
          A w ogole, jesli chcesz wiedziec cos o kobietach,
          naszym postrzeganiu swiata, naszych potrzebach - nie
          krepuj sie, odpowiem ci szczerze.
          • Gość: Husgand Re: Żon tez nie chce uprawiać seksu: DO JOANNY IP: *.*.*.* 03.07.01, 16:34
            wow, jestem pod wrazeniem, masz niezly talent pisarski, jestes moze jakims
            pisarzem czy prozaikiem, bardzo mi sie podobalo, mowie o stylu, a tresc jest
            rowniez bardzo interesujaca i daje wiele do myslenia; w zasadzie zdalem sobie
            sprawe ze myslalem tylko o sobie, zaspokojeniu wlasnych potrzeb i to samo
            zamykalo mi droge, tylko jak facet jest leniwy to widac takie efekty,
            a propos rady co do meza,
            myslac o sobie sam zauwazam czasami pewnego rodzaju znuzenie, potrzebuje
            czestych zmian bo caly czas to samo mnie nudzi, jednak trudniej jest w
            przypadku meza/zony bo nie mozna tak czesto zmieniac,
            ale moze sprobuj wprowadzic cos nowego, tak zeby go zaskoczyc, wieczorem wskocz
            w jakas czerwona koronke, trudno tak od razu, ale obiecuje ze pomysle,
            moze przeszlibysmy na mniejsze forum, jak masz jakis adres gdzies na portalu,
            zeby nie podawac sluzbowego to daj znac!!
            dzieki
            • Gość: Joanna Re: Żon tez nie chce uprawiać seksu: DO HUSBENDA IP: *.nuph.us.edu.pl 04.07.01, 09:55
              Oj, koronke i to czerwona juz dawno
              wyprobowalam i maz bardzo brzydkim slowem okreslil ten
              rodzaj bielizny... Nie, drugi raz nie dam sobie
              zarzucac, ze wygladam jak k____.
              Mysle, ze w jego przypadku sprawa jest beznadziejna
              - podejrzewam, ze ozenil sie ze mna z motywow roznych
              od milosci i pozadania i teraz sam nie daje sobie
              rady z udawaniem kogos kim nie jest. Zreszta moj
              maz jawnie przede mna ucieka, zadnych nowosci nie chce,
              zadnych swieczek, kolacji, muzyki, zadnego dotykania
              i pieszczot, po prostu nic - jemu jest dobrze tak jak
              jest - zyjac pod jednym dachem, ale na dystans.
              I nie pomaga zrzucenie paru kilogramow, fryzjer, nowe
              ciuchy, bielizna, wspolna kapiel - w lozku albo lezy
              jak kloda, albo odwraca sie plecami do mnie i idzie
              spac. Wybacz, ale nie odbieram tego jako zaloty...
              Pisarzem ani prozaikiem nie jestem, ale pisuje tak
              "sobie a muzom" opowiadania i wiersze. Chcialabym jakos
              je wydac, ale nie mam nikogo kto moglby mi w tym
              pomoc lub cokolwiek doradzic, nie mam takze na tyle
              kasy zebym mogla zainwestowac w siebie i wydac je
              wlasnym kosztem. Troche szkoda, bo pewnie by sie
              sprzedaly - sporo jest w nich takiego delikatnego
              erotyzmu, ktory mezczyznom by sie spodobal a do tego
              nie zgorszylby zadnej kobiety (czyli dla kazdego cos
              milego).
              Tutaj na portalu nie mam adresu, ale chyba nic sie nie
              stanie jak podam sluzbowy:
              jblichar@nuph.us.edu.pl lub
              jblichar@uranos.cto.us.edu.pl
              Niezaleznie od opcji i tak korespondencja trafia na
              uranosa...
    • Gość: Jo Re: Żona nie chce uprawiać seksu IP: 195.94.212.* 03.07.01, 13:17
      Moze jest zmęczona i dlatego jej się nic nie chce. Dwuletnie dziecko to praktycznie cały dzień
      wytężonej pracy, choć niektórzy nie zdaja sobie z tego sprawy...
      • Gość: rico Re: Żona nie chce uprawiać seksu IP: 195.136.25.* 03.07.01, 13:29
        Gość portalu: Jo napisał(a):

        > Moze jest zmęczona i dlatego jej się nic nie chce.

        Jeżeli jest zmęczona to tym bardziej powinna się odpręzyć. Stwórz miłą atmosferę,
        kup jakiś prezencik, wyjdzcie gdzieś na spacer ... i do dzieła!!!
      • Gość: Husbend Re: Żona nie chce uprawiać seksu IP: *.*.*.* 03.07.01, 14:02
        Jo,
        piszesz tak jakbys miala dziecko, ale wiele kobiet ma i jakos potrafia, albo
        przynajmiej rozumiejac meza moze pokochac sie zeby jemu sprawic przyjemnosc,
        dodatkowe pytanie:
        jak w takim przypadku wywiazac sie z przysiegi malzenskiej "milosc, wiernosc i
        uczciwosc malzenska"
        czekam na answer
        • Gość: Momo Re: Żona nie chce uprawiać seksu IP: *.cezex.pl 03.07.01, 14:14
          witaj, Husbendzie!
          Tak mi przyszło do głowy, że może twoja żonka bardzo chciała mieć dziecko i
          dlatego wyszła za mąż. wiem,że to co piszę, jest brutalne do bólu, ale niestety
          niektóre kobiety muszą się zrealizować jako matki i mąż jest na drugim miejscu.
          Współczuję ci, ale może uda Ci się na poważnie porozmawiać z żoną - nie na
          zasadzie straszenia, że skoczysz w bok, ale na jakiejś kolacyjce - nawet w
          domu, gdybys ty ją zrobił?
          A może za mało pomagasz żonie w domu czy przy dziecku i ona ma o to żal do
          ciebie i tak cię karze? spróbujcie znaleźć jakiś kompromis a od rozmowy
          zacznijcie - tylko bez wymówek wzajemnych?
          Życzę powodzenia.
          • Gość: Husbend Re: Żona nie chce uprawiać seksu IP: *.*.*.* 03.07.01, 14:18
            w domu to ja lubie gotowac, zwlaszcza w weekendy, co prawda jest to moze
            ucieczka pred zajmowaniem sie dzieckiem, w jej opinii na pewno robie za malo,
            ale naprawde probowalem kolacyjki na jej urodziny, winko, atmosfera, i tylko
            zabraklo tego ostatniego, znaczy seksu, inna spraw moze za szybko przechodze do
            drugiego etapu, kobiety przeciesz lubia rooozwinieta gre wstepna
            • Gość: Joanna Re: Żona nie chce uprawiać seksu IP: *.nuph.us.edu.pl 03.07.01, 15:40
              Juz dzisiaj napisalam do ciebie dluga wypowiedz (szukaj
              na gorze), ale gdy to pisalam wypowiedzialo sie jeszcze
              kilka osob, wiec jeszcze cos dodam. Nie traktuj sprawy
              w sposob 'chce dostac seks od mojej zony' - lepiej
              wychodzi 'chce dac seks mojej zonie'. Roznica miedzy
              jedna i druga postawa jest ogromna - zamiast brac,
              sprobuj dac siebie zonie (moze tego zabraklo???), moze
              w lozku chcialaby sama kierowac rozwojem wypadkow
              -zona to tez czlowiek, pozwol jej na to...
              A swoja droga, jesli twoja zona uwaza, ze za malo
              zajmujesz sie dzieckiem, lub ze cos zaniedbujesz albo
              robisz zle w dowolnej dziedzinie- wez kartke, zapisz
              czego od ciebie chce i powiedz ze potrzebujesz jednego
              dnia zeby to przemyslec. I naprawde to przemysl i
              znajdz punkt w ktorym bez szkody dla siebie
              mozesz ustapic.Na nastepny dzien powiedz jej:to sie da
              zrobic, to i to moge zrobic czesciowo, ale tamto jest
              trudne do pogodzenia z ...... - nie wiem czy potrafie.
              I koniecznie spytaj, co ona na to.
        • Gość: klara Re: Żona nie chce uprawiać seksu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.07.01, 14:16
          rzeczywiście znalazłeś się w trudnej sytuacji. myślę, że powinieneś z żoną
          poważnie porozmawiać, wyrażając swoje prawdziwe uczucia w ten sposób, by twoich
          pomysłów dot. ewentualnej zdrady nie odebrała jako kiepskiego żartu. a zanim
          zdradzisz za plecami - przemyśl to. pozdrawiam
          • sara Re: Żona nie chce uprawiać seksu 03.07.01, 14:41
            Powinniscie wyjechac gdzies razem na kilka dnia, sami, bez dziecka, ktorym
            przez ten krotki czas moze zajac sie babcia lub ciocia. To czyni cuda!
        • Gość: Jo Re: Żona nie chce uprawiać seksu IP: 195.94.212.* 03.07.01, 14:45
          > piszesz tak jakbys miala dziecko, ale wiele kobiet ma i jakos potrafia, albo
          > przynajmiej rozumiejac meza moze pokochac sie zeby jemu sprawic przyjemnosc,
          > dodatkowe pytanie:
          > jak w takim przypadku wywiazac sie z przysiegi malzenskiej "milosc, wiernosc i
          > uczciwosc malzenska"
          > czekam na answer

          Oczywiście nie twierdzę, ze zmęczenie (i w konsekwencji niechęć do seksu bądź innych jeszcze
          "rozrywek") jest usprawiedliwieniem. Jest być moze przyczyną. Moze nie jedyną, każda z wypowiadających
          się tu osób coś sugerowała. Ja bym wzięła wszystko pod uwagę. Jedno jest pewne: bez poważnej
          rozmowy z żoną się nie obejdzie. Chociażby dlatego, że ta sprawa jest niepokojąca, może żonie coś
          dolega, o czym nie wiesz? A po drugie, trzeba grać fair. Żeby potem nie było, że nie ostrzegałeś.

          • Gość: Husband Re: Żona nie chce uprawiać seksu IP: *.*.*.* 03.07.01, 16:11
            dziekuje wszystkim za porady, czekam na wiecej,
            ale jedno wam powiem; wiele, wiele razy probowalem rozmawiac, moze
            nieskutecznie, wiem ze rozmowa to podstawa, ale mimo wszystko trudno to
            przezwyciezyc
    • Gość: DrPsycho Re: Żona nie chce uprawiać seksu IP: *.anonymizer.com 03.07.01, 16:35
      Gość portalu: Husbend napisał(a):

      > mam trzy letni staż małżeński, nasze dziecko ma ponad
      2 lata, i od tego czasu
      > cała uwaga mojej żonki skupiła się nad naszym nowym
      członkiem rodziny. Od tego
      > czasu praktycznie nie kochamy się, próbowałem wiele
      razy ale ma jakiś uraz
      > psychiczny, do lekarza nie chce pójść. Nie wiem co mam
      zrobić, ale pozostało mi
      > chyba szukanie czagoś na boku, tak żeby się nie
      dowiedziała. Ile facet może
      > przecież wytrzymać bez seksu...

      Sprawa moze byc trudna. Dlaczego? Bo znane sa dosc
      czeste przypadki ze po urodzeniu dziecka zmienia sie
      rownowaga hormonlna i kobiety traca libido. Moga tez
      wchodzic rozne urazy psychiczne, cechy osobowosci, np.
      kobiety pszczolki ktore skupiaja sie na dziecku w
      100% - maz jest trutniem. W takich przypadkach zona
      sadzi ze jest absolutnie na 100% w porzadku i nie ma
      sily zeby przekonac ja ze tak nie jest.

      Niestety sytuacja jest wtedy taka ze nie ma latwych
      i szybkich rozwiazan. Wtedy dopiero sie czuje ze
      malzenstwo jest nie tylko na dobre ale i na zle.

      Pierwsze zalecenie to zastosuj cos w rodzaju myslowej
      autoterapii - to moze byc trudne ale jednak latwiejsze
      w tej chwili od terapii zony.

      1. Absolutnie wyklucz rozwiazanie skoku w boku - bardzo
      latwo pogorszyc sytuacje i rozbic rodzine. Wrecz
      przeciwnie staraj sie byc jak najbardziej oddany dla
      zony i rodziny. Wyobraz sobie ze sa jeszcze gorsze
      sytuacje np. ciezka choroba. Albo ze jestes marynarzem...

      2. Mysl dlugofalowo - rodzina nie jest sprawa chwili,
      wiec mysl *za x czasu... moze byc lepiej...*. X to moze
      byc rok, dwa...trudne ale prawdziwe.

      2. Przeanalizuj jakie komunikaty wysyla zona na temat
      waszego zwiazku i jakie jest jej samopoczucie, sytuacja
      , co mowi do ciebie o tobie. Jezeli sa one negatywne to
      oczywiscie nalezy zdecydowanie dzialac nad poprawa.

      3. Staraj sie spedzac z rodzina a szczegolnie z
      dzieckiem jak najwiecej czasu. Przenies nastawienie ze
      swoich potrzeb na ich potrzeby. Walcz zeby sie od nich
      nie izolowac. Sprobuj wczuc sie w role zony i jej swiat,
      jak widzi ona wasz zwiazek, badz z nia w jak najblizszym
      kontakcie.

      4. Wyklucz postawe roszczeniowa wobec seksu. Trudne
      ale to jedyna metoda. Zamiast tego okazuj zonie bardzo
      duzo wzgledow i uczuc.

      5. Nie traktuj sprawy ze smiertelna powaga, odrobina
      humoru sie przyda. W ten sposob nie dopusc by sprawa ta
      stala sie kamieniem obrazy i upublicznila np. na forum
      rodziny.

      6. W ostatecznym razie od skoku w boku lepsza bedzie
      szklanka zimnej wody, chlodny prysznic, masturbacja.

      7. Optymizm i nadzieja beda pomocne w zachowaniu
      rozsadku.

      8. Sprawa moze byc trudna, do rozwiazania podchodzic
      nalezy delikatnie.
      • sara Re: Żona nie chce uprawiać seksu 03.07.01, 17:43
        Sara jest pod wrazeniem. Dr Psycho, jestes naprawde madrym facetem (
        psych...ologiem,... iatra?), absolutnie serio. Pozdrawiam.
        • Gość: Gosc Re: Żona nie chce uprawiać seksu IP: *.sympatico.ca 03.07.01, 22:02
          Duzo rad tutaj otrzymales. Nie wiem ktore moga
          byc pomocne. Niby wszystkie sa z zycia wziete i
          napewno skutkuja w poszczegolnych sytuacjach. Mnie
          osobiscie bardzo sie podoba rada Joanny, chociaz tez
          moze sie okazac nieskuteczna w zupelnym osiagnieciu
          celu. Jezeli nic by nie skutkowalo podam Ci
          swoja mozliwosc co ja bym zrobil w tej koncowej
          fazie. Otoz porozmawialbym z jakas znajoma kolezanka
          o swoim problemie. Zaprosilbym ja (w jakis
          nieoficjalny, przypadkowy sposob, np. ona spotyka przypadkowo
          Ciebie z zona gdzies w miescie, dowiaduje sie o
          dziecku, wprasza sie w odwiedziny dziecka - to tak
          dla przykladu) do domu. Dalbym jej ( swojej kolezance)
          wypic jej lubiany drink, zeby czula sie swobodnie,
          nastepnie powinna w obecnosci Twojej zony pokazac i
          powiedziec ze fajnego ma meza itd. ( usiasc na Twoich
          kolanach, zagrac troche role kurwy - wiesz co mowie!?)
          Po tym mozesz sie zorientowac czy Twoja zona jest
          zazdrosna i wiele innych spraw zwiazanych z waszym
          zyciem malzenskim). Jezeli jest zimna na to
          wszystko, to raczej powinienes szykowac sie do drogi,
          do tego skoku w bok o ktorym sam wspomniales.
          Zycze powodzenia i pozdrawiam.
          • Gość: Husband Re: Żona nie chce uprawiać seksu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.07.01, 00:50
            jeszcze raz dzieki za wszystko, naprawde wiele ciekawych pomyslow, obawiam sie
            jednak ze kilka z nich probowalem i albo zle albo sytuacja jest jeszcze
            bardziej trudna niz przypuszczalem,
            powiem wam szczerze ze buduja mnie te opinie nt. wiernosci, bo juz myslalem ze
            facet to poprostu taki jest ze musi miec cos "z boku", ale przyznam ze nie
            jestem z drewna i moja cierpliwosc moze sie skonczyc, a wowczas bede sie musial
            grysc ze swoim sumieniem i ukrywac do konca zycia przed zona, ze nie
            dotrzymalem slow przysiegi, ale moze w rezultacie to byc lepsze niz brak
            rownowagi w zyciu emocjonalnym, zwlaszcza w dziedzinie seksu,
            bardzo mi sie podoba tutaj na forum i zachecam innych do dyskusji, potraktujcie
            to jak burze mozgow, liczy sie kazdy pomysl, zadnego nie krytykujemy, a na
            koncy zaczynamy analizowac,
            jest pozno wiec spokojnej nocy
            pozdrawiam !!!!!! :))
            • Gość: Gosc Re: Żona nie chce uprawiać seksu IP: *.sympatico.ca 04.07.01, 02:46
              Zerknij tez okiem na jeszcze jedno. Wiem, ze
              ogolnie facetowi nie przychodzi to do glowy gdy
              sa dwie kobiety razem, szczegolnie jezeli jest
              zamezna. Czasami mogla nastapic zmiana orientacji
              seksualnej. Moze Twoja zona jest tez lesbijka.
              Troche to wszystko dziwnie wyglada, dlatego tez i
              taka mysl przyszla mi do glowy. To, ze ja zdradzisz
              (jezeli juz) to w tym siebie nie win. Kazda
              granica ma tez koniec. Dziwie sie i podziwiam
              ze i tak dlugo mozesz w tym cierpieniu wytrzymac.
      • Gość: DrPsycho Re: Żona nie chce uprawiać seksu: Terapeuta radzi IP: *.anonymizer.com 04.07.01, 09:29

        Podano tutaj wiele amatorskich rad od serca. Ale z
        punktu widzenia terapeuty (sara, dzieki za wyrazy
        uznania ale to tylko roznica miedzy fachowcem a
        amatorami:) chcialbym zwrocic uwage ze sprawa jest
        juz nieco 'zastarzala' gdyz trwa 2 lata. Jest
        wiec malo prawdopodobne by jakas magiczna sztuczka
        zmienila sytuacje, np. kolacja przy swiecach albo
        wyjazd na wczasy. Tu po prostu moze nie byc latwych
        i szybkich rozwiazan.

        Tak jak podkreslalem uprzednio nalezy raczej nastawic
        sie na to ze bedzie trudno.

        Bardzo pozytywna jest otwartosc Husbenda i gotowosc
        podjecia trudu. Bez blizszych informacji, przynajmniej
        z jego strony, nie sa mozliwe dalsze wskazowki.

        Kluczowym punktem jest analiza mozliwych
        przyczyn istniejacego stanu rzeczy w podziale
        na dwie zasadnicze grupy:

        Czy odmowa wspolzycia jest sygnalem wynikajacym
        z innych zaburzen wiezi malzenskiej?

        Czy tez jest wynikiem zmian hormonalnych, zdrowotnych
        czy zmian osobowosci?

        W pierwszym przypadku Husbend daje zbyt malo informacji
        na temat historii i przebiegu zwiazku, relacji miedzy
        partnerami - widzianych oczami jego ORAZ ZONY. Jaka
        bylaby opowiesc zony na ten temat? (Husbend sugeruje
        'wine' po jej stronie ale jest to 'wina' po stronie
        objawow a nie mozliwych przyczyn)

        W drugim przypadku sprawa ma podloze organiczne. Np.
        wiadomo ze tabletki anty u wielu kobiet zmniejszaja
        libido a u niektorych podwyzszaja. Dosc typowe sa
        rowniez zmiany 'po dziecku'. Jest to komponent
        hormonalny ktory w skrajnych przypadkach prowadzic moze
        do niecheci do wspolzycia. Ktos wspomnial nawet o
        tendencjach lesbijskich ktore tez moga sie wtedy
        ujawnic.

        Sytuacja jest dosc typowa (male pocieszenie ale tak
        jest). Latwo stad to rozbicia rodziny, skokow w bok
        czy tak popularnego obecnie seksu za pieniadze. Ludzi
        zwykle dziwi ze maz zostawia zone z malym dzieckiem
        i odchodzi do innej albo sie lajdaczy. A nie znaja
        ukrytych przyczyn takich jakie ujawnia Husbend.

        Husbenda nalezy ostrzec przed dzialaniem na podstawie
        pierwotnych instynktow ktore beda podsuwaly szybkie
        rozwiazania: seksu na boku, nienawisci i odrzucenia
        zwiazku. Przeciwnie, nalezy wzmacniac uczucia pozytywne
        i przyjazne, skoncentrowac sie calkowicie na rozdzinie.
        Spojrzec na siebie z zewnatrz, zadac pytania co mozna
        ulepszyc w swojej roli. W razie potrzeby sprobowac
        dokonac calkowitej przemiany, zerwac ze zlymi
        zwyczajami. Podtrzymywac przyjazne kontakty z zona w
        zyciu codziennym, bardzo duzo kontaktu z dzieckiem.Nie
        zamykac sie w sobie.

        To wszystko moze sie wydawac piekielnie trudne,
        zwlaszcza gdy nie spotka sie od razu z pozytywna
        reakcja. Tak niestety moze byc. Potrzebne jest wiec
        zdecydowanie i chec dzialania.


    • Gość: es Re: Żona nie chce uprawiać seksu IP: 213.231.15.* 04.07.01, 09:13
      ktos powiedział żartem , że kobiecie do seksu potrzebny jest powód , a
      mężczyznie tylko miejsce.
      Dużo w tym racji - może twoja żona nie ma powodu ?
      To ,że jest twoją żoną to nie jest wystarczający powód - chyba że jesteś
      zwolennikiem "obowiązków małżeńskich"
    • Gość: macho Re: Żona nie chce uprawiać seksu IP: *.unregistered.formus.pl 04.07.01, 13:25
      po prostu umyj w końcu ptaszka
    • Gość: Sofi Re: Żona nie chce uprawiać seksu IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 04.07.01, 23:32
      Przyczyn takiej sytuacji może być całe mnóstwo. W moim przypadku to facet nie
      chciał, podobnie jak ty przyżywałam okresy "buntu i rozpaczy". Zdradzać nie
      zdradzałam, ale bardzo cierpiałam, nie potrafiłam się z tym pogodzić.
      Wielokrotnie próbowałam porozmawiać, ale te rozmowy kończyły się fiaskiem, on
      albo się w sobie zamykał, albo się denerwował. Podobnie jak ty doprowadzona do
      ostateczności, "straszyłam" go, że będę raz na tydzień wychodzić. I tak przez
      dwa lata. Tymczasem problem okazał się prosty i sam się rozwiązał. Mój facet
      nie miał pracy i był przez ten cały okres na moim utrzymaniu. Pomimo, że nigdy
      mu tego nie wypominałam widocznie jednak czuł się niedowartościowany. Od
      jakiegoś czasu pracuje i wszystko wróciło do normy. Po prostu nabrał ochoty do
      życia i wraz z podjęciem pracy energii. Być może twoja żona jest znudzona
      codziennymi obowiązkami przy dziecku i powtarzającą się monotonią dnia
      codziennego. Wiem, że praca może być męcząca ale też zadowolenia z niej potrafi
      uskrzydlić. A rozmowy choć "podręcznikowo" są słuszne to nie zawsze potrafią
      rozwiązać tak ważny problem, być może ona sama nie wiem dlaczego tak się dzieje
      i dodatkowo może ją to frustrować, że nie spełnia twoich oczekiwań. Może w
      twoim przypadku przyda się jeszcze odrobina cierpliwości. Czasami bywa też tak,
      że kobieta po porodzie czuje się mniej atrakcyjna (zmiany w wyglądzie biustu,
      mniej sprężysta skóra brzucha). Może jest osobą zamkniętą i nie mówi ci o tym -
      powiedz jej parę komplementów.Z całego serca życzę ci powodzenia.
    • krzysztof.r.m Re: Żona nie chce uprawiać seksu 05.07.01, 08:16
      To musi byc jednak meczace.
      Watek jest tu od bodaj dwu dni
      i meczy. Dla Ciebie wiec, jesli to
      trwa dwa lata , to koszmar!
      A moze kup jej dzialke i niech
      sobie uprawia. A moze Ona nie chce
      UPRAWIAC ale zwyczajnie sie
      kochac.
      A moze nie chce tylko z Toba?
      Usiadzcie razem przed monitorem
      i pozwol Jej tez pogadac z innymi
      moze Ona nawet nie wie , ze to
      jest WASZ problem.
      Nie mnie sie o Was troszczyc,
      ale zwyczajnie mi Was szkoda.
      Nikt nie bedzie zyl drugi raz...
      Pozdrawiam krm
Pełna wersja