Dodaj do ulubionych

Kaomu się udało ?

16.10.08, 20:38
Czy jest tu ktoś komu się udało zdusić zakochanie w zarodku, po prostu kiedy
już zaczną latać po brzuchu motyle - czy komuś wtedy udało się powstrzymać to
uczucie w imię wyższego dobra ? (np trwającego związku)
Obserwuj wątek
    • astela_vista Re: Kaomu się udało ? 16.10.08, 20:41
      Mi się udało, po prostu nie wchodziłam w chore układy;/
    • masher Re: Kaomu się udało ? 16.10.08, 21:09
      czlowiek od zwierzecia rozni sie tym ze potrafi wybierac. motyle srotyle, masz
      glowe to jej czlecze uzywaj. chcesz isc na latwizne to sie baw w motyle, placz
      ze krzywdzisz ludzi i badz krzywdzony/a z wzajemnoscia. tylko pozniej nie marudz
      ze ci zle. tyle mozna chyba powiedziec na ten temat
    • kochanica-francuza Re: Kaomu się udało ? 16.10.08, 21:43
      Uczucie czy pożądanie?

      MNie się, myślę, udało. W imię wyższego dobra, jakim jest spokój mojego ducha.
      Zakochanie mu na ogół (temu spokojowi) bardzo szkodzi, a nic nie pomaga.
      • amboj Re: Kaomu się udało ? 16.10.08, 21:48
        hmmm i spokój ducha wybrałas ponad zakochanie?
        • kochanica-francuza Re: Kaomu się udało ? 16.10.08, 22:38
          amboj napisała:

          > hmmm i spokój ducha wybrałas ponad zakochanie?

          Misiu, żebyś ty wiedziała, ile mnie kosztowały zakochania, to byś się nie
          czepiała...
          • amboj Re: Kaomu się udało ? 16.10.08, 23:31
            nie jestem twoim misiem i życzę powodzenia i spokojnego, nudnego
            zycia
            • kochanica-francuza Re: Kaomu się udało ? 16.10.08, 23:33
              amboj napisała:

              > nie jestem twoim misiem i życzę powodzenia i spokojnego, nudnego
              > zycia

              Dziękuję. Jeżeli uważasz, że jedynym, co może ubarwić życie, jest zakochanie, to
              gratuluję wyprania umysłu.
              • amboj Re: Kaomu się udało ? 16.10.08, 23:43
                kazdy ma prawo wyboru. papa
                • kochanica-francuza Re: Kaomu się udało ? 16.10.08, 23:54
                  amboj napisała:

                  > kazdy ma prawo wyboru. papa

                  Ehe. A non-revoir.
        • kochamkobiety Re: Kaomu się udało ? 16.10.08, 23:53
          amboj napisała:

          > hmmm i spokój ducha wybrałas ponad zakochanie?



          Z czasem człowiek dochodzi do tego że spokój najważniejszy. A jeśli
          miłość, to też spokojna.
    • panda12321 Kim jest tytułowy Kaomu? :P 17.10.08, 08:46
      • kacper777777 Re: Kim jest tytułowy Kaomu? :P 17.10.08, 10:01
        Pewne, poszukiwaczem problemow.
        • idasierpniowa28 Re: Kaomu się udało ? 17.10.08, 10:19
          Mi nie. Zawsze idę za głosem serca a nie rozsądku. Nie wiem czy to
          tak dobrze...
    • kora3 Mnie sie udało :) 17.10.08, 18:15
      z powodu ze tak sie wyraze włąsnych przekonań , łatwo nie było,
      zmienilam pracę, zeby go nie widywać. Ale udalo sie i jestem z tego
      bardzo zadowolona.
    • amuga Re: Kaomu się udało ? 17.10.08, 18:50
      Jak najbardziej.
      Szacunek do innych ludzi, nierobienie drugiemu co tobie nie mile,
      znajomosc ludzi z tej drugiej, poszkodowanej strony i cierpienia
      jakie przezywaja z tego powodu nie pozwolily mi nigdy w
      nic "niewlasciwego" sie wpakowac.
      Moze dlatego ze nigdy nie bylam egoistka. Bo trzeba byc egoista by
      nie umiec z czegos zrezygnowac dla wlasnych korzysci.
      A banialuki ze niby nie mozna sie odkochac to nie dla
      cywilizowanych ludzi. Nie mozna jak sami nie chcemy. Tylko i
      wylacznie. O kazdym mozna zapomniec jak sie z nim nie kontaktujemy.
    • jowita771 Re: Kaomu się udało ? 17.10.08, 19:18
      Mnie się udało i to nie raz. Częściowo z niechęci do krzywdzenia ludzi, a
      częściowo z egoizmu - nie lubię sobie komplikować życia.
      A od czasu do czasu, kiedy mam ochotę na motyle, to budzę te, które mam dla męża:))
    • kaktusica6 Re: Kaomu się udało ? 17.10.08, 21:13
      tak, udało mi się. Daaawno temu ale się udało.
    • hotally Re: Kaomu się udało ? 17.10.08, 21:31
      prawdziwa miłość zawsze zwycięża ;]
    • figgin1 Re: Kaomu się udało ? 17.10.08, 21:48
      Mnie się udało. Facet miał problematyczną orientację seksualną.
      • gwen.stefani Re: Kaomu się udało ? 17.10.08, 22:18
        Ja właśnie przez to przechodzę i naprawde mi ciężko. Jestem w rozterce, sama nie
        wiem co mam myśleć, na razie się trzymam, ale nie wiem jak sprawy sie potoczą.
        Pozostawiam to losowi ;)
        --
        ...cause I`m just a girl :)
    • smettka Mnie sie udalo 18.10.08, 16:53
      Mnie sie udalo, niestety... zadusic szalona milosc, obopolna, od
      pierwszego wejrzenia (wczesniej nie wierzylam ze cos takiego
      istnieje), w imie istniejacego zwazku. Zaluje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka