Dodaj do ulubionych

rodzice szukają mi męża

    • fajnaret Re: rodzice szukają mi męża 09.12.08, 16:30
      Czy sie martwisz? Pewnie znajda Ci ksiecia z bajki! A tacy sa
      dzisiaj w cenie
    • misiak_spasiony Re: rodzice szukają mi męża 09.12.08, 16:31
      Mnie swego czasu bliższo-dalsza rodzina poszukiwała żony. Ponieważ
      moi rodzice zmarli i zostałem sam, wykoncypowali że, nie mogę
      samotnie żyć i do całkowitego szczęścia potrzebna mi jest żona.
      Tylko nie przewidzieli że choć jestem sam - nie jestem samotny. W
      przypływie chorej dobroci i pomocy zorganizowali "spotkanie
      rodzinne", aby mnie poznać z "ich wybranką" dla mnie. Istotnym
      kryterium dla Nich było, ze ma długie włosy i jest głęboko wierząca.
      Nawet nie pamietam jak wyglądała...
      Efektem było walnięcie drzwiami i całkowite zaprzestanie kontaktu ze
      swatającą na siłę rodzinką.
      Ułożyłem sobie życie tak jak sam chciałem, bez niczyjej pomocy.
      I nie załuję.

      Pozdrawiam - nie daj sie zgnębić w imię idei staropanieństwa.
      • sorl2 Re: rodzice szukają mi męża 13.12.08, 18:59
        Rzeczywiście istotny jest poziom rozróżnienia pomiędzy tym czy ktoś
        jest sam czy samotny?
        Czy to strażak Sam, czy to jakieś wojsko ze Stanów Zjednoczonych
        Ameryki Północnej, czy inny oszust szukający emocjonalnego
        rozchwiania dla potwierdzenia swoich indywidualnych racji i
        przekonań:)
    • solaris1982 Re: rodzice szukają mi męża 09.12.08, 16:43
      Jestem rok od Ciebie starsza i również nie jestem w związku, mieszkam sama i mi z tym dobrze :). Ba, nie mam nawet na koncie żadnego poważnego związku.

      Na moje szczęście nikt mi nie truje, że mam koniecznie brać ślub - ewentualnie w rodzinie czasem polecą jakieś dziwne żarciki.
      Gdyby jednak moja sytuacja wyglądała pod tym względem tak, jak u Ciebie, pierwsze, co bym robiła to szukała roboty, a potem mieszkania albo chociażby pokoju, gdyż na dłuższą metę tak się nie da ujechać. Zdrowie psychiczne najważniejsze, a ponadto kwestia samodzielności.

      Bo wiesz... Niektórzy być może brutalnie, ale słusznie wskazali, że punkt o nie byciu niczyją utrzymanką przy pozostawaniu na utrzymaniu rodziców brzmi cokolwiek... dziwnie. Co prawda również należę do osób, które w czasie studiów mieszkały w domu rodzinnym, tym niemniej w pewnym momencie taka sytuacja staje się niekomfortowa.

      Również studiowałam w miejscu zamieszkania i również przez długi czas miotałam się: studia podyplomowe? staż zagraniczny? wynajem? Mieszkanie z rodzicami zaczęło mi uwierać i nie wiedziałam, jak się za to zabrać. A trzeba było się zabrać za to w sposób prosty :) Cóż, popełniłam parę błędów, też długo dojrzewałam i gdybym miała się cofnąć do mojej 18-stki, podjęłabym inne decyzje - przede wszystkim o studiowaniu w innym mieście.

      Konkluzja tych moich wywodów jest krótka - jak rodzice zobaczą, że radzisz sobie dobrze sama, to jest duża szansa, że przestaną Ci truć o mężu. Nie mówiąc już o tym, że gdy - życiowo i mentalnie, w sensie poczucia własnej wartości - staniesz mocno na swych własnych nogach, szanse na sensownego człowieka wzrosną. :)
      • bigsnooka Re: rodzice szukają mi męża 10.12.08, 04:06
        Brawo! - dobra odpowiedz!
    • bgoralska1972 Re: rodzice szukają mi męża 09.12.08, 17:48
      Współczuje. Ja swojego meża poznałam w wieku 30 lat. Jednin poznaja swoją miłośc
      w wieku nastu lat inni 30 a jeszcze inni w wieku 50 (bywa i tak). Rozumiem, że
      ludzie maja rózne podejście do małzeństwa.Znam ludzi którzy poluja tylko na
      bogatych partnerów. Jesli są szczesli to ok, ale uwazam ze nie ma nic gorszego
      wychodzenie za mąż tylko po to aby wyjść, bez przekonania. Powiem tak ja w twoim
      wieku już mieszkałam samodzielnie i to byla jedna z najlepszych decyzji w moim
      życiu- usamodzielnienie się.
      • sorl2 Re: rodzice szukają mi męża 13.12.08, 18:01
        "znam ludzi którzy pragną tylko bogatych parterów"
        Chciałbym podyskutować na temat słowa BOGATY. Czy też inaczej mówiąc
        zamożny. W Polskich warunkach transformacji ustrojowej przejścia od gospodarki komunistycznej do tzw wolnorynkowej, za poziom zamożności
        jest uważany już status człowieka, który ma do dyspozycji samodzielne
        mieszkanie i samochód. Jest zabezpieczony materialnie i może zająć
        się szukaniem partnera-współmałżonka.
        Były nawet takie opinie, że np człowiek mieszkający w fajnym domu w
        Londynie jest uważany za równie zamożnego jak Polak, który mieszka w
        bloku- standardowe osiedle z tzw wielkiej płyty. Skąd te dysproporcje
        w postrzeganiu docelowych warunków życia ludzi na świecie?
        Potem ktoś wpadł na pomysł, że zostawmy te bloki, które są obskurne
        dla "zamożnych mieszkańców Europy zachodniej" i szukajmy ludzi,
        którzy mieszkają w domach jednorodzinnych obojętnie jakich żeby mieć
        statu porównawczy poziomu życia mieszkańców świata.
    • pawel2571 Re: rodzice szukają mi męża 09.12.08, 18:08
      Jestem o rok starszy od Ciebie, i powiem Ci, że najlepsze co mogło mi się
      przydarzyć w ostatnich kilku latach życia, było wyprowadzenie się od rodziców. W
      przeciwieństwie do tego, jak było na studiach (mieszkałem z rodzicami - jestem z
      Wrocławia i nie chciałem studiować gdzie indziej), mam teraz z nimi świetne
      układy, choć mieszkamy niedaleko od siebie, nikt nie mówi mi o której mam być w
      domu, co mam robić, jak żyć itd. Polecam Ci to nawet kosztem takim, że będzie
      Cię stać na mniej. Najważniejsze zdrowie psychiczne, jak tu ktoś już napisał. A
      póki co rodzice Cię utrzymują i musisz słuchać tego co mówią z pokorą. Wyprowadź
      się i będziesz miała spokój i dobre samopoczucie. A mąż się sam znajdzie, jak
      nie będziesz szukać.
    • pistacja-1 Re: rodzice szukają mi męża 09.12.08, 18:14
      Nie reaguj.Jak będziesz się wdawać w dyskusje to tylko utwierdzi ich to w
      przekonaniu że coś z Tobą jednak nie tak.Moja matka dogryzała mi cały okres
      kiedy byłam sama.Ciągle słyszałam tylko uwagi w stylu, a co humorek zły i
      dlatego nikt Cię nie chce.Albo nie dziwne że ciągle sama jesteś skoro ....
      itd.itd.Ciągle to słyszałam.Zamknęła się dopiero jak znalazłam faceta.
    • hanciaa Kto Ci da kredyt ?! 09.12.08, 18:42
      Kto Ci da kredyt ?!
      • karolajna83g Re: Kto Ci da kredyt ?! 09.12.08, 21:20
        A Tobie?
        • amuga Re: Kto Ci da kredyt ?! 09.12.08, 22:29
          karolajna83g napisała:

          > A Tobie?

          Dobra odpowiedz!
          Posiadanie meza wcale nie jest zawsze poomocne w dostaniu kredytu.
          Znam mnostwo przypadkow ze dziewczyny same osiagnely wiecej anizeli
          z mezami. Czesto tacy to tylko obciazenie dla kieszeni.
    • zubbr Sredni wiek wychodzenia za maz 09.12.08, 19:08
      W Kanadzie sredni wiek kobiety wychodzacej za maz po raz pierwszy wynosi 29 lat
      , mezczyzny 31 i nikt nie rwie wlosow z glowy ze juz starzy .
    • dellarte No to ja gratuluję rodziców... 09.12.08, 19:21
      Kobietko, weź się w garść i sama decyduj o sobie.
      kartki.blox.pl/html
    • quasi.modo Re: rodzice szukają mi męża 09.12.08, 20:44
      Rodzica tak maja - boja się, ze będziesz samotna. Twoja mama w twoim wieku
      pewnie prowadziła już dzieci do przedszkola i martwi się, że ty nie zdążysz tego
      zaznać. Nie sądzę, żeby chcieli się ciebie pozbyć, wydając cie za mąż.
      Zwłaszcza, jeśli twój tata pracuje za granicą, mamie mogłoby takie rozstanie
      ciężko przyjść.
      Z twojego postu wnioskuje, że nie wykluczasz związku w ogóle, ale denerwuje cię,
      że ktoś ci na siłę szuka pary. Czy mam racje?
      Jeśli tak, to proponuję się zastanowić, czego oczekujesz od facetów, bo z jednej
      strony piszesz, że nie chcesz być niczyją utrzymanką, a z drugiej, że facet,
      który nie płaci za kino to debil.
      • karolajna83g Re: rodzice szukają mi męża 09.12.08, 21:16
        Masz rację! O byciu utrzymanką pisałam wyżej.
        • dorsai Re: rodzice szukają mi męża 10.12.08, 01:11
          Jeśli z angielskim OK, to polecam Australię.
          Serio, serio...póki jeszcze kryzys nie przybrał rozmiarów apokaliptycznych.
          Wyjechać i będzie koniec. A zobaczysz, jak będą tedy Ciebie w rodzinie
          honorować! Emigrant w Polsce zawsze jest KIMŚ...
        • bigsnooka Re: rodzice szukają mi męża 10.12.08, 03:27
          My ex took my Volvo, never had a VW, currently driving a Beemer X3 --
          - send pic!
    • wilhelm4 Re: rodzice szukają mi męża 09.12.08, 20:55
      > - nigdy nie chciałabym usłyszeć,ze lecę na faceta bo ma
      > BMW/WV/Volvo/dom z ogrodem/złotą kurę na łańcuchu

      > Nie chce spotkać kolejnego debila, który karze mi płaci za kino.

      ???? Nie kapuje (no ale jestem tylko facetem).


      • sorl2 Re: rodzice szukają mi męża 13.12.08, 16:46
        Z jednej strony chcemy stworzyć warunki życia dla rodziny i tak jakoś
        wychodzi żeby współmałżonkowie mieli wspólne mieszkanie/dom i jeden
        samochód do dyspozycji wystarczy dla rodziny (dwoje dorosłych ludzi i
        potomstwo w bliższym lub dalszym czasie).
        Z drugiej strony uważamy, że jeśli potencjalny kandydat/kandydatka ma
        już przyznane to zabezpieczenie materialne (najbardziej pracochłonne
        i czasochłonne)to jakoś tak nie wypada, żeby jako główny aspekt
        wspólnego bycia razem podkreślać zamożność kandydata (tzw lecenie na kasę).
        A przynajmniej mnie osobiście brakuje odpowiednich warunków
        materialnych co do tego, żeby interesować się partnerem seksualnym/
        życiowym.
    • 0golone_jajka nie chcę być utrzymanką?? 09.12.08, 22:24
      > nie chcę być niczyja utrzymanką
      ...
      > Nie chce spotkać kolejnego debila, który karze mi płaci za kino.

      Te dwa zdania mi jakoś dziwnie nie pasują. I pomijam błąd ortograficzny..
      • dziewczynka_do_bicia Re: nie chcę być utrzymanką?? 09.12.08, 22:33
        Wiesz - bez urazy - ale w wieku 25 lat to troche patologia mieszkac z rodzicami
        :) (nie pisze o sytuacji kiedy naprawde ma sie jaka bardzo trudna sytuacje
        fioansowa lub tez wyjatkowo dobre relacje z rodzicami i mieszka sie z nimi z
        pelna premedytacja :))
        Naprawde lepiej wynajac mieszkanie - i mieszkac na swoim . Mozna zamieszkac ze
        wspolokatorem - wtedy koszty tansze. Cokolwiek.
        Ja wyprowadzilam sie od rodzicow w wieku 20 lat (a marzylam o tym juz mniej
        wiecej jak mialam lat 16) Rodzicow mam fajnych ale nie wyobrazam sobie mieszkac
        z nimi:)
    • maugorzata2008 Re: rodzice szukają mi męża 09.12.08, 22:39
      To absurdalne co piszą niektórzy w tym wątku. Fakt, że rodzice pozwalają ci
      mieszkać w swoim domu nie płacąc rachunków nie oznacza, że cię kupili i teraz
      jesteś ich bezwzględną własnością. Układ, który macie jest bardzo rozsądny, to
      oczywiste, że lepiej żebyś wydawała pieniądze na studia, skoro ich stać na
      utrzymanie całego domu. No chyba, że mieliście umowę: pokoik na poddaszu w
      zamian za prawo własności do osoby zamieszkującej.
      Na żadne spotkania się po prostu nie zgadzaj. Nie mają prawa ci mówić z kim
      chodzić do kina, a w dniu kiedy zaprasza się kandydata na obiad ja nabrałabym
      ochoty na pizzę. Może jeszcze zażądają, żebyś po trzeciej randce poszła z nim do
      łóżka? To jest pójście na otwarty konflikt, ale musisz im po prostu postawić
      granice. Inni (rodzice też) będą cię szanować tylko jeśli ty będziesz szanować
      siebie.
      Wygląda na to, że marzenie o córce w białej sukni ozdobionej własnoręcznie
      wykonanym haftem krzyżykowym zawładnęło nimi do tego stopnia, że zapomnieli, że
      mogą zmarnować ci życie. Bądź stanowcza, bo inaczej naprawdę będą wierzyć, że w
      głębi duszy ty chcesz żeby znaleźli ci męża.
    • naprawdetrzezwy Jeśli zaczepiają cię na weselach pytaniem 09.12.08, 22:43
      "To teraz chyba kolej na ciebie?"

      odpowiadaj im identycznie, ale na pogrzebach.


      To działa...
      • sabinac-0 Re: Rodzice szukaja meza 09.12.08, 23:36
        Kiedys pracowalam jako wiejski lekarz, tam byl zwyczj ze jak dziewczyna miala
        15-16 lat rozpoczynalo sie "polowanie na meza". Najpierw podsuwano "jelonka" i
        zaczynaly sie zaloty: jelonek- "dziubkuuu, k..., dziubkuuu", panna-
        "hihihihihiiiii", potem dumna mamusia przyprowadzala uszczesliwiona panne do
        lekarza bo wlasnie panna sie spodziewa, jelonek zostal zlapany i szykuja wesele.
        Po kilku latach usidlony jelonek topil smutki w kieliszku wraz z innymi
        jelonkami a panna miala juz kilkoro dzieci, zmarszczki, podkrazone oczy, siniaki
        i byla uzalezniona od lekow uspokajajacych. Oczywiscie wedlug rodzicow i ciotek
        nazywalo sie to "szczescie rodzinne". Gdy jedna z dziewczyn wylamala sie,
        wyjechala, zajela sie praca i studiami i przyrzekla sobie ze wyjdzie za maz
        dopiero gdy sie naprawde zakocha, rodzina plakala nad nia ze "juz ma 28 lat i
        nie ma meza - coz za wstyd i nieszczescie, stara panna w rodzinie". Za swietlany
        przyklad podawali jej mlodsza siostre, ktora wiecznie podpity jelonek nie dosc
        ze bil to jeszcze zarazil kila zlapana od tirowek.
        Wiec - skorka niewarta wyprawki.
        Ale chyba naprawde musisz sie uniezaleznic.
        • aniabania.0 Re: Rodzice szukaja meza 10.12.08, 00:10
          mam identyczną sytuację jak autorka pierwszego postu, z tą tylko
          różnicą że jak przyjeżdżam do domu i zaczyna sie wykład moich
          rodziców o planowanych slubach ich znajomych dzieci, o ubolewaniu ze
          pewnie sie wnuków nie doczekają ..jest to sygnał,że należy wstać..
          podziękować za kawkę tudzież obiadek i wyjść....
        • j-adore Re: Rodzice szukaja meza 10.12.08, 09:47
          sabinac-0 napisała:

          > Kiedys pracowalam jako wiejski lekarz, tam byl zwyczj ze jak
          dziewczyna miala
          > 15-16 lat rozpoczynalo sie "polowanie na meza". Najpierw
          podsuwano "jelonka" i
          > zaczynaly sie zaloty: jelonek- "dziubkuuu, k..., dziubkuuu", panna-
          > "hihihihihiiiii", potem dumna mamusia przyprowadzala
          uszczesliwiona panne do
          > lekarza bo wlasnie panna sie spodziewa, jelonek zostal zlapany i
          szykuja wesele
          > .
          > Po kilku latach usidlony jelonek topil smutki w kieliszku wraz z
          innymi
          > jelonkami a panna miala juz kilkoro dzieci, zmarszczki, podkrazone
          oczy, siniak
          > i
          > i byla uzalezniona od lekow uspokajajacych. Oczywiscie wedlug
          rodzicow i ciotek
          > nazywalo sie to "szczescie rodzinne". Gdy jedna z dziewczyn
          wylamala sie,
          > wyjechala, zajela sie praca i studiami i przyrzekla sobie ze
          wyjdzie za maz
          > dopiero gdy sie naprawde zakocha, rodzina plakala nad nia ze "juz
          ma 28 lat i
          > nie ma meza - coz za wstyd i nieszczescie, stara panna w
          rodzinie". Za swietlan
          > y
          > przyklad podawali jej mlodsza siostre, ktora wiecznie podpity
          jelonek nie dosc
          > ze bil to jeszcze zarazil kila zlapana od tirowek.

          I to jest najlepsza wypowiedź w całym wątku.:)
    • adasko Re: rodzice szukają mi męża 10.12.08, 00:32
      Wiele bym mógł też o tym powiedzieć.....
      Tylko od innej strony, jako facet.
      Najlepsze jest w tym to, że pytanie o żonę zadaje ojciec, który sam się ożenił w wieku 35 wiosen.
      Na dalszą rodzinę nie ma sposobu-ten typ tak ma. Ulgę na chwilę dają konkretne odpowiedzi na pytanie kiedy się ożenisz? - A wtedy gdy rząd przyjmie ustawę o związkach partnerskich. Albo, a czy masz dziewczynę - odpowiadam: ciociu jesteś nietolerancyjna......
      A propro rodziców szukających męża/żony, swego czasu gazownik podłączał kuchenkę u mnie w mieszkaniu.. i po długim zagadywaniu ... zapytałem wprost.. o co chodzi.... Odpowiedział, że ma problem z jedną córką.....Uznałem, że lepiej wątku nie ciągnąć.... nie dlatego że podejrzewałem, że coś mogło by być nie tak.... raczej się obawiam, że z gościa byłby lepszy teść niż z córki żona....
      • karolajna83g Re: rodzice szukają mi męża 10.12.08, 21:34
        Dziadkom kiedyś odpowiadałam, że wyjdę za mąż jak zniknie dziura ozonowa:)
        Tylko zawsze padało kolejne pytanie- a co to jest ta dziura ozonowa?
        :)
    • wiracha Wyprowadź się - zaczniesz spotykać innych facetów 10.12.08, 01:12
      Karolino,

      Dołączam się do przedmówców, optujących za wyprowadzką, dodam jeszcze jeden, ważny argument: zaczniesz spotykać innych facetów, bo będziesz postrzegana jako samodzielna kobieta, a nie trzymająca się matczynej sukienki kura domowa. Twój styl życia świadczy o Tobie i nawet jeśli większość facetów nie zwerbalizuje tego tak jak ja to jednak możesz się spodziewać, że mieszkając z rodzicami będziesz się wciąż natykać na mężczyzn, którzy widzą swoją żonę przy garach, pralce i desce do prasowania. No i mają kupę kasy i każą płacić za kino ;-)

      Ja bardzo chciałbym znaleźć towarzyszkę życia, która nie chce zostać kurą domową i raczej unikam kobiet, które mieszkają z rodzicami.

      > Co jeszcze powinnam zrobic? Wyprowadzić się i żyć na kredyt?

      Powinnaś się wyprowadzić, ale nie żyć na kredyt. Wynajmij mieszkanie na spółkę z przyjaciółką albo dwiema, znajdź mieszkanie daleko od centrum - na mieszkaniu najłatwiej obciąć koszty stałe. Przy okazji zobaczysz - być może po raz pierwszy w życiu - jak wygląda samodzielność. Postaraj się o podwyżkę albo zmień pracę, żeby przeskoczyć na wyższe stanowisko. Kredytu na życie nie bierz, w ogóle z kredytem trzeba uważać, jak widać na załączonym obrazku ;-)
      • dagusia333 Re: Wyprowadź się - zaczniesz spotykać innych fac 10.12.08, 08:45
        Wydaje mi się, że rodzicom, a szczególnie mamie niekoniecznie chodzi o to byś
        się wyprowadziła i zaczęła żyć na własny rachunek.Chciałaby chyba nawet żebyś
        kogoś jeszcze wprowadziła do tego dużego domu.Zaczyna dostrzegać u Ciebie pewne
        niepokojące ją oznaki, że po prostu chcesz, bo lubisz być sama.Niestety nie
        wszyscy są stworzeni do związków, na początku są wymówki i tłumaczenie się przed
        sobą samym, bo studia, bo praca jeszcze nie taka, bo jeszcze czas, bo ten facet
        głupio szczerzy zęby, a tamten siorbie przy jedzeniu...ale pewne predyspozycje
        do związku się ma, albo się nie ma i w wieku 25 lat to często widać.Określenie
        kobiety 'kura domowa' jest krzywdzące wg. mnie i używają go najczęściej ludzie
        młodzi, którzy pojęcia zupełnie nie mają o prowadzeniu domu, bo robią to narazie
        jeszcze ich mamusie wychowane w innej rzeczywistości.Próbuje się 'wyzwolić'
        kobietę od zajmowania się domem, ale żołądka na razie nie ma czym zastąpić, a
        dzieci w kapuście też się nie znajduje, żeby potem podrzucać je jak kukułka
        nianiom.Jeśli nie masz predyspozycji do związku to nie szukaj na siłę, lepiej
        przyznaj się sama przed sobą otwarcie i wytłumacz rodzicom , że to jeszcze nie
        koniec świata.Z takim nastawieniem może łatwiej Ci będzie, a może kogoś poznasz
        kto się zainteresuje wtedy możesz być mile zaskoczona.
    • j-adore Re: rodzice szukają mi męża 10.12.08, 09:40
      Co do osób, które twierdzą, że mieszkanie z rodzicami w wieku 25 lat
      to patologia i koniecznie powinnaś się wyprowadzić. Ja też mam 25
      lat i mieszkam z rodzicami. W domku na przedmieściach, piękna
      okolica, warunki może nie luksusowe, ale prawie, z rodzicami
      dogaduje sie bardzo ok. Pracuję, zarabiam, sprzątam w domu, jedyne
      czego nie robie to gotowanie bo nie znoszę tego.
      I niektórzy też nie mogą przeżyć tego, że ja taka "stara" i jeszcze
      z rodzicami mieszkam. Cóż, gdybym gnieździła się na 40m2 z rodzicami
      i dwójką rodzeństwa to oczywiście wolałabym pójść na swoje. Ale nie
      mam zamiaru zamieniać siekierki na kijek. Tym bardziej, że przez rok
      mieszkałam sama w kawalerce 20m2, w takiej sobie dzielnicy -
      niestety na domek z ogródkiem mnie nie stać. Ale może powinnam znowu
      tak zrobić, bo nie będę miała lepiej niż inni i nie będą sie
      czepiać? Bo przecież koniecznie trzeba pójść na swoje po liceum,
      koniecznie trzeba wyjść za maż do 30tki i koniecznie trzeba mieć
      dzieci.
      • premeda Re: rodzice szukają mi męża 10.12.08, 11:41
        Ja nie wiem w jakiej Polsce mieszkanie w wieku 25 lat z rodzicami to
        patologia? Ja mieszkam na zachodzie kraju i tutaj uważa się takie
        mieszkanie za normalną sytuację. Swoją drogą mam 27 lat mieszkam
        jeszcze z rodzicami i dokładam się z bratem do wspólnego, akurat
        budowanego domu, ciekawe jak to byście ocenili? Między bajki radzę
        też włożyć autorce wątek typu mam 25 lat ukończyłam 2 fakultety i
        odłożyłam z własnej pracy na mieszkanie (może jak rodzice
        zasponsorują owe 2 fakultety to tak sobie można pisać). W swoim
        życiu zauważyłam za to, że obojętnie czy ma się wykształconą matkę
        czy nie, czy pochodzi się z dużego miasta, czy małego albo wręcz ze
        wsi to wszystkie matki za powód do dumy uważają posiadanie przez
        córkę chłopaka z samochodem najlepiej już w wieku nastu lat. Tak aby
        można było powiedzieć, że chłopak Ani to ma Audi/Seata/VW czy co tam
        jeszcze.
        • j-adore Re: rodzice szukają mi męża 10.12.08, 13:26
          > Między bajki radzę też włożyć autorce wątek typu mam 25 lat
          > ukończyłam 2 fakultety i odłożyłam z własnej pracy na mieszkanie

          Mnie też sie to podobało.:) Wyprowadzka zaraz po maturze, dwa
          fakultety, jednocześnie praca na tyle dobrze płatna żeby starczyło
          na życie i SAMODZIELNE utrzymywanie się.:)))

          Jeszcze zależy co ludzie rozumieją przez samodzielnosć - mam
          znajomą, która wyprowadziła sie od rodziców, ale oni ja utrzymują bo
          ma bardzo słabo płatna pracę, kupili jej samochód i mieszkanie, daja
          jej na ciuchy. I ona uważa sie za usamodzielnioną bo mieszka sama, a
          ja jestem według niej nieusamodzielniona bo mieszkam z rodzicami,
          chociaż de facto sama na siebie zarabiam.
          Drugi koniec kija to to o czym pisałam poprzednio - jeśli komuś po
          wyprowadzce nie pogorszą sie znacznie warunki życiowe to ok. Ale
          jeśli mam zamienic dom z ogrodem na byle jaką kawalerkę? I żyć za
          małe pieniądze? Bo w "pewnym wieku" wypada sie "usamodzielnić"?
          • karolajna83g Re: rodzice szukają mi męża 10.12.08, 21:43
            Jejku dziewczyny kocham Was za to:))))
            I przepraszam za ten jeden/może dwa błędy ortograficzne.
    • leniuch102 ohajtnąć się. 10.12.08, 10:19
      to masz zrobić, będziesz miała z nimi spokój.
      axxowatch.blox.pl
    • kachax Re: rodzice szukają mi męża 10.12.08, 12:43
      Powiedzieli Ci tu już wszystko, mniej i bardziej elegancko.
      Ja dołożę - mieszkanie jest ważne...ale bez przesdady. Bywają
      rzeczy ważniejsze.
      Wyjechałam z domu mając 22 lata, w trakcie studiów i od razu
      wynajęłam pokój i znalazłam pracę. Mineło już 11 lat od tego dnia.
      Za mąż wyszłam mając dopiero 28 lat. Dzięki odległości dzielącej
      mnie od kochanej rodzinki stosunki między nami rzadko bywały
      mapięte i nie musiałam ich "słuchać". Mieszkania nadal nie mam, ale
      za to jesteśmy szczęślii i wspólnie dążymy do wytyczonych celów -
      teraz to zakup ziemi i budowa domu :)
      Poglądy na czas do małżeństwa i domu zmieniały mi się z
      czasem...jak i pomysł aby powołać do życia dziecko.
      Życie bywa jak wyścig.
      Ale nie powinno się ścigać w kategoriach na które się nie ma ochoty
      czy siły. Jeśli już gonić, to tylko w pałni świadomie za tym na
      czym Ci zależy.
      Poukładaj sobie priorytety, samodzielność pomaga dojrzeć.
      A studiować mozesz zaocznie czy wieczorowo, ile fakultetów
      zechcesz. Pokój kosztuje mniej niż mieszkanie. Pracę można zmienić
      na lepszą, tylko oczy i uszy otworzyć. Może nawet Ci za studia
      zapłacą? I warto zachłysnąć sienieco samodzielnością - bywa
      wspaniała..
      • kondek1986 Re: rodzice szukają mi męża 10.12.08, 20:30
        > Ja dołożę - mieszkanie jest ważne...ale bez przesdady. Bywają
        > rzeczy ważniejsze.

        Owszem, proponuję przeanalizować ten króciutki artykuł:

        tnij.to/malibuu
        • karolajna83g Re: rodzice szukają mi męża 10.12.08, 22:25
          dzięki serdeczne za wypowiedzi:))
          Czytając je w ciągu 3 dni targały mną różne emocje, raz się dołowałam, innym
          razem byłam podniesiona na duchu a teraz czuję, że chyba potrafiłabym zamieszka
          sama, z dala od rodziny. W CV mam ciekawe pozycje, które no co tu dużo mówić-
          muszę wykorzystać. Niedługo kończę studia, może od stycznia zapiszę się na
          dodatkowy angielski?
          Jedno jest pewne- wydaje mi się, że uwierzyłam w siebie, czytając posty i
          obraźliwe i te bardziej przychylne.
          PS. Studiuję zaocznie; chyba pogadam z koleżanką na temat wspólnego
          zamieszkania, baaardzo daleko stąd:)))))
      • sanyu Re: rodzice szukają mi męża 10.12.08, 22:23
        A ja bym chciała zeby mi znalezli męża..wygląda na to ze sama nie umiem :(
        • zzdano Re: rodzice szukają mi męża 11.12.08, 11:16
          U mnie jest tak:
          Pyt: a masz ty jakiegoś chłopaka? bo to czas najwyższy!
          Odp: no ba, bo to jednego? jeden do łóżka, drugi sponsor, trzeci po
          drugim zawale
          Zawsze im się gęby zamykają.
    • ma_dre Re: rodzice szukają mi męża 11.12.08, 11:14
      jak ja bylam w twoim wieku to rodzice absolutnie nie zadawali mi takich pytan i
      to juz od dobrych paru lat bo... bylam na prawde samodzielna, mieszkalam sama,
      pracowalam na siebie. Nikt nie pytal czy mam kogos, kiedy slub, dzieci... moze
      zacznij od usamodzielnienia sie? Bo dla twoich rodzicow wciaz jestes wymagajaca
      opieki dziewczynka... i maja racje, 25 lat i o kazdy grosz wyciagasz do nich
      reke? Chcesz zaczac nowe studia? Pomysl, moze oni chcieliby nareszcie pozyc,
      skorzystac z zycia, odetchnac? Tyle lat juz opiekuja sie toba, jak dlugo
      jeszcze???? Do roboty!!!!
      • karolajna83g Re: rodzice szukają mi męża 11.12.08, 19:39
        Ej, ale ja nie wiem czy nie potrafisz czytać ze zrozumieniem? Nigdy nie
        napisałam,ze się proszę o każdy grosz. Przeczytaj sobie posty powyżej.
        Jak mi ktoś radził schowam te opowiastkę między bajki :)
        Pozdrawiam
    • justysialek Re: rodzice szukają mi męża 11.12.08, 12:20
      Ja mam prawie 26 lat. Mieszkam z mężem w innym mieście, pracuję a
      rodziców widuję 2-3 razy w miesiącu. I wiesz co? Cała rodzina (nie
      tylko rodzice) z obu stron wciąż się pyta: kiedy dzieci?!?
      ...myślę, że od takich pytań, nacisków i presji to nigdy nie
      uciekniesz!
      Jak już urodzę, to znowu będzie: kiedy chrzciny? dlaczego on nie
      nosi sweterka, pewnie mu zimno?! itp itd Radzę nauczyć się
      asertywności!
      Inna kwestia, że to jest domena rodzin nadopiekuńczych a w tej
      nadopiekuńczości tylko wspiera ich brak twojej samodzielności - bo
      wybacz ale to, że pomagasz w domu, to żadna samodzielność. Dopóki
      tego nie przeżyjesz, nie wyprowadzisz się na swoje i nie zobaczysz,
      jak to jest samemu się o wszystko martwić, chorować we własnym
      mieszkaniu, kiedy nie ma kto za ciebie zrobić itd - nie będziesz
      wiedziała, co to znaczy! Przejście na swoje wszystko zmienia.
      Wymienianie ile to się w domu robi staje się bez sensu - bo wszystko
      się robi samemu!
      Twoje argumenty o oszczędzaniu itp to tylko wymówki i wygodnictwo. W
      zasadzie każdy z nas, mieszkając z rodzicami i żyjąc na ich
      garnuszku, zaoszczędziłby sporo kasy na inne cele. Ja też zamiast
      płacić raty kredytu, czynsz, rachunki za prąd, gaz i ogrzewanie
      mogłabym sobie odkładać na domek z ogródkiem albo bmw ;-)

      Co do twojego podejścia do małżeństwa - twoje argumenty wydają mi
      się mało przemyślane i słabe. Po prostu jeszcze masz mało
      doświadczeń i przeważają te złe. To, co piszesz jest troszkę
      dziecinne (np nie lubię facetów, bo nie chcę być niczyją utrzymanką
      albo: bo nie chcę, żeby znowu ktoś mi kazał płacić za kino).
      Naprawdę nie na tym polegają związki z płcia przeciwną! Odnoszę
      wrażenie, że twoje dotychczasowe doświaczenia na tym polu były dość
      powierzchowne i płytkie. Byłaś kiedyś w ogóle zakochana? Byłaś
      kiedyś w związku?
    • facettt To swietnie - oszczedzasz na czasie :) 11.12.08, 15:03
      A Czas zaoszczedzony na szukanie meza - mozesz spokojnie
      przeznaczyc na szukanie sobie kochanka :)
    • zgred.polarny Re: rodzice szukają mi męża 11.12.08, 16:08
      Ciesz się dziewczyno - masz do kogo zgłaszać reklamację:)
    • envi Re: rodzice szukają mi męża 11.12.08, 16:32
      hej, ja mam 27 lat, i slysze takie teksty juz od kilku lat -
      najpierw zaczela moja babcia - jak bylam jeszcze na studiach, teraz
      juz nawet moja mama zaczyna. mieszkam sama, za granica na dodatek,
      sama sie utrzymuje. Pewnie jakbym mieszkala w PL to tez by mnie
      probowali swatac. Widac w PL takie myslenei jest - ze jak sie ma 25
      lat to pora wyjsc za maz (wiekszosc moich znajomych juz po
      slubie)...no ale co ja na to poradze ze ja wole na impreze do
      clubu?? pewnei, fajnie byc z kims ale ciezko znalezc normalnego
      faceta. Najlepiej sie usamodzielnij i sie wyprowadz od rodzicow. Nie
      przestana Ci gadac ale bedziesz pod mniejsza presja takiego '
      gadania'.
      • pawel_600 Re: rodzice szukają mi męża 12.12.08, 12:51
        A może zacząć od szczerej rozmowy wszystkich zainteresowanych?
        Upiecz dobre ciasto, zaproś Rodziców do stołu i wytłumacz Im to
        wszystko, co Cię boli? Chyba mają do tego prawo ?
    • trzy_krzyzyki Re: rodzice szukają mi męża 12.12.08, 19:10
      Moja droga singielka, a nie stara panna:)
      Najważniejsze jest to, żebyś była sama wewnętrznie przekonana o swoim wyborze,
      wtedy nie będą mieć dla Ciebie znaczenia opinie innych ludzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka