pani.kredka
05.01.09, 21:53
Wczoraj mój chłopak (jesteśmy razem od 8 miesięcy) miał urodziny. Jest mocno
przeziębiony, a poza tym ostatnio ciagle gdzieś wychodzilismy i dlatego po
prostu odwiedziłam go w urodziny w domu. Przyszłam z prezentem i winem, fajnie
się ubrałam, a on... otworzył mi w domowej bluzie sportowej i kapciach, a
potem zjedlismy spaghetti na brzegu zagraconego biurka. Ech, jakos się
poczułam beznadziejnie...A moze ja się czepiam?