Dodaj do ulubionych

Zaczyna się dramacik..

13.04.09, 22:15
Pisałam jakiś czas temu, że dobrze przechodzę kopnięcie faceta w zadek. No i
już to dobrze się skończyło, a tak się cieszyłam i zarazem dziwiłam, że dobrze
mi idzie-bezboleśnie prawie. I jeszcze te głosy znajomych, że jak to on tęskni
i kocha i że to widać po nim. Ble. Ci co dodawali otuchy mnie, teraz wspierają
trochę jego-bo pokazał jaki to on biedny i pokrzywdzony. Nie ogarniam.. i
mięknę to najgorsze. Na szczęście nie na tyle, aby nasza sytuacja się zmieniła
ale boli coraz bardziej zamiast coraz mniej. Żalę się :/
Obserwuj wątek
    • amira43 Re: Zaczyna się dramacik.. 13.04.09, 22:27
      umow sie z bulinka ,na jakis fitness...czy to wiosna,czy jakies inne "dziwolagi"
      Was atakuja?;-DDD
      • elphina Re: Zaczyna się dramacik.. 13.04.09, 22:45
        Tak dziwolągi a nazywają się wspomnienia z ostatnich 6 lat. Atakują w nocy
        szczególnie. Ciężko zwalczyć chociaż na razie wygrywam. Ale się męczę..nawet bez
        fitnessu :D
        • amira43 Re: Zaczyna się dramacik.. 13.04.09, 22:53
          wspomnienia zawsze wracaja...bez znaczenia,czy zwiazek trwał tydzien,czy lata
          całe:-)
          najwazniejsze jest,aby zyc zgodnie z własnym sumieniem,nie dac sie krzywdzic...i
          spokojnie czekac,co przyniesie "jutro";-0
          • elphina Re: Zaczyna się dramacik.. 13.04.09, 23:05
            Spokojnie to czekałam sobie do dziś. Martwię się, że mięknę. Na razie byłam na
            etapie ostrego wkur.. więc nie pozwalało mi to się rozczulać. Ehh
            • amira43 Re: Zaczyna się dramacik.. 13.04.09, 23:09
              cos mi sie wydaje,ze zrobiłas Sobie kuku...tez;-D
              Oboje,cos przezywacie,nie jest zle,spotkaj sie z nim,porozmawiaj(zabij jesli
              trzeba)...:-DDDD
              • elphina Re: Zaczyna się dramacik.. 13.04.09, 23:15
                No nie ma o czym rozmawiać bo wiem co mi powie. Tylko, że rzecz w tym, że mu już
                nie wierzę i wiem, że się nie zmieni. Przeżywam bo kochałam, a on nie wiem
                dlaczego. Pewnie z przyzwyczajenia. Nie gadam z nim narazie bo jestem bardzo
                niesympatyczna i zła. Może kiedyś.
                • amira43 Re: Zaczyna się dramacik.. 13.04.09, 23:22
                  jesli wytrzymał z Toba 6 lat,to chyba o czyms swiadczy:-DD
                  mezczyzni,maja czasem taka wrodzona wade,nie potrafia wyartykułowac Swoich
                  uczuc...sławne"no przeciez Wiesz":-)
                  • elphina Re: Zaczyna się dramacik.. 13.04.09, 23:25
                    Nie w tym rzecz. Sprawa jest zidentyfikowana. Nie dorósł do żadnych zobowiązań w
                    wieku 27 lat. Stwierdził również, że mnie nie kocha ale to tak na dowalenie
                    było. Więc kochany jest :P
                    • amira43 Re: Zaczyna się dramacik.. 13.04.09, 23:32
                      nie jestem sedzia,tylko czytelnczka..."ułamków",tego co jest i było;-DDD
                      decyzja nalezy do Ciebie,aczkolwiek ,nie do konca chyba Jestes przekonana o
                      słusznosci??..ale ,moge sie mylic??;-)
                      • elphina Re: Zaczyna się dramacik.. 13.04.09, 23:38
                        O słuszności jestem przekonana. Z tym, że działam wyłącznie głową w tej chwili.
                        Myślę, że dobrze robię.
                        • amira43 Re: Zaczyna się dramacik.. 13.04.09, 23:52
                          głebszych, przemyslen zycze;-)
                          a to ,na dobranoc:-DDD
                          www.youtube.com/watch?v=aip3836VtZ0&feature=related
                          • elphina Re: Zaczyna się dramacik.. 14.04.09, 00:02
                            Przemyślałam tyle razy, że w końcu i tak nic nie wiem. Wiem, że słusznie robię.
                            Sama związku nie stworzę przecież.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka