stinefraexeter
16.04.09, 11:03
Chodzi mi o typ człowieka, który nie potrafi rozstać się z przedmiotami i
otacza się coraz większą liczbą niepotrzebnych rzeczy. Czy ktoś z was
zachowuje się podobnie lub żyje z taką osobą i mógłby mi wytłumaczyć, jakie są
tego przyczyny i powiedzieć, jak można takie zapędy u drugiej osoby
kontrolować i czy w ogóle się da?
Już tłumaczę: mój facet tak się właśnie zachowuje. Co prawda nie kolekcjonuje
śmieci (jak pokazują w niektórych programach), ale nie potrafi rozstać się
absolutnie z niczym. Ma niezliczoną ilość kartonów, reklamówek i pudełek
pełnych... no cóż, wszystkiego. Są tam stare czasopisma (jeszcze z czasów
dziecięcych), bilety autobusowe, bilety na mecze sprzed kilkunastu lat,
mnóstwo ulotek zbieranych podczas podróży, ubrań, w które już nie wejdzie i
których nigdy nie założy, ba, ma nawet stare gumy do żucia, cukierki,
nierozpakowane kawy... Nikt tego już oczywiście nie zje ani nie wypije, ale on
i tak upiera się, by je zatrzymać, bo... no właśnie, bo co? Bo może się
przydać??? Bo żal wyrzucać?
Zaczyna brakować nam miejsca. Na razie tylko w piwnicy, do której na szczęście
znosi większość swoich klamotów, ale i ona już jest prawie pełna, a rzeczy
przybywa oczywiście. W mieszkaniu zaczyna się pojawiać coraz więcej pudeł "na
różności". DO tych pudeł nigdy się nie zagląda, one po prostu mają tam być.
Ponawiam pytanie: czy ktoś też tak ma i może mi wytłumaczyć przyczyny takiego
postępowania? Bo ja doskonale rozumiem przechowywanie pamiątek, listów,
pamiętników, zdjęć, ale 10-letnia czekolada nie mieści mi się w głowie,
zwłaszcza że miejsca coraz mniej.
I czy można jakoś ograniczyć te jego chomikowanie? Bo niedługo zabraknie nam
miejsca w i na szafach.