Brak faceta

06.05.09, 18:24
Moj maz wyjechal "w biznesie" na 2 tygodnie. A mnie skreca z
powodu braku faceta. Nie doskwiera mi samotnosc, bo mam znajomych,
mam sie czym zajac, i wkoncu egoistycznie skoncentrowac sie na
sobie. Co mi doskwiera to brak tych meskich hormonow, meskiego
zapachu, dotyku, glebokiego glosu...

Czy do tego mozna sie przyzwyczaic? Gdybym takie wyjazdy sie
czesto zdarzaly- to bym uschla. Juz po tygodniu zaczynam zwracac
uwage na innych facetow - patrze, patrze, slinka leci....
Wiem ze to uczucia wywolane hormonami. JEstem pewna ze wiele
kobiet ma mezow ktorzy wyjezdzaja czesto - jak wy sobie z tym
radzicie?
    • liisa.valo Re: Brak faceta 06.05.09, 18:28
      Przykład singielek pokazuje, że od tego się nie umiera.
      • skarpetka_szara Re: Brak faceta 06.05.09, 19:20
        Ale te piekne meskie ciala przechodziace obok mnie...

        Zaczyna mi padac na mozg.
        • cala_w_kwiatkach Re: Brak faceta 06.05.09, 19:27
          skarpetka_szara napisała:

          > Ale te piekne meskie ciala przechodziace obok mnie...



          to gdzie Ty zyjesz? chetnie sie przeprowadze, bo ja takich okazów
          nie zauwazam;)

          pokaz tego posta swojemu facetowi, to przestanie wyjezdzac
          • skarpetka_szara Re: Brak faceta 06.05.09, 19:55
            hahahaha, sa, sa, szczegolnie ci mlodzi - ok 30 lat!! ( ja mam
            28). Szczegolnie teraz jak slonko jest na niebie, a oni w letnich
            ciuszkach.

            Moj facet musi czasami i tak wyjechac i tak, a powiedzenie mu o tym
            nie byloby sluszne - bo tylko by sie martwil. A to tylko hormony
            we mnie szaleja.
        • liisa.valo Re: Brak faceta 06.05.09, 19:30
          Pracujesz na siłowni czy basenie? :D Bo ja na ulicy nie spotykam wielu pięknych
          męskich ciał, a u mnie w domu wielu takich też się nie przewija :)
          Może warto brom kupić :D
          • skarpetka_szara Re: Brak faceta 06.05.09, 19:56
            Ja normalnie tez nie zauwazam innych facetow. Tylko teraz: gdy mi
            brak to nagle ich tak duzo sie zrobilo, hehehehe.
        • sumire Re: Brak faceta 06.05.09, 19:33
          to za ciałem tęsknisz czy za mężem? bo jeśli za tym pierwszym, to całkiem prosto zaspokoić głód. często wystarczy wyjść na miasto wieczorem, akurat wszędzie juwenalia... żaden problem.
          • skarpetka_szara Re: Brak faceta 06.05.09, 19:58
            Tesknie za obydwoma, ale ciala mi najbardziej brak. Nie zdradzam!
            To jest najgorsze, bo : Mozesz patrzec, ale nie mozesz dotykac!!!

            Jaka szkoda...
        • dirty.little.lie Re: Brak faceta 06.05.09, 19:54
          > Zaczyna mi padac na mozg.
          dobrze to ujelas..
          • skarpetka_szara Re: Brak faceta 06.05.09, 19:58
            Wiem!! ale to prawda.
            • beforek Kiedys znajomy opowiedzial mi... 06.05.09, 20:08
              Kiedys znajomy opowiedzial mi... ze pierwsza rzecza ktora robi facet
              w delegacji jest szukanie sexu i lasek do zaliczenia!!! :-)

              nie wierzylem wtedy w to, bo bylem glupi i naiwny, ale dosc szybko
              moj wyostrzony zmysl obserwacji stwierdzil ze jest jak mi to
              opowiedzial :-DDDD
              • skarpetka_szara Re: Kiedys znajomy opowiedzial mi... 06.05.09, 21:35
                A ty prowokatorze!!! dramy szukasz?

                Nie, nie, nie! Ja nie zdradzam, maz tez nie. Nie szukam wrazen,
                po prostu narzekam bo stoje jak dziecko w sklepie z ciastkami, nie
                mogac zadnego ciastka miec. A na lato mi odbija.

                Z tym co opisujesz jest tak: Kto z kim przystaje ten taki sam sie
                staje. Sama oprowadzalam pare delegacji w NY i wiekszosc facetow
                najczesciej szukalo sklepow aby kupic prezenty zonie, corce,
                tesciowej, synowi, mamusi, itd.... Sa dobre chlopy na tym swiecie.
                • latarnia.morska Re: Kiedys znajomy opowiedzial mi... 06.05.09, 22:41
                  skarpetka_szara napisała:
                  Sama oprowadzalam pare delegacji w NY i wiekszosc facetow
                  > najczesciej szukalo sklepow aby kupic prezenty zonie, corce,
                  > tesciowej, synowi, mamusi, itd.... Sa dobre chlopy na tym swiecie.


                  jedno nie wyklucza drugiego, kupowanie prezentow jeszcze nic nie znaczy, niestety;>
                  • skarpetka_szara Re: Kiedys znajomy opowiedzial mi... 06.05.09, 22:50
                    Tak, tylko ja bylam nianka tych delegacji, i spedzalam z nimi
                    praktycznie CALY czas. Wiec tez widzialam jak i co i z kim. I
                    powiem ze tylko raz widzialam ze facet przyjechal z kochanka.
                    Wszyscy inni byli jak najbardziej normalni, fajni faceci, ktorzy
                    tylko mysleli o rodzinie, i tesknili za domem. Nie zrozum mnie
                    zle: mieli super czas, smieli sie do rozpuchu, zachowywali sie jak
                    dzieci czasami, ALE ogolnie zachowanie na 5+. Nie kazdy facet na
                    delegacji rozglada sie za dupa. Sama widzialam.
                    • beforek Re: Kiedys znajomy opowiedzial mi... 06.05.09, 23:52
                      hehe.. czyli co spalac z nimi w lozkach?? :-) ze wiesz co robili 24
                      godziny na dobe?

                      a efekt prezentu / kwiatow dla zony znasz? Wiesz kiedy sie je
                      daje :DDD

                      ?
                      • skarpetka_szara Re: Kiedys znajomy opowiedzial mi... 07.05.09, 04:19
                        Jestescie straszni, hehehe, Nie jestem naiwna, bylam tych ludzi
                        nianka, wiedzialam o kazdej zachciance, BYLAM TAM!!! nie wmawiaj mi,
                        widzialam bardzo fajnych facetow, ktorzy chcieli zobaczyc inne
                        miejsce, ale zarazem tesknili za zonami, dziecmi, rodzinami, co jest
                        naturalne.

                        Nie kazdy facet zdradza na delegacji, pozatym ten topik nie jest o
                        tym.
    • delegatka Re: Brak faceta 06.05.09, 22:44
      heh, ciekawe czy Twoj facet z kolei ma takie pomysly jak opisalam w swoim watku
      delegacyjnym :-)
      • skarpetka_szara Re: Brak faceta 06.05.09, 22:54
        O bony, co z wami jest ludzie. Nie kazdy facet zdradza, nie kazda
        delegacjia konczy sie w poznaniem jakies dupy!

        Widze ze w PL jest jakis mit delegacji. Jakis postrach jakby to
        bylo najwieksze zlo. Krazy jakas legenda o ludziach ktorzy
        wyjezdzaja na delegacjie i przyjezdzaja z chorobami wenerycznymi.

        Zreszta moj topik nie byl o moim facecie. Moj topik byl o mnie! :)
        • delegatka Re: Brak faceta 06.05.09, 23:09
          ej, przeciez bylas w moim watku i wiesz, ze tu nie o seks chodzilo :-)
          • skarpetka_szara Re: Brak faceta 06.05.09, 23:15
            Wiem, wiem... zauwazylam ze ludzie o facetach mowia w innym
            kontekscie niz o kobietach i tak mi sie skojarzylo.

            • delegatka Re: Brak faceta 07.05.09, 00:24
              A wiec aby spojrzec na sprawe w podobnym kontekscie ze strony faceta, to moze i
              jemu brakowac kobiecego ciala. Tak sie zastanawiam na ile mozna sobie w takim
              zauroczeniu pozwolic, zeby nie przekroczyc cienkiej granicy...
              • skarpetka_szara Re: Brak faceta 07.05.09, 04:13
                Ile mozna sobie pozwolic?
                ja osobiscie mam taka regule:

                Jezeli cos robie z innym facetem, to wyobrazam sobie ze moj maz jest
                przy nas: i sie wtedy siebie pytam: czy gdyby moj maz byl przy mnie-
                czy bym to zrobila? Jezeli mysle ze moje zachowanie byloby ok przy
                moim mezu, wtedy sobie pozwalam. Ale gdy mysle ze przy moim mezu
                nigdy bym tego czy owego nie zrobila - wtedy tego nie robie.

                Dlatego tez teraz tak cierpie, bo moge patrzec na piekne okazy, ale
                nie moge dotykac - az do przyjazdu mojego faceta. grrrr...

                A co do mojego faceta: On ma dobry czas na wyjezdzie, ale ten post
                nie jest o facecie tylko o kobiecie. :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja