skarpetka_szara
06.05.09, 18:24
Moj maz wyjechal "w biznesie" na 2 tygodnie. A mnie skreca z
powodu braku faceta. Nie doskwiera mi samotnosc, bo mam znajomych,
mam sie czym zajac, i wkoncu egoistycznie skoncentrowac sie na
sobie. Co mi doskwiera to brak tych meskich hormonow, meskiego
zapachu, dotyku, glebokiego glosu...
Czy do tego mozna sie przyzwyczaic? Gdybym takie wyjazdy sie
czesto zdarzaly- to bym uschla. Juz po tygodniu zaczynam zwracac
uwage na innych facetow - patrze, patrze, slinka leci....
Wiem ze to uczucia wywolane hormonami. JEstem pewna ze wiele
kobiet ma mezow ktorzy wyjezdzaja czesto - jak wy sobie z tym
radzicie?