Dodaj do ulubionych

Wszechogarniajacy pesymizm

IP: 159.107.89.* 13.07.01, 14:01
Coraz to nowe doniesienia o wypadkach samochodowych (ostatni na trasie
torunskiej), powodzie, morderstwa, rabunki, jak tu zyc szczesliwie w takich
czasch? Momentami wydaje mi sie, ze to zycie nie m sensu, bo jak tu byc
szczesliwym ogladajac takie nieszczescia? Wczoraj widzialam skutek okropnego
wypadku w al. Krakowskiej. Czy myslacy czlowiek moze cieszyc sie zyciem? Czuje
sie tym wszystkim przytloczona. A Wy?
Obserwuj wątek
    • Gość: Sailor Re: Wszechogarniajacy pesymizm IP: *.sosnowiec.sdi.tpnet.pl 13.07.01, 14:16
      Zgadzam się w 100 %-tach z Tobą, też mnie to wszystko dołuje. Dlatego chcę
      uciec z tego kraju, bo gdzie indziej ludzie przynajmniej mają się z czego
      cieszyć. W Polsce wszyscy są prawie zmęczeni życiem, bardziej podatni na
      deprechę i w ogóle. Ja nie chcę tak żyć, wiecznie się wszystkim przejmować,
      chcę być optymistą i cieszyć się, że istnieję na tym świecie !!!!!!

      pozdrawiam :-)
      • Gość: Jo Re: Wszechogarniajacy pesymizm IP: 195.94.212.* 13.07.01, 14:33

        > Dlatego chcę
        > uciec z tego kraju, bo gdzie indziej ludzie przynajmniej mają się z czego
        > cieszyć.

        Tak Ci się tylko wydaje. Żal mi Cie, bo się srogo rozczarujesz.
        Mnie też dołuje sytuacja "u nas", ale staram sie sobie myśleć, ze na pewne rzeczy nie mamy wpływu. A
        jeśłi chodzi o te, na które mamy wpływ - to nie jojczyć, nie jojczyć, rękawy zakasac i jazda! A moze czekac,
        aż inni zrobia coś za ciebie???
        • Gość: Sailor Re: Wszechogarniajacy pesymizm IP: *.sosnowiec.sdi.tpnet.pl 13.07.01, 14:42
          wkurwia mnie maksymalnie jak ktoś po przeczytaniu czyjegoś zdania, mając inne
          na ten temat, pisze "żal mi ciebie". Wielu ludzi szuka swojego miejsca na
          ziemi, nie koniecznie w swoim ojczystym kraju, co więcej znajdują to szczęście.
          Więc proszę przestań wróżyć porażki i podwijaj rękawy lub czekaj aż ktoś zrobi
          coś za Ciebie !
          • Gość: Maja Re: Wszechogarniajacy pesymizm-do Sailor'a IP: 159.107.89.* 13.07.01, 15:15
            To ze ktos zasuwa od razu takie komentarz swiadczy o tym, ze nie ma zielonego
            pojecia o dyskusji. Mnie sie tez krew zagotowala, bo juz litowalo sie nade mna
            miloon osob. Gdzie myslisz uciekac?
            • Gość: Ped Re: Wszechogarniajacy pesymizm IP: 212.191.70.* 13.07.01, 15:21
              A do tego jeszcze globalne ocieplenie ! Dobrze , ze juz
              nie doczekam jego skutkow ! Jeszcze za waszego zycia -
              mlodzi uczestnicy dyskusji -nastapi koniec swiata i Sad
              Ostateczny !
          • mario2 Re: Wszechogarniajacy pesymizm do Salilora 13.07.01, 17:45
            Wiec moze posluchaj zdania czlowieka od 12 lat mieszkajacego poza granicami
            kraju:
            wszedzie, naprawde wszedzie bedziesz czul sie "dolowanym" czlowiekiem, tym
            bardziej bedac z dala od kraju rodzinnego, rodziny, przyjaciol. Za granicami
            tez jest bezrobocie, zdarzaja sie wypadki, cynizm ludzki nie zna granic.
            Miejsce zamieszkania jest w obecnym swiecie kwestia indywidualnych wyborow, ale
            nie mysl, ze jego zmiana gwarantuje szczescie!. Sa wartosci, ktore o wiele
            wiecej znacza niz szmal. Wlasnie jego zadza w wielu przypadkach upadla. Dlatego
            zrobisz jak zechcesz. Ja w kazdym wypadku wracam do mojego kraju.
            Pozdrowienia i czesc do stycznia (doczekac sie nie moge)
            Mario
      • Gość: tikitiki Re: Wszechogarniajacy pesymizm IP: *.wiedza.icu.pl 13.07.01, 17:21
        Gość portalu: Sailor napisał(a):

        > Zgadzam się w 100 %-tach z Tobą, też mnie to wszystko dołuje. Dlatego chcę
        > uciec z tego kraju, bo gdzie indziej ludzie przynajmniej mają się z czego
        > cieszyć.

        Drogi Sailorze, jak wiekszosc osob, ktore sie na ten temat wypowiadaja, tez mnie
        sytuacja w naszym kraju doluje! Jednak mieszkajac od pewnego czasu za granica
        stwierdzam: tam tez nie jest rozowo. Wszedzie ludzie maja problemy, gina w
        wypadkach, sa okradani, nie starcza im do pierwszego itp. To nie jest tylko
        specyfika Polski czy tzw. krajow biednych i rozwijajacych sie. Mialam okazje
        mieszkac w jednych z najbogatszych panst Europy i widzialam jak tam naprawde
        jest. Mysle, ze nie ma co narzekac i liczyc, ze "tam bedzie lepiej". "Tam" moze
        byc tylko troche inaczej. Na pewne rzeczy nie mamy wplywu, jednak w pewnych
        granicach mozemy swoim zyciem kierowac i to w duzym stopniu zalezy od nas jak
        zyjemy!
        Powodzenia, pozdrawiam!
        Tiki-tiki


        • Gość: Mu! Re: Wszechogarniajacy pesymizm - a niby dlaczego ? IP: *.wiedza.icu.pl 13.07.01, 17:50
          Gość portalu: tikitiki napisał(a):

          hmmm dlaczego pesymizm ? wypadki zawsze byly. Morderstwa tez np. Hun Atyla to
          niby na saksy jezdzil do Rzymu ? Co do nawalu informacji to macie racje doluje
          ale...

          a) kiedys srodki masowego przekazu nie byly tak technicznie rozwiniete i ne mogly
          na okroglo o tym informowac. Np. gdzies w gorach jest trzesienie ziemi i ginie 6
          wiosek. 100lat temu to malo kto z innego powietu by sie o tym dowiedzial a teraz
          wlaczysz dowolna stacje radiowa lub telewizyjna...

          b) gestosc zaludnienia sie zwieksza. Nawet jesli liczba morderstw czy wypadkow na
          1000mieszkancow = const to w licbach bezwzglednych sie zwieksza...


          c) uciec - gdze ? wszedzie jest taki sam syf tylko inaczej opakowany.


          Czy sie zlamac ? a po co mam wciaz najpiekniejsza zone na swiecie. Mama wspaniala
          rodzine i przyjaciol. I jesli sie zdazy jakies nieszczescie to dopoki bedzie
          mozliwe bede z tym walczyl. I tyle.

          pzr
          > Gość portalu: Sailor napisał(a):
          >
          > > Zgadzam się w 100 %-tach z Tobą, też mnie to wszystko dołuje. Dlatego chcę
          >
          > > uciec z tego kraju, bo gdzie indziej ludzie przynajmniej mają się z czego
          > > cieszyć.
          >
          > Drogi Sailorze, jak wiekszosc osob, ktore sie na ten temat wypowiadaja, tez mni
          > e
          > sytuacja w naszym kraju doluje! Jednak mieszkajac od pewnego czasu za granica
          > stwierdzam: tam tez nie jest rozowo. Wszedzie ludzie maja problemy, gina w
          > wypadkach, sa okradani, nie starcza im do pierwszego itp. To nie jest tylko
          > specyfika Polski czy tzw. krajow biednych i rozwijajacych sie. Mialam okazje
          > mieszkac w jednych z najbogatszych panst Europy i widzialam jak tam naprawde
          > jest. Mysle, ze nie ma co narzekac i liczyc, ze "tam bedzie lepiej". "Tam" moze
          >
          > byc tylko troche inaczej. Na pewne rzeczy nie mamy wplywu, jednak w pewnych
          > granicach mozemy swoim zyciem kierowac i to w duzym stopniu zalezy od nas jak
          > zyjemy!
          > Powodzenia, pozdrawiam!
          > Tiki-tiki
          >
          >

          • mario2 Re: Wszechogarniajacy pesymizm - a niby dlaczego ? 13.07.01, 18:23
            I tak trzymac.
            • Gość: Maja Re: Wszechogarniajacy pesymizm - do Mu! IP: 159.107.89.* 16.07.01, 08:40
              Rzeczywiscie bylo w Twojej wiadomosci cos pocieszajacego. Dzis moge sie z Toba
              zgodzic. Po wspanialym weekendzie. Ale dwa dni w pracy i znowu bedzie to samo.
              Dwa lata temu mieszkalam przez rok w Londynie. Wrocilam z ulga.
              Nie chce nigdzie wyjezdzac, bo to jest moj kraj.
              Czasami tylko zcuje sie jak staruszka, a chce cieszyc sie tym, ze jestem
              mloda, mam udane malzenstwo!!!

              Czemu czasami jest tak ciezko?

              Dziekuje Ci Mu! i pozdrawiam serdecznie!
      • Gość: trin Re: Wszechogarniajacy pesymizm IP: *.chello.pl 16.07.01, 08:50
        Gość portalu: Sailor napisał(a):

        > Zgadzam się w 100 %-tach z Tobą, też mnie to wszystko dołuje. Dlatego chcę
        > uciec z tego kraju, bo gdzie indziej ludzie przynajmniej mają się z czego
        > cieszyć. W Polsce wszyscy są prawie zmęczeni życiem, bardziej podatni na
        > deprechę i w ogóle. Ja nie chcę tak żyć, wiecznie się wszystkim przejmować,
        > chcę być optymistą i cieszyć się, że istnieję na tym świecie !!!!!!
        >
        > pozdrawiam :-)

        Uwazam takie stwierdzenia za wybitnie denerwujace. Jak to: za garnica nie ma
        wypadkow? morderstw?
        A co do "typowej polskiej mentlnosci" - tak, istnieje, ale nie nalezy od niej
        uciekac, nalezy ja zmienic!!!
        Cieszyc sie istnieniem - to jest wlasnie to do czego powinnismy dazyc - ale ta
        umiejetnosc istnieje poza miejscem w ktorym sie mieszka.
        Pozdrawiam i zycze szczescia,
        Trin
      • Gość: krecha do: Sailor IP: *.hwr.arizona.edu 16.07.01, 11:12
        ...tak, tak, sailorku...

        u nas w Ameryce nie ma wogole wypadkow
        ani powodzi
        ani trzesien ziemi
        ani huraganow

        i nikt nikogo nie zabija
        nikt nikomu nic nie kradnie

        a dzieci nie cpaja
        mezczyzni nie bija kobiet

        wszystkim jest dobrze albo bardzo dobrze

        masz racje - wszedzie jest tak dobrze, oprocz Polski

        wiec wyjedz, wyjedz, nie zastanawiaj sie
        raj czeka wszedzie
    • Gość: Maja Re: Wszechogarniajacy pesymizm - do wszystkich IP: 159.107.89.* 16.07.01, 12:10
      LUDZIE CZY WY PRZECZYTALISCIE (CZYT. ZROZUMIELISCIE) TEMAT TEJ DYSKUSJI? SAILOR
      WYRAZIL SWOJE ZDANIE. NIE MACIE WLASNYCH PRZEMYSLEN? WIDZE, ZE UMIECIE TYLKO
      IRONIZOWAC I OSMIESZAC INNYCH. POLSKA MENTALNOSC?
      • Gość: krecha do : Maja IP: *.hwr.arizona.edu 16.07.01, 22:21
        sailor wykazal sie glupota, a glupote trzeba identyfikowac i zwalczac...
        np. poprzez wyrazanie swoich pogladow

        zauwaz, panie (pani) Majo, ze ja nie odmawiam sailorowi prawa wypowiedzi,
        tylko odpowiadam na jego post

        • Gość: Sailor Re: do : Krechy IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 17.07.01, 00:07
          Gość portalu: krecha napisał(a):

          > sailor wykazal sie glupota, a glupote trzeba identyfikowac i zwalczac...
          > np. poprzez wyrazanie swoich pogladow
          >
          > zauwaz, panie (pani) Majo, ze ja nie odmawiam sailorowi prawa wypowiedzi,
          > tylko odpowiadam na jego post
          >

          No no, ale ostro pojechałaś, zidentyfikowałaś kolejnego głupca. Brawo !!! Jeszcze
          kilku i może zasłużysz sobie na medal.
          Przeczytaj proszę jeszcze raz mój post, oto on:

          >Zgadzam się w 100 %-tach z Tobą, też mnie to wszystko dołuje. Dlatego chcę
          uciec z tego kraju, bo gdzie indziej ludzie przynajmniej mają się z czego
          cieszyć. W Polsce wszyscy są prawie zmęczeni życiem, bardziej podatni na
          deprechę i w ogóle. Ja nie chcę tak żyć, wiecznie się wszystkim przejmować,
          chcę być optymistą i cieszyć się, że istnieję na tym świecie !!!!!!

          Czy ja wspominam w nim, że poza obszarem naszego kochanego ojczystego kraju, nie
          ma zabójstw, huraganów i (...... nie pamiętam co tam dalej napisałaś) ? Odp. Nie .
          Więc albo Ty jesteś głupia albo nie przeczytałaś nawet mojego postu. Możliwe jest
          jeszcze, że sobie go po prostu uroiłaś. Kto wie, może siedzisz sobie na oddziale
          zamkniętym jakiegoś psychiatryka w Arizonie i wytykasz w sieci ludzką głupotę -
          nie wiem. Chciałbym natomiast wiedzieć w jakim celu Ty wyjechałaś do Stanów ?
          Mniemam, że się tam nie urodziłaś.


          P.S. pozdrawiam Maję :-)
          • Gość: krecha do : sailor IP: *.hwr.arizona.edu 17.07.01, 11:47
            no wlasnie - teraz inwektywy
            • Gość: Sailor Re: do : Krecha IP: *.sosnowiec.sdi.tpnet.pl 17.07.01, 13:22
              Gość portalu: krecha napisał(a):

              > no wlasnie - teraz inwektywy

              jakie znowu inwektywy ? Czy ja Cię w jakiś sposób obraziłem ? To Ty stwierdziłaś,
              że jestem głupcem (wciąż nie wiem dlaczego). Moja rada - czytaj dokładnie posty
              zanim na nie odpowiesz.
              Ponawiam także pytanie: dlaczego wyjechałaś z kraju do Stanów ?
        • Gość: Maja Re: do : Krecha IP: 159.107.89.* 17.07.01, 09:04
          Wyrazilas swoj poglad, to prawda, ale przy tym ocenilas kogos. To nie jest
          prawdziwa dyskusja droga Krecho.
          • Gość: krecha do: Maja IP: *.hwr.arizona.edu 17.07.01, 11:53
            ocenianie to podstawa naszej aktywnosci; kazdy ocenia i na tej podstawie robi to,
            co robi i robi to tak, jak robi, a nie inaczej;

            czy Ty nie oceniasz? a moze oceniasz, ale nie wypowiadasz sie? ja zwykle tez nie (to drugie),
            ale czasami uwazam, ze trzeba
    • Gość: Msych Re: Wszechogarniajacy pesymizm IP: 192.168.5.* / *.uznam.net.pl 17.07.01, 00:15
      Racja. Myslacy i inteligentny czlowiek nie moze byc chyba do konca szczesliwy.
      Nie, bo zdaje sobie sprawe ile zla i cierpienia jest dookola :(((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka