green_basik
19.07.09, 22:30
Co myśleć o człowieku, który za moimi placami wydzwania do moich sąsiadów i
znajomych. Już w mojej okolicy jestem taką małą atrakcją (a może przesadzam).
Dręczy moich rodziców swoimi telefonami, gdy są na zakupach służy radą.
Informuje o tym co się dzieje w moim życiu moją rodzinę, bez mojej wiedzy.
Doszło do tego, że to ja stałam się osobą niewiarygodną, a on wiarygodnym
źródłem informacji na mój temat.Tak manipuluje, aby zawsze przedstawić się w
dobrym świetle.
Dodam, że jest to osoba, która nie ma odwagi ( albo nie chce ), aby spotkać
się ze mną w cztery oczy.
Czy to jest normalne?