elaff
29.07.09, 16:13
Jestem wkurzona.dziś wkurzona, bo wczoraj to mi się jeszcze śmiać z tego
chciało.mam koleżankę pracujemy w tej samej branży.w te wakacje czekał nas
egzamin zawodowy, ja nadal przed wyznaczeniem terminu tego egzaminu, ona już
po.ja swoje formalności dopięłam dużo przed terminem ona 2 dni przed upływem
terminu dostała prawie wszystkie dokumenty odemnie, włącznie z prezentacja na
egzamin, która jej zdaniem była niekompletna i za krótka więc właściwie nie
skorzystała.miała ten egzamin w poniedziałek więc dzwonię co by pogratulować
no i słyszę, że super jej poszło, dostała max ilość punktów a komisja była
zachwycona jej wystąpieniem. więc gratuluje jeszcze raz. no i szczerze mówiąc
trochę zazdroszczę, bo ma juz ten stres za sobą ale...Poprosiłam żeby
przesłała mi swoje wystąpienie skoro jej tak dobrze poszło co bym wiedziała co
jest oceniane. nie bardzo się kwapiła no ale w końcu dostałam. i co
widzę.swoje sprawozdanie ze zmienioną czcionką i poszerzonymi marginesami. no
i obiektywnie mówiąc z 1 stroną treści więcej.no cholera żesz...to moja dobra
koleżanka więc mi przykro, że najpierw skrytykowała potem zagarnnęła i jeszcze
nic nie powiedziała. wysyłając jej to miałam świadomość, że skorzysta ale
cholera to sprawozdanie jest właściwie identyczne.dobrze, że zdaję w innym
mieście. powiedziałam jej tylko później, że mam nadzieję ,że właściwego
autora tego wystąpienia komisja też doceni.