Dodaj do ulubionych

Buka dorosłości

25.08.09, 11:48
Czy macie swoją Bukę dorosłości ? ;-)
Kogoś kogo w dorosłym świecie się boicie ?
Jak macie z nią rozmawiać oblewa was zimny pot, na samą myśl odkładacie
spotkanie i wiecie że później będzie tylko gorzej ?;-)

Moim strachem jest moja kosmetyczka, kobieta po 80 (wspaniała specjalistka,
pomagająca za pół darmo w bardzo ciężkich przypadkach, wyleczyła mi całą twarz
ze znamion w 2 miesiące chociaż dermatolodzy mówili, że jeśli już w ogóle
będzie się dało to wyleczyć, to zajmie to kilka dobrych lat)
Ale kobieta jest straszna, daje mi wykłady a propos palenia, krzyczy kiedy
śmierdzę papierosami, swoją rozmową może zabić nawet naj bardziej wytrwałego
słuchacza. A jeśli się nie zgłoszę po krem w odpowiednim czasie dostaję wykład
o odpowiedzialności, a przez cały czas leczenia mówiła mi jak to byłam
nieodpowiedzialna, że wcześniej jej nie znalazłam (?!)
Ajjj mam iść po krem do niej i już mam ciary na plechach, bo wiem, z czym to
się wiążę!
(a nie wypada powiedzieć "nie wpi.. się w moje życie" kobiecie która dokonała
z moją buźką cudów, a do tego jest starsza od mojej babci;-) )


Macie swoje buki dorosłości ? ;-)
Obserwuj wątek
    • pan_i_wladca_mx Re: Buka dorosłości 25.08.09, 11:54
      nie bede oryginalna jak powiem, ze moja Buka byl pewien profesor?:) pamietam, ze
      na egzaminie (ktory oblalam 2 razy i zdalam komisyjnie, boi w komisji byly inne
      osoby oprocz niego) zachowywalam sie jak po ataku nerowym, machalam bezwladnie
      rekami, drgala mi powieka i sie jakalam :)
      na szczescie to juz za mna, koles byl w rodzaju Buk wlasnie, nie wrzeszczal, nie
      mowil wlasciwie nic, patrzyl na ciebie z pogarda ot co:)
      • elske Re: Buka dorosłości 25.08.09, 12:22
        Profesor od historii wychowania.Jak miałam isć na wykład w głowie mi
        huczało,miałam "gule " w gardle i bylo mi słabo.Na egzamin przyszłam tak
        blada,ze wszyscy pytali czy dobrze sie czuje, czy nie jestem chora,a ja miałam
        wrażenie zaraz zemdleje.Z kierunku zrezygnowałam po roku ,ale profesor jeszcze
        przez 1,5 roku mi sie snił.
      • pajda-chleba Re: Buka dorosłości 27.08.09, 23:23
        dwoch takich przezylam.Bylo ciezko.Caly uklad nerwowy mi siadal przed
        spotkaniem.Najgorsze byly tzw.dyzury.Polowa roku tuz przed spotkanie z jednym z
        panow,miala powazne problemy natury gastrycznej.Najgorsze bylo to,ze nalezalo
        omawiany temat okreslac dokladnie takimi slowami,jakie ow doktor mial na
        mysli.Jesli ktos nie wypowiedzial odpowiedniego slowa,trafial prosto na dyzur.
    • yannika Re: Buka dorosłości 25.08.09, 13:52
      Wszelkie polskie urzędy. Ilekroć tam jestem bo muszę coś załatwić, to mi się
      niedobrze robi na samą myśl tych sklonowanych chyba tłustych bab z włosami jak
      peruka i kulturą ameby...
    • alienka20 Re: Buka dorosłości 27.08.09, 22:27
      Ojciec i panie z dziekanatu :D. Myślałam, że mnie żywcem zjedzą, jak zgłosiłam
      kiedyś zaginięcie indeksu w niewyjaśnionych okolicznościach xD.
    • nostress.ka21 Re: Buka dorosłości 27.08.09, 23:18
      Sporo tego :)

      1. Moja potencjalna teściowa. Normalnie jak widzę kobietę to tracę pewność
      siebie i czuję się jak robak, którego można zdeptać. A tak poważnie to podobno
      kobieta anioł, normalnie do rany przyłóż. Jakoś nie mogę się przekonać, nawet
      spotkanie w stylu obiadek czy coś odwlekam w nieskończoność :D

      2. Moja łacinniczka. Na szczęście już mam to za sobą, ale przez prawie trzy lata
      łaciny na studiach dostawałam gorączki na samą myśl o niej. Zniszczyła mi
      kobieta zdrowia trochę :(

      3. Młoda pani doktor na drugich studiach. Pastwiła się nade mną normalnie, ba!
      nadal pastwi :D w czwartek ostateczne starcie, a ja już padam...:(

      4. Ksiądz z liceum od religii. Chodziłam tylko przez rok, bo czułam, że na mnie
      klątwy rzuca :)

      5. Pewien lekarz ode mnie z przychodni. Normalnie jak go widzę, a nie daj boże
      słyszę to na sygnale mogą mnie wywozić.

      :)
    • vandikia Re: Buka dorosłości 27.08.09, 23:27
      miałam
      zimną sukę, starą pannę na studiach
      w wielkim skrócie.. kazała mi przychodzic na exam 7 razy, w pewnym
      momencie bylam chyba bardziej obkuta od calej wydzialowej profesury
      nie chciala mi wstawic zadnej oceny, mimo ze blagalam o dwoję, bo
      system byl taki, ze musialam do niej chodzi do bolu, dopiero na
      poprawkę do kogos innego
      w koncu wylądowalam przypadkiem, skrajnie zdeterminowana, w dżinsach
      i bluzie z kapturem u osoby z wyzszym stopniem naukowym, zdalam na
      4+ i buka mogla mnie pocalowac w du pe
      fakt, ze ze strachu (po fakcie powiedziala niemal wprost, ze mnie
      za..bie, ze nie da mi zyc za ten numer etc) zmienilam wydzial,
      wpieprzylam sie w uzup. mgr, ktore okazaly sie porazką i dopiero po
      4 latach koncze mgr na pierwotnym wydziale.
      no i nie boje sie juz jej ani ani. no moze troche.. jak ją
      zobaczylam na nk z ciekawosci, to myslalam, że padnę ;)
    • justysialek Re: Buka dorosłości 28.08.09, 00:00
      Miałam - szefową... "dzięki" niej znowu jestem bezrobotna...
      ...nie wiem czy wstawić ;) czy ;( bo z braku pracy nie ma sie co
      cieszyć ale skaczę z radości, że suki nie muszę już oglądać
      codziennie.
      • justysialek a widzieliście to? 28.08.09, 00:02
        uwaga! zawiera brzydkie wyrazy...
        c.wrzuta.pl/wi19616/4af24990002622f8463c66b5/0/anty%20buka
        • yannika Re: a widzieliście to? 28.08.09, 03:55
          Stare :D
          Ale jak pierwszy raz widziałam, to się rodzina zleciała zobaczyć z czego tak rżę :D
    • bartek742 Re: Buka dorosłości 28.08.09, 09:25
      A co to jest buka? Buahahaha
      • vandikia Re: Buka dorosłości 28.08.09, 10:26
        w puszczy chowany byłeś, że nie wiesz?
      • kadfael Re: Buka dorosłości 28.08.09, 10:55
        Muminków nigdy nie czytałeś? Może chociaż oglądałeś? Masz podstawowe
        braki w wykształceniu ;)
        • bartek742 Re: Buka dorosłości 28.08.09, 14:42
          > Muminków nigdy nie czytałeś? Może chociaż oglądałeś?

          Nigy nie czytałem i nie oglądałem - więc co to za postać?
          • kadfael Re: Buka dorosłości 28.08.09, 20:58
            skryte.files.wordpress.com/2009/02/buka.jpg
    • ritsuko Re: Buka dorosłości 28.08.09, 10:13
      Szef. Właściwie to udziałowiec firmy, w której pracuję. Jak go
      poznałam wydawał się sympatyczny, uprzejmy, dystyngowany, bardzo
      inteligentny, wykształcony Pan. Trochę się w firmie pozmieniało i
      muszę bezpośrednio z nim współpracować.
      Ma taki sposób bycia, mówienia, zachowania, że czuję się jak nic
      niewarty robak. Jak słyszę, że ma być w biurze ręce mi się trzęsa,
      jak dzwoni to mam chwilową zawiechę zanim odbiorę, czasem się jąkam
      jak mnie o coś pyta i prawie zawsze plączę się nawet jeśli pyta o
      jakąś prostą rzecz. Nawet głos mi się zmienia. Chyba wszyscy w
      firmie reagują poodobnie, jak mogą to omijają szerokim łukiem, a ja
      tak się złożyło, że mam najmniejsze ku temu możliwości. Kilka razy
      miałam łzy w oczach po jego wizycie.
      On nawet nie krzyczy. Nie podnosi głosu. Nie wyzywa. Zawsze docenia
      jak coś jest zrobione dobrze. A mimo to mam stany lękowe jak się
      pojawia...
      Tak to jest aktualnie buka mojej dorosłości :(
    • oliwkagold Re: Buka dorosłości 28.08.09, 10:57
      Wystarczy powiedzieć, że dzisiajsą inne czasy i ludzie nie nie są
      odpowiedzialni - TYLKO NIE MAJĄ CZASU! ja to zawsze mówię mojej babci
    • kadfael Re: Buka dorosłości 28.08.09, 10:58
      Nie. W szkole nauczyciele byli różni i sympatyczni i mniej
      sympatyczni, ale żadnego z nich nie bałam się panicznie. Natomiast w
      dorosłym zyciu chyba dosyć dobrze umiem sobie z takimi bukami
      radzić - potrawię albo odciąć kontakt z delikwentem, albo trzymać na
      dystans. Ale pewnie jest w tym też pewna doza szczęścia - nigdy to
      nie był nikt od kogo byłabym bezwzględnie zależna.
      • kadfael Re: Buka dorosłości 28.08.09, 11:15
        *potrafię :DDDD
    • deczko Re: Buka dorosłości 28.08.09, 14:59
      > Ajjj mam iść po krem do niej i już mam ciary na plechach, bo wiem, z czym to
      > się wiążę!

      Ona sama te kremy robi czy co?

      Kosmetyczka po 80. wyglada jak madonna? :)))
      • o-qrde.pl Re: Buka dorosłości 28.08.09, 21:24
        Lekarz dermatolo, który leczył moją córke z AZS. Wystarczyło, że zapytał: księga z którego roku,to już było mi słabo. A jak nie daj Bożę zapomniałam o jakichś zaleceniach,to mogłam już do niego nie przychodzić.Na szczęscie wrobiłam w to męża, i panowie sie polubili, a ja miałam problem z głowy.
    • sonic84 Re: Buka dorosłości 28.08.09, 21:34
      Moim strachem jest moja kosmetyczka, kobieta po 80 (wspaniała specjalistka,
      pomagająca za pół darmo w bardzo ciężkich przypadkach, wyleczyła mi całą twarz
      ze znamion w 2 miesiące chociaż dermatolodzy mówili, że jeśli już w ogóle
      będzie się dało to wyleczyć, to zajmie to kilka dobrych lat)


      I powinnaś się jej bać skoro podjęła się leczenia znamion,które de facto da się
      usunąć operacyjnie.Albo sprzedała ci zniekształconą nomenklaturę.Skoro nie
      odróżnia znamion od przebarwień powinno się jej jak najszybciej odebrać
      pwz.Prawdziwa buka..


      I pow
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka