ewa.z1
01.10.09, 23:32
Ptanie kieruję do katolików.
Czy nie razi Was język jakim sie posługujemy, a konkretnie takie
nazywanie pewnych spraw, nie wiem - czynności, które brzmi jak
herezja jakaś? Nasz Ksiądz kiedyś pokazywał wiernym obraz "DO
KTÓREGO MODLIMY SIĘ CO ŚRODĘ", w Czechach jest FIGURKA Dzieciątka
Jezus od XVII w. ADOROWANA W PRADZE (to z "Gościa Niedzielnego"). W
Wadowicach wierni mieli modlic sie DO Papieża (to zdanie
wypowiedziane przez księdza)
Mnie to bardzo zgrzyta..