Dodaj do ulubionych

Zakupy w niedzielę

24.02.04, 18:45
Do tego pytania skłoniła mnie obecna dyskusja w Krakowie. Jakby na ironię
losu pomysł zakazu wyszedł z miejsca, którego nie podejrzewałabym o szerzenie
trzeciego przykazania...Oczywiście chodzi ograniczenie zysków wielkich
supermarketów i ukłon w stronę małych sklepików- polskich.
Odkąd pamiętam nie robię zakupów w niedzielę. Tak wpoili mi moi rodzice. Ta
zasada bardzo mi się spodobała. Raz od niej odeszliśmy. Gdy urządzaliśmy
mieszkanie i czas nas naglił- pojechaliśmy do marketu budowlanego. I tam
spotkaliśmy znajomych. Szalenie zdziwili się naszą obecnością tam (my- ich
obecnością - wcale!). Poczułam wstyd i od tej pory choćby nie wiem co...
Z drugiej strony niektórzy przekonują, że markety w niedzielę to nie tylko
zakupy (i praca obsługi) ale także rozrywka dla rodziny (koncert, zabawy,
pokazy itd) i lepiej tak pożytkować czas niż np. tkwić przed telewizorem.
Nie cierpię supermarketów, przerażają mnie tłumy, hałas, jaskrawe światło
itd, dlatego na większe zakupy wysyłam męża (najczęściej wieczorem po pracy).
Przed świętami Bożego Narodzenia, kiedy wszyscy liczą na największy utarg- w
niedzielne popołudnie w jednym z centrów handlowych wystąpiła ARKA NOEGO i
wtedy trochę posmutniałam. A jak jest u Was?
Obserwuj wątek
    • praktycznyprzewodnik Re: Zakupy w niedzielę 24.02.04, 20:32
      KKK zezwala na imprezy o charakterze kiermaszy, loteri nawet w dni swiateczne.
      Ta działalność łączy się z pracą oczywiście, ale nie moze zajmować zbyt wiele
      światecznego czasu i powinna mieć charakter wiecej rozrywki i działalności
      dobroczynnej niz zarobkowania.
      Mnie w zakupach w swiatecznie dni najbardziej odstrecza fakt, ze popieram
      sytuacje, gdy zatrudnia sie kobiety, czesto matki, zony w dni, kiedy nie ma
      szkoły, kiedy jest czas, jedyna czasem w tygodniu szansa, na spędzenie wspólnie
      kilku godzin, rozmowę, rodzinna wizyte.
      Nie powinno sie tego popierać, jesli nie byłoby klientów, nie byłoby i oferty.
      • anndelumester Re: Zakupy w niedzielę 24.02.04, 22:43
        > Nie powinno sie tego popierać, jesli nie byłoby klientów, nie byłoby i oferty.
        Nie byłoby klientów, nie byłoby oferty , nie byłoby pracy.
        Zauważ że znaczna część bezrobotnych to kobiety, mają rodziny dzieci i często
        nie mają wyjścia i po prostu muszą pracować...A wiekszość pracownic np.
        supermarketów czy sklepów w centrach handlowych to własnie kobiety.
        Co jest lepsze- duzo wolnego czasu na bezrobociu - czy jakieś (zazwyczaj
        niewielkie,) pieniadze?
        Inna sprawa to ludyczny obyczaj spędzania wolnego czasu w takich miejscach.
        Zwłaszcza w niedzielę - i to nie tylko dotyczy trzeciego przykazania - bo moja
        pesymistyczna wizja naszego społeczeństwa każe mi wierzyć, że 90 procent tego
        tłumu miałoby powazne kłopoty z wymienieniem wszystkich 10 przykazań.
        Mnie się to nie bardzo mieści w głowie, że może byc to propozycja "ciekawego
        weekendu". Ja mam zupełnie inne potrzeby i sobie je jakoś realizuje..Ale, co
        kto lubi...
        Podobnie jak alina nie lubię zakupów w hipermarketach - dzikich tłumów hałasu
        promocji...ale , nie dziwię się że ludzie wolą tam kupować - jest taniej, nikt
        nie robi łaski, że pokaże trzecią czy czwartą zupkę dla dziecka czy parę
        skarpetek (co nagminnie zdarza się w małych sklepach, gdzie znudzone
        ekspedientki robią łaskę, że w ogóle są ).
        pozdrawiam a.
      • isma Re: Zakupy w niedzielę 25.02.04, 09:56
        PP, tylko klopot jest taki, ze gdyby zamknac markety w niedziele, to czesc z
        tych ekspedientek i kasjerek trzeba by zwolnic.
        Co oczywiscie nie jest zadnym argumnetem przeciwko swietowaniu niedzieli przez
        tych, ktorzy uznaja tego potrzebe (osobiscie taka mam).
    • philosophus Re: Zakupy w niedzielę 25.02.04, 08:19
      Chcialem tylko powiedziec, ze Bozy Dzien, czyli Szabat, wypada w sobote, a nie
      w niedziele, wiec cala nauka o niedzieli jest o kant....
      • alinaw1 Re: Zakupy w niedzielę 25.02.04, 09:03
        A wracając do konkretów, philosophus. Czy to oznacza, że w niedzielę pracujesz,
        sprzątasz, robisz zakupy? A sobotę świętujesz?
        • svistak Re: Zakupy w niedzielę 07.03.04, 17:43
          Hmmmm... nie wiem jak inni, ale ja tam mam szabat codziennie. Zawsze i wszędzie
          mogę oddać chwałę Bogu za to co zrobił dla mnie Joshua Mesjasz...
          svistak
          PS. Jezus nie ganił uczniów gdy zrywali kłosy w szabat, bo to nie człowiek jest
          dla szabatu, ale szabat dla człowieka.
    • kiitek Re: Zakupy w niedzielę 25.02.04, 09:10
      alinaw1 napisała:

      > Do tego pytania skłoniła mnie obecna dyskusja w Krakowie. Jakby na ironię
      > losu pomysł zakazu wyszedł z miejsca, którego nie podejrzewałabym o szerzenie
      > trzeciego przykazania...Oczywiście chodzi ograniczenie zysków wielkich
      > supermarketów i ukłon w stronę małych sklepików- polskich.
      > Odkąd pamiętam nie robię zakupów w niedzielę. Tak wpoili mi moi rodzice. Ta
      > zasada bardzo mi się spodobała. Raz od niej odeszliśmy. Gdy urządzaliśmy
      > mieszkanie i czas nas naglił- pojechaliśmy do marketu budowlanego. I tam
      > spotkaliśmy znajomych. Szalenie zdziwili się naszą obecnością tam (my- ich
      > obecnością - wcale!). Poczułam wstyd i od tej pory choćby nie wiem co...
      > Z drugiej strony niektórzy przekonują, że markety w niedzielę to nie tylko
      > zakupy (i praca obsługi) ale także rozrywka dla rodziny (koncert, zabawy,
      > pokazy itd) i lepiej tak pożytkować czas niż np. tkwić przed telewizorem.
      > Nie cierpię supermarketów, przerażają mnie tłumy, hałas, jaskrawe światło
      > itd, dlatego na większe zakupy wysyłam męża (najczęściej wieczorem po pracy).
      > Przed świętami Bożego Narodzenia, kiedy wszyscy liczą na największy utarg- w
      > niedzielne popołudnie w jednym z centrów handlowych wystąpiła ARKA NOEGO i
      > wtedy trochę posmutniałam. A jak jest u Was?


      Niektórzy ludzie nie mają czasu w tygodniu na zakupy,bo pracują,dlatego chodzą
      je robić w niedzielę,ale ja przeważnie zaopatrzam się w osiedlowych sklepikach.

      Ale jeżeli ktoś ma ochotę na zakupy w hipermarkecie,dlaczego komuś to
      przeszkadza.Chyba nie trzeba się nikogo pytać by pojechac do sklepu,prawda?

      Nie widze jednak nic złego w robieniu zakupów w niedzielę,jakiż to powód do
      wstydu?To tak jak z odkurzaniem w niedziele-jeżeli się coś rozsypie na
      podłodze,mam z tym czekać do poniedziałku tylko dlatego,że to wstyd sprzątnąć
      coś w niedzielę?Absurd.



      • darcia73 Re: Zakupy w niedzielę 25.02.04, 09:59
        Nie widze nic złego w robieniu zakupów w niedzielę. W Bogu mam wolność. I tak
        jak moja poprzeniczka, jak zajdzie potrzeba robie zakupy, sprzatam, robię
        obiad. Ale przede wszystkim staram się, aby niedziela była mile spędzonym dniem
        i żeby jej nie zmarnować. Bo jednak człowiek musi odpocząć (szczególnie
        psychicznie) od pracy.
    • adzia_a Re: Zakupy w niedzielę 25.02.04, 10:15
      Dla mnie zakupy w niedzielę to stanowczo marnowanie czasu, który można
      poświęcić rodzinie, więc tego nie robię i staram się być w tym dosć
      ortodoksyjna.

      Natomiast nie interesuje mnie, co robią inni. Co najwyżej póxniej mogą
      ponarzekać, że w niedzielę nie odpoczeli, albo nie mają czasu dla dzieci, ale
      to ich broszka.
      • ewkka Re: Zakupy w niedzielę 25.02.04, 14:14
        Nie widzę żadnej różnicy w robieniu zakupów w małym sklepie czy dużym
        supermarkecie. Nie będę ukrywać, że robię zakupy w niedzielę. Sama wychowuję
        dziecko, nie mam samochodu i tylko w niedzielę przy okazji wizyty rodziców mogę
        liczyć na transport do dużego sklepu aby zrobić większe zapasy. Nie jest to
        jednak cotygodniowy rytuał. A co do PH to niedziela w KK jest dniem świątecznym
        z trochę innych powodów. Zgodnie z nauką chrzescijańską życzę mniej jadu a
        więcej tolerancji ( a i trochę wiedzy nie zaszkodzi). ewkka
    • ashan Re: Zakupy w niedzielę 25.02.04, 14:28
      Staram się zrobić wszystkie zakupy w sobotę, ale jeżeli w niedzielę okazuje
      się, ze np. nie starczy chleba na poniedziałkowe zaprowiantowaniewink do szkoły
      i pracy to oczywiście do sklepu idziemy. Natomiast nie przepadamy za centrami
      handlowymi i rzadko kiedy robimy tam zakupy, a jeśli już, to wybieramy porę ok
      19-tej w ciągu tyg. Męczy mnie zgiełk takich miejsc i przelewające się tam
      tłumy - nie zdecydowałabym się na spędzanie w ten sposób nawet części niedzieli
      (to jeżeli chodzi o c.h. jako rozrywkę smile).
      a.
    • mama_kasia Re: Zakupy w niedzielę 26.02.04, 15:53
      Generalnie nie robimy zakupów w niedzielę. Są sytuacje, gdy
      odstępujemy od tego, np. ostatnio przyjechali goście. Źle
      zrobiliśmy zakupy wcześniej i trzeba było dokupić chleba.
      Ale to nie jest nagminne. I nie ma tu dla mnie różnicy, w jakim
      sklepie te zakupy. Niedziela to Boży dzień i dobrze by było, aby
      była takim coraz bardziej w naszych rodzinach. Myślę tutaj nie
      tylko o nierobieniu zakupów, ale o całym dniu.
      Mamy taki dobry (moim zdaniem) zwyczaj, że w niedzielę przy śniadaniu
      tata mówi katechezę do dzieci, wprowadzającą w czytania niedzielne.
      A potem idziemy na mszę. ... Ale wchodzę tu w inny watek - przeżywanie
      niedzieli. Swoją drogą ciekawi mnie, jak wyglądają niedziele w waszych
      domach. A może to już było (jestem tu nowa i mało wiem).
      Pozdrawiam wszystkich Kasia.
    • adzia_a Jeszcze o świętowaniu... 27.02.04, 07:45
      No właśnie, my tu sobie rozprawiamy o zakupach, a przecież to tylko jeden
      element...
      Wiadomo, w niedzielę mamy zalecone powstrzymywanie się od niekoniecznej pracy.
      Mój mąż np. był tak wychowany, że w niedzielę nie można było wziąć do rąk
      nozyczek...
      Ale czy swiętowanie niedzieli to tylko powstrzymywanie się od pracy? Czy
      przebąblowanie niedzieli przy TV albo komputerze to święcenie dnia świętego? W
      końcu to też odpoczynek, więc...
      A z drugiej strony, jesli ktoś chce odpoczywać właśnie w taki sposób, to
      przecież nie zmusi się do tego, żeby posadzić rodzinę dookoła stołu i rozmawiać
      o zyciu wink))
      • edytek1 Re: Jeszcze o świętowaniu... 01.03.04, 01:52
        A co to jest praca niekonieczna???? Czy jeśli prasuję w niedzielę, bo to jedyny
        dzień kiedy mała nie robi z rękawnika buja buja,( b ow tym czasie bawi się z
        nia mąż)to grzeszę. A kiedy jadę do marketu i mam maxi koszyk, bo mąż albo w
        piątek wieczorem wrócił, albo w poniedziałek wylatuje w delegację to też
        grzeszę? Kiedy niby mamy zdobić te zakupy??????????? W sobotę on pół dnia śpi,
        bo przyleciał w nocy musiałabym być bez serca, aby nie dać mu kilka godzin snu.
        Ja wtedy z małą na zmęczenie plac zabaw maxi spacer i potem ona śpi jest
        zmęczona rozdrażniona. No chyba, że w nocy ze śpiacym dzieckiem.A jeśli
        zmieniamy pościel, bo ja nie dam rady podnieść ważącego ok. 60 kg materaca to
        grzech?...
        Swięta mamy w sercu. Czytamy naszej 2 latce Biblię, śpiewamy kolędy ale nie
        możemy co niedzielę " świętować". O ile to możliwe staramy się niedzielę
        spędzić inaczej niż na zakupach, ale nie zawsze się da niestety sad. Obecnie
        kościół krzyczy o wolnej niedzieli, ale w kwestii postów też wiele się ostatnio
        zmieniło może i niedziela się podda....
        Staram się , abyśmy mieli czas dla tylko dla siebie choć chwilę w ciągu dnia
        kiedy mąż jest w świecie to rozmawiamy na gadu gadu bardzo rano lub wieczorem
        ja z małą na ręku. Codziennie choć chwilkę, Kiedy nie wyjeżdza to zawsze jest
        to wspólny posiłek i rozmowy o życiu najczęściej wieczorem.
        Według mnie spędzenie niedzieli na oglądaniu tv + obowiązkowy spacer nie
        umacnia rodziny i jest marnowaniem czasu.
        • adzia_a Re: Jeszcze o świętowaniu... 01.03.04, 08:43
          Edytek, czy ty na pewno odpowiasz na mój post? wink))
          • edytek1 Re: Jeszcze o świętowaniu... 03.03.04, 19:11
            Adziu bardziej się pod twoim podpisalam niż odpowiedzialam . Pozdrowionka.
    • kwarantanna Re: Zakupy w niedzielę 01.03.04, 23:42
      zakupy w niedzielę-to jest to.Szczególnie jak ktoś pracuje 6 dni w
      tygodniu.Zresztą niby zdążamy do Europy a nie do średniowiecza.
    • ata_x Re: Zakupy w niedzielę 02.03.04, 11:49
      A mnie się wydaje, że kwestia sprowadza się nie do otwierania bądź zamykania
      odgórnie sklepów w niedzielę. Jeśli dla kogoś niedziela jest dniem świętym, to
      jakie to ma dla niego znaczenie, czy sklep jest otwarty czy nie. Jak uważa, że
      nie powinien, to nie pójdzie.
      Ja na szczęście takiego dylematu nie mam, bo primo nie uznaję niedzieli za
      dzień jakoś szczególnie święty. W każdym dniu przeznaczam pare chwil dla Boga,
      a niedziele mogę sobie urządzić w każdy dzień tygodnia, który postanawiam
      poświęcić Bogu.
      A po drugie nie znoszę dobrze hipermarketów - po około dwudziestu minutach
      przebywania w takim miejscu odczuwam fatalne pogorszenie nastroju i muszę jak
      najszybciej opuscić ten przybytek, żeby się na kimś nie wyżyć. A niedzielę wolę
      spędzić bardziej konstruktywnie na łonie natury lub "nachodząc" (jak to
      niektórzy określają) ludzi w ich domach w celu porozmawiania o Bogu.
    • edorka1 Re: Zakupy w niedzielę 04.03.04, 15:33
      A mi zdarza się robić zakupy w niedzielę i ... nie mam z tego powodu wyrzutów
      sumienia.I nie wierzę, że nasi radni tacy są pobożni i tak martwią się o nasze
      zbawienie ze aż każą te supermarkety zamykać z tego powodu właśnie...Mam dwójkę
      maluchów ( 2 latka i 2,5 miesiąca) z którymi jestem sama większość czasu.Bez
      pomocnych babć - a mąż wiadomo - większość czasu w pracy.W sobotę nie zawsze
      zdążymy ze wszystkim co konieczne do zrobienia. I zdarza mi się w niedzielę
      odkurzać i pralkę włączyć...Nie traktuję wycieczek do supermarketu jako
      rozrywki - po prostu konieczność, chć przyjemnie czasem wyjść nawet do
      supermarketu i nawet w niedzielę po tygodniu spędzonym tylko z dziećmi i tylko
      w domu lub spacerkach pod domem...Boga nosimy w sercu.Supermarkety nie mają nic
      do tego.Choć zgadzam się ze nieporozumieniem sa rodzinne wycieczki do np
      Carrefoura w niedzielę, to może niektórzy z tych ludzi nie mają czasu w inny
      dzień??? Nie każdy pracuje 8 godzin dziennie od poniedziałku do piątku...
      I jeszcze jedna rzecz - choć możecie się ze mną nie zgodzić - to bardzo smutne,
      ale nasze społeczeństwo jest ubogie...Wiekszości ludzi którzy maja dzieci po
      prostu nie stać na kino czy inne rozrywki.I idą do takiego centrum handlowego
      pooglądać lukrowany śwat za wystawami butików, posłuchac darmowego koncertu
      Arki Noego właśnie, poogladać pokaz mody. W wielu zachodnich krajach centra
      handlowe są w niedzielę zamknięte. Ale ludzi na zachodzie stać na weekend za
      miastem, na wypad na narty w niedzielę...I tam się myśli inaczej - zakupy to
      uciązliwa konieczność. A u nas - cóż - czasem jedyna dostępna rozrywka i to
      nawet nie zakupy a wycieczka do supermarketu.Smutne ale prawdziwe... Więc nie
      krytykowałabym w czambuł tych do do sklepu w niedzielę...ot taki folklor i po
      prostu często brak alternatyw...
    • blum5 Re: Zakupy w niedzielę 07.03.04, 20:47
      czy naprawde zakupy w niedziele to taki grzech? nie lepiej zrwocic uwage na inne grzechy i pokusy w zyciu codziennym (np palenie) niz na zakupy niedzielne. nie wiedze w tym nic zlego,
    • lena99 Re: Zakupy w niedzielę 12.03.04, 13:13
      Witam,

      Jestem przeciwna robieniu zakupów w niedzielę. Po pierwsze - mamy ten
      dzień 'święcic', co dla mnie nie polega na chodzeniu po supermarkecie. A po
      drugie - trzeba też pomyśleć o pracownikach tych marketów, to też ludzie,
      którzy chcieliby choć w niedzielę mieć dzień wolny od pracy. I nie dajmy się
      zmylić wyliczeniami właścicieli marketów,ile to osób będą musieli zwolnić i jak
      nam wzrośnie przez to bezrobocie. To nie jest prawda, wiem o czym mówię, bo
      pracowałam w centrali jednego z supermarketów.
      Ktoś pisał tu o tym, że wchodzimy do Europy (i w związku z tym możemy robić
      zakupy w niedziele). Nie wiem, jak to jest w "Europie", ale w Niemczech,
      Francji, Portugali, Włoszech, Czechach, Irlandii markety i w ogóle sklepy są w
      niedziele ZAMKNIETE. Czynne są jedynie małe sklepiki, w niewielkiej ilości, coś
      w rodzaju naszych dawnych sklepów 24h.

      Pozdrawiam serdecznie
      Lena
      • alinaw1 Re: Zakupy w niedzielę 14.03.04, 13:03
        Zgadzam się całkowicie z leną 99. A ten argument o Europie zawsze wyprowadza
        mnie z równowagi! Mieszkałam jakiś czas wEUROPIE, a potem w biednej Afryce. I
        to drugie doświadczenie wiele więcej mnie nauczyło i ubogaciło. To jest przejaw
        kompleksów; Róbmy tak jak w Europi! Musimy nadążyć za Europą! itd... Gdy
        niedawno zwróciłam uwagę pani w kiosku na placu Szembeka, że w sposób
        ostentacyjny udekorowała wystawę kiosku pismami pornograficznymi- odparła:"
        Przecież jesteśmy już w Europie!". To tak na marginesie.
        • adzia_a Re: Zakupy w niedzielę 17.03.04, 10:24
          Tak na marginesie, to ta pani łamała prawo i ja bym jej o tym powiedziała.
          Jestem strasznie wyczulona na takie zachowania, bo to jest uczenie dzieciaków
          łamania prawa (podobnie jak sprzedawanie im alkoholu - oczywiście, mogą go
          sobie kupić przez pośredników, chodzi jednak o dawanie sygnałów pt. 'prawo
          sobie a my sobie" co jest społecznie szkodliwe).

          I zgadzam się z Tobą, co do tego szafowania tekstem "jesteśmy w Europie".
          Geograficznie, to my zawsze bylismy w Europie, a mentalnie, to będziemy wtedy,
          kiedy da się zostawić rower pod sklepem nie myśląc cały czas, że ktoś nam go
          podprowadzi sad Przepraszam, kompleksy ze mnie wyłażą wink
    • mamalgosia Re: Zakupy w niedzielę 17.03.04, 13:38
      W niedzielnych zakupach złe jest to, że czyjas przyjemność (zakładam, że ten
      kto idzie na zakupy w niedzielę, ma w tym jakąś przyjemność) jest równocześnie
      czyimś obowiązkiem. Wtedy nie każdy może świętować niedzielę tak, jak by chciał
      i jak się powinno. Tak więc robienie zakupów w niedzielę jest nie tylko
      grzechem, ale i egoizmem.
      Co do tłumaczenia, że się pracuje, ze nie ma czasu w tygodniu, to chyba trudno
      ogorszą sytuację pod względem czasowym niż w naszej rodzinie, a jednak umiemy
      to pogodzić. Podstawą jest jednak to żeby chcieć
      • adzia_a Re: Zakupy w niedzielę 17.03.04, 22:10
        mamalgosia napisała:
        > Co do tłumaczenia, że się pracuje, ze nie ma czasu w tygodniu, to chyba
        trudno
        > ogorszą sytuację pod względem czasowym niż w naszej rodzinie, a jednak umiemy
        > to pogodzić. Podstawą jest jednak to żeby chcieć

        No własnie, u mnie podobnie. Mąż przez sześć dni w tygodniu jest albo w pracy,
        albo na budowie, dodam, że czasem pracuje na wyjeździe. Dopóki się nie
        przeprowadzimy, mamy dla siebie tylko noce i niedzielę. Mam dwoje dzieci - 3,5
        roku i 3 miesiące i generalnie to są chyba anioły, bo jestem w stanie zrobić z
        nimi zakupy i jako tako prowadzić dom (z pomocy rodziców korzystam tylko wtedy,
        kiedy mąż jest w delegacji, a muszę coś załatwić np. na budowie). Nigdy w życiu
        nie zmarnowałabym niedzieli na zakupy. Proszę, nie odbierajcie tego jak
        chwalenie się, raczej jako świadectwo, że to się da zrobić. I bynajmniej nie
        potępiam tych, którzy spędzają niedzielę w inny sposób.
      • odalie Re: Zakupy w niedzielę 20.03.04, 20:31
        Abstrahująć od zakupów - w takim razie, zły jest także teatr oraz koncerty,
        także balet, w niedzielę.

        Z tym się nie zgodzę.
    • ogolone_jajka a ja w ogólę nie robię zakupów bo... 17.03.04, 22:30
      Ja też nie robię zakupów w niedzielę. Ani w sobotę - kto wie ilu starozakonnych pracuje w supermarketach????!!! Nie chciałbym urazić ich uczuć religijnych. Nie robię też w piątek, bo a nuż pracuje tam jakiś adwentysta czy inny odszczepieniec? Podobnie w pozostałe dni w tygodniu. Jestem bardzo tolerancyjny i nie chciałbym, żeby ktoś musiał pracować akurat w ten dzień tygodnia, w którym jego religia nakazuje mu nic nie robić.
      I w ogóle nic nie robię cały tydzień.
    • linkin_olka Re: Zakupy w niedzielę 20.03.04, 15:46
      ludzie wy nie macie innych problemów?
      zakupy w niedzielę normalna sprawa
      w końcu mamy 21 wiek
    • psychoguru Powiedzmy sobie szczerze 20.03.04, 19:22

      Zakupy w niedziele to przejaw poczatku zaniku religijnosci obrzedowej,
      proces ktory w krajach o wyzszym poziomie ekonomicznym dokonal sie juz
      dawno. Ludzie majac wybor po prostu preferuja rozkoszne spedzanie wolnego
      czasu a konsumpcja jest jedna z wiekszych rozkoszy.

      Zakupy w niedziele to zreszta margines sprawy i nie ma znaczenia czy
      ajatollachowie z rydzykami wymusza zamkniecie sklepow czy nie. Prawdziwy
      problem zacznie sie gdy ludzie beda mieli wiecej kasy i zaczna wyjezdzac
      na weekend do swoich domkow w dziczy albo ciekawych miejsc.
      • brutt Wolny wybor 20.03.04, 23:06
        dajcie ludziom wolny wybor. Nie bedziemy mieszkac w wolnym kraju dopoki ktos mi
        bedzie mowil kiedy mam robic zakupy, sprzatac,etc. Kazdy niech wybierze sobie
        sam BEZ narzucania innym swojej woli. Fundamentalizn w kazdym wydaniu jest zly.
        • mamalgosia Re: Wolny wybor 21.03.04, 14:48
          właśnie o ten wolny wybór chodzi: jeśli Ty się uprzesz, że chcesz robić zakupy
          w niedzielę, to kasjerka w Auchan nie ma wolnego wyboru i w niedzielę zasuwa
          do pracysad
          • brutt Re: Wolny wybor 21.03.04, 17:35
            To na miejsce kasjerki jest nastepna ktora bedzie chciala pracowac w niedziele.
            Nikt nikogo do pracy nie zmusza. Jesli dla kasjerki wieksza wartoscia jest miec
            niedziele wolne, to niech poszuka pracy z wolnymi niedzielami. I prosze nie
            pisac ze trudno o prace, itd, itp. poniewaz wolne niedziele nie zwieksza rynku
            zatrudnienia a tylko je pogorsza. I tak Polska ma tyle dni wolnych w ciagu roku
            co zaden rozwiniety kraj. Tak zwane "najdluzsze weekendy Europy" sa tylko u nas.
            Pozdrawiam
            • mamalgosia Re: Wolny wybor 22.03.04, 13:49
              oczywiście, że nikt nikogo nie zmusza, tylko szantażuje: jak nie przyjdzie, to
              ją wyleją.
              Jesteś bardzo bezwzględna i przykro, że myślisz tak egoistycznie
              • brutt Re: Wolny wybor 22.03.04, 15:51
                Nie mysle egoistycznie ale nie zyjemy w idealnym swiecie. I zadne nakazy/zakazy
                takim go nie stworza. Wiec jesli Pani ktora ma niska etyke pracy nie chce sie
                pracowac to niech znajdzie sobie prace w ktorej niedziele bede wolne. I niech
                nie narzeka. Ludzie pracuja w niedziele na calym swiecie i na szczescie Polska
                nie jest jeszcze religijnym krajem bo z stad juz tylko kroczek do
                fundamentalizmu.
        • adzia_a Re: Wolny wybor 22.03.04, 10:43
          Ale kto tu komu odbiera wolny wybór?
          Czy stwierdzenie, że mnie np. szkoda niedzieli na zakupy, wpływa jakoś na Twoją
          wolność wyboru?
          Nie zauważyłam, żeby ktokolwiek tutaj był za ustawą zabraniającą handlu w
          niedzielę, więc o co chodzi?
          • brutt Re: Wolny wybor 22.03.04, 16:05
            Droga Adziu,
            Samo pytanie "Czy robicie zakupy w niedziele?" niesie za soba logiczne
            rozumowanie czy to jest wlasciwe. Tak czy nie? Inaczej nikt by o to nie pytal.
            KK lacznie z LPR, a jesli jestes jego czescia to Ty w sumie tez ( protestanci
            jakos nie maja z tym problemu),od pewnego czasu dazy do tego aby w niedziele
            supermarkety byly ustawowo zamkniete. Dlatego tez powyzsze pytanie niesie za
            soba nastepujace wyniki/odpowiedzi, tylko czesc Was boi sie stwierdzic to
            wprost. Takie postepowanie "chcialabym ale sie boje, zobacze co inni sadza, a
            wtedy zadecyduje sama" = myslenie stadne.
            Pozdrawiam.
            • adzia_a Re: Wolny wybor 22.03.04, 20:31
              >Samo pytanie "Czy robicie zakupy w niedziele?" niesie za soba logiczne
              rozumowanie czy to jest wlasciwe. Tak czy nie?

              Jak dla mnie, na sto procent Nie wink
              Ale każdy widzi to, co chce widzieć wink))
              • brutt Re: Wolny wybor 23.03.04, 01:44
                W takim razie pytanie powinno brzmiec : "czy robicie zakupy we wtorek,srode lub
                czwartek". Jednak niedziele sa w jakim stopniu uwazane za te "niewlasciwe" do
                zakupow.
    • justyna_be Re: Zakupy w niedzielę 20.03.04, 20:19
      Ja uwielbiam hipermarkety i zakupy, a jednak od jakiegos czasu nie robie
      zakupow w niedziele (no chyba, ze jakas wielka i niespodziewana koniecznosc).
      Okazuje sie, ze mimo braku czasu w tygodniu udaje nam sie wygospodarowac go na
      zakupy, za to niedziele staly sie dla mojej rodziny pelniejsze i
      atrakcyjniejsze, prawdziwe swietowanie dnia swietego.
      • ogolone_jajka Re: Zakupy w niedzielę 23.03.04, 23:10
        A możesz mi wyjaśnić na czym polega świętowanie dnia świętego? Bo u mnie oznacza(ło) to wyspanie się do oporu, późne śniadanie (niegdyś przy Teleranku albo 5-10-15), leniuchowanie, sprzątanie, gotowanie, zaległe prace domowe, obiad z rodzinką, a wieczorem basen (A MOŻE I BASENY POWINNY BYĆ NIECZYNNE W NIEDZIELĘ????????? wszak ratownik i szatniarka też chcieliby świętować dzień święty). No i kiedyś, gdy miałem mniej obowiązków (gotowanie, sprzątanie) i dzień upływał na beztroskich zabawach (albo odrabianiu lekcji) musiałem leźć jeszcze do kościoła i nudzić się tam przez blisko godzinę (bueeee, okropieństwo).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka