14.04.04, 18:58
Wlasciwie na oddzielny watek zasluguje nie ... a Marzek smile Ma wywazone
sady.Pomimo innego zdania, nie wysmiewa rozmowcow.Nie kpi. Podnosi na
duchu watpiace w siebie mamy. Potrafi przyjaznic sie z katolikami. Jak
ktos ma problemy, moze na nia liczyc.Odpisze na priva.
Zalozyla fajna strone. Czytalam sobie tam opowiadania - dowcipne
pozdr.
Marzena
Obserwuj wątek
    • kramla Re: Marzek2 14.04.04, 19:17
      A teraz Marzek szczególnie potrzebuje modlitwy...
      • mader1 Re: Marzek2 14.04.04, 19:23
        Wiec jestem z Nia... Czy cos sie dzieje ?
        • marzek2 Re: Marzek2 14.04.04, 20:04
          Cześć mader, dzięki za docenienie... naprawde nie czuję się godna... dziś na
          przykład ja doznałam wiele pociechy i mądrych słów od muminka - a przecież
          katoliczki, a nawet zawstydziła mnie pisząc o tym jaką powinniśmy mieć postawę w
          trudnościach. A co do mnie... tak mam pewne zawirowanie życiowe, ale nie jestem
          w stanie o tym pisać teraz (bo mi łzy lecą na klawiaturę), generalnie czegoś nie
          wiem, a ja bardzo lubię wiedzieć i planować... więc pewnie teraz Pan Bóg po raz
          kolejny uczy mnie zależności od Niego we wszystkim. Trudne to, ale wiem, że
          dobre dla mnie. Więc.. po prostu proszę o modlitwę, żebym była blisko Boga w tym
          wszystkim i miała właświwą perspektywę.
          • mader1 Re: Marzek2 14.04.04, 20:17
            Jestem,jestem... czasem nie wiemy do konca, o co chodzi. Ale On jest
            przy Tobie i wszystko wie. Jest jak placzesz i serce Go boli. Ja tez
            jestem i pamietam. To nie przypadek, ze dzis ten watek zalozylam smile
            ( a wszystko dzieki/przez ... , bo juz mnie zdenerwowalo pisanie
            tylko o nim). Bedzie dobrze, zobaczysz.
            • sion2 Re: Marzek2 14.04.04, 22:13
              Modlę się za Ciebie, wiem że Ci trudno (przypadkiem), napiszę na priv.
              Trzymaj się mono ręki Pana Boga a wszsytko będzie dobrze.
              Ktoś mi kiedyś tak powiedział o pewnej mojej sytuacji, że w ciemnościach nie ma
              odpowiedzi na pytanie "dlaczego?", bo Bóg oczekuje wtedy zaufania i zdania się
              na Niego jak dziecko, bez podpórki na rozumie, ktory coś zaaprobował...
              Kasia.
          • pysio8 Re: Marzek2 15.04.04, 09:11
            On jest blisko Ciebie Marzek! smile)

            ..." Nie lękajcie się, Ja jestem"
    • isma Re: Marzek2 15.04.04, 08:45
      Marzek, Ty wiesz, co wink))
      • magdalena_76 Re: Marzek2 15.04.04, 10:03
        Marzek, a ja nie wiem... choć mogę się domyślać...
        będę Cię bardzo polecać Panu Bogu, żeby Cię mocno przytulił i nie puszczał i
        wlał pokój w Twoje serce...
        Nigdy nie pisałam do Ciebie na priva ale jesteś mi bardzo bliska wink))
        Trzymaj się
        Magda
    • przeciwcialo Re: Marzek2 15.04.04, 10:47
      zajrzyj na oczekiwanie. Trzymaj sie. Jeszcze do 23 .04.będe aktywna to możesz
      liczyc na wsparcie. Ela.
      • mumin_ek Re: Marzek2 15.04.04, 11:12
        Hej,

        Z Marzek lepiej. Wiecej info na oczekiwaniu.

        Pozdrawiam,
        Kasia
    • marzek2 Wyjaśniam, co się dzieje 15.04.04, 11:30
      Już piszę, dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą i martwią się, co się dzieje:

      Otóż za sprawą planów Pana Boga wobec nas przed świętami ku naszemu zaskoczeniu
      ale i radości (ja już dawno chciałam, mąż nie był do końca przekonany)
      dowiedzieliśmy się, że będziemy mieli kolejnego dzidziusia!!! Wypada na następne
      święta, w sam raz pod choinkę!

      Moje ostatnie problemy wynikały z tego, że wczoraj na usg nic nie dało się
      poznać, czy ktoś tam jest. Lekarka nie robiła problemu, kazała zbadać poziom
      hormonu hcg, co wczoraj zrobiłam. Ale jeśli chodzi o ciąże to ja generalnie
      jestem panikara, i bardzo trudno mi w tym ufać Bogu. Wczoraj więc miałam niezłą
      huśtawkę emocjonalną, ale na szczęście (też dzięki Wam kochane dziewczyny, które
      podtrzymywałyście mnie) pamiętałam, że cokolwiek się dzieje, nie jest ani
      dowodem tego, że Pan Bóg sobie zasnął, ani że postanowił być złośliwy ani też,
      że coś Mu się generalnie pomieszało co do planów wobec naszej rodzinki. Ciekawe
      było to, że wczoraj gdy czytałam sobie takie krótkie rozważania na każdy dzień
      było coś o wytrwaniu, nie narzekaniu i cieszeniu się w Panu. A ja zastanawiałam
      się, o co chodzi... cóż już parę godzin później wiedziałam, dlaczego to miałam
      przeczytać. Więc wczoraj miałam kolejne ćwiczenia praktyczne z serii "oddaj to
      Panu Bogu po raz n-ty i ufaj!".

      Wiem, że to Pan Bóg jest Stwórcą tego nowego życia, które we mnie jest. Traktuję
      Jego decyzję o powierzeniu nam kolejnego istnienia do wychowania jako ogromny
      przywilej i zapowiedź następnych "ćwiczeń praktycznych" w dzidzinie ufania Mu co
      do naszych finansów. Ale ja (jak zapewne większość chrześcijan) najlepiej uczę
      się poprzez trudności i wyzwania.

      Dziś rozmawiałam z panią doktor, po usłyszeniu poziomu hcg powiedziała, "to
      ciąża" a na moje "ale chyba dość wczesna?" dało się odczuć uśmiech w jej głosie
      i kazała się zgłosić za 2 tygodnie. Mam brać też jeden lek, bo poprzednie ciąże
      były na początku zagrożone poronieniem.

      Dziękuję Bogu za Was dziewczyny, za Waszę troskę, naprawdę wczorajsze posty i
      maile do mnie wywoływały głównie płacz, a pod koniec dnia kiedy zorientowałam
      się, że ktoś poświęcił mi osobny wątek, naprawdę nie wiedziałam co zrobić (choć
      uważam tak jak mader że to nie był przypadek, że to było właśnie wczoraj). Mogę
      tylko dziękować Bogu, że działa we mnie i słowa uznania dla mnie kierować na
      Autora tego, co się we mnie zmienia.

      Jak mi ktoś kiedyś powie, że Bóg nie działa wśród katolików, to....
      • mama_kasia Re: Wyjaśniam, co się dzieje 15.04.04, 11:41
        Mam w oczach łzy wzruszenia. To chyba dlatego, że
        JEST nowy człowiek.
        Pozdrawiam - Kasia.
      • magdalenkad Re: Wyjaśniam, co się dzieje 15.04.04, 15:47
        Marzek
        Bardzo, bardzo sie ciesze smile.
        Bog jest wielki!!!
        Modle sie o Twoja ciaze!
        m&t
      • mader1 Re: Wyjaśniam, co się dzieje 15.04.04, 18:47
        Marzeksmile Wlasnie wrocilam z pracy, odczepilam od siebie swojego
        chlopaczka - spragnionego mamy, usadzilam coreczke przed pianinem
        i ... co czytam ? Lzy mi sie zakrecily. Czy wiesz, ze na swieta
        bedziesz tulila male, nowe cialko ? To niesamowite szczescie. A
        my...mielismy go urodzic 13.12, a przyszedl na swiat 20.11. Caluje i
        sciskam Cie mooooocno !!!
      • aetas Re: Wyjaśniam, co się dzieje 15.04.04, 20:47
        Marzek, jestem z Tobą i bardzo, bardzo się cieszę, najcudniejszy prezent na
        święta!
        gosia
    • unruzanka Re: Marzek2 15.04.04, 12:46
      Całkowicie się zgadzam smile)). To wspaniała osoba...Jest bardzo taktowna w
      stosunku do innych (w tym do katolików - co nie zdarza się często).
      pozdrawiam serdecznie
      Ania i Ola (22.01.2004)
    • ogolone_jajka Re: Marzek2 15.04.04, 15:52
      Pewnie stosowała naturalne metody i w końcu nie wyszło. Bo absolutnie nie wynika z jej wypowiedzi, żeby planowali to dziecko.
      • marzek2 Re: Marzek2 15.04.04, 16:26
        NO cóż jajku masz rację, stosowaliśmy npr ale nieszczególnie dokładnie licząc
        się z tym, że dla początkujących w tej dziedzinie mogą okazać się nieskuteczne
        smile) nie chcę się wdawać w szczegóły bo to nie forum npr, ale absolutnie nie
        uważam się za eksperta w dziedzinie metod naturalnych. Może więc powinnam
        napisać "próbowaliśmy stosować npr". Dla mnie jest to dowód Bożej woli, dla
        Ciebie pewnie klasyczna wpadka, ale i tak dzidziuś będzie i ja się ogromnie
        cieszę smile)
        • ogolone_jajka Re: Marzek2 15.04.04, 16:36
          Dla mnie jest to dowód Bożej woli, dla
          > Ciebie pewnie klasyczna wpadka

          Hmm, raczej waszej własnej woli. W końcu wiedzieliście czym grozi stosowanie tych wielce skutecznych metod.
          Ale najważniejsze, żeby dziecko było kochane i miało dobre warunki do rozwoju.

          Ja stosując prezerwatywy i nic więcej zrobiłem dwójkę dzieci dokładnie wtedy kiedy to sobie zaplanowaliśmy (pierwsze z miesięcznym poślizgiem). O płci napiszę w oddzielnym wątku, który zaraz założę, bo chciałbym, żeby był dobrze widoczny.
          • alinaw1 Re: Marzek2 15.04.04, 18:41
            Marzek, też jestem z Tobą. Ja się cieszę takim szczęściem, bo nam nie jest to
            dane (a jeszcze kiedyś pisałam o powołaniu, wahaniach co do drugiego dziecka-
            jak sobie poradzę mając jedno, które mnie wykańcza..). Teraz widzę, jak bardzo
            nieodpowiednie były moje słowa. Ludzkie planowanie mija się czasem z Bożym. Na
            dodatek Staś znowu chory i dziś wydałam kolejne 120 zł za kolejną wizytę z
            kolejnymi skierowaniami...Właśnie w takich momentach widzę wyrażniej, że dzieci
            są naprawdę darem i błogosławieństwem. Mimo zawirowań w moim życiu wierzę, że
            podzielę się kiedyś z Wami radosną nowiną!
            Miało być o Marzek, a było o mnie. Powiem jeszcze tyle, że nie potrafię być tak
            opanowana (przynajmniej w piśnmie- bo na tyle się znamy.
            • ogolone_jajka Czy dobrze rozumiem? 15.04.04, 19:17
              > Staś znowu chory i dziś wydałam kolejne 120 zł za kolejną wizytę

              Jak dziecko jest chore i brakuje pieniędzy to to oznacza dar boży???? Bo nie kumam?
    • fumag Re: Marzek2 15.04.04, 20:36
      Chciałam napisać,że bardzo się cieszę,że nosisz Nowe Życie.Niech Pan Cię
      prowadzi i błogosławi.
      Ja byłam zaskoczona trzecią ciążą(lekarze mówili że cykle bezoowulacyjne...)-a
      dzisiaj widzę jaki mamy skarb we Franiu. A zwłaszcza mój mąż ,na
      którym "ciąży"utrzymywanie naszej rodziny,ma wierny cień-nasz synek jest
      wpatrzony w niego jak w obrazek.
      Będę pamiętać o Tobie w modlitwie i o maleństwie.
      Zostań w pokoju.
      • ogolone_jajka Re: Marzek2 15.04.04, 21:05
        > Zostań w pokoju.

        Eee, pozwól jej czasem wyjść dołązienki chociaż...
        • mrufkaa Re: Marzek2 16.04.04, 01:11
          Marzek,
          pamietam w modlitwiesmile))
          Tez uwazam, ze jestes nieprzecietnasmile
          Dbajcie o siebie!
    • marzek2 Re: Marzek2 16.04.04, 09:23
      Dziewczyny, dzięki za modlitwy za to, że pamiętacie, to dla mnie coś nowego
      doświadczać przyjaźni bez kontaktu osobistego, ale na tym właśnie polega
      unikalność internetu... Czuję się trochę zażenowana całym tym zamieszaniem wokół
      mnie, ale o modlitwę za mnie i kropkę/kropka? bardzo proszę, to na pewno jest
      nam potrzebne.
      • skrzynka3 Re: Marzek2 16.04.04, 13:33
        Marzek rzadko tu pisze ale bardzo czesto czytam i zawsze z radoscia odbieram
        Twoje posty. Tez kreca mi sie lzy w oku. ON nie zapomni o Tobie ani o
        Kropeczce wink))Bede sie modlic za cala Wasza rodzinke.Skrzynka
      • svistak Re: matko trojga... 16.04.04, 15:00
        ...gratulacje. gdy jest dwoje dzieci-jest rywalizacja, manipulowanie itp. tam
        gdzie trojka- pojawia sie prawdziwa milosc. pomoc itp. wiem co mowie - mam (w
        sumie) 7 rodzenstwa smile
        svistak
        ps. jajek-zgodnie z twoja metoda powinnam miec corke- mam chlopca. pp-zgodnie z
        npr powinnam miec dziecko gdy planowalam (przez 9 lat) i nie miec- gdy nie
        planowalam (a mam). zatem cokolwiek ktokolwiek mi powie nt. mego synka- byl
        blogoslawienstwem JESZCZE ZANIM sie narodzil / szczegoly na LUTY 2004)
        ZAPRAWDE POWIADAM WAM_ CZLOWIEK STRZELA_ PAN BOG KULE NOSI.
        ps2.jajek...wiesz co robi jez w fabryce kondomow? (kindersuprise).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka