sion2
03.05.04, 15:19
Już pisałam gdzieś, ze choruję na kolano od ponad roku, miałm 6 tyg, temu 2
operację. Leczy się teraz dobrze, już trochę bez kul zupełnie chodzę.
Tylko, ze dzis pojechałam z rodzicami do makro i kiedy wychodziłam jeden
facet za mną nie zahamował wózkiem i z całej siły wjechał mi w ścięgno
Achillesa w tej chorej nodze. Ja nie wiem co teraz będzie, ale następnej
kontuzji nie zniosę psychicznie...
proszę pomódlcie sie za mnie!
na razie trochę spuchło i średnio boli, więc może nic mi sie nie uszkodziło
prosze o modlitwę, bo gdybym znowu musiała to leczyć, to rujnuje moje
wszystkie plany znowu...
P.S dzięki addria za taktowne podziałanie w wiadomej sprawie :-0