Dodaj do ulubionych

Jest juz...

14.05.04, 18:26
Jest juz jakis owoc tego forum w moim zyciu. Zaczytana w wasze
piekne teksty o modlitwie, kupilam brewiarz. Oczywiscie w autobusie juz
zdarzylam sie pomodlic smile Trasa byla dluga. Dziekuje smile
Obserwuj wątek
    • fumag Re: Jest juz... 14.05.04, 18:51
      Cieszymy się!
      Nie wiem jaki-czy taki dla świeckich czy czterotomowy?
      Ja "używam" tego większego.
      Może Ci się przyda taka strona-poszukiwanie w brewiarzu właściwego tygodnia
      będzie łatwiejszesmile
      www.brewiarz.katolik.pl/
    • isma Re: Jest juz... 14.05.04, 18:57
      Witaj w klubie!
      Ja czytam w tramwaju.
      Jednotomowy, zeby zbyt natretnie nie ewangelizowac wink))
      Ale poniewaz na mojej trasie jezdza stadnie klerycy ze swojej bursy do
      seminarium, to bywa smiesznie. Kiedys pewien mlodizan powiedzial po prostu:
      tygodnie sie pani pomylily wink))
      • mader1 Re: Jest juz... - dziewczyny dzieki 14.05.04, 19:42
        Jednotomowy - skrocona wersja Pallotinum z 1991 r. - z jednotomowych (
        mialam trzy do wyboru) -ten obszerniejszy. Powod prosty i prozaiczny -
        musze go moc brac do autobusow i tramwajow smile))
        Dzieki za link smile
    • mama_kasia Re: Jest juz... 15.05.04, 00:07
      My dostaliśmy nasz brewiarz (4 tomy) od wspólnoty na nasz
      sakrament małżeństwa, ale używamy go z doskoku. Na nieszporach
      wspólnotowych w niedziele, na rekolekcjach i od czasu do czasu
      w domu. Bardzo chciałabym chociaż jedną z godzin odmawiać
      regularnie. Jak udaje Wam się zachować systematyczność w modlitwie?
      Kasia
    • luzer Re: Jest juz... 15.05.04, 10:09
      mader1 napisała:

      > Jest juz jakis owoc tego forum w moim zyciu. Zaczytana w wasze
      > piekne teksty o modlitwie, kupilam brewiarz. Oczywiscie w autobusie juz
      > zdarzylam sie pomodlic smile

      Nie rozumiem. Czy do tego, żeby się modlić, potrzebowałaś brewiarza?
      Czy bez brewiarza nie mogłaś się pomodlić w autobusie...?

      _______________________________________________

      "Kiedy statek biskupa zatrzymał się na jeden dzień na odległej wyspie, biskup
      postanowił spędzić ten dzień jak najpożyteczniej. Spacerując po plaży, spotkał
      trzech rybaków naprawiających sieci. Łamaną angielszczyzną wyjaśnili mu, jak
      zostali nawróceni przed wiekami przez misjonarzy.

      - My być chrześcijanie - powiedzieli mu wskazując na siebie z dumą.

      Biskup był poruszony. Gdy zapytał czy umieją Modlitwę Pańską, odpowiedzieli, że
      nigdy jej nie słyszeli. Biskup był głęboko przejęty: jak mogli nazywać się
      chrześcijanami, jeśli nie umieli czegoś tak podstawowego jak "Ojcze nasz"?

      - W takim razie, co mówicie, gdy się modlicie?
      - My podnieść czy do nieba. My mówić: "My jesteśmy trzej, Ty jesteś trzej,
      zmiłuj się nad nami".

      Biskup aż się przeląkł tak prymitywnego, wręcz heretyckiego charakteru ich
      modlitwy. Całą resztę dnia poświęcił więc, by nauczyć ich "Ojcze nasz". Rybakom
      trudno było zapamiętać modlitwę, ale zebrali wszystkie siły i następnego dnia
      przed odjazdem Biskup miał satysfakcję usłyszeć z ich ust "Ojcze nasz" bez
      jednego błędu.

      Po wielu miesiącach statek biskupa znalazł się znowu przy tamtych wyspach
      i kiedy biskup chodził po pokładzie odmawiając swoje wieczorne modlitwy,
      przypomniał sobie z zadowoleniem, że na jednej z tych dalekich wysp jest trzech
      ludzi, którzy dzięki jego cierpliwym wysiłkom, mogą teraz modlić się jak należy.
      Kiedy o tym myślał nagle podniósł oczy i zauważył jakiś świetlny punkt na
      wschodzie. Światło zbliżało się do statku i ku swemu zdumieniu zobaczył trzy
      sylwetki idące po wodzie w jego kierunku. Kapitan zatrzymał statek i wszyscy
      marynarze zebrali się przy burcie, by obserwować to zdumiewające zjawisko. Kiedy
      trzy sylwetki znajdowały się już na odległość głosu, biskup rozpoznał w nich
      swoich trzech przyjaciół - rybaków.

      - Biskupie - powiedzieli - my smutni. My zapomnieć piękna modlitwa. My mówić:
      "Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź Królestwo
      Twoje..." Potem zapomnieć. Prosimy powiedzieć jeszcze raz cała modlitwa.

      Biskup poczuł się zawstydzony.

      - Wróćcie do waszych domów, moi drodzy ludzie - powiedział - a kiedy się
      modlicie, mówcie: "My jesteśmy trzej, Ty jesteś trzej, zmiłuj się nad nami".

      /Anthony de Mello/

      _______________________________________________


      Pozdrawiam,

      Luzer





      --
      Dobrze wiedzieć, że gdzieś tam jest Koleś,
      wyluzowany za wszystkich nas, grzeszników.
      • mader1 Re: Jest juz... 15.05.04, 11:45
        Bardzo zabawne smile))i dowcipne smile)))i zlosliwe. Ale zupelnie
        niepotrzebnie smile)))
        Skoro nie zrozumiales /as, jeszcze raz.... Nie napisalam nic takiego,co
        upowaznialoby do mysli, ze do tej pory sie nie modlilam, takze w
        autobusie. Modle sie i modlilam. Napisalam, ze kupilam sobie brewiarz
        i od razu z niego skorzystalam smile
        • luzer Re: Jest juz... 15.05.04, 11:51
          mader1 napisała:


          > Skoro nie zrozumiales, jeszcze raz.... Nie napisalam nic takiego,co
          > upowaznialoby do mysli, ze do tej pory sie nie modlilam, takze w
          > autobusie. Modle sie i modlilam. Napisalam, ze kupilam sobie brewiarz
          > i od razu z niego skorzystalam smile


          Expressis verbis nie napisałaś, ale Twoja radość z nabycia brewiarza mnie się
          skojarzyła w taki sposób, że swoje wcześniejsze modlitwy uważałaś, jak gdyby,
          za mniej wartościowe, niż te, zaczerpnięte z brewiarza...
          Wybacz, jeśli Cię to uraziło.


          Pozdrawiam,

          Luzer


          --
          Dobrze wiedzieć, że gdzieś tam jest Koleś,
          wyluzowany za wszystkich nas, grzeszników.
          • mader1 Re: Jest juz... 15.05.04, 12:00
            E, tam, od razu urazilo... wink bez przesady... Tak samo wartosciowe,
            jeno inne.
            No ale troche sie ucieszylam z tego brewiarza, bo tam sa fragmenty
            Pisma Sw. a Pisma Sw. nie zabieram do autobusu smile
            Pozdr.
    • carla7 Re: Jest juz... 15.05.04, 12:01
      Wprawdzie do modlitwy brewiarzowej jeszcze nie dorosłam, ale owocem (między
      innymi) tego forum jest moja modlitwa. Na razie jest to czytanie Pisma Świętego.
      Za wszystkie piękne i budujące teksty dziękuję.
    • kulinka3 Re: Jest juz...najnowsza książka Jana Pawła II 24.05.04, 17:09
      Mader mam nadzieję,że się nie obrazisz, że pod Twój wątek brewiarzowy podciągnę
      to spostrzeżenie.Kupiłam w sobotę i podczytuję w międzyczasie.Jak dla mnie
      bardzo osobista książka papieża, pełna ewangelicznych odniesień.
      Polecam.
      Pozdrawiam
      • mader1 Re: Jest juz...najnowsza książka Jana Pawła II 24.05.04, 17:28
        Obrazic sie ? Nigdy. To jeszcze podpada pod " duchowosc zdarzen", bo
        JPII jest dla mnie szczegolna osoba. Ciesze sie, ze tez go czytasz smile
        • kulinka3 Re: Jest juz...najnowsza książka Jana Pawła II 24.05.04, 20:38
          mader1 napisała:

          To jeszcze podpada pod " duchowosc zdarzen", bo
          > JPII jest dla mnie szczegolna osoba.

          Zastanawiałam się nawet czy nie podrzucić tego tematu pod wątek Sion.To,co
          przeczytałam pasowałoby, jak ulał.Ale spodobał mi się Twój temat, więc...
          Pozdrawiam i życzę miłej lektury
          • mamalgosia skoro już o Papieżu 25.05.04, 08:15
            To mnie się bardziej podobają jego dokumenty niż książki, ale oczywiście rzecz
            gustu. "Veritatis Splendor" powaliła mnie na kolana.
            A "Przed sklepem Jubilera" czytałyście?
            • mader1 Re: skoro już o Papieżu 25.05.04, 10:52
              Czytalam, czytalam.... ale najbardziej podoba mi sie " Mezczyzna i
              niewiasta". Ktoregos roku w wakacje czytalam sobie homilie wygloszone w
              Polsce. Czasem lza w oku sie krecila - kawal historii, ktora
              przezylam... Ale byl juz podobny watek, nie bede sie rozpisywac, bo
              troche oburza on naszych braci w wierze. O papiezu moze piszmy na
              priva smile
            • praktycznyprzewodnik Re: skoro już o Papieżu 25.05.04, 19:49
              Mnie tez najbardziej sie podobało "Przed sklepem jubilera", czytałam jeszcze
              pod pseudonimem Andrzej Jawień i bardzo się zdziwiłam, jak się dowiedziałam, ze
              to kardynał Wojtyła napisał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka