nulleczka
07.12.04, 00:55
Moja czterolatka upodobała sobie ostatnio Stary Testament (z Biblii dla
dzieci) i chce, żeby jej czytać, zwłaszcza o ofierze Abrahama i historię
Mojżesza. Przyznam, że budzi to we mnie pewien opór. Dziecko rozumie przecież
tekst bardzo dosłownie, a Biblia mówi językiem symboli, poza tym ,żeby
zrozumieć Stary Testament potrzebna jest jakas minimalna znajomość
mentalności ludzi Wschodu. Ja sama czytam juz chyba po raz setny swoja
ulubioną Księgę Rodzaju, ale z komentarzami, które pozwalają mi głębiej
zrozumieć jej sens.
Dla dziecka to chyba za trudne. Jaką wizję Boga wytworzy sobie na podstawie
dosłownego czytania St.T.?
Nawet kiedy mowa o grzechu, Biblia mówi o jabłkach. Znam dorosłych,którzy
nadal uważają, że za zjedzenie jabłka pierwsi ludzie zostali wygnani z raju.
Może ten pierwszy obraz tak mocno zostaje w pamieci i wyobraźni?
A może robię z igły widły? Może dziecko jest mądrzejsze niz mi się wydaje?
Może nie bać się tej lektury? Może próbować tłumaczyc pewne symbole?
Napiszcie, proszę, jak sobie radzicie ze Starym Testamentem w zetknieciu z
dziećmi. Pozdrawiam