Dodaj do ulubionych

czytania 9 XII

08.12.05, 22:25
(Iz 48,17-19)
Tak mówi Pan, twój Odkupiciel, Święty Izraela: Jam jest Pan, twój Bóg,
pouczający cię o tym, co pożyteczne, kierujący tobą na drodze, którą kroczysz.
O gdybyś zważał na me przykazania, stałby się twój pokój jak rzeka, a
sprawiedliwość twoja jak morskie fale. Twoje potomstwo byłoby jak piasek, i
jak jego ziarnka twoje latorośle. Nigdy by nie usunięto ani wymazano twego
imienia sprzed mego oblicza!
(Ps 1,1-4.6)
REFREN: Dasz światło życia idącym za Tobą
Błogosławiony człowiek,
który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie zasiada w gronie szyderców.
Lecz w prawie Pańskim upodobał sobie
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.
On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
które wydaje owoc w swoim czasie.
Liście jego nie więdną,*
a wszystko, co czyni jest udane.
Co innego grzesznicy:
są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Albowiem znana jest Panu droga sprawiedliwych,
a droga występnych zaginie.
Przyjdzie Pan, Książę pokoju, wyjdźcie Mu na spotkanie.
(Mt 11,16-19)
Jezus powiedział do tłumów: Z kim mam porównać to pokolenie? Podobne jest do
przebywających na rynku dzieci, które przymawiają swym rówieśnikom:
Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wyście nie zawodzili.
Przyszedł bowiem Jan: nie jadł ani nie pił, a oni mówią: Zły duch go opętał.
Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije. a oni mówią: Oto żarłok i pijak,
przyjaciel celników i grzeszników. A jednak mądrość usprawiedliwiona jest
przez swe czyny.


Obserwuj wątek
    • maadzik3 rozwazanie 08.12.05, 22:26
      „I usprawiedliwiona zostala madrosc na podstawie swoich uczynkow”

      Czasami mam wrazenie ze niemal kazda teza dotyczaca tego swiata jest dyskusyjna.
      Na kazdy argument mozna wytoczyc kontrargument i nie ma czegos co nie byloby
      zalezne od okolicznosci, relatywne... A przeciez na czyms trzeba sie oprzec,
      dostrzec rozstrzygniecie, polozyc na szale wagi – i dokonac wyboru – naszego
      postepowania, naszych slow, naszego myslenia. Bog dal nam wolna wole i
      umiejetnosc patrzenia z roznych perspektyw. To wazna umiejetnosc – umiejetnosc
      postawienia sie w sytuacji blizniego, spojrzenia na swiat jego oczami jest
      czasem miara nie tylko naszego czlowieczenstwa ale i milosci blizniego.
      Nadchodzi jednak czas gdy trzeba dokonac wyboru – pierwszego, piatego, setnego.
      Zycie jest ciagiem wyborow. Panie, prosze, zebym dokonujac ich potrafila w sercu
      rozwazyc nie tylko nasze ludzkie watpliwosci i argumenty – to normalne, jestem
      czlowiekiem, ale prosze Cie zebym potrafila i chciala podejmujac decyzje i
      rozwazajac ich skutki pamietac o tym ze jestem Twoim dzieckiem. Pamietac o
      Twoich naukach, starac sie nie chodzic na skroty lecz zadac pytanie: co Ty,
      Panie, chcialbys abym uczynila? Co Ty uczynilbys w takiej sytuacji, a przeciez
      byles czlowiekiem i zaznales wszelkich ludzkich lekow i niepewnosci.
      Tak czesto w rzeczach zwyklych nie potrafimy dostrzec Ciebie, a przeciez Syn
      Czlowieczy jadl i pil. Pozwol mi doswiadczac na co dzien, w zwyklych codziennych
      sytuacjach, Twej obecnosci, pomoz, abym nie probowala odrzucac niezwyklosci w
      rzeczach zwyklych, badz przy mnie.

      PS Akurat w tych wersetach rozbieznosc tlumaczenia miedzy tysiaclatka (ktora
      cytuje za internetem i linkiem od Ismy w czytaniach) a posiadana przeze mnie
      brytyjka jest duza. Poniewaz przygotowywalam sie do rozwazan korzystajac z
      brytyjki wiec z niej tez pochodzi cytat u gory rozwazan. Mam nadzieje ze nie
      wprowadzilam nikogo w blad
      Magda
      • mabrulki Re: rozwazanie 09.12.05, 09:09
        Maadzik,dziękuję Ci za to rozważanie.
        Nic nie dodam,bo napisałaś wszystko,co dzisiejszego poranka przemawia do mnie
        szczególnie.
    • isma Re: czytania 9 XII 09.12.05, 11:42
      "stałby sie twoj pokoj jak rzeka"

      Skoro wiem, ze moja rzeka ma w Bogu zrodlo, i wiem, gdzie go szukac, nie
      zabladze. Nurt raz niesie wolniej, raz gwaltownie uderza w brzegi, czasem rzeka
      niknie pod ziemia - ale gdy poczatek jest pewny, cel takze wydaje sie mozliwy
      do osiagniecia.

      Jesli woda mojej wiary jest zywa, zasila niewiednace drzewa na rzecznych
      brzegach. Zyje owocnie.

      Ale gdy dopuszcze do zanieczyszczenia nurtu, jesli umkne w rozlewiska, jesli
      swoimi czlowieczymi silami postawie tame, odgradzajac sie od zrodla - moje imie
      moze byc wymazane z Bozej mapy...


      PS. Maadzik, dziekuje za Twoje rozwazanie. Czasem jestesmy podobni do
      przymawiających rownieśnikom dzieci wink)). A tlumaczenie nie ma znaczenia
      (Marzek pewnie gdzies ma linka do brytyjki w sieci, jak by byla na przyszlsoc
      potrzebna).
    • mader1 Re: czytania 9 XII 09.12.05, 16:29
      Lecz w prawie Pańskim upodobał sobie
      i rozmyśla nad nim dniem i nocą.
      On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
      które wydaje owoc w swoim czasie.
      Liście jego nie więdną,*

      Wiecie co ? Czasem myślę sobie, że jakaś tępa jestem... tyle dostaję... może
      nie mam niekiedy cierpliwości czekać do "swojego czasu".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka