Dodaj do ulubionych

powołanie bycia świeckim

28.10.06, 16:20
Byłam dzisiaj na spotkaniu. Nieważne, jakim ... W każdym razie był
zaproszony był jezuita Adam Szulz. Mówił o powołaniu bycia świeckim.
Pewnie nie uda mi się wszystkigo przekazać, ale chociaż trochę smile
Parę cytatów, które udało mi się (także dla Was smile zanotować.

Mówił o tym, że jest potrzeba świadomego podjęcia powołania bycia
świeckim.
Świeccy przemieniają świat od wewnątrz. Każde działanie czysto ludzkie
może stać się misją apostolską świeckich.
Często wydaje się, że apostolstwem świeckich jest to, co wnoszą oni
w działanie parafii. Ale nie dostrzega się tego, co dają poza prafią,
co jest dużo ważniejsze. To trzeba dostrzec! Życie parafialne ma być
wsparciem do dawania świadectwa w świecie, a nie celem.
Świeccy nie są dodatkiem w Kościele, ale są na pierwszej linii frontu.
Duchowni są po to, aby wspierać świeckich. To świeccy są pionierami
głoszenia Dobrej Nowiny.
Przez pierwsze 250 lat było najlepiej. Wszyscy byli wiernymi, świętymi,
wszyscy byli równi. To była normalna atomosfera. Potem o śweckich mówiło
się, kim nie są i czego im nie wolno robić w Kościele. Aż do Soboru
Watyk. II. I dopiero sobór na nowo odkrył powołanie świeckich.
Świeccy niestety ciągle nie odkrywają powołania do bycia świeckimi.
A jest to wielki powołanie. Jest to bardzo konkretna łaska, dana od
Boga, której nie wolno nam zmarnować.
Codziennie setki, tysiące świeckich zmagają się w walce ze złem. Na
zewnątrz ich życie jest spokojne, ale w środku to jest walka. Albo
wygra dobro, albo zło.
Jezus Chrystus poprzez życie w Nazarecie, będąc cieślą (jeden z gorszych
zawodów wówczas) pokazał nam to powołanie. Bóg dzień po dniu sprzątał,
pomagał ojcu, sam pracował. Realizuje wolę Ojca i przez to zbawia świat.
Przez dwadzieścia parę lat Bóg żyje jak każdy człowiek, po cichu. Przez
to codzienne życie przemienia świat od wewnątrz.
Codzienne życie, gotoeanie, sprzątanie, jest mało ciekawe, mało szpanerskie,
niemedialne. Ale jest święte, jeśli robi się to w jednosći z Bogiem.
Musisz zawierzyć, że w codzienności jest Bóg (w spoktaniach ze znajomymi,
pracownikami, w gotowaniu).
Najważniejsze jest pełnienie woli Boga.
Czasami będą uniesienia, czasami nie będzie żadnych(!)
Z czasem to pełnienie woli Boga (takie normalne życie, ale jednak w
jednosći z Bogiem, pełniąc Jego wolę) będzie owocowało przemianami. Z
czasem zaczyna czuć się sercem tak jak Chrystus. Na zewnątrz niekoniecznie,
ale wewnątrz wszystko się zmienia, zaczyna się w ten sposób przemieniać
świat.
Bóg przez naszą codzienność będzie wprowadzał dobro, nawet nie będziemy
wiedzieli, jak wiele tego dobra.
Nie mamy żyć świętym spokojem, ale mamy toczyć walkę, będąc wiernymi
Bogu.

Potem było o sumieniu, jak jest ważne... Ale to może na inny wątek smile

I jeszcze:
Każdy dobry czy (gotowanie obiadu), oczyszczony w Chrystusie, będzie
trwał na wieki. Zło się rozsypie.

Dzięki temu będziemy szczęśliwi na ziemi, ale nie tylko tutaj. Będziemy
szczęśliwi przez miliony, miliony lat. O to się toczy bój.

Uwierzcie, ze jesteście cenni dla Boga. Od wewnątrz możecie
wszystko. Uszanujcie to. Pozwólcie, aby Bóg przez Was promieniował.
-------------

To tyle realacji. Czekam na dyskusję smile Mogłam coś przeoczyć, pomylić.
Wybaczcie i ...czytajcie między wierszami smile
Obserwuj wątek
    • mama_kasia Re: powołanie bycia świeckim 28.10.06, 16:21
      Miało być trochę. Teraz, po wklejeniu widzę, że jest tego dużo crying(
      Ale może dacie radę przeczytać...
    • kulinka3 Re: powołanie bycia świeckim 28.10.06, 17:03
      Jeszcze wcześniej ( 1928r.) o powołaniu świeckich przypominał Pan Bóg
      św.Josemarii Escrivie.Jego teksty stały się inspiracją dokumentów soborowych
      dotyczących powołania do świętości osób świeckich.
      Cieszę się,że coraz bardziej w kościele podnoszony jest głos,że świecki nie jest
      "gorszą" kategorią.
      Chrystus przez 30 lat prowadził normalne życie rodzinne i zawodowe.My prowadząc
      nasze domy, pracujac poza domem, mając rodzinę możemy uświęcić wszystko, co
      codziennie mamy w rękach.
    • samboraga Re: powołanie bycia świeckim 30.10.06, 22:06
      nie mam poczucia apostolstwa, nie czuję 'poowłania bycia świeckim'

      > Często wydaje się, że apostolstwem świeckich jest to, co wnoszą oni
      > w działanie parafii. Ale nie dostrzega się tego, co dają poza prafią,
      > co jest dużo ważniejsze. To trzeba dostrzec! Życie parafialne ma być
      > wsparciem do dawania świadectwa w świecie, a nie celem.

      to ciekawe, też mi się tak wydawało, że apostolstwo świeckich to włączanie się w
      pracę parafii...

      Przez
      > to codzienne życie przemienia świat od wewnątrz.

      traktuję to raczej jako moją osobistą 'sprawę z Bogiem', może niesłusznie...

      MAmo KAsiu, napisz o tym sumieniusmile w innym wątku może byćwink
      • mama_kasia Re: powołanie bycia świeckim 31.10.06, 08:42
        No właśnie. Też tak do końca nie miałam poczucia tego apostolstwa
        w świecie.

        Tak mnie to ruszyło, że wczoraj z miłością wysprzątałam całe mieszkanie smile
        A zadziałało tak, że mój syn wieczorem przed kąpielą poukładał
        swoje ubrania w kosteczkę. Mówił, że tak ładnie posporzątałam w łazience.
        I tak jakoś głupio było porozrzucać wink)))
        • samboraga Re: powołanie bycia świeckim 31.10.06, 13:37
          A zadziałało tak, że mój syn wieczorem przed kąpielą poukładał
          > swoje ubrania w kosteczkę. Mówił, że tak ładnie posporzątałam w łazience.
          > I tak jakoś głupio było porozrzucać wink)))

          smile))
    • mader1 Re: powołanie bycia świeckim 30.10.06, 23:44
      Dziękuję Ci bardzo. To jest... szalenie ważne w naszym codziennym życiu. W
      takim kraju, jak Polska, gdzie do bycia katolikiem przyznaje się większość,
      może się to gdzieś zagubić

      Życie parafialne ma być
      > wsparciem do dawania świadectwa w świecie, a nie celem.
      > Świeccy nie są dodatkiem w Kościele, ale są na pierwszej linii frontu.
      tak naprawdę wiele rozmów, wiele znajomości jest toczonych i zawieranych " przy
      okazji" róznych dzialań w życiu. To co robimy, mowimy, jak wyglądamy, jest
      szalenie ważne.

      > Bóg przez naszą codzienność będzie wprowadzał dobro, nawet nie będziemy
      > wiedzieli, jak wiele tego dobra.

      Mam nadzieję, że czasem mam w tym swój niewielki udział. oby kiedyś przewyższył
      to, co "spaprałam" .
    • aka21 Re: powołanie bycia świeckim 31.10.06, 14:03
      Świeccy niestety ciągle nie odkrywają powołania do bycia świeckimi.
      > A jest to wielki powołanie. Jest to bardzo konkretna łaska, dana od
      > Boga, której nie wolno nam zmarnować.
      > Codziennie setki, tysiące świeckich zmagają się w walce ze złem. Na
      > zewnątrz ich życie jest spokojne, ale w środku to jest walka. Albo
      > wygra dobro, albo zło.
      Najważniejsze jest pełnienie woli Boga.
      > Czasami będą uniesienia, czasami nie będzie żadnych(!)
      > Z czasem to pełnienie woli Boga (takie normalne życie, ale jednak w
      > jednosći z Bogiem, pełniąc Jego wolę) będzie owocowało przemianami.

      Dla mnie ważne jest to, ze powołanie jest łaską, że na tej drodze nie jestem
      sama, choć chyba częściej jest bez uniesieńsmile Jednak to życie w jedności z
      Bogiem nabiera kolorów, jest niby takie samo, a jednak bardziej, zdecydowanie
      bardziej radosne.
    • kulinka3 Re: powołanie bycia świeckim 31.10.06, 18:09
      Dla mnie powołanie do świętości to właśnie powołanie osoby świeckiej.Osoby dla
      której nie cela klasztorna, ale ulica jest miejscem, gdzie woła Chrystus.Jest to
      powołanie piękne i bezkresne, szalenie bogate. Być w każdej sekundzie światłem i
      solą dla swojej rodziny,bliskich, przyjaciół, w miejscu pracy,dla nieznajomych i
      być w tym bardzo normalnym.
      Dobrze rozeznawać co mam każdego dnia do zrobienia, robić to dobrze, by nie
      wstydzić się przed Bogiem,że po łebkach ,że niedokładnie, nie odkładać na
      póżniej rzeczy trudniejszych, nie narzekać,potrafić rezygnować z własnych planów
      z uśmiechem.Być dla innych i widzieć w ludziach dusze.
      I jeszcze tysiące rzeczy, które czynią te powołanie czymś zupełnie fantastycznym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka