Dodaj do ulubionych

o przebaczeniu

17.02.07, 00:20
co to jest, Waszym zdaniem, przebaczenie? Według mnie to nie taka oczywista
sprawa. Jest taka osoba w moim życiu, która rzadko ze mną rozmawia(i vice
wersa) a jeśli już - to ZAWSZE kończy się to tak, że doznaję od niej ogromnej
przykrości (żeby nie powiedzieć krzywdy). Ja to pamiętam , chodzę ze swoim
smutkiem, który jest tu skutkiem tejże sytuacji. Nie mam ochoty rozmawiać z
tą osobą (mimo,że widujemy się na co dzień). Nie czuję nienawiści, ani nawet
złości. Czuję żal. Sklonna nawet jestem pomóc w czymś tej osobie jeśli jest
taka potrzeba. To co? Wybaczyłam? Czy nie, jeśli dalej czuję żal?
Obserwuj wątek
    • stokrootka40 Re: o przebaczeniu 17.02.07, 07:16
      żal to żal, najważniejsze, że nie masz złości. Moim zdaniem mieścisz się w
      kategorii przebaczenia, jak najbardziej.
    • dorotkak Re: o przebaczeniu 19.02.07, 19:03
      myślę, ze po prostu jest Ci przykro z powodu tych realcji
      w moim zyciu też jest "taka" osoba
      wiem, że tej sytuacji pomogłaby zupełnie szczera rozmowa bo albo by ją oczysciła
      albo bym juz nigdy wiecej z tą osoba sie nie zobaczyła. Za bardzo boję się tego
      drugiego, więc nie podejmuje tej rozmowy, wiem, że pewnie źle robięsad
      może Tobie uda się uleczyć ta sytuacje - daj znać!
    • mader1 Re: o przebaczeniu 19.02.07, 19:11
      żal czy strach jest niekiedy reakcją obronną organizmu. Ja mam tendencję do
      zapominania i szybko skracam dystans w bezpośrednich relacjach - jeżeli stają
      się one osobiste. Nie potrafię " uważać , co powinnam powiedzieć " wink, jeżeli
      już mówię.
      Czasem taki strach - u mnie zdecydowanie strach, nie żal - powoduje, że nie
      zbliżam się ponownie.
      Są osoby w moim życiu , na które jest to jedyny sposób, by mnie nie raniły.
      Natomiast nie żywię do nich złych uczuć, nie życzę im źle, gdy sobie przypomnę,
      modlę się za nie.
    • barbie-torun Re: o przebaczeniu 21.02.07, 14:27
      łatwiej przebaczyć a trudniej zapomnieć
      przykrości, żale, krzywdy doznane bardziej bolą
      niż przemoc fizyczna sad
      jeden klaps, czy raz zapiecze silnie i na tym koniec
      jedno wyzwisko, szyderstwo boli miesiącami
    • samboraga Re: o przebaczeniu 22.02.07, 21:54
      ja też mam taką osobęsad((
      zacytuję Ci to, co mi pomogło ogarnąć tę całą sytuację, może się przyda...

      "Jakże możliwa jest zatem miłość z naszej strony? Jest możliwa jako miłość
      nadziei. Ufamy, że wróg zmieni się i nasza miłość będzie możliwa. Z naszą
      miłością stajemy zatem wobec samego Boga"
      "Doświadczenie doznanej wrogości podważa często w człowieku podstawową wiarę w
      sprawiedliość, w dobro, w miłość, czyli ostatecznie wiarę w człowieka jako
      człowieka. Trzeba w tym widzieć wielką pokusę zwątpienia. Przede wszystkim
      zwątpienia w dobro w człowieku, w tajemnicę złożonego w nas Bożego dobra, o
      którym świadczy sumienie. pokusa chce zredukować człowieka do tego, co
      zewnętrzne i co często jest wynikiem zraneinia czy to przez brak miłości,
      zakceptowania, czy przez niesprawiedliwość, złość innych, czy przez włąsną
      wybujałą ambicję, pychę, czy po prostu głupotę. Przebaczenie w takim przypadku
      stanowi wyraz wiary w to, że w człowieku jest głębia, której być może on sam nie
      rozpoznaje, ale to właśnie ona jest prawdą, a nie to wszystko, co w
      ostateczności stanowi maskę w grze, jaka toczy się między ludźmi. Kiedy
      przyjedzie chwila śmierci, maska opadnie i pozostanie to, co jest prawdą:
      człowiek wezwany przez Boga, człwowiek-ty wobec Boga-Ja. "Coś uczynił?" Właśnei
      wówczas temu człowiekowi potrzebne będzie nasze przebaczenie. Teraz może nim
      gardzić. Wówczas ta jego obecna pogarda będzie dawno minioną farsą. Pozostanie
      potrzeba otrzymania i przyjęcia przebaczenia."
      o. W. Zatorski OSB "Przebaczenie"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka