Dodaj do ulubionych

przygotować na zło?

09.05.07, 11:48
wątek polekturowywink
czytałam książkę o wychowaniu, autorem jest ksiądz
jeden z rodziałów mówi o tym, że za mało otwieramy dzieciom oczy na zło, że,
koncetrujemy się na wskazywaniu dobra i na tym poprzestajemy, a zło,
mechanizmy zła, są widoczne już w szkole podstawowej
przesłanie jest takie - uczulać dzieci na zło a zwłaszcza na mechanizmy zła,
jak zło zastawia na nie sieci, a potem uczyć dzieci napełniać serce Bożą mocą
co o tym sądzicie? mi jakoś brzmi to złowrogo, zwłaszcza te mechanizmy zła, bo
o złym zachowaniu syna czy kolegów (i wywołanym tym cierpieniu) rozmawiamy i
to często
dodam, że przykład z książki był raczej ogólny i stereotypowy: licealista na
imprezie się upił, a rodzice zdziwieni, że to 'ich' dziecko tak

Obserwuj wątek
    • isma Re: przygotować na zło? 09.05.07, 12:01
      Grrrr...
      Mam tak jak Ty, Samborago. Na zaobserwowane in vivo zlo reaguje i nazywam po
      imieniu. Ale poki co nie dopuszcze, zeby mialo stac sie przedmiotem dzieciecych
      dociekan wink)). W swoim czasie i tak M. zapewne sama te dociekania podjemie.

      Moze ksiezyna sie jakos nieprecyzyjnie wyrazil - no bo oczywiste jest, ze
      kompletne "zamykanie oczu" na zlo jest bledem wychowawczym, ale zeby je tematem
      wychowywania czynic, to, mysle, gruba przesada.
      • minerwamcg Re: przygotować na zło? 09.05.07, 13:17
        Tak i nie. Z jednej strony na pewno nie będę pięciolatkowi czytać do poduszki
        książki "Zbrodnie hitlerowskie na dzieciach i młodzieży polskiej" (nam czytano
        w drugiej klasie, na lekcjach - do tej pory śnią mi się po nocach obozy
        koncentracyjne), z drugiej - pierwszego września powiem, że kiedyś była wojna i
        działy się rzeczy straszne.
        Z jednej strony nie będę plastycznie opowiadać o gimnazjalistach, którzy
        zgwałcili koleżankę - z drugiej, powiem, co trzeba robić, żeby samemu nie paść
        ofiarą i jak obronić kogoś innego.
        Z jednej strony nie będę straszyć wszechobecnym i wszechsprytnym szatanem - z
        drugiej powiem, jaki sposób myślenia i postępowania prowadzi prostą drogą do
        współpracy z nim.
        -
        Osoby mrowie a mrowie
        • basia313 Re: przygotować na zło? 12.05.07, 16:37
          minerwamcg napisała:

          > jednej strony nie będę straszyć wszechobecnym i wszechsprytnym szatanem - z
          > drugiej powiem, jaki sposób myślenia i postępowania prowadzi prostą drogą do
          > współpracy z nim.
          > -
          > Osoby mrowie a mrowie

          NO wlasnie ja kiedys mniej wiecej podobnie zrobilam, ale jednak zle to wyszlo,
          bo corka zaczela wszedzie( a zwlaszcza w ciemnosciach) widziec szatana. Miala
          wtedy moze siedem czy osiem lat i zaluje, ze jej o tym powiedzialam. I nie
          pomagaly wtedy nawet slowa o aniolach strozach ani o tym, ze Pan Jezus jest
          najsilniejszy i nikt ponad Nim.
          Wlasnie dlatego, o tym zle mysle trzeba mowic bardzo ostroznie i to w
          odpowiedniejszym wieku.
      • samboraga Re: przygotować na zło? 09.05.07, 16:04
        > Moze ksiezyna sie jakos nieprecyzyjnie wyrazil - no bo oczywiste jest, ze
        > kompletne "zamykanie oczu" na zlo jest bledem wychowawczym, ale zeby je tematem
        > wychowywania czynic, to, mysle, gruba przesada.

        ks. Edward Staniek "Ewangelia w rękach wychowawcy"
        na początku rozdziału jest o tym, że zło jest dlatego silne, bo zorganizowane,
        systemowe i dlatego dzieciom należy ukazywać mechanizmy zła
        tak przynajmniej to zrozumiałam
        a sama książka ciekawa i wartościowa
        • mamalgosia Re: przygotować na zło? 09.05.07, 17:39
          Lubię Stańka. A poznałam go przypadkiem (ale przecież nie ma przypadków,
          prawda?).
          • samboraga Re: przygotować na zło? 09.05.07, 22:07
            > Lubię Stańka. A poznałam go przypadkiem (ale przecież nie ma przypadków,
            > prawda?).

            ja też lubię, tzn. czytać, znam z różnych internetowych rozważań, rekolekcji
            i ta książka tez fajna
        • mader1 Re: przygotować na zło? 09.05.07, 19:19
          > na początku rozdziału jest o tym, że zło jest dlatego silne, bo zorganizowane,
          > systemowe i dlatego dzieciom należy ukazywać mechanizmy zła
          > tak przynajmniej to zrozumiałam

          I on ma rację. Na przykład pedofilia w internecie. Oglądałam kiedyś program na
          ten temat. Przeraził mnie. Głupotą byłoby nie przestrzec dziecka przed takimi
          działaniami.
          Ale z drugiej strony... trzeba to robić bardzo ostrożnie. Można je tak
          przestraszyć, że będzie bało się żyć. Nie może być zbyt naiwne i ufne - tylko,
          że to nie może z kolei zmienić się w totalne zamknięcie, pesymizm,
          strach.Otwartość, skłonność do ryzykownych czynów, fantazja, szczypta
          szaleństwa - oni mają do tego prawo.
          To bardzo trudno wyważyć, bo każde dziecko ma inną wrażliwość.Ja staram się
          przestrzec przed oczywistymi zagrożeniami, wiedząc , że wszystkiego i tak nie
          przewidzę.
          • a_weasley Re: przygotować na zło? 09.05.07, 23:06
            mader1 napisała:

            > Na przykład pedofilia w internecie. Oglądałam kiedyś program na
            > ten temat. Przeraził mnie. Głupotą byłoby nie przestrzec dziecka przed takimi
            > działaniami.

            Aczkolwiek nie należy wpadać w paranoję. Pedofile są kozłem ofiarnym, przelewa
            się na nich wszystkie zakazane kulturowo negatywne emocje w stosunku do
            pozostałych osób o upodobaniach seksualnych innych niż te najbardziej
            rozpowszechnione.
    • a_weasley Western, czyli mit świata prostych wartości 09.05.07, 13:43
      "Już przestrzelili bluzę Przenajświętszej Matuchnie,
      Wkurzył się Święty Józef i jak z kolta nie gruchnie!
      [...]
      A Jezusek wesoły rzekł, całując Mamuńcię:
      Miłujcie nieprzyjacioły, ale wpierw im dosuńcie!"
      (A.Waligórski, "Kolęda")

      Doskonale wiem, że Dziki Zachód, jaki znamy z klasycznych westernów, to jest mit
      i utopia. Nietypowa utopia, bo jest w niej miejsce na zło, ale ono w końcu
      przegrywa (chociaż Dobrzy Faceci też ponoszą straty, a uważny obserwator
      zauważy, jak niewiele brakowało, żeby Źli Faceci zatriumfowali). Zło czasem się
      zeźliło z powodu trudności życiowych, czasem nawet budzi współczucie, ale na
      dzień dzisiejszy jest Złem i trzeba je wytępić.
      Seks pokazywano z daleka, a okrucieństwo symbolicznie (przynajmniej jak na
      dzisiejsze standardy).
      Pożytecznie, a nawet bardzo pożytecznie prezentować dzieciom świat, w którym
      mężczyźni są prawdziwymi mężczyznami, kobiety prawdziwymi kobietami, bandyci
      prawdziwymi bandytami, a konie prawdziwymi końmi.
      • minerwamcg :))))) 09.05.07, 14:20
        > a konie prawdziwymi końmi.

        Prawie jak te, które w pewnej kreskówce śpiewają kiwając łbami do taktu:

        Trzeba tępić zło, trzeba tępić zło,
        Żeby więcej nie było, nie było, nie było go,
        Trzeba tępić zło, trzeba tępić zło,
        Żeby więcej nie było go!
      • mamamonika Re: Western, czyli mit świata prostych wartości 10.05.07, 11:22
        Tylko ten świat jest nieprawdziwy jak cholera...
        Nie znoszę westernów za ckliwość, zakłamywanie rzeczywistości i łopatologię.
        Chociaż niektóre się przyjemnie ogląda.
        Tak jak nie znoszę starych filmów wojennych, gdzie wojna to przygoda, prawdziwi
        mężczyźni w środku bitwy są odprasowani i ogoleni, kobiety zawsze wdzięczne i
        uprzejme dla wybawicieli i zawsze częstują ich obiadkiem z 5 dań, ci
        wykształceni conajmniej na poziomie uniweryteckim, umierają zazwyczaj ci źli (i
        mają zeza jak strzelają). Durnota do sześcianu
        • a_weasley Re: Western, czyli mit świata prostych wartości 10.05.07, 16:51
          mamamonika napisała:

          > Tylko ten świat jest nieprawdziwy jak cholera...

          A niech sobie będzie. Wolę nieprawdziwe westerny od prawdziwych dzienników
          telewizyjnych.

          > Nie znoszę westernów za ckliwość, zakłamywanie rzeczywistości i łopatologię.

          Ja je akurat bardzo lubię, ale tu nie rozmawiamy o tym, co kto lubi, tylko o
          przygotowywaniu dziecka na zło.

          Co do filmów wojennych, przyjmij moje wyrazy współczucia w związku z pechem,
          który sprawił, że oglądałaś wyłącznie filmy drugo- i dalejrzędne.
          • mamamonika Re: Western, czyli mit świata prostych wartości 10.05.07, 17:54
            Poprosze w takim razie o określenie produkcji, które uważasz za pierwszorzędne
            • a_weasley Re: Western, czyli mit świata prostych wartości 10.05.07, 22:41
              mamamonika napisała:

              > Poprosze w takim razie o określenie produkcji, które uważasz za pierwszorzędne

              Równie dobrze mógłbym ja zażądać analizy poszczególnych filmów wojennych pod
              kątem Twojego zgeneralizowanego zarzutu, by na tej podstawie zająć się
              zasadnością bądź niezasadnością dokonanej przez Ciebie generalizacji. Nie
              uczyniłem tego - i niniejszym nie czynię również - z premedytacją, a nie przez
              przeoczenie, bo to nie jest forum filmowe.
              • mamamonika Re: Western, czyli mit świata prostych wartości 10.05.07, 23:36
                He, he wink)
                Ale ja poproszę tylko o jeden stary głęboki i nie kretyński wojenny film. Bez
                analizy krytyka godnej wink))
                • a_weasley Re: Western, czyli mit świata prostych wartości 11.05.07, 13:24
                  mamamonika napisała:

                  > He, he wink)
                  > Ale ja poproszę tylko o jeden stary głęboki i nie kretyński wojenny film. Bez
                  > analizy krytyka godnej wink))

                  To nie jest forum filmowe, powtarzam. Jeżeli wymienię tytuł, który mi się w tej
                  chwili ciśnie na usta, to jedno z dwojga: albo ten film widziałaś, albo nie.
                  Jeżeli nie, to nie jest tak źle. Jeżeli tak, to jedno z dwojga: albo podzielisz
                  moje zdanie, albo nie. Jeżeli tak, to nie jest tak źle. Jeżeli nie, to zaraz
                  będziemy tu mieli dyskusję o konkretnym filmie, nijak się nie mającą do tematu
                  tego wątku. Ani nawet do przydatności klasycznych filmów wojennych w wychowaniu
                  dzieci (skądinąd MSZ większej niż w przypadku filmów współczesnych z ich
                  porażającą dosłownością w prezentowaniu flaków i mózgów).
                  • mamamonika Re: Western, czyli mit świata prostych wartości 11.05.07, 18:53
                    To ja poproszę na priva.
                    Co do współczesnych filmów - nastolatek który obejrzy taki nawet Helikopter w
                    ogniu czy Szeregowca Ryana nie pomyśli, że wojna to miód. Nie przepadam za
                    sztucznymi flaczkami na ekranie, ale potępiany przez ciebie naturalizm wiele
                    rzeczy odarł ze zbędnej mitologii i lukru.
                    Trochę nam się zrobiło OT, ale jeszcze w temacie. Pokazywania przemocy dla
                    przemocy nie znoszę. Ale pokazanie skutków zła, poruszanie trudnych tematów,
                    czasami nawet gra na emocjach mogą przynieść i dobro.
                    Na przykład - wręcz do bólu eksploatuje się temat przemocy domowej, ale więcej
                    przypadków jest wykrywanych, bo ludzie już nie uważają, że "to sprawa
                    rodzinna".Mniej już można sprzedać patriotyczno-wolnościowego kitu, bo widać,
                    że wojna jest o ropę. Itepe.
                    • a_weasley Re: Western, czyli mit świata prostych wartości 12.05.07, 03:12
                      mamamonika napisała:

                      > Co do współczesnych filmów - nastolatek który obejrzy taki nawet Helikopter w
                      > ogniu czy Szeregowca Ryana nie pomyśli, że wojna to miód.

                      Ale czy myśmy rozmawiali o nastolatkach, czy o dzieciach?
                      O ile można się spierać, czy mit jest potężniejszy niż historia, o tyle co do
                      tego, że jest nośniejszy wychowawczo, nie mam wątpliwości.

                      > Mniej już można sprzedać patriotyczno-wolnościowego kitu, bo widać,
                      > że wojna jest o ropę.

                      Pomyliłaś fora. Do rzucania politycznymi sloganami służy forum "Wiadomości".
                      • mamamonika Re: Western, czyli mit świata prostych wartości 12.05.07, 12:53
                        Mader wywaliła moja odpowiedź, nie wiem, czy przeczytałeś, czy nie. Niniejszym
                        kończę tą dyskusję
    • kulinka3 Re: przygotować na zło? 09.05.07, 13:47
      Jakoś specjalnie nie będę uwrażliwiać( w sensie specjalnej pogadanki).Przy
      okazji jednak różnych wydarzeń rozmawiamy o tym,że ludzie czynią źle lub mogą
      wybrać zło i myślę,że tak jest normalnie. Nie da się dziecka przygotować na zło,
      samo go ono jakoś tam podanie i nie ma na to rady, a i cierpienia z tego powodu
      nie da się uniknąć.Opowiadanie zaś,co może się wydarzyć, bez konkretnego
      kontekstu, tak abstrakcyjnie i bez związku z życiem dziecka może go tylko
      wystraszyć.
      Oczywiście trzeba przestrzegać i to w miarę upływu lat coraz bardziej
      konkretnie, niestety.
    • mamalgosia Re: przygotować na zło? 09.05.07, 17:38
      Ale co znaczy: zło? Wszelkie odstępstwo? Metodyczne działanie? Brak dobra?
      To ja przyznam, że mnie to przekonuje: trzeba mówić o tym. Oczywiście,
      nie "tylko", ale "też". Na przykład tłukę do głowy Starszemu, że gdyby go ktoś
      zaczepił na ulicy... itd (sam jeszcze nigdzie nie chodzi, ale dmucham na
      zimne) - mówię mu, co mu ktoś ewentualnie może powiedzieć - że zaprowadzi go do
      mamusi, że mu da słodycze, itp - to przecież nic innego jak ukazywanie pewnego
      mechanizmu zła. Tłumaczyłam też mu kwestię manipulacji w reklamach (np
      telewizyjnych).
      Wydaje mi się, że jest to dzielenie się pewną wiedzą. Uczę go innych rzeczy, to
      uczę i tej - skoro to wiem (przypadkiem coś wiemsmile ).
    • isma Re: przygotować na zło? 14.05.07, 11:29
      Lineczka taka:
      www.mateusz.pl/wam/zd/50-skowronek.htm
      • mama_kasia Re: przygotować na zło? 14.05.07, 13:25
        To jeszcze jedna smile "O szukaniu diabła we wszystkich rzeczach"
        www.mateusz.pl/wam/zd/45-blaza.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka