mamamonika 29.05.07, 21:45 Następny efekt pewnej wirtualnej wizyty ) Na ile jesteście samodzielni w swoich poszukiwaniach i rozważaniach? Boicie się samodzielnego myslenia, które na kocie łby i manowce prowadzi? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mader1 Re: Samodzielność 29.05.07, 22:50 Zaskoczyłaś mnie )), wydaje mi się, że każdy uważa, że samodzielny jest - nawet jak to nieprawda. Nie, nie boję się myślenia. Tak jestem już zindoktrynowana )), że jak czasem pomyślę to mi już nie zaszkodzi ))) Ale serio... nie, nie boję się. Odpowiedz Link
zuzanna56 Re: Samodzielność 29.05.07, 22:59 Hm, chyba nawet wiem kogo odwiedziłaś. Nie boję się samodzielnie myśleć. Chyba nawet za często mam własne zdanie i buntuję się. Odpowiedz Link
pszczolamaja Re: Samodzielność 29.05.07, 23:55 Hm...Właśnie czytam "Idż za Barankiem". Autor pisze, że rozważania i poszukiwania są absolutnie konieczne, natomiast zanim się w nie zagłębimy, proponuje modlitwę z prośbą o oświecenie, prowadzenie nas w tej drodze. Uzasadnia to w ten sposób, iż umysł, będąc stworzony przez Boga, dojdzie do Prawdy, jeśli mu się na to pozwoli. Jak to się ma do samodzielności? Nie potrzebuję w ramach samodzielności zapuszczać się samotnie "w ciemną dolinę". Są kwestie, w których raz na zawsze ustalił coś Ktoś Większy niż ja sama. Wszystkie inne chętnie rozważam, dyskutuję, i staram się zachować otwartość, na wypadek, gdybym się jednak myliła Odpowiedz Link
mama_kasia Re: Samodzielność 30.05.07, 08:09 >Są kwestie, w których raz na zawsze ustalił coś Ktoś Większy niż ja >sama. Wszystkie inne chętnie rozważam, dyskutuję, i staram się >zachować otwartość, na wypadek, gdybym się jednak myliła To jest bliska mi postawa Odpowiedz Link
mamamonika Re: Samodzielność 30.05.07, 08:34 Tak jak pisałam - to pytanie jest efektem pewnej wycieczki w miejsce, gdzie samodzielność jest wysoce podejrzana i jest klinicznym objawem zmiany denominacji (oczywiscie nie mam najmniejszego zamiaru obrazić Protestatntów, ale oni chyba w tym momencie raczej poczuli się dowartościowani )) Odpowiedz Link
mamamonika Re: Samodzielność 30.05.07, 08:37 Oczywiście powyższe twierdzenie dotyczy tylko u wybranych osób "tam". Zdecydowanie. Nie wiedzących o co chodzi proszę o wybaczenie )) i juz nie będę, bo temat sam w sobie ciekawy chyba. Bo samodzielność bez ograniczeń kusi, żeby sobie urabiać doktryne pod swoje potrzeby. I to jest prawda. Ale mam nadzieje, że my nie jesteśmy samodzielni ... z lenistwa ;-P Odpowiedz Link
maadzik3 Re: Samodzielność 30.05.07, 09:58 Raczej sie nie boje, a poza tym jest to nieeliminowalne)) Jezeli cos jest dla mnie wazne - mysle o tym, rozwazam, zastanawiam sie. I bardzo kiepsko przyjmuje wszelkie rzeczy jako podane odgornie, zawsze lubie przemyslec i przedyskutowac. Sprawy wiary tez. Czasem boje sie swoich mysli, wtedy sie modle wiecej. Niemniej odpowiedzialnosc przed Bogiem jest indywidualna, to kazdemu z nas dano talenty i gdy przyjdzie nam zdac relacje co z nimi zrobilismy nie bedzie mozna powolac sie na kogos trzeciego... Jestem dosc samodzielna wiec w mysleniu, choc czesto szukam slow teologow, czasem pytam pastora i... mysle o tym co mi powiedzial lub co przeczytalam)) Magda Odpowiedz Link