Dodaj do ulubionych

czy myslalyscie kiedys o duchowej adopcji

27.06.07, 11:54
jakiegos dziecka z misji, tj chodzi o placenie za szkole tego dziecka, kontakt
z nim. Znam rodziny, ktore w to weszly i chwala sobie kontakt z tym dzieckiem.
Wczoraj z M postanowilismy sie w tej sprawie rozejrzec. Znalazlam jedna strone
na ten temat:
www.sma.pl/moyo/projekt.html
czy znacie moze jeszcze jakies inne organizacje, wiarygodne, przez ktore taki
kontakt mozna byloby nawiazac
Obserwuj wątek
    • agrescik_75 Adopcja na odległość......... WATOTO 27.06.07, 12:49
      Ja mam córeczke w Kamerunie i synka w Rwandzie smile

      Na razie pooglądaj sobie stronkę Fundacji "Dzieci Afryki - Watoto":
      www.dzieciafryki.org/
      Nie znam innych fundacji i oraganizacji, ale tę bardzo polecam (m.in. bardzo
      sprawne działanie, bardzo uczciwa - bardzo szczegółowe rozliczenie kazdego
      wpłacanego grosza)

      Tu jeszcze mozna poczytać zapis czatu z Pania Magda Słodzinką (prezes Fundacji):
      chat.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1177342108&dzi=&katg=1163097623
      Wieczorem napiszę więcej, bo teraz nie mam czasu, ale jesli masz od razu jakies
      pytania to napisz - od razu wtedy odpowiem smile


    • imbirka Re: czy myslalyscie kiedys o duchowej adopcji 27.06.07, 14:08
      Ja mam przybraną siostrę stąd:
      www.jeevodaya.org/
      Ośrodek bardzo prężnie działa, osoby wspierające są na bieżąco informowane o
      jego działalności i o dzieciach.
    • alex05012000 Re: czy myslalyscie kiedys o duchowej adopcji 27.06.07, 14:44
      nie, to znaczy czytałam o tym , ale zdecydowanie wolę pomagać polskim dzieciom,
      z których wiele żyje w biedzie... nie widzę powodu aby szukać aż tak daleko,
      skoro koło nas jest wielu potrzebujących ...
      • ese1 Re: czy myslalyscie kiedys o duchowej adopcji 27.06.07, 14:46
        alex05012000 napisała:

        > nie, to znaczy czytałam o tym , ale zdecydowanie wolę pomagać polskim dzieciom,
        >
        > z których wiele żyje w biedzie...

        a co dokladnie robisz?
        • isma Re: czy myslalyscie kiedys o duchowej adopcji 27.06.07, 15:07
          Mysle, ze Alex niezbyt zrecznie sie bedzie chwalic. Ale robi, np. przekazujac
          potrzebujacym odziez czy wspomagajac finansowo.
          A o co dokladnie chodzilo w tym pytaniu?
          • ese1 Re: czy myslalyscie kiedys o duchowej adopcji 27.06.07, 17:29
            isma napisała:

            > Mysle, ze Alex niezbyt zrecznie sie bedzie chwalic. Ale robi, np. przekazujac
            > potrzebujacym odziez czy wspomagajac finansowo.
            > A o co dokladnie chodzilo w tym pytaniu?

            to bardzo ladnie. Mi chodzilo glownie o to, ze oprocz Pajacyka czy organizacji
            ogolnonarodowych typu Swiateczna Orkiestra, czy czasami organizacji
            charytatywnych ciezko znalezc cos wiarygodnego, gdie mozna konkretnie z czyms
            dzialac. Poza tym sa to akcje dorywcze w ktorych zawsze staralam sie brac
            udzial. A chodzilo mi dokladnie tez o to, ze z opinia taka jak Alex spotkalam
            sie wiele razy z tym, ze wypowiadali ja ludzie, ktorzy w tym kierunku nic nie
            czynili. Tj usprawiedliwiali sie, ze nie beda pomagac dzieciom w Afryce, bo
            nasze gloduja, ale nic nie robili aby nie glodowaly
            • mader1 Re: czy myslalyscie kiedys o duchowej adopcji 27.06.07, 19:30
              Z pewnoscią są tacy, ale to akurat nie Alex smile
              Doskonale wie, jak dotrzeć do potrzebujacych i jak się z nimi zaprzyjażnić, a
              nie tylko wysłać im paczkę.
              Zakładamy tu raczej prawdomówność i dobrą wolę rozmówców.
      • agrescik_75 Re: czy myslalyscie kiedys o duchowej adopcji 27.06.07, 15:37
        alex05012000 napisała:
        > z których wiele żyje w biedzie... nie widzę powodu aby szukać aż tak daleko,
        > skoro koło nas jest wielu potrzebujących ...

        Oczywiście Twoje prawo, ale......... nalezy tez pamiętac o tym wszystkim czego
        my doświadczalismy przez całe lata i pomocy która otrzymywalismy od bogatszych
        od nas w najtrudniejszych czasach. Pomocy, której tez nie musielismy dostawać,
        bo nie ma na świecie kraju w którym nie ma biednych. Biedni sa wszędzie, nawet
        tam gdzie pamuje największy dobrobyt. W zasadzie żyjąc nawet w tym najwiekszym
        dobrobycie moznaby powiedziec że nie będzie się pomagac nikomu z daleka, bo u
        nas tez sa biedni.
        Pomaganie tym biedniejszym pozwala choć troche zasypać przepaść (która niestety
        coraz bardziej sie pogłebia) miedzy niewielką grupą bogaczy (do których -
        patrząc z perspektywy całego świata - zalicza się tez i Polska) a tymi
        najbiedniejszymi.

    • imbirka Re: czy myslalyscie kiedys o duchowej adopcji 27.06.07, 15:05
      Bardzo ciekawy program stypendialny w Polsce prowadzi Wspólnota Chleb Zycia (s.
      M. Chmielewskiej):
      chlebzycia.org.pl/fundacja/programy/podaruj-mi-szkole/
      • agrescik_75 Wspólnota Chleb Życia s. Chmielewskiej 27.06.07, 15:41
        Jak ktos ma chwile czasu to polecam do posłuchania wykład s. Małgorzaty
        Chmielewskiej, który miał miejsce u nas w klasztorze, a w którym mówi m.in. o
        Wspólnocie "Chleb Życia" i pomocy biednym (warto):
        www.szkolawiary.dominikanie.pl/krakow/archiwum.htm
        (wykład z 3 marca - czwarty od góry)
    • mader1 Re: czy myslalyscie kiedys o duchowej adopcji 27.06.07, 15:49
      Szkoła córki ma swojego kolegę. Znaleźli go jeszcze prościej - ich pani od
      francuskiego " przywiozła " im go, gdy przez rok pracowała jako wolontariuszka.
      W przyszłym roku będziemy go gościć, wiedzą o każdym jego kroku smile Oglądają
      listy i zdjęcia, piszą do niego i razem są mu w stanie sporo zapewnić wink))
      W przedszkolu u njamłoszego też rozpoczęto taką adopcję. Jeszcz mało wiemy o
      podopiecznych, bo ona krótko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka