Dodaj do ulubionych

14 marca, piątek-czytania

14.03.08, 07:30
(Jr 20,10-13)
Tak, słyszałem oszczerstwo wielu: Trwoga dokoła! Donieście, donieśmy
na niego! Wszyscy zaprzyjaźnieni ze mną wypatrują mojego upadku:
Może on da się zwieść, tak że go zwyciężymy i wywrzemy swą pomstę na
nim! Ale Pan jest przy mnie jako potężny mocarz; dlatego moi
prześladowcy ustaną i nie zwyciężą. Będą bardzo zawstydzeni swoją
porażką, okryci wieczną i niezapomnianą hańbą. Panie Zastępów, Ty,
który doświadczasz sprawiedliwego, patrzysz na nerki i serce,
dozwól, bym zobaczył Twoją pomstę nad nimi. Tobie bowiem powierzyłem
swą sprawę. Śpiewajcie Panu, wysławiajcie Pana! Uratował bowiem
życie ubogiego z ręki złoczyńców.

(Ps 18,2-7)
REFREN: Pana wzywałem i On mnie wysłuchał

Miłuję Cię, Panie, mocy moja,
Panie, opoko moja i twierdzo, mój wybawicielu.
Boże, skalo moja, na którą się chronię,
tarczo moja, mocy zbawienia mego i moja obrono.

Wzywam Pana, godnego chwały,
i wyzwolony będę od moich nieprzyjaciół.
Ogarnęły mnie fale śmierci
i zatrwożyły odmęty niosące zagładę,
opętały mnie pęta otchłani, schwyciły mnie sidła śmierci.

Wzywałem Pana w moim utrapieniu,
wołałem do mojego Boga
i głos mój usłyszał ze świątyni swojej,
dotarł mój krzyk do Jego uszu.

(J 6,63b.68b)
Słowa Twoje, Panie, są duchem i życiem, Ty masz słowa życia
wiecznego.

(J 10,31-42)
Żydzi porwali kamienie, aby Jezusa ukamienować. Odpowiedział im
Jezus: Ukazałem wam wiele dobrych czynów pochodzących od Ojca. Za
który z tych czynów chcecie Mnie ukamienować? Odpowiedzieli Mu
Żydzi: Nie chcemy Cię kamienować za dobry czyn, ale za bluźnierstwo,
za to, że Ty będąc człowiekiem uważasz siebie za Boga. Odpowiedział
im Jezus: Czyż nie napisano w waszym Prawie: Ja rzekłem: Bogami
jesteście? Jeżeli /Pismo/ nazywa bogami tych, do których skierowano
słowo Boże - a Pisma nie można odrzucić to jakżeż wy o Tym, którego
Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: Bluźnisz, dlatego że
powiedziałem: Jestem Synem Bożym? Jeżeli nie dokonuję dzieł mojego
Ojca, to Mi nie wierzcie. Jeżeli jednak dokonuję, to choćbyście Mnie
nie wierzyli, wierzcie moim dziełom, abyście poznali i wiedzieli, że
Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu. I znowu starali się Go pojmać, ale
On uszedł z ich rąk. I powtórnie udał się za Jordan, na miejsce,
gdzie Jan poprzednio udzielał chrztu, i tam przebywał. Wielu
przybyło do Niego, mówiąc, iż Jan wprawdzie nie uczynił żadnego
znaku, ale że wszystko, co Jan o Nim powiedział, było prawdą. I
wielu tam w Niego uwierzyło.



Obserwuj wątek
    • aka21 Re: 14 marca, piątek-czytania 14.03.08, 08:23
      Jeremiasz miał trudne zadanie.Po wewnętrznym zmaganiu zgodził się
      przyjąć misję powierzoną mu od Boga. Jego nauczanie było jak kubeł
      zimnej wody na głowę, nie budził sympati, odwrócili się od niego
      nawet przyjaciele...
      Ale on jak już zaufał to został wierny Panu, pomimo zwątpień i
      trudów. Uderza mnie ta wiara: Ty,
      > który doświadczasz sprawiedliwego, patrzysz na nerki i serce,
      dozwól, bym zobaczył Twoją pomstę nad nimi.
      Ta świadomość, że Bóg przenika i zna nie tylko jego życie, ale i
      duszę! Ta wewnętrzna zgoda na siebie z wszystkimi niedomaganiami i
      zawierzenie Bogu. Ja tak nie potrafię... Łapię się, że nawet sama
      przed sobą chcę coś ukryć, odwrócić na drugą stronę, by było mniej
      brudne, mniej dołujące, usprawiedliwiam się, a co dopiero przed
      Bogiem....choć z drugiej strony wiem, że On wszystko wie... Chyba
      wciąż nie potrafię przyjąć prawdy o sobie...

      Tobie Boże powierzam swoją sprawę! Chcę się radować, bo w Twych
      ramionach nie zginę! Boże pomóż mi zachować wewnętrzny pokój przy
      poznawaniu siebie, bym nie uciekała, ale w Twojej obecności szła do
      przodu! Proszę o dobre przygotowanie do sakramentu pojednania.
      Proszę byś pomógł mi otworzyć moje serce na Twoją miłość i
      miłosierdzie. Tak bardzo tego pragnę, ale się wzbraniam. To trochę
      tak jak małe dziecko, które bardzo chce skoczyć, lecz się boi.
      Czasem wystarczy wystarczy dodać mu otuchy, czasem podać palec,
      czasem dwie ręce, a czasem znieść. Rodzic wie jakie sa jego
      możliwości. Panie Ty wiesz czego mnie potrzeba...
      • ese1 wierzyc latwiej 14.03.08, 08:46
        wprawdzie z wiara.pl, ale dokladne te same pytania mi sie nasuwaja, kiedy czytam
        dzisiejsze slowo, czy tez Pasje - zastanawiam sie gdzie ja bym wtedy byla..

        Czasami zastanawiam się, komu jest łatwiej uwierzyć w Jezusa – mnie, dziś, ponad
        dwa tysiące lat temu po tym, jak chodził po ziemi, czy tamtym ludziom, którzy
        mieli możliwość spotkać Go, słuchać, rozmawiać z Nim, widzieć znaki, które czynił.

        Wydawałoby się, że nie ma większego ułatwienia dla wiary, jak bezpośrednie,
        osobiste spotkanie Jezusa. A mnie ogarnia niepewność, a nawet pewna obawa.
        Próbuję sobie wyobrazić, gdzie wówczas byłoby moje miejsce. I nie mam pewności,
        że po stronie tych, którzy przyjęli wiarę w Jezusa – Bożego Syna. To wymagałoby
        przecież ogromnej odwagi.

        Dzisiaj buduję moją wiarę na świadectwie tysięcy ludzi, którzy uwierzyli w
        Chrystusa zarówno wtedy, gdy chodził po ziemi, jak i w następnych stuleciach.
        Moja decyzja wiary nie jest aż tak dramatyczna, jak decyzja tych, którzy z ust
        samego Chrystusa słyszeli „Jeżeli nie dokonuję dzieł mojego Ojca, to Mi nie
        wierzcie. Jeżeli jednak dokonuję, to choćbyście Mnie nie wierzyli, wierzci
    • mader1 Re: 14 marca, piątek-czytania 14.03.08, 09:21
      > Żydzi porwali kamienie, aby Jezusa ukamienować.

      A mógł łatwiej żyć... otoczyć się ludźmi, którzy Go lubią, którzy są
      Mu oddani. Dyktowac im mądre Słowa i słuchac zachwytów...

      Odpowiedzieli Mu
      > Żydzi: Nie chcemy Cię kamienować za dobry czyn, ale za
      bluźnierstwo,
      > za to, że Ty będąc człowiekiem uważasz siebie za Boga.

      Tłumaczący, odrzucany, poniewierany... GdzieS Ty się Panie włóczył...
    • mama_kasia Re: 14 marca, piątek-czytania 14.03.08, 10:40
      Czy oni nie znali proroctw? Czy nie chcieli zastanowić się
      nad nimi i choć przez chwilę porównać ich z Jezusem?
      ...Dużo wiem; czasami za dużo. ...Wiem, że potrzeba tak mało.
      ...Czytam teraz autobiografię księdza Twardowskiego. Nigdy nie
      był mi bliski. Nie przepadałam za jego wierszami. A teraz, jak
      czytam jego myśli, to jakbym swoje czytał smile ...choć nie
      wszystkie wink ...Ale te o wielkiej małej wierze - tak.
      I o zadziwieniu nad światem, nad ludźmi, o doświadczeniu
      Boga z dzieł jego.

      Jeżeli jednak dokonuję, to choćbyście Mnie
      > nie wierzyli, wierzcie moim dziełom, abyście poznali i wiedzieli, że
      > Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka