26.08.05, 13:04
Czy uważacie że osoba dorosła (i to nie 18 a 22/23 latka) powinna być
kontrolowana przez matkę? czy to już zaborczość itd? i wtrynianie się do jej
życia osobistego itd... a z drugirj strony dziwne próby odmłodzenia samej
siebie ( ze strony matki) i totalne nie przyjmowanie do siebie tego, że może
już niedługo córka założy własną rodzinę, albo po prostu się wyprowadzi na
swoje...
Obserwuj wątek
    • verdana Re: KONTROLA 26.08.05, 14:42
      Zdecydowanie nie powinna, no chyba ze np. pełnoletnie dziecko jest narkomanem
      (tu kontrola jest potrzebna niezaleznie od wieku). Tylko wszystko zalezy, co
      oznacza kontrola i wtrynianie się. Jak pytam córkę o której wróci - to jest to
      kontrola? Czy jeszcze nie? Dla mnie nie - męża tez pytam. Natomiast powiedzenie
      córce - masz być do 12 - to już dla mnie jest wtrynianie się niewątpliwe.
      A jesli chodzi o 22 latkę, to powinna zamiast narzekać stanąć na głowie i się
      usamodzielnić ( to zdanie osoby, do której matka dzwoni codziennie pytajac "Co
      dzisiaj robisz" i nie pozwala nigdzie ruszyć się bez komórki. A jestem osobą
      mającą pełnoletnie dziecii, hmmm). Jak łatwo udzielac innym rad...
      • llidkao Re: KONTROLA 26.08.05, 15:05
        Jak pytasz córkę, o której wróci - to nie jest kontrola. Kontrola jest wtedy,
        kiedy sprawdzasz, o której był rzeczywisty powrót. Zgadzam sie też z Tobą, że
        narzucanie godziny powrotu dorosłemu to wtrynianie się, moim zdaniem
        denerwujące i prowokujące bunt. Ogólne "co dzisiaj robisz" rzucone ot tak, by
        mi nie przeszkadzało, natomiast telefonowanie na komórkę do młodego z
        pytaniem "co TERAZ robisz" (jak jest u moich znajomych)to juz, za
        przeproszeniem, upierdliwość. Taki wiek 22/23 lata to już dorosłość. Nie mówię:
        pełna dojrzałość. Ale jak taki młody ma dojrzeć, kiedy stale wskazuje mu się
        każdy krok? Musi sobie troche boki poobijać.
    • megxx Re: KONTROLA 26.08.05, 23:16
      Czasem trudno dorosłym zauważyć, że ich własne dzieci już dorosły.

      Chciałabym by moje dzieci mówiły-wrócę wtedy a wtedy lub jestem mniej więcej
      tam a tam, to zapewne ułatwiłoby i mnie i im życie. Zwłaszcza do czasu, gdy to
      ja ich utrzymuje, gotuję, mieszkają u mnie itd. Czy opanują tą sztukę na
      trwałe? Nie wiem.

      A ciekawe jak działałoby na rodziców: wychodzisz i mówisz idę tu i tu, wrócę o
      tej i o tej ( i dotrzymać słowa), myślę, że to najszybciej by ich wyleczyło.
      Chyba, że ta kontrola polega na czymś innym-zabranianiu wychodzenia, czy coś
      podobnego. Napisz więcej. Może są inne powody ich kontroli.
    • ilumina Re: KONTROLA 27.08.05, 18:21
      Jeden 22latek jest rozsądny i można mu zaufać a innego trzeba kontrolować i
      już.Gdyby moja Mama nie kontrolowała i - tak, tak - nie przypilnowała brata,
      nie skończyłby studiów. Takim był facetem, powiedzmy, niestabilnym w swoich
      przedsięwzięciach. Dzisiaj jest Mamie szczerze wdzięczny, że kiedys trzymała
      rękę na pulsie.
      I brat wcale nie został maminsynkiem czy jakimś życiowym niedorajdą.Z wiekiem,
      stał się odpowiedzialny. I całkiem w porządku.
      Nie da się więc jednoznacznie odpowiedzieć, że kontrola jest zła.
    • nekokoneko Re: KONTROLA 29.08.05, 15:27
      hm..to ja jestem tą 22 latką. mówię o której wrócę i gdzie będę. jak
      wyjeżdżałam na wakacje to matka stwierdziła, że nie wie czy mi pozwolić!!!( a
      jechałam ze 25 km od domu). ponadto kontroluje kiedy się kładę spać, jak już
      jest jej zdaniem za późno to się "czepia" krzyczy itd...to samo dotyczy kompa.
      Pyta skąd mam taką spódnice, a taką bluzkę, ile kasy mi zostało z wypłaty, na
      co wydałam itd.
      studiuję na 2 kierunkach i dorabiam- nie stać mnie na własne M. często w domu
      jestem dopiero po 21...
      achj no i oczywiście pyta, czy jestem pewna ze mnie moj facet nie zdradza- i to
      teraz w wakacje, kiedy spedzam z nim 3/4 dnia...
      kurna, nie wiem, czy ja jestem nienormalna, czy jak...
      • megxx Re: KONTROLA 31.08.05, 20:42
        No to musisz zacząć szkolenie mamy....
        Mój syn szkoli mnie...smile ciągle mówi, nie pytaj, jestem dorosły, dlaczego
        chcesz wiedzieć...a ja niewiele pytam a on dopiero ma 18,5smile znaczy 19 latwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka